|
  |
Bóg, Przemyślenia. |
|
|
paciorek
|
08.04.2007 - 22:32
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 210
Dołączył: 18.11.2006
Skąd: Wrzesnia
Nr użytkownika: 229

|
Ostatnio na czacie rozgorzała dyskusja na temat pojęcia Boga. Niestety niektorzy mnie naprawdę zawiedli. Nie mówiąc o tym, że troche wcześniej mieliśmy despute na temat Jezusa w której kilku ludzi chyba mnie znienawidziło za to, że nie wierze w Jezusa i uważam, że był on najwiekszym okultem na ziemi i "upierniczył" ludzkosc na ponad 2000 lat. Jednak nie Jezus jest tematem mojego rozważania. Wróćmy do sprawy Boga.
Bóg! Kim jest? Na to pytania wydaje mi się, że ludzie usiłują sobie odpowiedzieć od setek, a może i tysięcy lat. W historii przetacza się wiele wizji Boga np. Bóg miłosierny (Nowy Testament), Bóg srogi (Stary Testament). Jednak tak naprawdę nikt Boga nie doświadczył, nie widział i nie jest w 100% pewnien jak wygląda i jaki jest.
Dlaczego?
Bo według mnie jest to nie do stwierdzenia.
Dlaczego?
To jest ciężko wyjaśnić, ale postaram się to zrobić.
Dobrzy obserwatorzy zauważyli, że umysł ludzki jest dualistyczny co oznacza, że potrafi dostrzec, opisać tylko to co posiada swoje przeciwieństwo. Np. stół jest czerwony bo nie czarny, albo kółko jest okrągłe bo nie kwadratowe, nie kwadratowe bo nie prostokątne itd. itd.
To jest właściwie istota rozważania nad Bogiem. Ludzie widzą tylko przeciwieństwa. Ludzi fajnych i głupich, bogatych i biednych, fajnych i głupich. Tak samo widzimy Boga dobrego, złego, miłosiernego. Czy Bóg naprawdę taki jest? Według mnie nie! Boga nie da się określić, przynajmniej nie w tym życiu. Boga nigdy nie pojmiemy choćbyśmy próbowali kolejne 20 000 lat! Bóg poprostu nie składa się z dualizmów. Nie ma swojego przeciwieństwa, a wszystkie próby opisania go to poprostu jego obraz/wizja.
Przepraszam. Może zagmatwane, ale inaczej się chyba tego nie da wytłumaczyć.
|
|
|
|
|
|
J.J
|
08.04.2007 - 23:02
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 57
Dołączył: 18.01.2007
Skąd: Małopolska?
Nr użytkownika: 413

|
Nie bede sie rozpisywał (zważyszwy, ze to mój pierwszy post od dawna :)). Moje zdanie jest takie:
Bóg jest, był i będzie. Jest wszystkim we wszystkich. Nie ma świata bez Boga, gdyż nawet jesli powiemy, że go nie ma to sam świat bedzie dla nas bogiem, bądz my sami dla siebie.
Według mnie, nie ma wsród nas (forumowiczów) ateistów, gdyż wtedy z góry oni sa skazani na niepowodzenie przy próbie wyjscia. A nawet jesli uda im się wyjsc (mówie na podstawie przezyc Monroe'a) to gdy spotkaja inne byty, to wtedy będą zmuszeni uwierzyc w "coś" " kogoś' "nieokreślonegoś", co chce albo naszego dobra, albo nie chce naszego zła.
Kim dla mnie jest Bóg? Odpowiedz tak banalna, prosta, ale tak szczera, że najprawdziwsza. Bóg jest Milościa. A problem polega na tym, że wielu ludzi jak to czyta to uśmiechnie się ironicznie i powie "Ale buc, takie to w przedszkolu się dzieciom mówi, my znamy świat, wiemy jaki on jest zły".
Sam tak mam i pewnie z 90% z was :), no ale cóż... staram się to jakoś zrozumiec (poczuc?:)) i uczyc każdego dnia dorastania do (dostrajania sie do?) tej Miłości. Tyle na razie.
|
|
|
|
|
|
Drusilla
|
09.04.2007 - 12:37
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 32
Dołączył: 11.11.2006
Skąd: WrocLove
Nr użytkownika: 223

