Luka, Błąd, Niedociąnięcie W Metodach Na Oobe... |
|
|
obe_jerry
|
16.08.2007 - 22:38
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 134
Dołączył: 07.04.2007
Nr użytkownika: 881

|
Na czacie przed chwilą doszliśmy do pewnego wniosku. Oobe jest trudne - zaraz pojawią sie pewnie komentarze tych ktorzy wychodzą co noc że to bardzo latwe i wystarczy mocno chcieć i długi ćwiczyć. Łatwo mówić tym którym to sie udaje, albo przychodzi bez wiekszych problemów. Oobe jest trudne - powtarzam - ale jednak.... trudne może nie jest lecz...
... no właśnie Problem polega na tym, że istnieje wiele metod na OOBE, jednak w większosci są skomplikowane, czasochłonne lub męczące a w dodatku nieskuteczne w 100% - BA! zeby chociaz w 50% były to by był sukces. Otóż uważamy że zarówno w tych metodach jak i w nas samych istnieje jakiś brakujący element, który blokuje nas przed OOBE, lub jakieś niedociągnięcie które nam tego nie umożliwia. Być może opuszczamy ciało co noc - jednak nie świadomie. Ci którym sie udaje robić to świadomie - odnaleźli tą lukę i błąd w metodach jednak o tym nie wiedzą. Robią COŚ ...a raczej takie male "coś" inaczej niz inny - i to jest droga do ich sukcesu. Coś nas blokuje, coś niepozwala, coś myli, zaciera drogę. A teraz mały APEL do tych którym się udaje to bez problemu. Spróbójcie zaobserwować o jaki błąd i luke tutaj chodzi. Podzielcie sie z nami. Tym razem nie jest to prośba o gotową technike, przepis na ciacho-oobe. Jedynie pomoc w odnalezieniu tego złotego środka. Może to coś banalnego jednak jest to coś wielkiego jednocześnie. Pozdrawiam i dziekuje nerhaa'owi, Angellowi i starrowi dzieki którym doszliśmy do takich wniosków. Może niektórym bedzie sie zdawać ze to glupoty i kolejny beznadziejny post, jednak coś w tym jest. Dlaczego tylko garstka ludzi wychodzi?? Pomimo ze setki innych osób nie mniej i nie lżej trenuje,ćwiczy dniami i nocami i bardzo tego chce?? Bo ta garstka nieświadomie odnalazła klucz do tamtego świata. Proszę was w imieniu wszystkich niestrudzonych podróżników o głębsze zastanowienie się nad tym i podanie własnych pomysłów, refleksji. Jak OBE REBELIA to REBELIA!!
-----EDIT#1----- proponuję także dodawać wasze afirmacje, nastawienie z jakim udajecie sie w "nieznane", wskazówki których nie było nigdzie indziej. Jeśli ktoś nie ma nic do dodania - niech po prostu nic nie dodaje ;P -----EDIT#2----- I proszę nie wspominać już nic o Hemi-Sync, dźwiękach, metodzie 4+1 i ciałkach. Tego jest pełno i nie zalezy nam na powielaniu tego samego. Mam nadzieje że temat jest zrozumiały i będziecie się wypowiadać mądrze, na temat, wnosząc nowe elementy, porady i mam też nadzieję że wspólnie uda nam się odnaleźć ten złoty srodek, klucz do bramy tamtego świata. Żadnych wspomagaczy! OOBE jest naturalnym stanem i tego sie trzymajmy. Temat nie jest jedynie moją inwencją a zbiorowym apelem, prośbą i pytaniem w imieniu szerokiej społeczności....
|
|
|
|
|
|
nerhaa
|
16.08.2007 - 23:03
|
Guests

|
Tu było coś innego, ale edit Jerrego mnie oświecił!
Jerry ma rację co do tych Hemi-Sync i innego ustrojstwa - w piz*u to wszystko do kosza, bo to tylko wyrabia wzorce zachowań, ale te negatywne, nakłada ograniczenie i potem się ktoś dziwi, że nie może wyjść bez dźwięku, albo że traci koncentrację - wyje*ać i ważną rzecz też Darek mówi i Ketrab chyba też o tym mówił nie raz - jak ktoś wyjdzie, to książki wszystkie wystawić na Allegro niech innym służą za natchnienie - doświadczać samemu i po swojemu!
Stanowimy tu pewną mniej lub bardziej zjednoczoną wspólnotę, trochę inną niż normalne tego słowa znaczenie, ale nie dajmy się też zwariować z metodami - może najlepszą jest jej brak? I jak ktoś wam mówi, że to złe podejście a wy czujecie w głębi serca, że jednak Wasz sposób daje wam satysfakcję, to róbcie po swojemu, na pewno szybciej wyjdziecie - nie dajecie rady już z 4+1, z liną, huśtawką, tramwajem, etc - to nie - róbcie po swojemu, o tym już było, ale się pozapominało w dobie 4+1 trendu..
A no i Jerry nie ma za co ;)
|
|
|
|
|
|
starr
|
16.08.2007 - 23:15
|
Guests

|
Juz 1 punkt mamy="nie oczekuj, rób swoje" Zauwazylismy ze wielu sposrod nas pierwsze wyjscia byly niezamierzone.Zwięźle:podchodzimy do proby z nastawieniem gwarantowanego sukcesu a podczas proby np wchodzimy w trans nie oczekujac zadnych zmian.Jesli nadchodza to je olewac i robic dalej swoje.Prawdopodobnie wyczekujac szybkich efektow czlowiek sie rozstraja, dekoncetruje i zniechęca.Jedziemy dalej:)
|
|
|
|
|
|
nerhaa
|
17.08.2007 - 01:10
|
Guests

|
no nie miało być o metodach, ale o lukach w każdym ogólnym postępowaniu... Jerry jak masz możliwość czesania postów, to czyść wszystko co nie jest odpowiedzią, z moimi postami włącznie.
albo admin niech to czyści potem, bo się burdel zrobi, noooo!
grrr!
|
|
|
|
|
|
set.h
|
17.08.2007 - 06:35
|
instytutnoble.pl
Grupa: OOBE VIP

Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224

|
Moje spostrzeżenia: Jest mi łatwiej wyjść jeżeli 1. idę spać po 24 albo przed 1 2. wstaję o 2.45 i czuwam nieco ponad godzinę 3. muszę wypić małą kawę albo wykrzywiacz bo potem usnę Potem wchodzę w focus 10 leżąc na plecach przez jakies 30 min. To jest strategiczne i musi być dobrze zrobione a wejście w focus 10 w nocy będąc zaspanym nie jest łatwe. Przekręcam się na bok i czekam na wibracje. Oczywiście skuteczność mam średnio 1/5. Tak że trenuję codziennie. Owocuje to lekkim przetrenowaniem dlatego co jakis czas pozwalam sobie nie wstać w nocy.:D Do pracy wstaję o 6 w ten sposób spię 3.5 do 4 godz :D chyba ze mam OBE to mniej. Nie wiem czy takia ilość snu też nie jest ważna. Bo wydaje mi się że szybciej ciało zasypia a umysł pozostaje świadomy dłużej.
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
17.08.2007 - 08:52
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
Ja jestem straszny leniuch, więc tylko przed samym snemprzywołuję stan czystej świadomości, wyciszam umysł i w tym stanie zasypiam. Owocuje to świadomym snem, z którego budzę się już w gotowych wibracjach i wtedy myk z ciała. Biorąc pod uwagę, że mam zminimalizowane z różnych względów godziny snu jest to najlepsza metoda dla mnie. Niestety skuteczność to kilka OBE na miesiąc, chyba że w dzień zapracuję sobie utrzymywaniem świadomości (świadome śnienie na jawie, dobre!!!!!).
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
17.08.2007 - 09:56
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
No więc zostałem poporszony o wypowiedź więc się wypowiem może niezbyt dla was satysakcjonujący ale czytając temat zauważyłem że po tylu latach ciągle się nie rozumiemy ,nie chce wyjść na jakiegoś guru czy ch*** wie jakiego mistyka więc proszę nie pisać że "Takich opowiedzi nie chcieliśmy" : Po pierwsze : Metoda 4+1 ,hehe 4 może i tak ale nie 1 ani nie 45 , ta metoda jest zarezerwowana dla osób z pewnym bagażem doświadczeń, z taką koncentracją że koń lejący na gołą blachę ich nie zdekoncentruje,początkujacy powiniem raczej szukać sposobu aby jak najszybciej rozbudzić umysł przy czym ciało zostawić w stanie zwanym letargiem sennym, nejlepiej po rozbudzeniu nie wstawac z łóżka,połozyć się na plecach i wpatrywać się w sufit, wystarczy 15-20 minut i jesteście rozbudzeni jak mało kto (: a im dłuzej człowiek pozostaje w takim stanie tym paraliż powiniem ujawnić się bez wiekszych problemów, i jeszcze jedno, nie ma co myśleć przed wyjściem o gołych dupach, trzeba nastawić się na wyjście ,tak jak Noizz powiedział pewnośc swojego postępowania nie rutyna bo to zgubne zjawisko. kładziemy się na bok i powoli chwila śwaidomości zmieszana z zaje*istą chęcią wyjścia,powoli zapadając w sen jesteśmy w stanie nie przegapić tej granicy po drugie: Zwątpienie,już w początkowej treści wypowiedzi Jerrego pada słowo Trudne, Tak ,tak Trudno jest wystawić dupę przez okno i tak szybko zbiec na podwórko aby ją jeszcze zobaczyć , Obe jest łatwe zaje*iście łatwe po trzecie : Traktujecie Obe zbyt mechanicznie i szablonowo nie bierzecie pod uwagę predyspozycji, sorry że sie powtarzam ale to nie przepis na pierogi,to jest inny świat,obrót o 180 stopni,podobnie jest z szukaniem takich samych płatków sniegu , może i się znajdzie ale trzeba dlugo szukać.Złoty środek ? Ale dla kogo dla Ludu ? Czy dla pojedynczej osoby? w internecie znajdziemy metody, wspomagacze, przeróżne sposoby 100% szczęscia niestety w nim nie znajdziemy ,pewnej metody także, a dlaczego ? Przecież było już tylko Autorytetów, wybitnych podróżników,lecz 100% metody niek nie odkrył, właśnie i tu jest odpowiedź, moim zdaniem ona nie istnieje, sam wiem po sobie, wczoraj wyszedłem, dziś zastosowałem tą samą metodę i co ? I gówno , w Obe liczy się wszytsko , temeratura ,światło.......... zmęcznie ,stres , za kazdym razem jest to inna walka o faze ,nigdy nie zdażyły mi się 2 takie same wyjscia ,zawsze jest jakiś haczyk. p.s To z mojej strony chyba tyle,proszę się nie obrażać jezeli was tylko wkur*iłem ,pozdrawaim ------------------edit--------------- Nie chciało mi się sprawdzać błedów więc sorry jesli w oczy kole (:
|
|
|
|
|
|
set.h
|
17.08.2007 - 10:17
|
instytutnoble.pl
Grupa: OOBE VIP

Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224

|
Ketrab wszystko zwięźle i na temat. "Metoda 4+1 ,hehe 4 może i tak ale nie 1 ani nie 45 , ta metoda jest zarezerwowana dla osób z pewnym bagażem doświadczeń" tu zauważyłes bardzo ważną rzecz. Na początek to trzeba trenowac koncetrację i utrzymanie świadomości. Pamiętam że potrafiłem leżeć plackiem 4-5 godzin bez utraty świadomości i bez zbędnych myśli albo siedzieć i patrzeć w ziemię przed sobą aż mi nogi drętwiały tak że chodzić nie mogłem. Wszystko to zaowocowalo po latach OBE.
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
17.08.2007 - 10:26
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
O zgodzęsię w 100% - ja też od tego zaczynałam - trenowanie koncentracji i utrzymywania świadomości w dzień. To podstawa! Dalej jest to moja podstawowa technika - pobudzanie śwoiadomości i świadome przeżywanie dnia. To samo przenosi się lepiej lub gorzej na noc. Z nawyku:)
|
|
|
|
|
|
nerhaa
|
17.08.2007 - 11:28
|
Guests

|
Miałem już nie pyskować, to nie będę :) CYTAT(Conchita @ 17.08.2007 - 11:26)  O zgodzęsię w 100% - ja też od tego zaczynałam - trenowanie koncentracji i utrzymywania świadomości w dzień. To podstawa! Dalej jest to moja podstawowa technika - pobudzanie śwoiadomości i świadome przeżywanie dnia. To samo przenosi się lepiej lub gorzej na noc. Z nawyku:) Conchity słowa w ramkę trzeba oprawić sobie a ramkę wszyć w czoło. Koncentracja, to nie prosta sprawa w takiej formie jak tu jest potrzebna. A do każdej techniki opartej na wizualizacji trzeba pamiętać, że w wizualizacji ma być wrażenie realności tej wizualizacji - zatem aby takie było, najpierw to wrażenie trzeba pozanać w realu. Np. metoda liny: podciągasz się na linie, grubej, mocnej - no to najpierw obczaj jak w realu jest się na takiej podciągać, jaką ma fakturę, jak to jest się podciągać teraz, co to za uczucie, etc... CYTAT(damiano @ 17.08.2007 - 12:02)  Gdzieś tu była mowa o kawie. Czy to dobry sposób na utrzymywanie lepszej świadomości podczas metody 4+1 ? Tylko małe ilości - większa dawka rozprasza i usypia;) eh, wy... --edit-- No jednak nie wytrzymałem... Temat jest po to, nie żeby pieprzyć znowu o 4+1 tylko żeby znaleźć pewne luki we wszystkich metodach, w naszych schematach działań, w myśleniu, błędy, które sprawiają, że żadną metodą nie można wyjść - oobe nie jest łatwe, gówno prawda - z przerwami 7 lat to u mnie trwało, innym też raczej na kiblu ospuo nie wpadło, więc nie mówmy że to banał, bo inaczej wszyscy by już na ziemi latali! A 4+1 to dla mnie gówno - nigdy tą metodą nie wyszedłem a mało tego nie mogę jej stosować do upadłego, bo nie mam warunków - więc co? Obe już dla mnie nie możliwe? Teraz podróżuję bez problemu - trochę przez przypadek, a trochę przez siebie samego, bo robiłem to prawie zawsze, tylko mały impuls był potrzebny i trochę