|
|
Zmiany , jakie nastąpiły około czerwca do teraz , były chyba najgorszymi z możliwych. Wyraziłam na to przyzwolenie. Nie mam snów, nie mam oobe, jeśli juz to rzadko. Moje ostatnie było jakiś miesiąc temu : pełne dostrojenie; wspinam się po budynku, wchodzę oknem. Przede mną dwa pokoje , w jednym ojciec a w drugim chłopak. Wchodzę do pierwszego. Ojciec siedzi za jakąś ławą, coś pierdoli : "Kochałem Cię dopóki nie zainteresowała mnie miłość zmysłowa" Jest na nie. Jest jakiś niewyraźny , blady, niechętny. Nie chce ze mną rozmawiać, nie chce mnie widzieć. Wychodzę. Patrzę do drugiego pokoju. Tam też ława a za nią mój chłopak , jak w animacji zmienia się w przedszkolaka i z powrotem w siebie . Jako przedszkolak chowa się pod ławą , a raczej jest tak niski że sponad niej nie wystaje . Ktoś z boku rzuca : nie możesz mieć partnera, dopóki nie będziesz mieć ojca. Takie oobe to jakieś śmieci wyciągnięte z mojej podświadomości. Potem stamtąd wychodzę , idę po liściach . Patrzę pod nogi , czuję że mam oobe na prawie pełnej świadomości. Zatrzymuję ten stan. Dalsza część oobe zupełnie nieistotna.
|
|