oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Moje Doświadczenia Poza
e_pomarancza
post 06.10.2007 - 21:46
Post #1


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Długo byłam przeciwna OOBE. Uważałam je za coś odrębnego od innych "wyjść". Teraz zdałam sobie sprawę, że to prawda o mówi Darek Sugier. Wszystkie wyjścia to jedno i to samo. Sprzeciwiam się od kilku lat i sama regularnie wychodzę. Absurd...:)Nazwalam to "wyjściem". To moja nazwa. Wychodziłam z medytacji - nie kojarzyłam tego z oobe. "Mój ogród", "moja baśń" Zaczęłam od dziś lecz cofnę się do dzieciństwa. Zacznę od czegoś co kompletnie mnie zaskoczyło u Darka Sugiera. Byłam pewna, że doświadczałam tego jedynie ja. Obszar Antagonizmów !!! Niedawno okazało się, że doświadczyła tego też moja siostra i Dark S. Nazwałam to "kontrastami". Nie lubiłam lęku towarzyszącego tym stanom. Gorączka wysoka, pierzyna i te kontrasty. Drzwi mojego pokoju miały dwie szyby prostokątne - w tym stanie zmieniały się w malutkie i płaskie by nagle rozrosnąć się do rozmiarów pokoju i wchłonąć mnie ale za chwilę oddalić się jako płaską kreseczkę i znów urosnąć w oka mgnieniu. Ciemne - jasne, małe-duże, ciche - głośne, wielkie-punktowe...

Miałam w domu przez wieki zasłony w dziwne duże wzory. Kiedy się w nie wpatrywałam przechodziłam przez "bramę". Teraz to wiem. Już wtedy ćwiczyłam nieświadomie.

Pisząc teraz do Was - układam to wszystko sobie. Przemyślam od nowa. Kolejny etap rozumienia.

jako dziecko czułam często ból egzystencjalny. Często wieczorem długo płakałam. Płacz zmieniał się w pewnego rodzaju "sen".
Moja siostra nie mogła mnie dobudzić. Uciekałam z tego świata w trans. Byłam świadoma lecz nie mogłam się ruszyć. Moja siostra mnie cuciła, bo bała się, że nie żyję.
Kilkanaście razy budziłam się w stanie niemożności ruchu prawie nie oddychałam, Mówili, że to bezdech nocny.
Oto jeden przykład:
Leżę na plecach. Ocknęłam się . Obok w łóżku siostra czyta książkę przy lampce nocnej. Leży prawie łokieć w łokieć ze mną. Duszę się. Chcę wstać ale nie mogę. Nie czuję swojego ciała. Oczy widzą pokój, ale nie są otwarte. Boję się że umieram. Widzę moja siostrę. Obracam się do niej. Dramatycznie chcę ja zaczepić. Dać znać że potrzebuje pomocy. Ale zdaję sobie sprawę że nie ruszyłam się fizycznie. Panikuję. Krzyczę do niej , kopię nogami kołdrę próbuje podnieść rękę. Palec jakby ruszył...Ale moje ciało leży spokojnie dalej. Trwa to wieki, nagle wstaję z impetem. Siostra mało nie spada na podłogę. Jestem cała mokra. łapię z trudem oddech, Co jest!! Mówię siostrze szybko, że umierałam, a ona, jeden centymetr ode mnie nic nie zauważyła! Nie widziała jak się duszę! Ona zdziwiona mówi, że spalam spokojnie i równy miałam oddech.

Bałam się tego duszenia.
Leczyli mnie na astmę... nie mam astmy.
Ktoś kiedyś przyczynił się do mojego rozwoju przypadkiem ;) Psycholog szkolny w liceum. Byłam "nieprzystosowana zbuntowana i pyskata. Psycholog dał mi kserówkę z metoda rozluźniania przed snem. Teraz wiem, że to metoda szyby. Szyba przesuwa się w górę ciała pozostawiając za sobą całkowicie rozluźnione ciało. To spowodowało spontaniczne medytacje kiedy jeszcze nie znałam tego pojęcia.

