|
|
Stoję na parkingu z Mią Wales (Pulp Fiction) i Yossarianem (Paragraf 22). Postanowiliśmy zażyć jakieś tabletki w celu przeniesienia się do lepszego świata. Znajdujemy się w jakimś opuszczonym klasztorze w nocy, jednak dzięki mocy tabletek mamy jakieś tam kolorowe wizje i jest super. Nagle wszystko mi przeszło. Zobaczyłem, że siedzimy przy jakimś brudnym stole, pokryci pajęczynami, mamy zapadłe twarze, wyglądamy jakbyśmy spędzili tam kilka lat. Mia z jakąś dziewczyną poszły po więcej fazodajnych tabletek, ja z Yossarianem zostałem. Mówiłem mu że, jeśli zażyjemy więcej tego czegoś to pomrzemy, ale on sprawiał wrażenie nieobecnego. Nagle z tunelu zaczęły dobiegać nas dziwne dżwięki. Było ciemno, Yossarian wrzucił do tunelu 2 rozbłyskowe kule celem oślepienia tego czegoś. Nic to jednak nie dało, coś przybliżało się coraz szybciej. Yosarian zawołał do mnie żebyśmy uciekali i pobiegł, ja jednak zanim ogarnąłem co się dzieje zostałem pochwycony przez szkielet. Złapał mnie za gardło i udusił. Moja wyobraźnia jest chora :D
| ||||||||||||||