|
  |
Oobe A Ld, tutaj się kłócimy. |
|
|
MetaPsyche
|
28.10.2007 - 19:28
|
Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703

|
jest zjawiskiem, podczas którego poruszamy się po OSPUO, więc nie przyczepiając się do źle sformuowanego zdania, uważam że Marcin181 ma racje ;) UPDATE: CYTAT Monroe pisal ze w OBE ma wzrok (a raczej czuje otoczenie) 360 stopni do okola , czyli ze widzi przed siebie na boki i do tylu.
Ja w LD widze do przodu tylko. Mysle , ze to jest jakas wskazowka jak mozna rozpoznac LD od OBE. Wzrok 360 stopni pojawił mi się kiedyś w LD niezamierzenie w skutek tego że chciałem oderwać się od ziemi (polatać). Trzeba by spróbować wywołać takie widzenie w sposób zamierzony podczas LD - jestem ciekawy efektów.
|
|
|
|
|
|
Artur_flyer
|
28.10.2007 - 20:07
|
Guests

|
Ejo diabełki, nie znudziły się już wam te dywagacje na temat czy obe to ld? Który to już temat o tym zagadnieniu? Uuu, trochę już tego było.
Dobra ja to widzę tak, z resztą Darek powtarzał to już ze 100 razy (patrz Autowywiad z Darkiem hehe), po prostu są różne poziomy dostrojenia.
Po co nazywać komplikować.
Dajmy sobie z tym spokój
DOŚWIADCZAJMY
|
|
|
|
|
|
suwak
|
28.10.2007 - 20:35
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 360
Dołączył: 28.07.2007
Skąd: Pruszków
Nr użytkownika: 1634

|
CYTAT(MetaVirus @ 28.10.2007 - 15:03)  xec - pomysł genialny, ale wątpię żeby ktoś kto jest niewidomy interesował się (praktykował) OOBE. (...) Robert Bruce w "Traktacie o projekcji astralnej" pisze o niewidomych... Zobaczcie sami: " (...) Uwaga: Nie musisz wizualizować sobie RĄK, tzn. widzieć lub wyobrażać sobie, że je widzisz. To jest CAŁKOWICIE dotykowe, NIE wizualne. Musisz po prostu być w stanie udawać, że CZUJESZ, jak one coś robią, tak jakbyś odgrywał jakiś prosty ruch w swoim umyśle.
Odkryłem tę technikę dla niewidomych ludzi. Niewidomi WCALE nie potrafią wizualizować, jeśli byli niewidomi od urodzenia, ale mają bardzo rozbudowane poczucie świadomości ciała. Większość widzących ludzi także ma duże problemy z wizualizacją wszelkiego rodzaju, a wszystkie techniki projekcji zależą w dużej mierze od wizualizacji. Skoro tak jest, to odkryłem technikę projekcji, w której wizualizacja NIE jest potrzebna, aby wywrzeć nacisk na ciele astralnym, by się oddzieliło. Okazało się, że jest dużo łatwiejsza i bardziej skuteczna niż inne metody oparte na wizualizacji, więc odrzuciłem je ze względu na tą prostą metodę dotyku.
Uwaga: Niewidomi nie są niewidomi w postaci astralnej. Ciało astralne nie posiada żadnych organów, jest tylko punktem świadomości. Ciało astralne, którego jesteś świadom podczas projekcji, to tylko wytwór możliwości twórczych twojego podświadomego umysłu."
|
|
|
|
|
|
xec
|
28.10.2007 - 22:08
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 94
Dołączył: 12.09.2007
Skąd: JO92EV
Nr użytkownika: 2050