Około 10 lat temu leżałam w szpitalu po zabiegu. Byłam po narkozie. Na drugi dzień po zabiegu. Noc. próbuję zasnąć. Leżę na plecach. nagle czuję znad głowy dwie ręce , lądują mi na klatce piersiowej i przyciskają mocno do łóżka. I nagle silnie wyrywam się do przodu po skosie w górę. Słyszę gwizd i czuję jakbym bardzo szybko jechała windą. Znajome...?
Ja nie miałam pojęcia o oobe...
Jestem pod sufitem. Twarzą w sufit. Co jest? Nic nie ważę. Ale czemu nie przechodzę przez sufit? Coś mnie trzyma. Czuję obecność istoty. Znam ją (ale to inna historia) jest obok. Widzę ja i czuję. Wracam z gwizdem do ciała szybko. Siadam łapiąc oddech szybko jak ryba. Jestem mokra cała.
--------------------------------------------------------------------------
Zdałam sobie sprawę, że pół życia spędziłam w POZA.
Niekontrolowanie wychodziłam.
II spotkanie z białym światłem.
(pierwsze to tajemnica z powodów zbyt osobistych)
Niesamowite wyjście po przebudzeniu i rozpoczęciu rozwoju duchowego świadomego.

Siedzę z przyjacielem w ciszy i uspokajam się. Przepracowana na skraju kryzysu rodzinnego, w napięciu jak atom. Ciemno, pali się świeca. Patrzę na ciemna tablicę. Jest ciemna i zmazuję ja mokrą gąbką. Powoli... Nagle zaczynam płakać. Oczyszczam się, trwa to długo i nie ograniczam się. Chcę się bardzo przytulić do kogoś. przyjaciel trzyma mnie za rękę, ale to nie "tego typu" przyjaciel... Ale pozwala mi się przytulić do siebie. Jestem sporo oczyszczona i odprężona. Płynę w nicość. Przyjaciel zaczyna się bujać na boki. Wpadam w trans. Opadam bezwładnie w jego ramionach a on buja się dalej. Ja znajduję się już w innym miejscu. Wszędzie dookoła białe kwiaty, łąka konwalii...Lecę nad nimi. Kręcę się spiralnie. Nagle czuję zbliżające się białe światło. Ogarnia mnie, przeszywa mnie fala od splotu do serca. Eksploduje we wszystkie strony świata i rozprzestrzenia się poza mną. W czakrze sakralnej rośnie kula, rośnie na pomarańczowo i przerasta mnie na wylot aż do białości - eksplodując ekstazą (tak, naprawdę) połączoną z ogromną miłością. Z ust wydobywa mi się jęk! Święta rozkosz! Przyjaciel jest zdziwiony. Trzepnęło mnie kilka razy i opadłam na poduszki bezwładnie już mnie przyjaciel nie utrzymał. Ruszyłam się po pół godzinie.
A to był początek moich przygód ze światłem.

Jeśli mi się uda, napiszę dziś o "Niej" i przygodzie z niskim astralem... Rozmowie i kontakcie z nimi i (Parku?)
On i Ona występują również u mnie...
Przytulam was bardzo ciepło...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post 07.10.2007 - 13:16
Post #2


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


ONA i niski astral.
Darek Sugier w swoich podróżach spotkał JĄ. Wiem o czym mówi. Ja ją odczułam pierwszy raz w wannie. Poprzedziło to kilkukrotne czucie pomarańczowej enregii wokół mnie, spowijała mnie jak szal pomarańczowych piór z energii świtlistej. Wiem że była żeńska 100%.
Ale wróćmy do mojej wanny. Umówiłam się ze znajomym któy potrzebował pomocy. Chciałąm nawiązac z nim kontakt pozacielesny i pooczyszczać mu trochę czakry, zrównoważyć, wysłąć trochę światła itp. Jednak po "wyjściu", przejściu punktu na drugiej stronie trafiłam na korytarz. Wpadałm w ciemny korytarz, zimno, unoszę się w górze korytarza. Na dole szął istota. Ujrzałą mnie, podniosła głowę. Jej oczy... Wielkie czerwonokrwiste oczy na twarzy gadziej - postać raczej humanoidalna. Był niedobry. Lęk mnie ogarnął. On popatrzył na mnie i widząc że zaczęłąm się bać wszed bezczelnie we mnie twarzą w twarz!!! Zaczęłam się modlić. Wyszłąm do ciała. Całą siłę skierowałam na ochronę i opiekę dla siebie. Uspokoiłam się i włączyłam miłość. Poczułam spowijającą mnie pomarańczową energię, ciepłe przytulenie, otulenie - zaczęłam płakać... Byłam juz w poza. Zobaczyłam przede mna postać bardziej czuciowo ja zobaczyłam - wiem że wyciągałą do mnie dłonie. Czułam jej ogromną moc, miłośc którą mnie otacza.To była na 100% energia żeńska. Poprzez łzy powiedziałm że jej dziękuję i że ją kocham. Nagle potempoczułam się wolna od tamtej istoty i sytuacji. Więcej nie łączyłam się z tamtą osobą niefizycznie. Tą z którą się umówiłam.

