|
  |
Ospuo, Oobe |
|
|
mind trainee
|
15.01.2008 - 18:20
|
Guests

|
OSPUO to nazwa miejsca, OOBE to nazwa pewnego zjawiska. Mylisz pojęcia. Poza tym OOBE to nie tylko przechadzka po OSPUO. Można się dostroić do obszarów, które są już niezależne od naszych kreacji myślowych, ale to wymaga nie lada treningu, samozaparcia i cierpliwości. Można też wyjść eterycznie do ŚF. Niektórzy uznają, że tylko takie wyjścia powinny się nazywać OOBE. Przebywanie w OSPUO najlepiej przybliża LD, lub Projekcja Astralna.
|
|
|
|
|
|
mind trainee
|
15.01.2008 - 18:28
|
Guests

|
OSPUO oczywiście ma powiązanie z OOBE, bo pierwszym planem, obszarem do którego trafiamy po wyjściu z ciała, czy też podczas OOBE jest właśnie OSPUO.
|
|
|
|
|
|
mind trainee
|
15.01.2008 - 18:46
|
Guests

|
Zależy co rozumiesz przez najczystsze. Aby wydostać się z OSPUO, przesunąć fazę do Parku czy jeszcze dalej za Szczelinę, czy Pasmo H Dźwięku w terminologii Roberta Monroe trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
PS Jeśli chcesz zmienić sobie avatar na "Jestem średniozaawansowany" to radzę przeczytać trylogię szanownego lotnika wszechczasów - Roberta Monroe, czyli Podróże Poza Ciałem, Dalekie Podróże, Najdalsza Podróż jak i Miłość i Wolność Poza Ciałem naszego polskiego wybitnego lotnika Darka Sugiera. Po takiej lekturce będzie OBEznany o co w tej grze chodzi. Inaczej jedno pytanie pociąga za sobą kilka następnych i można tak pisać posty w nieskończoność. Polecam też drogę na skróty - łyknięcie wszystkiego co jest na stronce www.obemaniak.pl. włącznie z materiałami w download.
Pozdrawiam i życzę sukcesów.
|
|
|
|
|
|
mind trainee
|
15.01.2008 - 19:04
|
Guests

|
Jakbyś przeczytał wymienione przeze mnie pozycje to byś mnie zrozumiał. W tej sytuacji jeżeli po pierwsze nigdy nie dostroiłeś się do tego obszaru ani nie przeczytałeś żadnej książki w której są one opisane to co Ci dadzą nazwy? Darek mówi Park, Monroe Centrum Przyjęć, Moen - Focus 27. Darek mówi Szczelina, Kopuła Ciszy, Monroe mówi Pasmo H-Dźwięki, Zewnętrzny Pierścień (chyba).Tyle mogę Ci przekazać. Dopóki sam tego nie doświadczysz nazwy pozostaną tylko nazwami niczym więcej. Będziesz tylko wiedział jak różni ludzie ruszają ustami kiedy mają na myśli tamte obszary. Przestań się w końcu pytać jak ludzie z Francji czy skądś tam nazywają melona, bo wiedza o nazewnictwie nic nie wnosi do Twojej wiedzy o danym czymś. Kup se melona i zjedz to będziesz wiedział...Uff
|
|
|
|
|
|
mind trainee
|
16.01.2008 - 20:34
|
Guests

|
Nie rozumiem jak można w dobie internetu powiedzieć nie wiem skąd je wziąźć. Kup se w ksiągarni internetowej.
|
|
|
|
|
|
Lokaty
|
16.01.2008 - 22:22
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 14
Dołączył: 31.12.2007
Skąd: Tarnowskie Góry
Nr użytkownika: 3062

|
CYTAT(mind trainee @ 15.01.2008 - 18:20)  ... Przebywanie w OSPUO najlepiej przybliża LD, lub Projekcja Astralna. Czy uzyles okreslenia "Projekcja Astralna" zamiennie z OOBE, czy tez uwazasz, ze te dwa zjawiska nie oznaczaja tego samego?
|
|
|
|
|
|
mind trainee
|
17.01.2008 - 15:00
|
Guests

