|
To mój pierwszy post, więc proszę o wyrozumiałość jeżeli nieopatrznie bym coś spieprzył.
Nigdy nie doświadczyłem OOBE, a LD tylko parę razy. Jednak zawsze interesowały mnie tego typu sprawy i przez pewien czas pracowałem nad sobą medytując, wyciszając się i ćwicząc zapamiętywanie snów.
Po niedługim okresie czasu miałem taki oto sen:
Biegłem z innymi ciemnymi korytarzami, coś jakby kanały ściekowe, w których mieszkały żółwie ninja;] Mrok, czerwona cegła, inni. Wszyscy biegliśmy w jednym kierunku choć często z różnych miejsc. Pamiętam korytarz w kształcie litery T. Będąc tam zobaczyłem wilka, który przebiegł korytarzem prostopadłym do tego w którym się znajdowałem. Wybiegł z prawej strony i biegł prosto, czyli dla mnie w lewo (co jak sądzę miało wskazać mi drogę). Następnie pamiętam, że dotarłem do miejsca docelowego jakim było przestronne pomieszczenie, hala, lecz wszystko jakby w kanałach, w podziemiach. Tam stało już sporo osób, równo w szeregach i ja wbiegając trafiłem jakby idealnie w moje miejsce tworząc kolejny szereg. Pomiędzy nami kroczyło dwoje dojrzałych wiekowo ludzi ubranych w jasne (białe, kremowe, wełniane habity), Kobieta i Mężczyzna. Następnie pamiętam jak Kobieta pojawiła się przede mną i powiedziała "ostatni raz był w piątek". Wyglądała na 55 - 60 lat, siwe włosy. Ale w pewnym momencie widziałem tylko jej poważną twarz i niesamowicie błękitne oko.
Obudziłem się spocony, z szybkim i płytkim oddechem, podwyższone tętno... Zrozumiałem, że to jeszcze nie jest mój czas. Dziś nie mam lęku przed nocą, daję się jej otulać.
|