Piękne spotkanie z NIĄPrzełom roku 2006 2007. Jestem sama w nowy rok. Słucham muzyki i cierpię...płącze modlę się. Zły okres.
Idę do wanny. Oglądam swoją aurę. To mnie kolosalnie szybko dostraja. Wibracje wysokie - oczyszczam czakry. Wpadam w medytację po drugiej stronie. Słysze znajomy śpiew ( o nim za chwilę) I rozpływam się w nim... Słyszę głos:
Wolno mówi tylko raz każdą strofę zostawiając mi czas na zapamiętanie.
"W słowa moje
Sensu tchnienie
Serc władczyni
W stu procentach
Niechaj czyni
Ich spełnienie
Mów życzenie....."

Wracam pełna ogromnych wibracji i roznosi mnie. Zapisuję słowa na zaparowanym lustrze żeby potem nie umknęły... I przyglądam im się czytając na głos... Widzę siebie w lustrze niewyraźnie...Piękne....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post 07.10.2007 - 13:19
Post #3


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Leon, jesli nie istnieje przypadek to nawet taki śmieszny test moze miec znaczenie. Może potrzebujesz pomaranczy. Ale jak do licha wytłumaczyc że ja zastrzeliłam miske płatków zbozowych? ;))))

PARK ?Czy wspomnienia sprzed wcieleniami?
Wchodzę w medytację. Ciemna noc. Medytuję ze świecą. Wpatruję się w płomień długo potem zamykam oczy i wpatruję się w niego dalej. Punkt. Przechodzę na drugą stronę. Jestem w białym świetle. Obracam się wznosząc spiralnie w górę. Snuje się światło, nie ma kierunków świata. Wiem, cięzko to wytłumaczyć... Jest tylko góra i dół. Tunel spiralny. Ja się w nim poruszam po spirali. Nie czuję zmysłami. Jest mi przeokrutnie idealnie. Snuję się jak to światło jestem frędzlowata jak meduza... Jakbym była w wodzie ale to nie woda. Nagle widzę świat dookołą zaczynam go własciwie dostrzegac bo zaczęłam się rozglądać. Jestem gdzieś w kryształowej kopule, przestrzeń ogromna lecz ograniczona ... cisza. Nagle z tej ciszy wyrasta dźwięk. Kobiecy śpiew!!! Ale jaki!!! Płynie mi w serce, jestem w tym dźwięku... Samogłoska "A" intonowana jak mantra. Harmonijna dostrojona jak w harfie anielskiej...Czysty głos zawierający miłość... Nagle jakby pod wpływem tego śpiewu pojawiają się małe gałązki z kwiatami zakwitnietymi, jakby się rodziły, ważki kolorowe, kolibry i rajskie ptaki, witaja mnie, Białe kwiaty, Wyciągam do nich świetlistą dłoń...śmieję się , radość, miłość... nie mam płci, jestem obupłciowa.
Innym razem - podobne wyjście - z tą różnicą, że zchodzę w dół, rozdzielam się na płcie chyba... Jest ktoś obok mnie...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Myślę, ze świat w POZA nie jest utkany z naszych jedynie wyobrażeń . Inne rzeczywistości równoległe istnieją naprawdę i my możemy tam wyjść. Myślę, że tego doświadczyłam wielokrotnie ostatnio. inny rodzaj wejść. Nowe doświadczenia. Zadania.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post 07.10.2007 - 13:23
Post #4


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


FALA ZROZUMIENIA

Słowo o komunikacji z innymi poza ciałem:
Słowa, którymi się posługują w relacji ze mną inni w POZA są różne. Dźwięki słyszalne uchem sa rzadkie. Większość jest telepatyczna - słyszy sie je w głowie. A do tego nie jako ciągi wypowiedzi tylko jak pisal Darek - jako całości - a my je transferujemy na słowa tak jak rozumiemy. Jedna sekunda lub obraz i przekazują nam całą obszerną nawet informację. Często doświadczam fali światła lub energii odczuwalnej inaczej i ogarnia mnie "wienie". Po prostu wiem coś i dziwi mnie że nie wiedziałam tego wcześniej przecież to takie oczywiste. Fala zrozumienia...

