|
Wczoraj spalem z 3h, dzisiaj polozylem sie o 3 i to po 2ch kawkach. Bylo calkiem niezle. Juz po 10 min zaczelo mnie sciagac na prawo, ale nie zdolalem utrzymac stanu... Ok, kolejna proba, mija 10 min, wchodza wibracje, niestety musialem przelknac sline, wiec sobie poszly :) Juz lekko zdenerwowany mysle sobie: Nie poddam sie tak latwo. nastepne 15 min, pisk w uchu, wibracje, czuje czyjas obecnosc, mysle sobie extra, walic to uczucie obcenosci , chce wyjsc :) I... lipa, wibry ustaja. Wtedy wlanie dostaje mojego uczucia niechcenia, ktore objawia sie obroceniem na bok i zasnieciem :) Chyba najlepsze dla mnie jest wylazenie przez LD, to kosztuje mnie zbyt wiele cierpliwosci :)
|