Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638

Warning: Illegal string offset 'member_id' in /park/modules/blog/lib/lib_blogfunctions.php on line 638
Forum OOBE -> Wielki Powrót, Oobe? Magia Strony?
RdR's Notatnik


oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

entry 08.04.2009 - 07:37
Witam.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że OOBE próbuję osiągnąć już ponad pół roku. Miałem kilka ciekawych przeżyć, ale dopiero od teraz zacznę je tu zapisywać. Jednak większość moich prób nie przynosiła żadnych efektów, ale już wiem dlaczego. Moje nastawienie do metody 4+1 zawsze było sceptyczne, spróbowałem jej kilka razy i zawsze miałem problem z wysiedzeniem tych 45minut i zaczynałem wcześniej (najczęściej po 10 minutach), a to kończyło się zawsze tym samym, czyli zaśnięciem. Gdy próby wyjścia tą metodą spełzały na niczym, uznałem ją za głupią jak to zawszę robię. Jednak wczoraj coś mnie tchnęło w stronę OOBE, zarejestrowałem się na tej stronie, zacząłem czytać trylogie Monroe i naszła mnie myśl że może znów bym spróbował wyjść metodą 4+ i Udało się!

Wstałem o 4:00, zacząłem rozbudzanie, jak zwykle nie wiedziałem jak się za to zabrać, ale wpadłem na pomysł żeby pograć w pewną wymagającą gierkę na telefonie. Dodam że jestem bardzo ograniczony w kwestii zabijania czasu o tej porze, bo jest spore ryzyko że obudzę domowników, a tego chciałem za wszelką cenę uniknąć. No więc czas mijał, a ja sobie grałem, w międzyczasie zaspokoiłem narastające przez noc potrzeby fizjologiczne i o 4:35 stwierdziłem że jestem już rozbudzony. Wskoczyłem do łóżka i ułożyłem się na prawym boku, co bardzo dziwne, bo preferuję pozycję na plecach, ale coś mnie tchnęło żeby wprowadzić innowację. Leżąc sobie patrzyłem w ciemność, nie wiedziałem co zrobić żeby wyjść, czy stosować jakieś wizualizacje, czy po prostu poczekać na wibracje. Nie minęło więcej niż 2 minuty a ja zasnąłem, czyli skończyło się tak jak zawsze. Jednak podczas spania stało się coś dziwnego. W pewnym momencie wróciła mi świadomość, tyle że jestem pewien że nie mogłem sterować swoim ciałem, ale byłem świadomy swoich poczynań. To było coś jak zamiana miejsc pomiędzy świadomością, a podświadomością. W pewnym momencie moje ciało przewróciło się na plecy, a ja poczułem bardzo intensywny szum w uszach, po czym utraciłem świadomość. na moje oko minęło jakieś pięć minut i świadomość wróciła tyle że już mogłem sterować swoim ciałem, ale nie byłem w pełni świadomy, zrobiłem znów to samo, czyli z pozycji na boku opadłem na plecy (towarzyszyło temu uczucie nie do opisania, bardzo wspaniałe) i znów pojawił się szum. Nic nie widziałem, ale czułem że jest to ciało astralne, zszedłem z łóżka, a właściwie sfrunąłem, stanąłem na podłodze. Tu muszę zaznaczyć że dostrojenie było fatalne i otrzymywane bodźce na moje oko były odczuwane może w 15%. Postanowiłem że zorbie Test Rzeczywistości, aby się upewnić. Wyciągnąłem obydwie ręce przed siebie i włożyłem palec prawej dłoni w środek lewej. Efekt był zaskakujący, palec przeszedł przez dłoń i towarzyszyło temu dziwne uczucie, które mnie rozbawiło. Nadal nic nie widziałem, więc pomyślałem że otworzę oczy, otworzyłem i zobaczyłem dwie trójwymiarowe emotikony(chyba za dużo siedzę przy komputerze xD) na taki widok natychmiast zamknąłem oczy i otworzyłem je ponownie. Tym razem jak przez mgłę widziałem mój pokój, ale był trochę inny, łóżka jakby nie było, co prawda nie patrzyłem w stronę łóżka, ale w miejscu do, którego powinno sięgać było za dużo pustej przestrzeni. Nie było odkurzacza stojącego w rogu, to jedyne szczegóły z wyglądu pokoju, które zapamiętałem,bo od razu rzuciłem się w stronę drzwi, aby przez nie przeniknąć, ale po prostu się od nich odbiłem, co było dość bolesne. W tym momencie zacząłem się odbijać po pokoju, i najbardziej zapamiętałem wysoki pod sufit podskok, później na chwilę straciłem świadomość, a gdy ją odzyskałem to leżałem na moim łóżku w pozycji na brzuchu, a głowę miałem zwróconą twarzą w poduszkę, tak że nie dało się oddychać, ale jednak oddychałem, a z ust leciała mi ślina która moczyła mi twarz. Chwilę później byłem w swoim ciele, leżałem na boku, nie miałem śliny na twarzy, ani nie czułem bólu od uderzenia o drzwi. Gdy wstałem z łóżka była 4:56, czyli to działo się w bardzo małym przedziale czasowym. Strasznie się cieszyłem że wreszcie się udało, może to rejestracja na stronie dodała mi jakiejś mocy. Mam nadzieję że to było OOBE, proszę o komentarze, chciałbym wiedzieć co o tym sądzicie.

« Następny starszy · RdR's Notatnik · Następny nowszy »

Komentarze

post 08.04.2009 - 09:37
Komentarz #1


Dusza Towarzystwa
*******

Grupa: Podróżnicy
Postów: 139
Dołączył: 13.12.2008
Skąd: Bytom
Nr użytkownika: 6487



Gratulacje przyjacielu ;] wytrwałeś pół roku w teorii i nie zniechęciłeś się dlatego otrzymałeś nagrode tzw moc ;] tylko tak dalej ;) udanych lotów
Go to the top of the page
post 11.04.2009 - 17:25
Komentarz #2


Przechodzień


Grupa: Podróżnicy
Postów: 0
Dołączył: 09.04.2009
Skąd: Wadowice
Nr użytkownika: 7008



Gratulacje. Mi jeszcze nie udało się doświadczyć czegoś w tym stylu, dziś w nocy jednak będę próbował tej metody - wymagania kursu - i mam nadzieję że mi się uda.
Go to the top of the page
post 13.04.2009 - 12:01
Komentarz #3


Gość Rodziny
*

Grupa: Podróżnicy
Postów: 5
Dołączył: 03.04.2009
Nr użytkownika: 7001



Ja również tobie gratuluję . Było to jak najbardziej oobe. Jedne są mniej drugie bardziej realne. Zauważyłem że dopiero udaje ci się wychodzenie z ciała więc dam ci dobrą rade. Jeśli zaatakuje cię ktoś np. "kapturowce" lub coś albo będzie sytuacja która pobudza strach zacznij sobie podśpiewywać cokolwiek może to być nawet religijna pieśń. Na mnie to działa. Dodaje morale . Podam przykład : dzisiaj nawiedził znowu mnie kapturowiec zacząłem podśpiewywać (zauważyłem na etykietce te słowa) Budda w moim sercu. Strach zniknął a z kapturowcem sobię pogadałem w sensie że ja wbijałem jemu do głowy że nic nie zdziała a on słuchał. Właśnie charakterystyczne dla wychodzenia z ciała (bynajmiej u mnie tak jest ) jest szum w głowie. Potem przychodzą wibracje. Nie poddawaj się i próbuj cały czas wychodzić z ciała aż wejdzie ci to w nawyk. Jeśli chcesz to ci udostępnię dźwięk astral projection ułatwiający wyjście z ciała. Więcej info na PW . A i zdradzę ci mój sposób wychodzenia z ciała. Bynajmiej ja go odkryłem przez doświadczenie a nie internet. Jak masz LD możesz to wykorzystać do wyjścia z ciała. Zacznij przyzywać wibracje słownie lub w myślach. Nagle tracisz sen i czujesz silne wibracje. Wtedy to wystarczy "wstać". Życzę udanych lotów.
Go to the top of the page

 
« Następny starszy · RdR's Notatnik · Następny nowszy »
 
Mój obraz