Tęsknię do tego światła inteligentnego, często mnie przytula, Dotknięcie miłości, Dlatego często doniej idę...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
JAK?
Moje wyjście? Najpierw relaks. Wyluzowanie ciała i oczyszczenie siebie z dnia. Potem aczkolwiek niekoniecznie oczyszczanie lub równoważenie czakr. Modlitwa i ochrona. Wpatrywanie się w punkt odgoniwszy myśli. Oczy podniesione o 30 stopniw góre. Stan Alfa. Koncentracja aby podnieść zasłonę między prawa i lewą półkulą podnieść kurtynę między świadomością i podswiadomoscią. Zmierzam do punktu. On mnie wciąga. Pochałania. Wchodze lecę tunelem. Przeszywa mnie błoga energia wiem że już wyszłam. Tamjest wspaniale. Nie ma żadnego ciasta i gumy...Nic na potylicy nie ciągnie... Nic nie wymuszam. Oddaję sie ochronie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 07.10.2007 - 15:10
Post #5


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


@e_pomarańcza powinnas swoje doświadczenia umieścić w blogu, ale nie o tym chciałem.
Wiele z tego co opisujesz sam doświadczałem podobnie w dzieciństwie. (antagonizmy, paraliz, uczucie duszenia, umierania, strachu, dziwnych istot itp...ale też miłości i piekna)To niesamowite jakie to wszystko podobne, układające się w ciąg Jak czowiek się nieraz męczy kiedy zostaje sam ze swoimi przezyciami. I jakie ważne jest zrozumienie.

pozdrawiam więc:)
ps. załóż blog
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mishah
post 07.10.2007 - 16:22
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Fajne przeżycia. Zawsze zdumiewają mnie osoby, które tak ot sobie umieją wyjść w ciągu codziennej aktywności, bez potrzeby kładzenia się do łóżka. Mnie, takie wyjście naprawdę mocno zdarzyło się raz. O dziwo, jak wyobraziłem sobie swoją śmierć. Gdzieś niedawno czytałem na tym forum w poście o Oddychaniu halotropowym, że jest to w ogóle metoda na wyjście, ale ten kto to napisał uznał ją za negatywną. Wtedy nie miałem pojęcia o OOBE i LD.

A tak w trakcie medytacji, czy coś to musi być ciekawe. Tak se siąść i hop siup :). Może dobrze, że tak nie umiem, bo nie robiłbym nic innego tylko wychodził z ciała :D.

A TAK PYTANKO:
- często Ci się udaje tak wyjść, czy raczej tak spontanicznie?
- już któryś przypadek, że ktoś rozwija swoją energię i to jakoś wpływa na jakość przeżyć. U mnie to jest tak, że jak mam energię to mogę se nią szastać na lewo i prawo, a jak się wyczerpie, to nie ma zlituj muszę zrobić sobie przerwę i zająć się czymś innym, bo nic nawet kumulowanie jej, nie działa. Dziwne.

No nic, fajne przeżycia. Że tak skopiuję poprzednika, załóż bloga ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
XnmRphR
post 07.10.2007 - 16:24
Post #7


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Witamy :-))))))))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 07.10.2007 - 16:29
Post #8


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Coraz czesciej odzyskuje swiadomosc w czasie snu. Nie potrzeba mi 4-1, czy czegokolwiek. To jest super ,calkiem bez wysilku. ups i po prostu.Z dekoracja w astralu mam troche problem bowpadam w gotowa scenerie., W notatniku opisalem mojego przyspieszacza!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post 07.10.2007 - 16:58
Post #9


