|
|
Rzecz o oczach ciała niefizycznego i widzeniu realu. Leżę na materacu. Drzemka po pracy. Ocknęłam się. Leżę sobie i nagle wychodzę i staję obok szafki, komody. Jest mi dziwnie i niekomfortowo. Ciało mnie ciągnie z powrotem. Nie pamiętam czemu ale mój chłopak idzie mnie przebudzić, przechodzi przeze mnie. Potrząsa mną a ja go widzę z boku. Wracam do ciała na chwilę. Czuję rozdrażnienie że mnie budzi. Wychodzę znów i staje obok komody. Wiem czemu nie mogłam poczuć komfortu i harmonii. Jako niefizyczne nie miałam 170 cm tylko około 120. Z tej perspektywy klatki piersiowej musiałam patrzeć i teraz było ok. Poczułam się cudownie, bez obciążenia ciałem. W tym momencie mój chłopak poczuł, że nie może obudzić mnie fizycznie i przyłożył mi dłoń do 3 oka. Ja poczułam wlewającą się przez 3 oko jakby balsam, energię, przechodzącą przez całe ciało harmonią i światłem. Zafalowałam i wróciłam do ciała płynnie. On naprawde mnie budził a ja go widziałam w ciele niefizycznym jak szedł w stronę łóżka. Ocknęłam się w cf.
|
Moje Albumy
|