Umrzeć We śnie |
|
|
Noble
|
26.04.2010 - 13:25
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 546
Dołączył: 13.08.2006
Skąd: astral
Nr użytkownika: 3

|
Mi zdarzało się wiele razy umierać we śnie. Efekty były różne. Niezbyt przyjemne uczucie towarzyszy zaraz po śmierci. Coś jak adrenalina z ogromną dezorientacją, uczucie lekkości, ciepła, unoszenia się. W większości przypadków odzyskiwałem świadomość i miałem ld. Niekiedy wybudzałem się fizycznie. To samo dzieje się gdy świadomie popełniałem samobójstwo w OBE. Te same doznania.
|
|
|
|
|
|
Kimkolwiek
|
27.04.2010 - 00:16
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 199
Dołączył: 18.03.2010
Nr użytkownika: 7839

|
Ha to ja miałem taki sen, że zbudziłem się w grobie, krypcie czy cokolwiek to było... Jednakże nie był to wbrew pozorom koszmar. Dookoła mnie było pełno mieszkańców (umarlaków) tejże krypty, którzy przywitali mnie ciepło piwem, ale gdy wypiłem piwo uświadomiłem sobie, że jestem zgniły i widać mi kości (taki zombie), bo płyn wypłynął ze mnie w różnych miejscach... Później po oficjalnym przywitaniu "nowego" zombie, moja nieumarła ekipa zorganizowała imprezę powitalną na moją cześć xD, no i przez połowę snu graliśmy w karty, piliśmy alkohol (niektórzy z umarlaków pili kwas z akumulatorów dla popisu), paliliśmy cygara. Każdy chciał się przede mną popisać, więc wyczyniali różne sztuczki (makabryczne) ze swoimi zgniłymi wnętrznościami (daruje sobie opis, choć mnie to nie rusza)... Po imprezie wyszliśmy na cmentarz postraszyć ludzi, ale okazało się, że o tej porze raczej nie ma żadnej "żywej duszy" w pobliżu, więc wraz z ekipą zombie dołączyłem do imprezy duchów, ogólnie przednia zabawa. Duchy miały niezłą labę na grobach pośród smętnych starych dębów, jednak miały problem z piciem z wiadomych przyczyn. Temu wszystkiemu towarzyszył przeraźliwy, złowrogi mrok, jednak to ja byłem postrachem więc klimat dla mnie był WSPANIAŁY. Ogólnie muszę przyznać, że ten sen był o śmierci ale świetnie się w nim bawiłem, najbardziej podobały mi się zabawy wnętrznościami i nocne wypady na cmentarz... xD.
|
|
|
|
|
|
Crow'u
|
03.05.2010 - 04:24
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 32
Dołączył: 27.11.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7529

|
Miałem, nie raz... na początku było dziwnie, potem to stawało się przyjemne. Nie wiem ale jakoś dzięki temu nie boję się już śmierci jak dawniej.
Sny ze śmiercią, które pamiętam: 1. Byłem w osiedlowym małym sklepiku na zakupach na śniadanie. Nagle usłyszałem dziwny dźwięk, obróciłem się za siebie spojrzałem za okno, i zobaczyłem potężną wiązkę z ION CANNON (command&conquer:P) bijącą z nieba na ziemie. Po chwili fala uderzeniowa sprzątnęła wszystko. Przez chwilę widziałem jak wszystko się prześwietlało, a potem zapanowała pustka, czerń i spokój.
2. Byłem w jakimś lesie, na mokradłach czy polanie. Wokół mnie było kilkoro ludzi. Jeden do mnie podszedł i meczetą odciął mi głowę/poderżnął gardło. Blackout. Znów jestem na polanie, podchodzi jeden człowiek po czym strzela do mnie z pistoletu prosto w głowę. Blackout, spokój. Egzekucja jakaś :)
3. Stałem na ulicy obok jakiegoś kościoła. Drzwi się otwierają i wielki wir ognia zaczął się wylewać na zewnątrz, wciągając wszystko do środka - mnie również. Jakaś apokalipsa.
4. Byłem w jakieś bazie niemieckiej podczas 2 wojny światowej. Już miałem uciec, ale skontrolował nas patrol. Po chwili rozmowy koleś wyciągnął pistolet i strzelił mi w głowę. Blackout, spokój, pobudka.
|
|
|
|
|
|
Bartmaster
|
09.05.2010 - 07:17
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 8
Dołączył: 19.03.2010
Nr użytkownika: 7846