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Kronopio - Tak samo pomyślałam jak przeczytałam przezycia Darka S. Jakie to wszystko podobne. I jak ciężko było zyć z tym , nie wiedzac, co się dzieje i nie móc porozmawiac z kimś, kto tez tego doświadcza.
Dlatego piszę między innymi tu.
Blog - co macie na mysli, takiego normalnego bloga? Obawiam się, że taki blog jest troche anonimowy i monologowy. Na blogu pisze się tak "do sciany". A ja mam dośc pisania do szuflady. Chcę czasem porozmawiać. Podzielic się i posłuchac przeżyć innych ludzi.
Co do pytania Mishah'a - potrafie wyjśc w każdej sytuacji chyba. Rozwój duchowy na codzień wpływa na jakośc doświdczeń - oczywiście, że tak, a jak inaczej? Umiejętnośc pracy z energią pomogłaby Ci regulowac poziom energii w Tobie. Nie wypalałyby ci się baterie.
To jednak osobny temat.
Jeszcze do Zbyszka - Wpadanie w gotowa scenerię - moim zdaniem nie tylko my sami kreujemy świat POZA. My wchodzimy w inne swiaty. Te gotowe scenerie moga byc kreowane przez Ciebie ale tez możesz odwiedzać światy równoległe. Ocknięcie podczas snu jest bardzo fajne. Przedwczoraj ocknęłam się własnie w snie i jechał na mnie ogromny samochód budowlany, spychacz czy coś - ( moje lęki -traktory betoniarki i kombajny) I kiedy zdałam sobie sprawe że to atrapa zamieniłam go w zabawkę i jego łyżkę w gębe śmiesznego bajkowego hipcia :))))))))))) Ale miałam ubaw...
cd nastąpi...
do usłyszenia, pozdrawiam wszystkich ciepło.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 07.10.2007 - 17:01
Post #10


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Bardzo fajnie. Cześć! :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kronopio
post 07.10.2007 - 21:31
Post #11


zdrogi.blogspot.com
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(e_pomarancza @ 07.10.2007 - 17:58) *
Kronopio -
Blog - co macie na mysli, takiego normalnego bloga? Obawiam się, że taki blog jest troche anonimowy i monologowy. Na blogu pisze się tak "do sciany". A ja mam dośc pisania do szuflady. Chcę czasem porozmawiać. Podzielic się i posłuchac przeżyć innych ludzi.


W profilu masz opcję "blog" tam wiele osób wpada poczytać. Zawsze możesz dac linka jesli koniecznie chcesz zwrócić czyjąś uwagę na swoje przeżycie:)
pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post 07.10.2007 - 21:39
Post #12


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Ok, dzięki wlaśnie przed chwilą do tego doszłam, że bloga mam wewnętrznego :) Naprawde jestem niezupełnie kumata w obsłudze tego forum ;) Tak, to dobry pomysł z tym blogiem, do usłyszenia. Bardzo wszystkich ciepło pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Conchita
post 08.10.2007 - 11:19
Post #13


OBE Maniak 36
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Bardzo ciekawe, pisz więcej:)! Czy wiedzę o prac z energiami miałaś "gotową" na starcie, czy zajmowałaś się reiki lub innymi systemami pracy energiami (nauczyciel czy grupy medytacyjne, bioenergoterapetyczne)...?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post 08.10.2007 - 15:05
Post #14


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Odpowiedź dla Conchita - dar posługiwania sie energia mam wrodzony, oczywiście nie wiedziałam o tym kiedys i interpretacja była inna. Jednak musiałam nauczyc się to kierunkować. Jestem totalnym samoukiem i raczej unikałam "nauczycieli". Każdy jest indywidualny. Bałam się ukierunkowań (wykrzywień)mojego potencjału. Po drugie nie miałam kasy na kursy itp. Pierwsza była książka o Hunie i długo nic. Dopiero niedawno zostałam inicjowana w reiki pierwszego stopnia. Choc energią posługuje się bardziej zaawansowanie. chodziło mi o mozliwośc uzdrawiania.

Ale jesli chodzi o "wyjścia" :Spontany mi się zdarzaja tak często jak i celowe wyjścia. Jednak to nie znaczy, że zawsze mi się udaje

Spontaniczne wyjścia sa ok pod warunkiem że nie jestesmy w tramwaju na schodkach albo na waznej rozmowie , gdzie próbujemy sie skoncentrować na ważnych sprawach...
oto dwa przypadki kiedy mi sie to zdarzyło.
Uprzedzam - wtedy nie umiałam tego zakontrolować.

