Ok, obejrzałem wczoraj mecz Polska-Portugalia, dużo emocji i pozytywnej energii, może to mi pomogło.
Położyłem się spać około godziny 2, nastawiłem budzik na 5 i o dziwo obudziłem się. Czułem się bardzo dobrze, pomimo tylko 3 godzin snu byłem wyspany. Czułem takie leciutkie wibracje więc postanowiłem nie rozbudzać się tylko od razu przystąpić do akcji hehe.
Po jakimś czasie wibracje zwiększyły się więc od razu zacząłem się wyrywać jak szalony. I tak jak zwykle grawitacja była 3, 4 razy silniejsza. Postanowiłem się więc wyturlać. Spadłem na podłogę(na początku wydawało mi się, że ciałem fizycznym hehe, no ale przecież nic mnie nie bolało a powinno gdyby to było fizyczne ciało). Postanowiłem wstać, nagle zobaczyłem białe światło i wciągnęło mnie do ciała, otworzyłem oczy, wróciłem do reala. Podsumowując zapowiadało się fajnie a skończyło się jak zwykle, ale nie poddam się będę nadal walczył DOPóKI SERCE NAPęDZA MI KREW