oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Czy To Było Obe, byłem młody i głupi :)
MetaPsyche
post 08.10.2007 - 01:38
Post #1


Niepoprawny racjonalista
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie wiem czemu, ale przypomniało mi się to, czytając jeden z postów na forum, który ma nie wiele wspólnego z tematem....

Do rzeczy.
Kiedyś lubiłem poimprezować. Dosyć często piłem. Gdy miałem 17 lat, przechodziłem zapalenie oskrzeli (zresztą ta choroba często mi się zdarzała...) i lekarz mi przepisał antybiotyki. Dzień po tym jak skończyłem je brać nachlałem się jak świnia :) (pominę szczegóły nie związane z tematem).

...........

Nie pomyślałem o fakcie, że antybiotyki były jeszcze w organiźmie i w rezultacie wylądowałem na izbie wytrzeźwień. Jak się potem dowiedziałem, dostałem tam drgawek przedśmiertelnych, albo padaczki czy coś takiego i ratowali mnie wstrzykując mi atropine pod serce. Kiedy mi to wstrzyknęli od razu jak leżałem tak usiadłem i chyba nawet zaje..łem głową w sanitariusza bo pamiętam że poczułem ból na czole. ;)

A przechodząc jeszcze bardziej do rzeczy opiszę swój stan:

tak jak go pamiętam:
Gdy trafiłem na izbe, chwile później zaczęło mną strasznie trząść (odczuwałem zwłaszcza ruchy głowy w bok) Gdy przestało mną trząść wróciła mi świadomość, której wcześniej nie miałem w skutek zalania. Wróciły mi wszystkie zmysły oprócz wzroku. Zaczęłem tracić czucie stopniowo od stóp do głowy. Potem zobaczyłem jasny punkt w środku mojego pola widzenia (oprócz niego była kompletna ciemność). Usłyszałem tekst w stylu "atropina... szybko... coś tam". Potem ogarnął mnie ogromny spokuj. Nie było żadnego strachu, czy lęku który wszyscy odczuwają podczas przechodzenia w OBE. Był tylko niewiarygodny spokuj przy zachowaniu świadomości (mimo naprawde sporej dawki etanolu). Potem widziałem jakby kontury swojego ciała i dwóch innych osób w całkowitej ciemności. Dziwnie to brzmi - pomimo, że nie miałem zmysłu wzroku to "widziałem" w całkowitej ciemności ciemne kontury siebie i dwóch innych osób nachylonych na de mną. Cały ten stan skończył się gdy dostałem atropine i od razu usiadłem (to było zaje... - kiedyś ćpałem, ale nic nie miało takiego kopa jak ta atropina ;) ). Na marginesie dodam że potem przez pare godzin (chyba przez atropine) leżałem na łużku ze świadomością że tak powiem dobrej jakości, ale mogłem jedynie nieintencjonalnie mrugać powiekami. Nie mogłem dosłownie nawet palcem poruszyć. Co pół godziny wchodził gościu i kazał mi wstać, a ja nie mogłem się ruszyć.

tak to sobie tłumaczyłem:
To trzęsienie to te drgawki, czy padaczka czy coś.
Ten spokuj to chwila w której jak to się ładnie mówi "schodziłem". To wyjaśnia też stopniowe tracenie czucia.
Jasny punkt wytłumaczyłem sobie reakcjami w muzgu podczas przeżywania śmierci. Dodatkowo utwierdzało mnie to w ateiźmie tłumacząc "tunel" który widziały osoby przeżywające śmierć kliniczną.
Widzenie konturów było według mnie obrazem stworzonym przez mój jeszcze aktywny muzg pod wpływem tego co się dzieje (tracenie czucia i słyszenie osoby mówiącej o atropinie).

PS.
Najbardziej fascynujący był ten ogromny spokój, mimo świadomości że umieram...


Teraz gdy sobie o tym przypomniałem i spojrzałem na to więdząc już coś nie coś o OBE mam pytanie, czy to możliwe, że to było to całe OBE??
Proszę kogoś zaawansowanego o ocenę, bo tyle że pozornie wszystko by się zgadzało to i ja wiem ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
new1
post 08.10.2007 - 13:25
Post #2


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Biorac pod uwage sytuacje, można by przypuszczac obe a dodajac do tego Twoje odczucia i fakt widzenia 'swoich konturów' dopelniaja one do 100%
Moim skromnym zdaniem oczywiscie ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
plantator
post 12.10.2007 - 13:49
Post #3




Guests




któż to wie, co to było, jeśli obe, to postaraj się by każde następne było już wynikiem normalnego, zaplanowanego działania, tj. łóżko, swój pokój, etc ;)

Ale w młodości ludzie różne rzeczy wyprawiają, ja w podobnym przypadku, kiedy 5h haftałem (ale ciężko nazwać ten stan przytomnością, bo się nie ruszałem, ot organizm zwracał a ja byłem w jednej pozycji), nie byłem w stanie się poruszyć, nie byłem w stanie mówić ani otworzyć oczu. Natomiast słyszałem wszystko jakby ze zdwojoną siłą, to tak jakby organizm sam wzmocnił słuch by choć trochę zwiększyć bezpieczeństwo - na prawdę jakbym miał supersłuch! Gdzieś tam w pewnym momencie zacząłem widzieć wokół ciała jakieś iskry, ale wziąłem to za jakieś haluny, a potem miałem jakieś wizje dziwne i bardzo realistyczne - też ciężko powiedzieć, czy gdzieś tam był zalążek czegoś, czy tylko mózg fiksuje od zmęczenia... jedno jest pewne, w skrajnych przypadkach zagrożenia życiem, lub ogromnego przeciążenia organizmu i mózgu dzieją się rzeczy niewiarygodne, choć wolę jednak nie próbować ponownie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park