Ci, którym ciało niefizyczne samo wyłazi spontanicznie znają pewnie to uczucie bujania na boki. Ciało niefizyczne wychodzi na niewielki dystans w różnych kierunkach. To powoduje natychmiastowe dostarjanie i traci sie kontakt z otoczeniem świata fizycznego.
Stoje w tramwaju. Gorąco, troche mi słabo. Zbliża się przystanek , bujanie. Tracę kontakt z rzeczywistością fizyczna schodząc ze schodków tramwaju. Ocknęłam się siedząc oparta o przystanek ktos dzwoni po pogotowie z komórki. Porzadnie przyrżnęłam w beton głową. Nie moge się komunikowac choc jestem świadoma tego że jestem prowadzona do karetki nie jestem tutaj. Do końca dnia siedze nieruchomo na wózku kiedy robnia mi badania. Wszystko jest ok. Ocknęłam sie po badaniach. Wracam do domu.

sytuacja 2. Siedze w knajpce, przed wyczekaną długo rozmową, ważną. Chcę wypaśc korzystnie z rónych przyczyn. Nadchodzi rozmówca.

Jestem podekscytowana. Zaczyna się dobrze, ale za chwilę ciało wyłazi mi na boki i po skosie. Dostrajam się do innej

rzeczywistości automatycznie. Wyostrzam zmysły, przepraszam rozmówcę że nie moge sie skupić. Za chwile padam w inna przestrzeń.Wygląda to tragicznie. Jakbym była naćpana. Po prostu odpływam i gubie wątek. Po pół godzinie czuje sie skapitulowana. Nie próbuje juz podtrzymać toku rozmowy. przepraszam ale wiem, że rozmóca jest zawiedziony i zdziwiony. Wychodzę co 5 minut. Musze wracac do domu... To był najgorszy okrec niewiedzy w tej materii. Nie miałam z kim porozmawiać.
Teraz - juz jest zupłnie inaczej. Kontrola przytomności. Znajomośc z tamtym rozmówcą uratowana. Uff.

Mam założyc bloga wewnętrznego ale jeszcze nie umiem robić linkowania. Nastepne doświadczenia mam przygotowane ale postaram się w blogu umieścić.

mam pewne przemyslenie. Nie wiem , czy było to juz na forum poruszane. Nie czytałam wszystkich postów ;) Chodzi o jakośc wyjścia - właściwie trudności z nim związane. Gumociasto, trudność wyrwania z ciała,albo wyskakiwanie z niego jak z masełka... Od czego to zależy? Czy my wychodzimy zawsze tym samym ciałem czy różnymi? Może wyjście z ciała fizycznego ciałem zielonym jest łatwiejsze i idzie się w inne obszary niz ciałem czerwonym?
A może to zalezy od jakości i czystości wibracji. czyli jesli ktoś np. pracuje nad rozwojem duchowym i wysoką jakością wibracji , czystości intencji i serca to idzie w wyższe rejony astralu lub w iinne wymiary w ogóle. Zastanawiam się.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post 08.10.2007 - 16:02
Post #15


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Przez to, ze piszę w pracy zapomniałam dodać bardzo istotnej rzeczy. Kiedy wychodziłam w tym drugim przypadku, lądowałam w obszarze ogromnego nasilenia energii seksualnej! To bardzo istotne, bo mozna sobie wyobrazic jak odbierał to rozmówca. Nie mogłam teo opanować. Kipiałam erotyzmem i byłam mylnie odbierana. nie musze chyba dodawać, że nie było to zamierzone...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post 08.10.2007 - 17:36
Post #16


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Dobra, jesli chodzi o doświdczenia, to w obsłudze forum raczkuję. nie wiem jak pisac bloga...:( help...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post 08.10.2007 - 23:12
Post #17


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Udało się , mam sieć na chwile w domu. Oby już na stałe.
ok. dziękuje za pomoc Starr. Teraz już wiem, że notatnik i blog to to samo. Zaraz założe sobie notatnik. Zapraszam , bo tam podziele sie kolejną porcyjką mojej dziwnej drogi życia. Ostrzegam - Teraz może być kontrowersyjnie ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park