flyer's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 28.07.2007 - 09:19
dzisiaj rano zrobilem pzypadkowo 4+1. poszlem spac rano sie obudzilem i lezalem jeszcze przed godzine. potem znowu zaczolem zapadac w sen i nagle dostalem paraliz a potem wibracji. bylem w 100% swiadomy nie tak jak przy spontanach. pomyslalem sobie ze fajnie ale szybko sie obudzilem.

no to sprubowalem jeszcze raz. zajelo mi dlugo ponad pol godziny ale wkoncu sie udalo. dostalem wibracji potem weszlem w gleboki sen i wyturlalem sie z ciala.

nic nie widzialem wiec zaczolem pocierac podloge i meble. szybko sie okazalo ze to ld anie obe. dla kawalu zaczolem macac krzeslo ktorego u mnie w pokoju niema i znalazlem i czulem go :). jeszcze walnolem glowa w jakis zyrandol ktorego u mnie nie ma. obudzilem sie i wrocilem do takiego dziwnego snu jakby fa. to trwalo jakies 30 sekund.

wyszedlem jeszcze raz i tym razem mialem prawdziwe obe. to sie czuje czy obe jest prawdiwe czy tylko ld. bardzo szybko odzyskalem wzrok. stanolem na lozku i zobaczylem ze w moim pokoju okno jest otwarte i leci z niego bialo niebieskie swiatlo. to bylo tak zarobiscie realne ze az mi serce zaczelo bic z wrazenia. i od tego sie skonczylo i wrocilem do polsnu. obe bylo tylko 10 sekund.

potem znowu mialem ld, bylem w moim pokuju ale byl zupelnie pusty ani mebli ani firanek jakby sie wszyscy wyprowadzili. byl o wiele wiekszy niz naprawde. zaczolem po nim isc i jednoczesnie cos spiewalem. wszystko bylo kompletnie realne dokladnie slyszalem co spiewam ale czulem ze to tylko ld. skonczylo sie po 40 sekund.

potem mialem dlugi ld jakies 2 minuty. wyszlem na dach i chcialem polatac. to bylo takie realne ze sobie mysle czy to real. ale nie bo w realu nie robil bym takich rzeczy. skoczylem z dachu ale nie polatalem ani nie spadlem do ld sie rozmyl. ustabilizowalem sie i stalem za swoim domem. wystartoalem z ziemi i polecialem znowu w strone mojego domu. lecialem tak dlugo az sen nie zaczol sie rozmywac. przestalem latac ustabilizowalem sie i stanolem za swoim domem. caly czas ktos ze mna byl w tym snie i mowil do mnie rozne rzeczy ale go nie widzialem. tak naprawdw do nawet go nie slyszalem tylko wiedzialem ze cos mowi i mu odpowiadalem. sen sie skonczyl.

potem jeszcze mialem krotki ld 10 sekund. wstalem na lozku i nagle mi sie wzrok rozjechal. obudzilem sie i sie okazalo ze fizyczne oczy mi sie otworzyly i patrzylem oczami i to one sie rozjechaly.

 
« Następny starszy · flyer's Notatnik · Następny nowszy »