|
CYTAT Xec pewnie widza tak samo jak my. "widziec" to za duzo powiedzianie. Jak snimy czy mamy LD to chyba nie myslicie ze "patrzymy oczami". Dusza wlasciwie to chyba nie do konca mnie zrozumiales. Chodzilo mi o to ze poza cialem (czy to w obe czy ld czy nawet marzeniach) umysl jakby proboje udawac ze widzi dla twojej wygody. Ty wiesz jak wyglada drzewko, samochodzik i domek dokladnie bo je widziles oczami - twoim podstawowym narzedziem _wzroku_ a niewidomy jesli nie widzi od urodzenia to moze sie tylko domyslac jak co wyglada i zupelnie inaczej to "widziec"... A dodam jeszcze taki przyklad: Wyjdziesz z cielska w swoim pokoju i twoja podswiadomosc prawie identycznie go odtworzy z bardzo drobnymi roznicami powstalymi na skutek jakichs tam spiec w podswiadomosci i zamiast misia na fotelu znajdzie sie gola baba, dokladosc wziela sie wlasnie z tego ze swoj pokuj widzisz codziennie... Jak przylecisz do mnie to Twoja podswiadomosc rowniez Ci wykreuje moj pokuj ale w zasadzie nie bedzie sie wogole zgadzam ze stanem faktycznym dlatego ze mojego pokoju nie widziales nigdy na oczy (doslownie na oczy) ;) Oczywiscie to sa moje tylko gdybania, bo bezwarunkowej pewnosci to chyba nawet monroe nie mial ;)
|
|
|
|
|
|
plantator
|
28.10.2007 - 23:53
|
Guests

|
O na wersję, że ld = oobe w ospuo, to się zgodzę - z tym 360 stopni, to obstawiałbym bardziej, iż widok "przestawia" się niepostrzeżenie gdzie chcemy - nie doświadczyłem, ale znowu mój racjonalizm mi mówi, że nie jesteśmy w stanie ogarnąć widzenia 360 stopni bo nie wiedzielibyśmy w którym kierunku się udać i zlokalizować własnego położenia. Dlatego 360view byłby do ewentualnego głębokiego zbadania, czy to faktycznie to.
A co do reszty, to się już nie wypowiem, bo mi się nie chce, idę pograć.
P.S. Ale gdyby obe było "realne" tzn nie tworzone przez nas samych, to obawiam się, że istniała by możliwość realnego udowodnienia istnienia świata astralnego, jeśli obe znane jest od tysięcy lat a nie zostało jeszcze potwierdzone, to raczej realność zjawiska jest po prostu nielogiczna. Każde twierdzenie znajduje prędzej czy później swój dowód - a zobaczcie ile już rzeczy niezwykłych udowodniono możliwość cofnięcia się w czasie, antymaterii, telepatii - a pewnych rzeczy jak lewitacja, prekognicja, psychokineza, czy w końcu obe - nie udowodniono, nikt nie wie jak udowodnić coś, co pozornie opiera się tylko na przesłankach "śpiących ludzi", a przecież, gdyby astral jako pewien wymiar, inny stan skupienia, czy plan energetyczny istniał naprawdę, to przecież już powinien być odkryty.
To tyle - narazionko.
P.S. Dziś mądry plantator został pouczony na uczelni, że jeśli Jasiu ma głowę i głowę mu odrąbiemy, to Jasiu umrze, jednak Jasiu żyje, a więc nie zaszedł proces odrąbania głowy - zajebiste xD
|
|
|
|
|
|
plantator
|
29.10.2007 - 00:35
|
Guests

|
Tak, owszem - z samolotu się śmiano, blablabla - ale udowodniono, obe jakoś nikt nie wie jak - co to aż tak tajemnicza tajemnica?? Aż takich tajemniczo tajemniczych tajemnic niedoodgadnięcia, to niestety nie ma haha - poza jedną, jak powstał wszechświat i co było nim powstał i co było nim powstało to z czego powstał wszechświat, etc
Jest coś, co można doznawać, jest pewien "świat", rzeczywistość, w którą można się udać - i to nie jedna, nie 10, nie 1000 osób a pewnie tysiące na świecie, albo może dziesiątki tysięcy tego doświadczają?? Więc dlaczego to takie nie do udowodnienia? Dlaczego nikt jeszcze nie udowodnił, gdzie był, czemu nie można tego potwierdzić jakoś labolatoryjnie w wielokrotnej próbie i powtarzalnych warunkach - badano może jakie partie mózgu mają wzmożoną aktywność podczas obe a jakie podczas ld?? To prosty eksperyment - ogólnodostępna aparatura:
tomografia komputerowa, rezonans, czy jakieś kabelki do sutków i jedziemy - 100 prób z obe w identycznych warunkach i równolegle 100 prób na innej grupie z ld i porównać - no jeśli w 70-90% wyników będzie identycznych, tj. jeśli te same obszary mózgu mają wzmożoną aktywność i przy obe i przy ld, to wiadomo jednoznacznie, że obe jest tożsame z ld - banał nie? I już wiadomo, czy można to badać dalej...
|
|
|
|
|
|

|
 |
|