|
Witam i znowu mam jakiś chory problem. Opisze dzisiejsze doświadczenie.
Spie, nagle widze jakąś ciemność i plamy. Samo mi sie pomyślało, że zaraz wyjde. No to czekam czekam, czuje jakbym był w wodze, ale nie czuje zimna ciepla ani zebym był mokry. Otwieram oczy nie widze za bardzo szczegółów, mowie ch*j wlece sobie pod ziemie. Wlatuje a tam ciemność i jakaś śmieszna siatka graficzna jak w programie graficznym 3ds max stiudio, tyle że w zielonym kolorze. Mowie ku**a co to za przypał. Polece w kosmos lece w góre, nagle zmienia sie widok jak w grach komputerowych, że widze siebie od boku (jakiś niebieski, łysy mięsniak oO ? - 100% przeciwienstwo mnie), nagle pokazuje mi rękę że niby mnie swędzi i mnie sciąga na dół i spie.
Takich przypałow mam od ciula i jeszcze wiecej, to wszystko nie bardzo mi wygląda na obe, za każdym razem gdy jestem świadomy i NIBY wychodze, zaraz po wyjściu wszystko zamienia sie chyba w sen. O co kurde lata bo ja już tego nie rozumiem.
|