|
CYTAT(Lokaty @ 16.01.2008 - 22:22)  Czy uzyles okreslenia "Projekcja Astralna" zamiennie z OOBE, czy tez uwazasz, ze te dwa zjawiska nie oznaczaja tego samego? Napisałem tak, bo jakbym napisał OBE, to zaraz by ktoś napisał, OBE to przebywanie w Realu, a Projekcja Astralna w Astralu. Pier..lić nazewnictwo!!! Cholerne słowa. Dziś znalazłem jeszcze jedną poważną wadę używania słów, a raczej stosunku obecnie żyjących ludzi do tej "genialnej" formy komunikacji i "wielkiego" dzieła człowieka. Poza oczywiście nieporozumieniami między ludźmi, które widać na załączonym obrazku powyżej wynikającymi z tego, że każdy ma inne, swoje skojarzenia z danym słowem i interpretuje je na własny, unikalny sposób jest jeszcze jedna duuża wada. Otóż myśląc za pomocą słów drastycznie spowalniamy i ograniczamy swoje myślenie z bardzo prostej przyczyny. Myśląc za pomocą słów, czyli mówiąc do siebie po cichu czy w myślach nie będziesz w stanie myśleć szybciej niż umieć mówić. Ludzki mózg ma nieprawdopodobne możliwości i obecnie te sławne 10%, które niby wykorzystujemy w codziennym życiu spadło do 1% wg. mnie Pamięć krótkoterminowa wynosi ok. 7 bitów (tak jest w książkach) w praktyce wynosi natomiast ok.3, 4, 5 bitów. Chociaż z doświadczenia ze sklepikarkami powinienem napisać 1 bit. (Mówię bułkę z szynką i pączka proszę. Odpowiedź - bułkę i co??). Pamięć krótkoterminowa 1 bit???. To już dźdźownica ma więcej. I tak szkoła ludziom nie powie : zapamiętuj OBRAZAMI, SKOJARZENIAMI, EMOCJAMI, bo dzieciom by się fajnie uczyło. Nie dadzą dzieciom mnemotechnik, tylko męczą się ludziska i wkuwają jak małpy. 538945783758 - zapamiętałeś? A różowego słonia skaczącego w twoich ulubionych slipkach boksujący się z Twoją nauczycielką od polskiego w łazience? Co łatwiej zapamiętać? To drugie nie tylko łatwo zapamiętać, ale BARDZO TRUDNO ZAPOMNIEĆ. Stwórz konwerter suchych słownych danych na obrazy, w których mózg jest mistrzem w zapamiętywaniu i masz genialną pamięć od ręki. to było krótkie streszczenie mnemotechnik, które pozwalają zapamiętać bez wysiłku 10 talii kart. A co pochwalę się. Spróbuj wykuć 520 kart za pomocą słów. Powodzenia. Kiedy czytasz i powtarzasz w myślach to co czytasz spowalniasz się o ok. 10 razy. I to nie jest liczba wzięta z kosmosu. Wystarczy looknąć na absolwentów szkół szybkiego czytania. Pierwsze to co jest eliminowane to mówienie w myślach. Można czytać 10 razy szybciej, nawet 100 razy. Jeśli wyeliminujesz słowa z procesów myślowych. Dla mózgu to żaden problem czytać 100 razy szybciej czy ,myśleć tak samo szybko. Nasze nawyki wpajane od dzieciństwa nam w tym przeszkadzają. I na koniec. Jako student matematyki wiem, że cholernie długie i skomplikowane formułki, których większość ludzi nie rozumie, przekonwertowane na obrazowy model w głowie stają się banalne i oczywiste dla każdego. Dlatego trzeba myśleć modelami, obrazami, a nie małpią paplaniną. Wystarczy spojrzeń na geniuszy myślenia obrazowego (visual thinking) - Feynman czy Einstein czy Edison. Stany o których piszecie jak hipnagogi były im doskonale znane. Stad czerpali inspirację do swoich przełomowych teorii. Nie mówię juz nawet o artystach. Kto nie wie, nigdy w życiu sam nie doszedł do wniosku jak bardzo ułomne są słowa niech użyje swojej wyobraźni i zacznie w końcu myśleć, a nie paplać. Ale mnie refleksja naszła. Albert Einstein: Jestem przekonany, że większość ludzkich procesów myślowych zachodzi bez udziału słów
|
|
|
|
|
|
mind trainee
|
18.01.2008 - 16:08
|
Guests

|
CYTAT(szopen93 @ 18.01.2008 - 14:14)  mind trainee, naprawdę święta prawda... Powiedz mi więc dlaczego ludzie (cały świat) nie zwracają na to uwagi, wolą robić po swojemu, wszystko na tępe słowa? ja myślę że już zwierzęta, tak właśnie zwierzęta posiadają lepszy system komunikacji niż my, ludzie. Dlaczego??? Bo nie używają słów!!! mają tylko przekazy emocjonalne które wg. mnie są najlepszym sposobem komunikacji.... Powód jest chyba banalnie prosty. Jako dzieci uczymy się na podstawie zmysłów - dotykamy, liżemy, macamy, smakujemy, połykamy. Owszem nie jest to zbyt bezpieczny sposób poznawania świata (hehe) ale taki jest najlepszy, bo pochodzi od ewolucji. Dziecko wykorzystuje najwięcej swojego potencjału. Uczy się NATURALNIE. Może się nauczyć 2 języków bez żadnych problemów o czym świadczą dzieci rodziców, któzy wyemigrowali do innego kraju, kiedy dziecko miało kilka latek. Jest bardzo kreatywne i nauka daje mu niesłchaną radość. Robi wszystko spontanicznie. Dzieje się tak dlatego, ze jeszcze nie umie mówić. I ani szkoła, ani rodzice, ani społęczeństwo nie są po prostu w stanie przekazać dziecku, że robi to "źle". Bo przecież dziecko powino ładnie siedzieć przed biureczkiem, gapić się tępo w tablice, siedzieć nieruchomo i powtarzać za nauczycielem, nie krzyczeć, nie gadać i nie zadawać głupich pytań. Dziecko robi po swojemu, jest dobrze. Uczy się języka. Wtedy szkoła kładzie wysoki nacisk na umiejętności werbalne przez co znzcznie osłabie się udział prawej półkuli w procesie nauki i myślenia. Nauka staje się mordęgą. Dziecko traci ktreatywność i wybiera naukę po przez kucie niż przez znajdywanie zabawnych skojarzeń i pracę wyobraźni bo to z pozoru nie wymaga wysiłku. Następuje okres 10 lat szkoły, kucia. Kreatywność, radość z uczenia drastycznie spadają. Synchronizacja półkul zostaje zaburzona i nasz potencjał gwałtownie spada. Nie jestem w stanie podkreślić jak duże znaczenie ma używanie dwóch półkul w myśleniu. Trzeba robić rzeczy logicznie i abstrakcyjnie, słowami i obrazami, z opanowaniem i emocjami zarazem. Ktoś powie, że jak używam, jednej półkuli do używam 50% mózgu. To ja odpowiem - OK. To ja dam Ci 50% twojego potencjału fizycznego - zwiąże lewą rękę i lewą nogę i idź biegaj. Zmierz sobie czas jeśli się po 2 kroku nie wyłożysz. W dużym skrócie to brak wyobraźni i kreatywności w szkole jak i w codziennym życiu powoduję wywyższenie roli słów. Ludzie robią to z prostego powodu. Poobserwuj człowieka obecnego SYSTEMU. Jak on wygląda jak nic nie mówi. Otóż wygląda jakby nic robił. Wkurza mnie to, że ludzie paplają i paplają. Bez tego jakby nie istnieli. Nie znają nic innego. Bez słów panuje w ich umyśle jedna wielka pustka i dlatego paplają by ją zapełnić. Aby stworzyć pozory zachodzenia myślowych procesów w ich niekreatywnych głowach. Choćby o skarpetkach sąsiada byleby paplać. Ja przez niektórych jestem uznawany za małomównego. Po prostu czasami wogóle nie odczuwam potrzeby paplania jeśli nie ma oczym. Budzę się rano i leżę sobie tak z pół godziny i przypominam swój sen, bawię się wyobraźnią i jest mi dobrze. Na koniec, albo początek jeszcze dopowiem, że słowa są i będą ważne. Odpowiednie posługiwanie się nimi rozwija. Ale tylko wtedy gdy w parze z tym idzie wyobrażnia i fantazja. Znowy żem się rozpisał.
|
|
|
|
|
|

|
 |
|