|
Wg. mnie Bóg nie jest żadną postacią. Ludzie ze wszystkich religii stworzyli swój myślokształt, który w pierwotnej formie jest niczym innym jak Absolutem czy, mówiąc dokładniej, energią wszechświata, która przenika przez wszystko w tym świecie i w innych wymiarach. Mało tego, ludzie od wieków być może nieświadomie toczą walkę z innymi próbując swego myślokształta stworzyć lepszego i silniejszego, bardziej prawdziwego. A w dzisiejszych czasach Bóg (obojętnie który) nie oddziałuje na ten świat tak jak kiedyś, jest takjakby rozmazany, bo większość straciła pierwotny obraz Boga i nie ma czasu na tworzenie i udoskonalenie go. Więc być może Bóg istnieje, trochę inaczej niż wiekszość sobie wyobraża, bo On będzie istniał dopóki my będziemy go tworzyć/potrzebować/pamiętać. A'propo: "Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinnien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje"
|
|
|
|
|
|
Hubert:)
|
09.04.2007 - 17:02
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 66
Dołączył: 19.11.2006
Skąd: Zakopane
Nr użytkownika: 231

|
Hej wszystkim! a więc pozwól Paciorku że zacytuję: "Niestety niektorzy mnie naprawdę zawiedli. Nie mówiąc o tym, że troche wcześniej mieliśmy despute na temat Jezusa w której kilku ludzi chyba mnie znienawidziło za to, że nie wierze w Jezusa i uważam, że był on najwiekszym okultem na ziemi i "upierniczył" ludzkosc na ponad 2000 lat"
-Po pierwsze, co znaczy że niektórzy cie zawiedli? Zawiedli dlatego że mają inne poglądy/wiarę?
-Po drugie- jeśli chodzi o ludzi którzy cie "znienawidzili" czyli mniemam że jestem w tym gronie, to nie za to że nie wierzysz jak to nazwałeś na czacie w "dżizysa", lecz za to w jaki sposób się o Nim wyrażałeś np. zdanko: "upierniczył" ludzkosc na ponad 2000 lat" na czacie było przez ciebie napisane "upierdolił ludzkosć na ponad 2000 lat", twoja wulgraność i brak kultury mi zwisa, ALE NIE MASZ PRAWA NAZYWAĆ JEZUSA "BUCEM, KTÓRY OPIERDOLIŁ CAŁY ŚWIAT"... to zaledwie przykład z twojego jakże bogatego słownictwa na temat "dżizysa" i wiary chrześcijańskiej.
Każdy ma prawo wierzyć w co chce i robić z tym cokolwiek sobie zapragnie, ale są pewne reguły etyczne, których nie określa żadna religia, a które powinien znać każdy z nas, JAK WIDAĆ NIE ZAWSZE TO SIĘ SPRAWDZA.
ale sie rozpisałem... :) uff...
Paciorek- nic do ciebie nie mam i powiewa mi to w co wierzysz i jakie masz poglądy bo to tylko i wyłącznie twoja sprawa. Szanuję to, szkoda że ty nie potrafisz uszanować wiary innych ludzi...
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
09.04.2007 - 17:43
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Oj nie jeden obgryzl pazury na Bogu. Jest czy go nie ma?- a jak nie ma to gdzie jest?
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
09.04.2007 - 18:05
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Serce sie cieszy jak widac gdy piszecie.Kryje sie w waszych watpliwosciach duzo wykonanej juz pracy.Gdy odpuscicie bliznim bledy z glupoty i zobyczycie sie w czesciach, stare pytani zostana zastapione nowymi. Ale to chyba dopiero na starosc, bo potrzeba na to tysiace roboczogodzin.
|
|
|
|
|
|
paciorek
|
09.04.2007 - 21:31
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 210
Dołączył: 18.11.2006
Skąd: Wrzesnia
Nr użytkownika: 229

