Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> A Co To Było?
profesjonalistka846
post 06.06.2007 - 15:20
Post #1

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 79
Dołączył: 27.02.2007
Skąd: z wsi
Nr użytkownika: 660




To sie stalo wczorej wieczorem,
Lezalam sobie wowczas w lozku rozmyslalajac o roznych sprawach i w pewnym momencie naszlo mnie takie cos, czego nie umiem wyjasnic. Z poczatku wyglądało to jak zwykła myśl, ale pewne wydarzenie sprawilo, ze najpierw (po "przebudzeniu"?) zaczelam sie zastanwiac czy to przypadkiem nie byla jakas hypnagogia, a potem nawet podejrzewac, iz byl to jakis przekaz od kogos/ czegos innego...

Chodzi o to, ze w pewnym momencie swojej myśli/"wizji" zobaczylam czlowieka, ktory podawal mi rękę i w tym samym momencie poczulam realne dotknięcie swojej dłoni! Az podskoczylam z wrazenia w lozku.

Dodam ze nie spalam, bo pomimo "wizji" bylam w pelni swiadoma.

W zasadzie to mysle, ze ktos chyba mnie wtedy "odwiedził', tylko tej wizji nie umiem wytlumaczyc...
Profile CardPM
+Quote Post
Umrzesz
post 06.06.2007 - 16:33
Post #2

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 43
Dołączył: 10.04.2007
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 902




Ludzie często miewają takie coś:) Następnym razem nie bój się i obserwuj co robi ta istota. Chce Ci pomóc, bo pewnie wyrażasz intencje przez afirmację. Jeśli nie będzie się pojawiał- stanowczą intencją zawołaj go.
Profile CardPM
+Quote Post
Angello
post 06.06.2007 - 18:42
Post #3


Guests








Moze to jakis pomocnik staral sie Ciebie wyciagnac z ciala. :)
Tak naprade ciezko jest cokolwiek powiedziec, bo mozliwosci jest sporo. Pozostaja nam tylko spekulacje i nadzieja, ze jego intencje byly dobre. ;-)
+Quote Post
Marcin181
post 07.06.2007 - 01:04
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 469
Dołączył: 16.05.2007
Skąd: //////
Nr użytkownika: 1152




Darek jestes wielki! czytajac twoje posty odrazu robi sie lepiej na duchu! chcialbym mic tyle milosci co ty! Boze daj dodaj mi milosci! Panie Darku chce w cos wierzyc! w rebelie obe maniakow pisze to w okolocznosciach ktore mnie martwia! Rebelia musi byc na wieksza skale! ludzie uwazaja Obe odkrywcow za wariatow, czubkow! heh czy na tym polega ta rebelia? by nas wszystkich do psychiatrow wyniesli? pewnie myle pojecia OBE rebelii! napewno! ahh napewno pisze glupoty! ale to siedzi we mnie! Pozwolicie mi przyjaciele ze napisze to w tym poscie! Przepraszam :/!
Profile CardPM
+Quote Post
damiano
post 07.06.2007 - 08:44
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 164
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: WLKP
Nr użytkownika: 1219




Ja wczoraj o OOBE siostrze powiedziałem . Nie wierzy w takie coś. Najbliższemu koledze powiedziałem ,bardzo go zainteresowało ,chciał żebym mu wydrukował pare stron artykułów :) A więc dzielmy się jak możemy
Profile CardPM
+Quote Post
noizz
post 08.06.2007 - 10:26
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 147
Dołączył: 29.11.2006
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 245




"A ja nie wierzę w hipnozę" - osobiście spotkałem się nawet z takimi stwierdzeniami. W hipnozę, coś, co jest od dawna udowodnione naukowo i stosowane na szeroką skalę przez lekarzy (hipnoterapia).

Dla mnie takie stwierdzenia są śmieszne. Ludzie to przeżywają, a inni ludzie mówią, że to nie istnieje, hahaha ;] Dlaczego? Bo sami tego nie doswiadczyli. Dopoki bedziemy w mniejszosci, wlasnie tak bedzie i trzeba nauczyc sie z tym zyc tak, zeby nie wyjsc na czubka. Ale gdy my bedziemy w wiekszosci... to my bedziemy sie smiac ;)
Profile CardPM
+Quote Post
AuroN
post 08.06.2007 - 11:06
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 226
Dołączył: 07.06.2007
Nr użytkownika: 1274




"Bez serc bez ducha to szkieletów ludy
Młodości, dodaj mi skrzydła
Niech na martwym wzlecę światem"

Powiem tylko tyle: nie lubię racjonalistów, niedowiarków, którzy żaby uwierzyć muszą dotknąć i zobaczyć.
Profile CardPM
+Quote Post
noizz
post 08.06.2007 - 11:15
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 147
Dołączył: 29.11.2006
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 245




Ja widze to tak. Jest WIERZYĆ, albo WIEDZIEĆ. Wierzyc, to przyjmowac cos bez dowodow. Wiedziec, to przezyc, dotknac i zobaczyc.

