Kurcze ale jaja, to już dzieje się codziennie hehe.
Wstałem o 3, załatwiłem potrzebę fizjologiczną i mówię sobie nie będę się rozbudzał, i tak będę miał oobe.
Leżałem, nie wiem jak długo, na początku na plecach, później na boku.
Pojawiły się wibracje, wyskoczyłem, tzn. jak zwykle wyturlałem się i spadłem na podłogę. Podszedłem do okna, na dworze było pięknie, śliczna zieloniutka trawa.
Ale jak zwykle zwątpiłem(mówię wam, to wszystko jest zajebiście realne) więc postanowiłem wsadzić rękę w okno. Na początku nic, ale przycisnąłem mocniej i wylazła na wylot, hehe , szyba tak jakby się rozciągnęła.
Później odwróciłem się i chciałem sprawdzić czy coś tam leży na moim łóżku hehe. Leżał jakiś gostek, chyba ja i bum!!! w tym momencie cofka, byłem już w swoim łóżku.
Chciałem jeszcze dodać, że był ktoś ze mną, odczuwałem kogoś, tak jakby jakieś kobiety hmmm....