|
CYTAT(Pyrokar1990 @ 09.04.2007 - 18:56)  Paciorek - ja akurat znam Biblie calkiem niezle - i kiedy zaczalem sie interesowac tymi sprawami to spradzilem -> Bog nie zabrania czegos takiego jak oobe. Jest to bowiem praktyka majaca na celu zwiekszenie potencjalu duchowego czlowieka i lepszego zrozumienia Boga, wszechswiata, natury itd. A Bogu przeciez zalezy na tym zebysmy sie rozwijali duchowo. Wszytstko zalezy jedynie od twojego podejscia do oobe - jesli chcesz je osiagac dla poznania siebie i Boga to Bog cie edzie wspieral, jesli natomiast chcesz to robic dla prywatnych korzysci kosztem innych - to przykro mi ale Bog sie na ciebie obrazi. Pyrokar ja przeczytałem całą Biblie od deski do deski. Bóg popiera nasz rozwój duchowy, ale w nastepnych rozdziałach, ewangeliach Jezus mówi o tym, że wszelkie próby bawienia się w takie coś są grzechem i to nie jakimś byle jakim tylko grzechem ciężkim. Żadne tłumaczenie nie jest dobre. Wypisałem nawet cytaty. Jak je znajde to je tutaj wstawie. CYTAT(Hubert:) @ 09.04.2007 - 18:57)  no to ja jestem jakiś inny i chyba tylko ja myślę że moge być dobrym oobemaniakiem i jednocześnie mogę być katolikiem. Nie uważam tego za grzech (zapewne już zaraz będziesz myślał że nie jestem katolikiem), ale ja uwazam sie za katolika, nie jakiegoś ortodoksyjnego czy cos, no ale wierze w Boga i chodzę do Kościoła itd... i praktykuję OOBE i LD, nie mów że to niemożliwe i nie pytaj jak to jest możliwe bo ja tego nie wiem... tak czuję poprostu...
ale nie odpowiedziałeś na pytanie zadane w ostatnim poście... co znaczy ze niektórzy cie zawiedli? itd... Drogi Hubercie nie chce Ci mówić kim jesteś, a kim nie. Poprostu dla mnie jeśli człowiek deklaruje się "Tak jestem katolikiem" to tym samym uznaje zasady jakie ta wiara podaje. Sorry, ale nie można być troche katolikiem troche oobemaniakiem. Tak samo jak nie można być troche dziewicą/prawiczkiem troche nie bo są to stwierdzenia poprostu ze sobą sprzeczne. Musisz się z tym pogodzić.
|
|
|
|
|
|
daywalker
|
10.04.2007 - 03:10
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
CYTAT(Drusilla @ 09.04.2007 - 13:37)  Wg. mnie Bóg nie jest ?adn? postaci?. Ludzie ze wszystkich religii stworzyli swój my?lokszta?t, który w pierwotnej formie jest niczym innym jak Absolutem czy, mówi?c dok?adniej, energi? wszech?wiata, która przenika przez wszystko w tym ?wiecie i w innych wymiarach. Ma?o tego, ludzie od wieków by? mo?e nie?wiadomie tocz? walk? z innymi próbuj?c swego my?lokszta?ta stworzy? lepszego i silniejszego, bardziej prawdziwego. A w dzisiejszych czasach Bóg (oboj?tnie który) nie oddzia?uje na ten ?wiat tak jak kiedy?, jest takjakby rozmazany, bo wi?kszo?? straci?a pierwotny obraz Boga i nie ma czasu na tworzenie i udoskonalenie go. Wi?c by? mo?e Bóg istnieje, troch? inaczej ni? wiekszo?? sobie wyobra?a, bo On b?dzie istnia? dopóki my b?dziemy go tworzy?/potrzebowa?/pami?ta?. A'propo: "Bóg chrze?cija?ski jest tak absurdalnym Bogiem, ?e powinnien zosta? zniesiony nawet je?li istnieje" W stu procentach sie z toba zgadzam. Podobny temat byl juz poruszany, z moich przemyslen wynikalo mniej wiecej to samo:).
|
|
|
|
|
|
Umrzesz
|
10.04.2007 - 09:28
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 43
Dołączył: 10.04.2007
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 902