Ludzie wierza w Boga, ale nie maja dowodow. To jest wiara.

Ludzie rowniez wierza, ze swiat sklada sie z atomow. Tak tak, wierza. Widzieliscie kiedys atomy? W tej materii ufamy naukowcom. Dlaczego? Bo ogolnie spoleczenstwo lepiej wychodzi na tym jesli wierzy wiekszosci. Jesli wiekszosc mowi cos, to statystycznie wychodzi, ze raczej mowia prawde. Taka nasza natura, nie ma sie co temu dziwic. Kiedys ludzie wierzyli, ze Ziemia jest plaska a wszystkie planety kraza wokol niej po kolowych orbitach. Ciezko bylo to zmienic. Potrzeba bylo DOWODOW.

Ja wierze, ze w moim organizmie jest DNA, wierze, ze uklad sloneczny ma 9 (chociaz teraz to juz nic nie wiadomo;)) planet a Ziemia jest 3 planeta od Slonca.

Ale WIEM, ze OOBE istnieje ;) Dajmy ludziom na to dowod.
Profile CardPM
+Quote Post
profesjonalistka846
post 08.06.2007 - 11:52
Post #9

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 79
Dołączył: 27.02.2007
Skąd: z wsi
Nr użytkownika: 660




Wiecie, teraz czesto mowi sie ze wiara w duchy, zycie po śmierci czy telepatię to ciemnota- w koncu mamy XXI wiek! Teraz sie ufa nauce, a nie zabobonom.

A wg mnie ciemnota jest wlasnie wiara w cos, bez uprzeniego przetestowania czegos innego. I uparte trwanie przy swoim.

Ja mysle, ze to wcale nie sredniowiecze jest taką "erą ciemnogrodu", ale wlasnie wiek XX. Wiek, w ktorym ludzie sie odsuneli od okultyzmu i ilkroć nawet mając dowody na nieslusznosc wlasnych racji, zaprzeczali samym sobie. Probowali sobie wmowic ze jest innaczej i byc slepymi na znaki. To jest wlasnie CHORE. Widziec, czuc, miec dowody, a wypierać się ich. I to doslownie chore, bo ten caly mechanizm, ktory dziala teraz na ludzi bardzo przypomina objawy towarzyszace niektorym zaburzeniom psychicznym. Objawy zwane zamknięciem się na prawde i rzeczywistość.

Ale uwazam ze wiek XXI to okres ktory wniesie w zycie ziemian wielką rewolucję. Czuje ze w tym stuleciu wszystko ulegnie zmianie. Ludzie uwierza na nowo. Ale nie na "ślepo" jak to mialo czasami miejsce w poprzednich wiekach. Ludzie uwierza mądrze i w zasadzie to nie tyle uwierza co sami wyprobują i sie przekonaja.

I nie chodzi mi o to ze nie wierze w nauke. Bo wierze. Ale uwazam ze jej obecny rozwoj jest na poziomie mikroskopijnym w stosunku do tego jaki moglby byc. Mysle ze wiemy zaledwie o podstawach tego co jest jeszzce do odkrycia. I co gorsza, a pewno zabrzmi nieco pesymistycznie- sadze, ze przecuietnemu czlowiekowi nie starczyloby zycia aby sie nauczyc tego wszytskiego, i to tylko w jednej dziedzinie, nie mowiac o wykorzystaniu swojej wiedzy w praktyce. I w zasadzie to sadze, ze nauka nie ma tak naprawde wiekszego sensu bycia. Ze skoro i tak sie wszytskiego nie nauczymyu, to wiedzac tylko czesc mozemy wiecej sobie zaszkodzic niz pomoc calym tym globalnym rozwojem techniczno-chemicznym, poniewaz nie doszlismy jeszzce do takiego poziomu, na ktorym przyswoilibysmy sobie wiedze o potencjanych skutkach naszego postepowania. Tak wiec mysle, ze "idziemy w ciemno".

I uwazam, ze madre korzystanie z okultyzmu (zaznaczam madre- bo dla rozwoju a nie zabawy) wiecej moze ludzkosci pomoc niz cala ta nauka.



...... uff ale sie rozpisalam;]
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic