Balacha's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 22.10.2009 - 18:32
Mam dość niewiedzy. Chcę poznać coś nowego, doświadczyć niepoznanego i przede wszystkim pogłębić swoją wiedzę o świecie. Może oobe pomoże mi stać się lepszym :-)

entry 23.08.2008 - 11:39
Wstałem rano, rozbudziłem się z godzinkę i z powrotem do wyrka po OOBE.
Leże z 40 minut zrelaksowany na maksa i nic, zupełnie nic. Podjąłem próbę wstania niefizycznie i klęska.
Ale jest sobota więc idę do toalety na chwile i znowu do wyrka ale już w innej pozycji. Leżałem zrelaksowany godzinę i nic - co robie nie tak?

entry 21.08.2008 - 08:10
Obudziłem się dzisiaj jak planowałem o 7:00 rano. Wypiłem kawkę, umyłem się i odwiozłem żonę do pracy. Zajęło mi to około 45 - 50 minut. Oczywiście położyłem się do łóżka z zamiarem wyjścia z ciała fizycznego.
Położyłem się na plecach i zrelaksowałem używając metody wizualizacji książki i odliczania stron od 100 -> 0. Jednak po odliczeniu do 0 relaks był ale nic poza tym, nagle zadzwonił telefon i mnie obudził - trwało to 15 minut.

Kładę sie ponownie tym razem spróbuje na brzuchu - to moja ulubiona pozycja do spania :). Odprężam się, odliczam i patrze w ciemnośc pod powiekami - myśli i umysł mam tak trzeźwe, że już tracę nadzieje - ciało mam całe odrętwiałe i ciężkie ale myśli trzeźwe.
Znudzony już tym leżeniem próbuje podnieśc głowę i nagle w tym momencie zaczyna mną "telepac" - czuje jak całe ciało drga i dziwnie faluje - jak na bajkach kiedy postac zostaje porażona prądem i cała podskakuje. No i tu si.e zaczyna problem, nie wiem co robic dalej - próbuje pogłębic to uczucie, ale nic, próbuje sie ruszyc i też nic. Drgania się skończył i leże - kurde myślałem, że może mam stan OBE więc spróbowałem podnieśc sie - zacząłem od głowy. No i rozczarowanie po prostu podniosłem się fizycznie i wstałem :-(.

Czy ktoś może mi powiedziec czy miałem te wibracja o które chodzi i co mam dalej robic jak już ten stan osiągne - jestem bezradny

entry 19.08.2008 - 09:34
Dzień dobry.
Dziś w nocy postanowiłem podjąc 1 próbę wejścia w stan głębokiego relaksu i może OOBE jak się uda. Wstałem po 6 godzinach snu ( około 7:00 rano ). Przez 45 minut zająłem sie sprawami życia codziennego aż się obudziłem porządnie i na nowo położyłem się do łóżka z myślą relaksacji i wielkim pragnieniem OOBE ( oczywiście położyłem się w innej pozycji niż spałem - w poprzek łóżka bo dużo osób tak radzi ).

Udało mi się idealnie zrelaksowac, nie czułem wogóle swojego ciała ( myślę że to duża zasługa prób pracy z nagraniami Hymi-Sync "Open Gate" R. Monroe które idealnie uczą relaksacji ) i tak leżałem wpatrując się w ciemnośc. Jestem pewien, że co jakiś czas na parę minut przysypiałem ale szybko odzyskiwałem świadomośc.

Jednak to wszystko zakończyło sie porażką :-(. Trwało to wszystko z godzinę jak potem zobaczyłem na zegarku, a ja nie posunąłem się ani o krok dalej - po prostu leżałem i nic. Nie poczułem żadnych wibracji - żadnych specjalnych doznań - myślę że tylko po prostu bezefektywnie leżałem niestety.




Po tej próbie od razu położyłem się spac z zamiarem przespania się jeszcze godzinki przed pracą. I tu doznałem czegoś dziwnego dla mnie. Prześnił mi sie mój własny dom i mój pies który zdechł mi 2 tygodnie temu :-(. Blacki - pies prowadził mnie do kuchni abym mu nalał świeżej wody i w tym momencie uświadomiłem sobie, że Blacki zdechł niedawno i to nie może byc prawda tylko sen. Ale w tym momencie znowu doznałem rozczarowania: niby wiedziałem że to mój sen lecz nic nie mogłem zrobic - sen toczył się własnym rytmem a ja widziałem siebie w 3 osobie --> jak staram się znaleśc wyjście z domu, jak unosze się w powietrzu i nic nic nie mogłem zrobic.
Czy można śnic, że ma się LD ??? Czy może ze mną coś jest nie tak - zaczynam coś i nie potrafie skończyc, nie potrafię zrobic kroku w przód

entry 18.08.2008 - 23:12
Witam - hehe aż mi się buźka śmieje kiedy to pisze. Jest godzina 0.08 i właśnie zaczynam swoją przygodę z OOBE. mam nadzieję, że uda mi się osiągnąc ten wspaniały stan o którym tyle już się naczytałem i nasłuchałem.
Dzisiaj zaczynam naukę wchodzenia w stan głębokiego relaksu. Podejrzewam, że przez jakiś dłuższy czas nie osiągnę ani stanu OOBE ani nawet stanu głębokiego relaksu, ale będę próbował - relaksacja przedewszystkim i dobra zabawa.
Mam tylko duży problem ze strachem - wciąż mam dziwne obawy i leki, boje się, że to całkowicie zniweczy moją naukę i próby. Nie wiem czemu ale czasem wręcz mnie paraliżuje mój strach. Jak go pokonac? Chyba będzie bardzo ciężko.