Chyba nadszedł czas, aby po około 20 latach od przeczytania "Podróży poza ciałem" Roberta Monroe samemu zweryfikować otaczającą mnie rzeczywistość. Chociaż za sprawą ojca, bioenergoterapeuty, który ma wgląd w różne systemy energetyczne zawsze wydawało mi się, że nasze życie ma również jakiś wymiar niefizyczny, to doszedłem do takiego punktu, że potrzebuję na to niezbitych dowodów... Niestety jako naukowiec z doktoratem nauk medycznych nie jestem w stanie po prostu uwierzyć. Muszę doświadczyć i zweryfikować. Czy OOBE to wytwór fizycznego mózgu, czy może coś więcej? Monroe i Moen dostali swoje dowody, wielu użytkowników tego forum niekoniecznie... Czy mi się uda? Gra jest warta wysiłku, bo wiem, że jeśli zdobędę taki dowód to runie pewna potężna bariera i droga do poznania stanie przede mną otworem. Tego właśnie oczekuję. Do tej pory miałem jedynie kilka epizodów LD. Ostatnio udało mi się przejść z LD gdzieś na skraj OOBE, ale wszystko dość szybko się zakończyło. Zupełnie nie odczuwam strachu przed eksterioryzacją, wręcz chorobliwie zaczynam jej pragnąć. Wierzę, że w końcu mi się uda…