|
Cholera, nie mogę się powstrzymać od wypowiedzi w temacie o którym sam tak dużo myślę;] Sorry, że tak dużo ale jak komuś się nie chce czytać to nie zmuszam:P To są tylko moje osobiste przemyślenia...
Ja zwykłem wszystko wyjaśniać sobie jak się da, od zawsze. Z natury jestem bardzo ciekawskim osobnikiem, wszystko muszę sam wiedzieć i rozumieć. Moje zainteresowania? Fizyka, nowoczesne technologie i temu podobne. Czyli wszystko co da sie racjonalnie wyjaśnić, a skoro taki ciekawski jestem to i oobe myślałem mnóstwo cały czas biorąc pod uwagę wszystkie naukowe mądrości z książek wzięte :P Według mnie to jest tak: my w oobe nic nie widzimy, znaczy się to co widzimy jest wytworem naszego ja, umysłu bądź jaźni. Zastanawialiście się kiedyś co zobaczyłby w oobe ktoś kto nigdy nie miał wzroku? Ślepy od zawsze? Podpowiem wam - nic. My w poza tylko wiemy, i odczuwamy emocjonalnie, nic więcej. Widzenie jest odczuciem zmysłowym, tak jak słyszenie, dotyk itp. Może ktoś pomyśli: "W oobe ślepy zacznie wreszcie widzieć!". Jaaasne... a gdyby człowiek nie wykształcił sobie zmysłu wzroku? Szansa na to że istnieją obce cywilizacje poza ziemią są ogromne. I nie wiemy jakie zmysły tam posiadają. Jeśli nie mają tam odpowiedniego natężenia światła w przedziale od 400nm do 800nm to na pewno nie odczuwają fal w ten sam sposób co my i oobe będą odczuwać na swój sposób. To samo tyczy się zwierząt (jeśli potrafią wyjść oczywiście), taki nietoperz zobaczy wszystko w ultra falach a pies w kolorach czarno białych. Więc skąd te barwne obrazy w obbe? My sami je tworzymy. Fakt, iż wiele osób na początku wyjść nie posiada wzroku zdaje to potwierdzać. Każdy z nas jest przyzwyczajony do tego że widzimy. Jeśli w poza ustaniecie w pokoju i 'wyczujecie' swoimi 'oobe zmysłami' że tam leży butelka to sami ten obraz stworzycie, będzie on połączeniem tego co już wiecie i informacji które aktualnie do was napływają. Wy dowiecie się że tam jest butelka a nie jak wygląda, bo wygląda inaczej w rentgenie, inaczej falach radiowych i inaczej świetle widzialnym, a jeszcze inaczej w falach nie będących elektromagnetycznymi. A w oobe możecie tylko _wiedzieć_ i _czuć_, reszta to wasze własne twory. Im jesteście w tym lepsi tym więcej szczegółów wychwycicie i obraz będzie bliższy realnemu. Oczywiście, zawsze w procesie powstawania obrazu bierze udział pamięć z sf... więc 'zobaczyć' obcy nam Saturn jest trudniej niż swój dobrze znany pokój, łatwiej także jest obejrzeć coś o czym dużo wiemy mimo iż nie widzieliśmy tego w realu, np. piramidy niż coś kompletnie obcego. Ale zawsze coś się dowiedzieć możemy;] To samo tyczy się reszty zmysłów.
Na koniec małe pytanie: Co zobaczyłby oobe-podróżnik w czarnej dziurze? Ona nie wypuszcza światła, więc nawet jeśli by stał do niej placami będąc blisko niej "zobaczył by" czerń? Czyli by oślepł:P
Napisałbym jeszcze sporo ale jak patrzę ile już jest...
niestety odpowiedź wyszła tylko do ostatnich postów a nie do całości;/ trudno:p
|