|
|
![]() ![]() |
| mind trainee |
11.09.2007 - 10:02
Post
#1
|
|
Guests |
Podczas relaksu zarówno przed snem jak i przy zastosowaniu metody 4+1 dochodzę to momentu, w którym moje ciało jest trochę drętwe, zmysł czucia powoli zanika (ale nadal czuję własne ciało). Po pewnym czasie ten stan się utrzymuje przez dłuższy czas. Głębiej nie udaje mi się zejść, więc pojawia się lekkie uczucie nudy, które zamienia się w straszne uczucie, które sobie nazwałem "niechcenie". Za wszelką cenę chcę przerwać to wszystko. Jest mi wtedy bardzo źle, potwornie nudno. Kiedy próbuję na siłę jeszcze trochę poleżeć uczucie to jeszcze bardziej się wzmaga i skutkiem tego jest moja kapitulacja, czyli koniec relaksu. Co mam w takiej sytuacji robić? Też mieliście coś podobnego? Słyszałem, że jeżeli czujesz, że to już koniec i z OBE nici, to właśnie za chwilę możesz właśnie wyjść. Tylko, że ja jestem tylko trochę zrelaksowany i nadal czuję swoje ciało fizyczne, tylko trochę mniej niż normalnie.
|
|
|
|
11.09.2007 - 17:07
Post
#2
|
|
|
Świadomie Śniący ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Moze spróbuj innej metody, nie 4 + 1 .
|
|
|
|
11.09.2007 - 17:57
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja miewam coś takiego zawsze - i mowie doslownie :D W kazdej chwili gdy zaczynam jakas prace mam takie uczucie "niechcenia"...
ale mam na to sposob - wystarczy ze sobie powiem: Gdyby mi sie tak chcialo jak mi sie nie chce, to co bym zrobil - i zaczynam myslec o tym co bym zrobil - i robie to. Zawsze dziala. |
|
|
|
11.09.2007 - 18:12
Post
#4
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Powiedz sobie ze dzisiaj, ten jedyny raz bedziesz probowal do czasu az nie stracisz swiadomosci lub tez samego rana ;p . Metoda dobra, tylko ma jedna wade. Jesli dzisiaj ci sie nie uda, jutro bedziesz mial wzmocnione "niechcenie" ;) .
|
|
|
|
11.09.2007 - 18:32
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Moje "niechcenie" przeradza się w poszukiwanie metod dla leniwych i śpiochów. Powoli zaczyna skutkować.
|
|
|
|
11.09.2007 - 19:04
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To jest najgorsze :) trwa i trwa, nic się nie dzieje. Też nie mogę tego przezwyciężyć
|
|
|
|
11.09.2007 - 19:52
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: OOBE VIP |
A słyszał ktoś kiedyś o relaksacji na siłę? Takie pojęcie nie istnieje, jedno wyklucza drugie. Źle do tego podchodzisz, leżysz jak mumia i czarujesz. Właśnie w tym momencie w którym przerwałeś "Swój Relax" zacząłeś się odprężać, pozostajesz w tej pozycji rozluźniony, ułamkiem świadomości wszystko obserwujesz. Poczujesz chęć podrapania się po tyłku, to się drapiesz.. chcesz się obrócić, to samo... Świadomie zapadasz w sen... Podświadomość chcę odpocząć, wie że równie dobrze może też opuścić ciało.. A uderzy cię to w najmniej spodziewanym momencie...
|
|
|
|
12.09.2007 - 06:35
Post
#8
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wczoraj spalem z 3h, dzisiaj polozylem sie o 3 i to po 2ch kawkach. Bylo calkiem niezle. Juz po 10 min zaczelo mnie sciagac na prawo, ale nie zdolalem utrzymac stanu... Ok, kolejna proba, mija 10 min, wchodza wibracje, niestety musialem przelknac sline, wiec sobie poszly :) Juz lekko zdenerwowany mysle sobie: Nie poddam sie tak latwo. nastepne 15 min, pisk w uchu, wibracje, czuje czyjas obecnosc, mysle sobie extra, walic to uczucie obcenosci , chce wyjsc :) I... lipa, wibry ustaja. Wtedy wlanie dostaje mojego uczucia niechcenia, ktore objawia sie obroceniem na bok i zasnieciem :)
Chyba najlepsze dla mnie jest wylazenie przez LD, to kosztuje mnie zbyt wiele cierpliwosci :) |
|
|
|
12.09.2007 - 09:08
Post
#9
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Daywalker.. poprosze o sprostowanie bo nie rozumiem do końca tego co napisałeś ;) ach ja niekumaty. Czyli jak próbuje sie później leżeć na siłe to nic z tego nie bedzie (w sumie tak wibracji nie miałem)?
|
|
|
|
12.09.2007 - 09:18
Post
#10
|
|
|
instytutnoble.pl Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Podczas relaksu zarówno przed snem jak i przy zastosowaniu metody 4+1 dochodzę to momentu, w którym moje ciało jest trochę drętwe, zmysł czucia powoli zanika (ale nadal czuję własne ciało). Po pewnym czasie ten stan się utrzymuje przez dłuższy czas. Głębiej nie udaje mi się zejść, więc pojawia się lekkie uczucie nudy, .... Bo czekasz i nie wiesz co dalej robić. Odkrywaj swoje ciało. Skupiaj się na poszczególnych jego częściach i obserwuj. Albo zaczcznij jakby odczuwać otoczenie. Wsłuchuj sie jakby w nie i poczuj. Nuda bieże sie z bezruchu i umysł błądzi. Daj mu pożywke a twoja koncentracja stanie się głeboka i stabilna. |
|
|
|
12.09.2007 - 09:25
Post
#11
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To ma być koncentracja na otoczeniu czy mogą też być myśli (przemyślenia, analiza dnia itp)?
|
|
|
|
12.09.2007 - 09:51
Post
#12
|
|
|
instytutnoble.pl Grupa: OOBE VIP Notatnik |
To ma być koncentracja na otoczeniu czy mogą też być myśli (przemyślenia, analiza dnia itp)? Myśli i przemyślenia mozna sobie przy kawie czy herbatce rano zrobić hehe :D. Ale tak serio każda myśl i analiza błyskawicznie sprowadza cie niemalże do początku (W mózgu generują się fale beta). Tylko obserwacjia i odczuwanie jakby doświadczanie bycia czy doświadczanie czucia. Po kilku treningach okazuje sie proste trzeba tylko powsztymać galapojące myśli i potrzebę analizy. Pojawiają się wówczas ciekawe wrażenia. Umysł potrafi płatać przy tym nieraz dziwne figle i ratować sie przed tą dla niego nieznaną bezczynnością. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |