W ten wekend a dokładnie w niedzielę miała miejsce pewna akcja..otóż tego dnia troszke dłużej posiadziałem przed kompem ..było coś koło trzeciej gdy zmęczony i senny się położyłem ..pomyslałem że dzisiaj nie warto próbować metody 4+1(jak to zazwyczaj w wekendy czynie) bo po pierwsze za dużo straciłem nocy..a po drugie byłem bardzo zmęczony(niewiadomo z jakiego powodu..)..alee wpadł mi do głowy inny pomysł,,może by tak nie zasypiac tylko poleżeć i wytrwać w tym stanie jak najdłużej,,,i tak też zrobiłem , wystarczy że położe się na plecach to tak szybko nie odpłyne..(nigdy w tej pozycji nie zasnąłem..bo też nigdy nie próbowałem..)..więc leże sobie na pleckach ..godzina grubo po trzeciej..okropnie mi się chce spać , ale się nie poddaje..walczę..i nie mineło 20 min a tu słysze jakis dziwny dźwięk w swojej głowie..a moje ciało z lekka drży..myśle o Boże to jest to..pewnie mam wibracje..i od razu pojawiły sie też nieporzadane myśli..i bezpodstawny strach i obawa..co dalej ..co się stanie..co czeka mnie po drugiej stronie...niee nie jestem jeszcze na to gotowy..i otworzyłem oczy..i wszystko ustało..uleciało///wielka szkoda..mogłem być tak blisko...ale cóż może nastepnym razem..dzisiaj spróbuje ponownie .....
Ale jestem zadowolony nawet z tej nieudanej próby..w koncu coś ruszyło!!