Exp 01/2009: Nauka Samoobrony Astralnej, Nauka wpływania i uświadamiania sobie zewnętrznych wpływów |
|
|
krzysztof
|
05.12.2009 - 17:14
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
      
Postów: 132
Dołączył: 08.10.2006
Skąd: Skąd pochodzi dusza?
Nr użytkownika: 141

|
Mając na uwadze odwracające co rusz moją uwagę dzieci oraz wszechogarniającą senność poobiednią poszło mi całkiem nieźle. Po doładowaniu z góry senność zmalała, mogłem się bardziej skoncentrować. Zrobiłem doładowanie z dołu jak w opisie eksperymentu. Otworzyłem oczy, bo z zamkniętymi odpływałem. Zacząłem od obrazów Odbierającego ubranego w strój do nurkowania, potem było samo nurkowanie w wodzie. Udało mi się zwizualizować także koralowce, rozgwiazdę i delfiny, które radośnie przywitały Odbierającego pod wodą a on złapał się płetwy grzbietowej najstarszego z nich i odpłynęli w dal. :) starałem się też przekazać radość odkrywania nieznanego dna oceanu i życia, które na nim się chowa. Potem, zwizualizowałem moment, w którym stoimy obaj na brzegu i wręczam Odbiorcy dużą, oceaniczną muszlę, taką po krabie chyba. Potem wstałem i poszedłem do córy, bo płakała.
|
|
|
|
|
|
GdaJan
|
05.12.2009 - 17:35
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 98
Dołączył: 04.03.2009
Skąd: Gdansk
Nr użytkownika: 6922

|
Rozpocząłem zadanie od relaksacji i włączenia tej muzyki: http://www.youtube.com/watch?v=414m7hPtmU4 Po rozluźnieniu i przestudiowaniu informacji o Dreamerze, postanowiłem od razu wyobrazić sobie plażę. Bialutki piaseczek, ciepło na skórze, hawajskie chatki, opalone dziewczyna z girlandami, myślałem o bezkresie i majestacie pięknego oceanu/morza. Myślałem o tym, że wszyscy z niego pochodzimy i czerpiemy od niego energię. O istocie ludzkiej której potencjału jeszcze nie poznaliśmy. Czułem spokój, szczęście, akceptację po prostu miłość. Było mi przyjemnie ciepło, przez całe nadawanie. Po nagrzaniu postanowiłem, że czas aby Dreamer wszedł do wody w stroju nurka, powolutku założył strój, i cieszył się z powodu nadchodzącej przygody, nie mogąc się doczekać wejścia do tej błękitnej przestrzeni. Strój był przyjemnie chłodny i pachniał lekko gumą, nadawał to wszystkiemu jeszcze większej przyjemności. Zanurzył płetwy po czym wskoczył do wody. Na początku poczuł wolność i ciepło z tego spotkania. Rozgwiazda zmieniała kolory, nie wiedziałem czy miała być pomarańczowa czy różowa, ośmiornica o dziwo uśmiechała się. Pojawił się nawet przyjazny rekin płynący tuż obok. Pomarańczowo-niebieska ławica rybek, doznań było jeszcze więcej , zwiększyły się więcej ciepła i miłości i chęci do zabawy. Dreamer zaczął szukać skarbów, znalazł skrzynię wewnątrz której czekała go niespodzianka, ośmiorniczka oblała go atramentem, kupa śmiechu i zdziwienia ;) Po czym zaczął delikatnie muskać pomarańczowa wielką rozgwiazdę, pojawił się krab pustelnik i w końcu rodzina delfinów. Gotowy na przejażdżkę? Czas na przygodę, łap się płetwy płyń z nami. Woda nie miała tarcia, nie czuło się jej w ogóle. Nie wiem skąd pojawił się nagle w wodzie tygrys , ale płynął i miał mokre przyjemne w dotyku futerko, które Dreamer gładził. Postanowiłem, że pływanie w akwalungu jest nie ciekawe, więc zaraz pojawiły się tylko bokserki i maseczka, oraz torebka do połowu pereł. Dreamer, nurkował wśród fioletowych koralowców, przeszła mi myśl przez głowę, a może by tak poszukać jakiś zaginionych cywilizacji podwodnych, może jakaś Atlandtyda? Jednakże, postanowiłem aby Dreamer wrócił na plaże, bo jeszcze mu tlenu zabrakło. Poczułem ciepło piasku, i spokojny leciutki przyjemny wiaterek. Siedział na ręczniku, gdy słońce postanowiło zajść mieniąc się pomarańczowo-bursztynowym zachodem słońca, wziął pod ręke Haitankę i mentalka się skończyła. Czuję się zrelaksowany i spokojny ;) Aha rekin był decydowanie moim wpływem, tylko pływał ja się ich nie boję, i uważam za majestatyczne więc pewnie dlatego, ale tygrys.. nie mam pojęcia skąd się wział. Zaraz po doświadczeniu pokłóciłem się lekko z Mamą, po czym na jakąś godzinkę miałem dość kiepskie samopoczucie, ale myślę, że to z powodu mojej obecnej sytuacji życiowej, niżeli jakiekolwiek wpływu, mam nadzieje, że nic z tego nie przekazałem, dalej.
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
06.12.2009 - 01:36
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
A ja zapomniałem o eksperymencie i jakoś tak nachlałem się wody mineralnej w tym czasie, bo po kawie mnie trochę chwyciło. A krzesło , no z fotelem tez coś miałem, bo pomazał mi się fotel w robocie, jakoś dzisiaj, ale nie żałuje, bo jest stary i nieraz oberwał. Ćwiczymy dalej:)
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
06.12.2009 - 16:38
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Zgadza sie 2 corki jak malowane, dwudziestki na karku,i obie ryczaly wczoraj jak bobry bo......Chwycilem blondynke za reke i polecielismy popatrzyc na zycie z gory. Widac druga tez dolaczyla, potwierdzam Osobiscie z nocki pamietam tdobrze ylko pomieszczenia w ktorych byly monitory i ogladalem moje obrazy z przyszlosci.
|
|
|
|
|
|
Gray
|
06.12.2009 - 17:42
|
Guests

|
Dopiero przyjechałem, widzę że drimer nie odebrał niczego ciekawego no cóż. Dodatkowo sam blokujesz przekaz, więc jest ciężej. Moja relacja w takim wypadku nie ma sensu chyba, bo trochę spóźniona :)
|
|
|
|
|
|
Gray
|
06.12.2009 - 18:30
|
Guests

|
Nikogo nie zawiodłeś, tylko wg. mnie jest trochę jak pisze krzysztof. Było sobie pospacerować, poleżeć, posłuchać muzyki a nie siedzieć przy maturze czy grać. Poznając siebie wiem ze ma to znaczenie przynajmniej jak dla mnie ;]
|
|
|
|
|
|
Gray
|
07.12.2009 - 15:48
|
Guests

|
Więc ok. Na wstępie zapodałem 3 gro itd. Pomedytowałem z 10 minut, co by się wyciszyć. Zanim zacząłem eksperyment, zaczęło mi migać przed oczami (błyski różniące się od tych podczas medytacji), poczułem, że oprócz mnie jest jeszcze parę osób :) Nie wnikałem w jego cechy, po prostu wiedziałem, że idzie to do niego. Wyobraziłem sobie początkowo wodę, i dalej ruszyło, strój do nurkowania delfiny itd. Oprócz tego starałem wytworzyć emocje towarzyszące temu, czyli radość, szczęście i bezpośrednio kierowałem uczucie miłości w jego stronę, żeby otworzył się na pozytywne uczucia i przekazy z nimi związane.
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
07.12.2009 - 22:56
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Ciężko coś ustalić na 100 procent. Nie czytałem wcześniej treści eksperymentu, bo go przeoczyłem. Bylem w pracowni i malowałem obrazki. Jakos miedzy kawami, miedzy 2 a 4 godz, wypiłem sporo wody i się rozczarowałem, ze pusta flaszka a pic się dalej chciało: jak cholera) Gdy fotografowałem obrazek to mi fotel na kulkach przeszkadzał, wiec go potraktowałem noga, bo fotkę psuło- . Ciekawe będzie obe Gdajana, musimy jeszcze zweryfikować fotki i parę drobiazgów, ale to już była inna historyjka i dotyczyła naszej wcześniejszej zmowy.. Wlasciwie to jest obrona na ingerencje astralno mentalne. Robie to dłuższy juz czas samoczynnie, ale to raczej ciężka sprawka dla początkujących. Czasami słyszę lub widzę dosłownie treść intencji, lub manifestuje ja moim ciałem astralnym poza ciałem fizycznego, obserwując z planu mentalnego. Gdy astralne wykonuje we mnie treść intencje i się nie uwolni z ciała fizycznego , towarzysza mi wtedy sporawe emocje. Jednym słowem intencja realizuje się we mnie sama w chwili wnikania, w jakiejś rozbuchanej mojej częścią, nie angażując całości, i mam od niej spokój i często nawet sporo śmiechu, zwłaszcza, gdy są to czyjeś intymne wyskoki:) Ostatnio Wolfgang zwalił się z drabiny i palucha ułamał. W tym czasie wtargnął we mnie ze zła wiadomością i strzyknęło mi w stopie, właśnie tam gdzie sobie wykręcił koście. Hm,- takie odczyty są następstwem ćwiczeń mentalnych. Ćwiczcie dalej, ja już na emeryturze, wiec tylko z doskoku lub ciekawości będę zaglądał:()
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|