CYTAT(MetaVirus @ 08.01.2008 - 22:46)

Derealizacja - poczucie (na jawie), że otoczenie, osoby, sytuacje nie są realne. Osoba dotknięta tym symptomem jest przekonana, że otaczający ją świat jest nierealny, lub co najmniej ma wątpliwości co do jego realności. Rzeczywistość może być opisywana przez taką osobę jako iluzja, sen, a mówiąc ogólnie wytwór umysłu, urojenia.
Silna derealizacja występuje często w schorzeniach takich jak psychozy i nerwice, a u ludzi bez wymienionych wcześniej zaburzeń zdarza się sporadycznie i występuje w raczej łagodnej formie.
Wydaje mi się, że jest związek między praktykowaniem lub "usiłowaniem praktykowania" OBE/LD a występowaniem tego symptomu, co wynika z rozmów prowadzonych na czacie ;] - co najmniej trzy osoby opisywały podobne odczucia, które można by określić jako silne... Możliwe że to przez wykonywanie Testów Rzeczywistości, lub przez samo utrzymywanie świadomości, wtedy kiedy jej być nie powinno, lub też po prostu się mylę - głosować ;)
Jeśli wiążecie z OBE/LD także jakieś inne zaburzenia, których nie mieliście przed zainteresowaniem się oneironautyką/obenautyką to opisywać - ktoś w końcu musi zrobić jakieś badania na temat wpływu tych zabaw na psychikę, nawet jeśli wyniki nie będą obiektywne ;]
Ja od siebie daje derealizację, dezorientację i zbyt łatwe wpadanie w trans podczas wykonywania monotonnych czynności, z czego derealizację z całą pewnością wiążę z LDkami i próbami ich osiągnięcia.
Mam coś takiego ale hmmm....
To trochę się inaczej objawia.
To nie jest tak, że oni nie istnieją.
Po prostu mam wtedy uczucie absolutnej jedności ze wszystkim. Wszystko jest jednym, patrzę na ludzi i widzę tam siebie.
Super spokój, zero uczuć, zawieszenie.
Zero zmartwień, pozycja obserwatora.
Umysł nie pracuje, nie ocenia, nie przetwarza :)
Raz mnie złapało coś takiego akurat gdy miałem pobrać pieniądze z bankomatu.
Ludzie z tyłu denerwowali się...........nie mogłem sobie przypomnieć numeru PIN hahaha, tak się oderwałem hehe:)
Oj lubię ten stan, lubię :)