|
Wczoraj wstałam wcześnie rano, zgodnie z metodą 4+1, aby spróbować wyjść. Byłam w pełni świadoma, aż nagle, sama nie wiem kiedy, straciłam przytomność. Kiedy się przecknęłam byłam już w trakcie oddzielania się CA od CF. Coś mi jednak przeszkodziło. Mianowicie ból! Nie mam pojęcia z kąd się wziął. Po prostu, kiedy świadomie chciałam wyjść, poczułam ból. Nie wiem dokładnie czy był on umiejscowiony w ciele, ale czułam go wyraźnie. Przeszkodziło mi to. Czy ktoś może wie, co mogło spowodować ten nieprzyjemny incydent? Czy mogło mi się to wszystko, tylko wydawać?
|