|
Witam!
Na początek chciałem się przywitać, bo jestem nowy tutaj na forum i jestem żółto dzióbkiem:) Mam 16 lat i jestem z Lublina. Strasznie jestem zainteresowany tematyką oobe, ld, medytacją itepe. Prowadzę dziennik snów, medytuję codzień i chyba jak wielu z Was na początku pragnę przeżyć tak wspaniałe rzeczy,a przede wszystkim poznać samego siebie,swoją podświadomość:)
Wracając do tematu Boga to moim skromnym zdaniem jeśli Bóg jest absolutnością jak ktoś wyżej napisał lub doskonałością to nam ludziom nie sposób tego pojąć. Osobiście uważam, że stoi coś wyżej od nas, zwykłych duszyczek nie zależnie od tego jak To nazwiemy: Stwórca, Bóg, Jahwe czy jakkolwiek jeszcze. Poruszyliście też temat wiary we wszelakie religie. Otóż moimi przemyśleniami się kierując postanowiłem nie wierzyć w coś co przysparza tyle bólu i cierpienia. Wieeele wojen toczyło się właśnie na tle religijnym. Walki muzułmanów z chrześcijanami, krucjaty, mordy rdzennej ludności obu Ameryk np. wyniszczenie takiej cywilizacji, tak wysoko rozwiniętej i posiadającej ogromną wiedzę- Majów. Wszystko to przez nie ugiętą wiarę w swoje poglądy na temat czego tak na prawdę nie widzimy. To tak jakby kilka osób usłyszało od jednego, że tu i tu jest skarb i w drodze chytrość ich zgubiła i pozabijali się na wzajem. Tak jest też ze wszystkimi religiami tego świata. Pomimo posiadania wielu pozytywnych cech oraz nawoływania do dobrego pozostaje ta ciemna strona... W co wierzę zapytacie? Już odpowiadam- Wierzę w samego siebie! Choć to dla nie których nie pojęte, bo w kościołach, cerkwiach lub meczetach, czy jakiejkolwiek świątyni szukają ukojenia. Tak, wierzę w samego siebie, bo wierząc we własne siły człowiek staje się na tyle mocny, by wszelkie problemy tak naprawdę nimi nie były, a przekształciły się w wyzwanie, które z łatwością pokonuje. Myślę, że wiara w siebie i własne siły oraz czynienie dobra, przybieranie pozytywnych postaw zaprowadzi nas w życiu następnym tam gdzie byśmy sobie tego z całego serca życzyli. Pozdrawiam :closedeyes:
|
|
|
|
|
|
Aslan
|
10.04.2007 - 09:48
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 98
Dołączył: 30.01.2007
Skąd: sie biorą dzieci??
Nr użytkownika: 472

|
CYTAT(paciorek @ 09.04.2007 - 22:31)  Pyrokar ja przeczytałem całą Biblie od deski do deski. Bóg popiera nasz rozwój duchowy, ale w nastepnych rozdziałach, ewangeliach Jezus mówi o tym, że wszelkie próby bawienia się w takie coś są grzechem i to nie jakimś byle jakim tylko grzechem ciężkim. Żadne tłumaczenie nie jest dobre. Wypisałem nawet cytaty. Jak je znajde to je tutaj wstawie. Drogi Hubercie nie chce Ci mówić kim jesteś, a kim nie. Poprostu dla mnie jeśli człowiek deklaruje się "Tak jestem katolikiem" to tym samym uznaje zasady jakie ta wiara podaje. Sorry, ale nie można być troche katolikiem troche oobemaniakiem. Tak samo jak nie można być troche dziewicą/prawiczkiem troche nie bo są to stwierdzenia poprostu ze sobą sprzeczne. Musisz się z tym pogodzić. Na pewno jeden z największych Mistrzów poprzedniego stulecia- Ojciec Pio - ma teraz przechlapane za to, że wychodząc ratował tysiące ludzi przed bombardowaniami, uleczał z chorób i wskrzesił paru zmarłych. :ninja: :ninja: B) B) Liczą się intencje sam akt nie jest ani dobry, ani zły. Liczy się kontekst, tak jak przy tłumaczeniu z języka na język słowo ma wiele znaczeń, tak z naszymi uczynkami jest. Czy Kmicic jest zły odpowiedz sobie sam. Jak wkleisz cytaty to skomentuje....
|
|
|
|
|
|

|
 |
|