|
Mi śnił się całkiem normalny sen, aż nagle nad niebem przeleciały dwa Liberatory, potem eksplozja nuklearna, błysk i fala mnie sprzątnęła, potem panowało uczucie błogiego spokoju.
|
|
|
|
|
|
Yybcia
|
09.05.2010 - 08:59
|
OBE Maniak 96
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 137
Dołączył: 15.07.2007
Skąd: Nederlands
Nr użytkownika: 1535

|
No właśnie wszystkie uczucie które doznałam po tamtej "śmierci" przeplatają się mocno z odczuciami Mefika , Amrasa , Noble i Bartmastera . Śniło mi się że wszyscy czekali na coś, chyba właśnie na tą śmierć i kilka chwil potem coś błysnęło, dziwny pusty dźwięk(echo) i ogromna fala zbliżająca się w naszą stronę. Jedni się modlili inni żegnali z rodzinami,a ja stałam pewna i rozluźniona, że jeżeli zginiemy to będzie początek czegoś cudownego. Ale im dłużej ta fala się zbliżała tym bardziej dziwnie się czułam, a miałam mętlik myślowy, czy to na pewno już? I bum, cała fala nas ogarnęła, poczułam obezwładnienie ciała, jakbym w ogóle go nie miałam ale jeszcze czułam. Osunęłam się na Ziemię. Czerń , błoga pustka. Wiedziałam że trzeba czekać, że na tym się nie kończy, czułam że istnieję.I blask, nieoślepiający blask pięknego białego światła, widzę kolory, wszystko takie przyjemne, ktoś mi towarzyszy a raczej towarzyszą. Wiruję w tym wszystkim zdezorientowana ale zarazem bez jakiś wielkich emocji. Widziałam chyba obrazy albo to były załamania tego światła.Bynajmniej nie mogłam ich zidentyfikować. Wszystko było takie.... takie spokojne. Sen przypomniał mi się w trymiga gdy ujrzałam scenę (z Gladiatora-który to już raz :D ) jak cesarza Marka Aureliusza ,zabija, dusi jego własny syn Kommodus. Szybko sięgnęłam po długopis i zanotowałam wszystko w kajecie. Doświadczenie- niesamowite ! Ja chcę jeszcze raz! :)
|
|
|
|
|
|
Bartmaster
|
09.05.2010 - 18:24
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 8
Dołączył: 19.03.2010
Nr użytkownika: 7846

|
Ja na chwilkę odbiegnę od tematu, bo Yybcia poruszyła temat, że tak powiem, słów-kluczy. Często właśnie mam takie sytuacje, że miałem sen ale nie pamiętam o czym był. Wtedy musi paść słowo-klucz. Tzn. miałem sen o wojnie, potem by go sobie przypomnieć muszę powiedzieć słowo powiązane z nią. Polecam ten sposób, jak ktoś nie może sobie przypomnieć snu.
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
11.05.2010 - 02:27
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
Sto milionów razy. I coś z tego wynika? Pytanie bez sensu.
|
|
|
|
|
|
Castiel2010
|
26.06.2010 - 14:42
|
Guests

|
CYTAT(VitiDeii @ 25.04.2010 - 21:04)  Czy ktoś z was umarł we śnie? W całym moim życiu przytrafiło mi się dwa razy abym za chwilę miał umrzeć. Ja raz przeżyłem śmierć w śnie, byłem na jakimś budynku po czym skoczyłem z niego, upadając na asfalt poczułem wielki ból, czułem jak opuszczam ciało, to było dość dziwne uczucie..
|
|
|
|
|
|
szczęśliwa
|
11.07.2010 - 10:28
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 12
Dołączył: 18.04.2010
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 7902

|
Dzisiejszej nocy miałam sen, w którym z moich ust wydobywały się ogromne ilości krwi. Był tam też mój ojciec, którzy krzyczał do mamy, żeby wezwała pogotowie. Pomyślałam, że to bez sensu. Straciłam za dużo krwi i na pewno tego nie przeżyję. Jedyne, czego żałowalam, to że nie mogłam mówić, bo chciałam się z nimi pożegnać i powiedzieć, jak bardzo ich kocham. Trochę dziwne było to, że byłam przy tym całkowicie spokojna. W przeszłości miewałam już sny o końcu świata, w których traciłam życie pochłonięta przez rozstępującą się ziemię. Wtedy jednak panicznie mnie to przerażało. Budziłam sie roztrzęsiona z walącym sercem.
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|