|
|
4 Czerwiec 2007 . 20:31 Byłem zmęczony, bardzo głowa mnie bolała po dzisiejszej nocy... oj bardzo tej nocy próbowałem 3 razy, dodatkowo 4+1... lecz tylko bół, okropny ból głowy pozostał. Cały dzien byłem nie przytomny, nawet po psi-ballu energie traciłem po godzine lub dwóch. Miałem egzamin, modlitwa i krótka medytacja odświeżyła moją krótką pamięć. Nawet sie na niego nie uczyłem... a z 80% minimum będzie. No więc, powracając do wieczoru... Z bólu głowy poszełem sie położyć spać... mimo iż bardzo chciałem spac postanowiłem spróbować wyjść... Więc sie położyłem.. tak.. wisząc.. nic, nic.. nawet paraliżu, nic... położyłem sie na brzuchu, rozwalony na łóżku, jak pijany angol. ślina ciekła mi z ust, nie przełykałem.. po co.. ale to troche irytujące było... wizualizacje osbie wprowadziłem, że sobie pływam na morzu.. i faluje mi ciało.. delikatnie... i dostałe paraliż na ręce.. na ręce, zaczynałem go pogłębiać.. to było ekscytujące.. i nagle.. dostałem paraliż na nogi.. skupiałem sie na oddechu.. postanowiłem odświeżyć sobie tą metodę... skupiałem się i wizualizowałem, jaki to ze mnie balonik, że sie rozciągam podczas wdechu.. i nagle sie działo... czułem ciepło.. ciepełko zalewało mnie... Czułem jakbym wpływał do niestakitelnie czystej komnaty przez wrota.. czułem autentycznie czułem jak paraliż pochłaniał moją głowę i ciało... to było ekscytujące,, mysłi mnie zaatakowały.. HAHA, będę miałoobe, no to sie pochwale!!! itd.. odgoniłem je czymprędzej.. spokój czułem, ale jednocześnie wibracje m,nązaczęły czepać.. to było tak ekscytujące.. mocne szarpnięcia.... takie.. wibrowanie. ale bardzo mocne.. pokochałem to, prawie sie podjarałem z tego.. ale musiałem sie opanować.. i czułem jak wgłebiam sie w ten stan... zacząłęm sobie myśleć o sercu, że to ono jest moim "centrum" że ciało nic nie znaczy.. i sie działo.. oobe nadciągało... lecz odwieczny problem sie pojawił.. mianowicie oczy, otwierały mi się.. ile razu chciałe mje zamknąć to one na złośc bardziej sie otwierały.. keidy sie uporałem z oczyma , ten stan znikł.. spróbowałem z neichęcią drugi raz.. o dziwo to samo.. ale oczy już raz a dobrze sie otworzyły i zepsuły wszystko.... Tak więc... zna ktoś jakiś sposób na te oczy ?? hm.. zaczne teraz bardziej myśleć o zrobieniu sobie opaski na oczy... Tak więc.. OBE MIANIAK NR 31 powraca w chwale :D To byo cudowne przeżycie, czułem coś.. zbiżonego do wolności, ale już nie tak sie tym jarałem jak kiedyś .. :D Pozdrawiam.. i.. OBE Maniacy.. DO BOJU!!!!!!!!!!!
|
Moje Albumy
| ||||||||||||||