wiedzy i gdyby nie pewne osoby, to bym jebał oobe jak Warlord, bo wszyscy nawijają o 4+1 jak opętani a to właśnie najtrudniejsza metoda jest... I początkującym bym ją nawet odradzał... jak do tej pory metodą Moena (lekko zmodyfikowaną) osiągam rezultaty 10/10 wyjść, więc sorki ,ale to podważa autorytet tej cool metody 4+1 - a no i bez problemu mogę szaleć za dnia - a przy 4+1 też możecie? TU O LUKĘ CHODZI! BŁĄD LOGICZNY JAKI WYSTĘPUJE, ŻE OOBE JEST JEDNAK TAKIE TRUDNE! A teraz poszalejcie po mnie - wisi mi. A jak każdy pojmie ten temat, to admini niech wyje*ią te posty nie w temacie... Starr, Jaro - help me!
|
|
|
|
|
|
mind trainee
|
17.08.2007 - 14:50
|
Guests

|
A może by tak każdy podróżnik jak odbyło się jego pierwsze wyjście w miarę szczegółowo. Jakie były okoliczności, nastawienie, emocje, stosunek do OBE, itd.? Wtedy może byśmy znaleźli jakieś podobieństwa i doszli to kilku pomocnych wniosków.
|
|
|
|
|
|
starr
|
17.08.2007 - 18:57
|
Guests

|
Troche zbyt gwaltownie zareagowaliscie.Co oni poradza,ze im obe wychodzi a innym nie?Faktycznie musi istniec jakis tajemniczy czynnik ktory ulatwia wyjscie ale to nie znaczy,ze jesli im to sie udaje to oni go znają!Gdy mialem jakis problem to ZAWSZE otrzymywalem jaks pomoc rade i z tego miejsca bardzo wam serdecznie dziekuje!Oby tak dalej!Naprawde troche sie zdziwilem czytając wasze posty, oni z cala pewnoscia na to nie zasluzyli.... To chyba wskazowka bysmy sie skupili na wlasnych wnetrzach.Tylko nie piszcie,ze od dawna probujecie-kazdy to zna.Nie obarczajcie tez wina tych bardziej doswiadczonych-oni sie dwoją i troją by nam pomoc- zobaczcie tylko na ilosc tematow i odpowiedzi. To nie ma sensu!Trzeba byc twardym i robic swoje- do skutku!Raz nie wyjdzie, to moze za drugim, trzecim, 632563razem ale wyjdzie!Pokazcie klase i wytrwalosc! pozdrawiam cieplo!
|
|
|
|
|
|
VVi
|
17.08.2007 - 19:20
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760

|
Jak tylko rano wstałam, to poczułam, że coś w powietrzu wisi i masz ci los. Się zdrzaźnili. A wracając do tematu głównego! chciałabym zauważyć, że czytając wszystkie lub prawie wszystkie porady dostrzegam pewien czynnik, który znacznie pomaga wielu tym, którzy opuszczają ciało, niezależnie od metody. Jest nim koncentracja i samoświadomość, czyli w sumie koncentracja, bo samoświadomość to coś w rodzaju koncentracji na tym, co się w danej chwili robi. Takie trochę buddyjskie zen. I co jeszcze? Wyobraźnię bym dorzuciła. Wyobraźnia działa poprzez myśl, a myśl zaś jest twórczą siłą/energią, która tworzy rzeczywistość zarówno fizyczną jak i astralną (ale głównie astralną). Nie wiem, co o tym wszystkim myślicie. Ja zawsze byłam obserwatorem, bo obserwator miast się angażować dostrzega, podczas gdy inni dostarczają mu wniosków z "eksperymentów".
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|