Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
3 Stron V   1 2 3 >  
Reply to this topicStart new topic
> Dowody Na Istnienie Oobe, nawet pośrednie - dla wątpiących
Conchita
post 11.09.2007 - 11:14
Post #1

OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221




Pozbierajmy do kupy dowody na istnienie OOBE jakie udało się nam uzyskać, nawet te pośrednie czy głupawe, bo gwałtownie rośnie liczba niedowiarków wśród podróżników.

Zaczynam:

wiek nastoletni (o OOBE nie słyszałam jeszcze) - zasypiam. Wpada mama do pokoju, gdyż mamy wspólny pokój. Wyrywa mnie z ciała. Wiszę w powietrzu nad mamą i patrzę jak zapala światło i zaczyna ścielić łóżko. Myślę: qrcze, co ja robię w powietrzu, czy nie leżałam przed chwilą na łóżku? Odwracam się w stronę ciała, wciąga mnie, otwieram oczy i widzę dokładnie to, co przed chwilą - zapalone światło, mama ściele łóżko.

mały i głupi dowód: w OOBE porannym ląduję pod blisko sufitem i patrzę, jak poranne słońce tworzy cienie z wystających części nierówno nałożonej farby. Po powrocie - faktycznie - sufit jednobarwny, ale słońce wpadając tworzy takie cienie, na które nie zwróciłam nigdy uwagi.

w OOBE eterycznym w wieku nastoletnim oglądam swoje ciało: chude (!!!) i zmizerniałe, wygięte w dziwnej pozycji. Po powrocie pozycja się zgadza i zastanowienie - jak to ja - chuda??? Miałam silne przekonanie, że jestem grubawa, ale dzięki temu przejrzałam na oczy i stwierdziłam, że chuda byłam. Zdjęcia z tego okresu wskazują na chudzielca...

Istoty niefizyczne: gdy uczyłam się medytacji rozwijałam wrażliwość (najpierw przez proste ćwiczenia dłoni), aż się rozwinęła na jakiś czas tak, że czułam ich normalnie ciałem i przepraszałam, jak wdepnęłam w któregoś. Bawiliśmy się w zapachy - zrobili raz zapach róż w moim pokoju i czuła go cała rodzina (powiedziałam im, że wylał mi się olejek różany).

Odwiedziny: miałam przyjaciółkę, która odwiedziła mnie pewnego razu poza ciałem ze swoim niefizycznym przyjacielem. Nie umawiałyśmy się wcale na wspólne OOBE. Spotkałam ja następnego dnia i mówię: byłaś u mnie dziś w nocy. Ona: tak, z moim NP. Jej wersja: przylecieli do mnie, widziała moje ciało, które spało w łóżku i polecieli dalej. Moja wersja: przylecieli do mnie i rozmawiałam z nimi. Przyjaciółkę widziałam normalnie, NP - nie - było to rozrzedzona ruszająca się energia taka jak powietrze nad ogniskiem...
Komentarz: w obu wersjach była u mnie z NP. Różnice - to albo różnice na poziomie ciałek niefizycznych - w innych ciałkach miałyśmy świadomość, albo może telepatia, albo zanotowałam podświadomie jej odwiedziny i zrobiłam ich w OUSPO? No ale była u mnie tylko raz z NP i obie to pamiętałyśmy...

Jak coś mi się przypomni jeszcze to dopiszę.
Profile CardPM
+Quote Post
twistoid
post 11.09.2007 - 11:18
Post #2

http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525




Kurcze no My wszyscy jestesmy jednym wielkim dowodem na istnienie OOBE. :)
Lustrem Międzywymiarowym.Skoro istnieje ten świat musi istnieć jego odbicie.
Profile CardPM
+Quote Post
Kronopio
post 11.09.2007 - 11:23
Post #3

zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444




W dzieciństwie nad moim łóżkiem wisiał anioł. Zdażylo się raz czy dwa że przyszedł do mnie w "śnie" i ogrzał (wiadomo czym;) Uważam że właśnie owo słowo na"M" jest niezaprzeczalnym dowodem na istnienie innej rzeczywistości!
Profile CardPM
+Quote Post
VVi
post 11.09.2007 - 18:22
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760




Drobny dowód, ale zawsze jakiś.
Położyłam się spać u kolegi w pokoju. Na oknie była roleta, którą poprosiłam, żeby zasunął, ale nie zrobił tego i poszedł spać, a mi się już nie chciało wstawać. Zasnęliśmy.
Ocknęłam się w paraliżu. Wstałam z ciała i zauważyłam, że roleta jest zasunięta. Potem, gdzieś (astral) się udałam. Potem straciłam świadomość w Poza i śniłam. Kiedy rano się obudziłam okazało się, że roleta jest zasunięta. Spytałam kolegi - kiedy zasunął roletę. Powiedział, że jak się obudził w nocy albo nad ranem.
Nie mogłam wiedzieć, że to zrobił, chyba że człowiek odbiera podświadomie sygnały z reala i przetwarza je na rzeczywiste i logiczne dane, żeby potem zrobić psikusa w postaci OBE hehehe:P
Profile CardPM
+Quote Post
Drag0n
post 11.09.2007 - 19:05
Post #5

Świadomie Śniący
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1617
Dołączył: 05.08.2007
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 1691




ja wierze ze OOBE istnieje, i mam nadzieje ze wkoncu go osiagne.
Profile CardPM
+Quote Post
pieczywo
post 11.09.2007 - 19:17
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4




To są moje dowody, średnie ale mi wystarczają:

CYTAT
18.04.2003r.
Przez punkt "Z" przeszedłem metodą Pragnienia. Próbowałem najpierw oderwać głowę następnie resztę ciała, głowa niestety nie chciała się ruszyć. Zsunąłem więc resztę ciała na podłogę w nadziei, że głowa też się wysunie i podąży za ciałem. "Wstałem" i otworzyłem oczy tylko, że widziałem sufit i kawałek okna. Ja widziałem przez fizyczne oczy kiedy moje astralne ciało było poza fizycznym. Nie mogłem ruszyć głową, mogłem tylko otworzyć i zamknąć oczy. Położyłem się więc obok niego (siebie) i zacząłem obserwować moje niefizyczne dłonie. Efekt był taki jak na filmie Predator, gdy kosmita staje się niewidzialny dostrzec można tylko jego kontury przy czym reszta ciała zlewa się z tłem, w moim przypadku z sufitem. Było to przedziwne uczucie, którego jeszcze nigdy nie doświadczyłem. Mogłem swobodnie chodzić po pokoju (bez wzroku) a w tym samym momencie patrzyłem sobie fizycznie na swój sufit. Powróciłem do ciała po czym otworzyłem oczy - widok był identyczny.


12.05.2003r.
Z ciała wyszedłem metodą pragnienia. Następnie podszedłem do szafki, z której podniosłem kartkę (Zostawił mi ją qmpel z fizyki). Spojrzałem na jej treść - było na niej napisane coś po francusku (jakby kartka wyrwana z zeszytu od języka francuskiego). Odwróciwszy ją na drugą stronę ujrzałem imię i nazwisko jakiegoś mężczyzny. Pamiętam tylko, że jego nazwisko miało coś z fasolką. Kartkę zostawiłem na swoim miejscu, a sam wyszedłem na zewnątrz - skacząc z okna za ogrodzenie mojego domu. Szedł wszy sobie przez teren gdzie powinien stać dom sąsiadów przyglądałem się przyrodzie i lecącym obok wróblom (ich ćwierkanie było słychać wyraźnie). Wychodząc na ulicę w mojej głowie (w środku) pojawiła się myszka komputerowa! Mogłem sterować moim ruchem, a ściślej mówiąc ruchem do przodu. Kiedy kliknąłem i przytrzymałem, a następnie przeciągnąłem do siebie guzik myszki zbliżałem się do domu Adameksa. Klikać musiałem tylko na ulicę, ponieważ gdy kliknąłem nieco wyżej nie wykonywałem żadnego ruchu. Po wykonaniu trzech kliknięć byłem prawie koło domu Adameksa. Frunęło nad nim duże stado wron. Następnie zobaczyłem jak jakiś mężczyzna wchodzi na podwórko qmpla, po chwili wyjechał z niego jakiś stary, czarny samochód typu limuzyna dla "grubych ryb". Stałem już przed celem - pokuj Adameksa było na pierwszym piętrze. Z jego oknem było coś nie tak - na jego całej objętości mieścił się jakaś metalowa gruba warstwa czegoś. Przypominało do drzwi od sejfu. Kliknąłem na nie i nacisnąłem Enter (?), nie zadziałało. Nagle koło okna pojawił się mężczyzna, lewitował w powietrzu. Coś mówił po angielsku ale go nie zrozumiałem bo za cicho mówił, a poza tym zagłuszała go jakaś wesoła muzyka - jakby z reklamy z TV. Powrót do ciała nastąpił bez powodu.


Komentarz:
Skonsultowałem się z qmplem, który napisał mi tą wiadomość na kartce. Powiedział, że pierwszą literą wyrazu jest "F".

03.05.2003r.
Od razu, gdy poczułem, że mój sen się kończy błyskawicznie wstałem ciałem astralnym. Zszedłem na dół, słyszałem jak jakiś mężczyzna coś mówi, wyczuwałem obecność mojego ojca leżącego na łóżku, lecz nie zwracałem na niego większej uwagi. Podszedłem do lusterka, ponieważ nie byłem do końca przekonany czy jestem w fizyce, czy w astralu. W lusterku widziałem swoją prześwitującą twarz, ale po chwili przyglądania zrobiła się całkiem normalna - miałem normalne włosy, oczy otwarte, a gębę roześmianą :). Zacząłem chuchać na lusterko, po czym zrobiła się na nim para. Więc palcem porysowałem sobie trochę po tafli lustra. Szybko mi się to znudziło, a poza tym poczułem, że ciało fizyczne mnie wzywa (czułem lekki ból u fizycznej lewej ręki), więc zacząłem kierować się w stronę schodów, by wejść na górę. Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem drabinę, którą schody zastąpiły dość dawno temu. Stojąc tak przed drabiną usłyszałem głos: "Dziesięć stopni, dziesięć wiele" - była to moja podświadomość. Nie wiem skąd, ale wiedziałem, o co chodzi i zacząłem po słowie "wiele" wymieniać uczucia. Były to między innymi: wiele bólu, wiele cierpienia, wiele miłości, a na końcu wiele sądu. Uczucia wymawiałem szybko, bez jakiegokolwiek namysłu. Jak gdyby nigdy nic doszedłem do swojego pokoju. Chciałem się przenieść (teleportować) do qmpla, który wyjechał na długi weekend. Położyłem dwa palce na czole, (jak Son - Goku z Bragon Ball) i wypowiedziałem "Marcin W." - oczywiście nic się nie stało :). Przypomniało mi się, że inny qmpel zostawił mi na szafce kartkę z jakimś wyrazem napisanym przez niego (chciał się przekonać czy to całe OBE to prawda). Podszedłem do szafki, która stała w zupełnie innym miejscu niż w fizyce i zacząłem szukać owej kartki. Przeglądałem te wszystkie rupiecie, oprócz zepsutego zegarka, komiksów, sklejanego modela samolotu niczego innego nie znalazłem. Nawet w moim pokoju nie było nic poza łóżkiem i tą właśnie szafką. Pomyślałem, że czas wrócić do ciała, ponieważ ból ręki się zwiększał.


Komentarz:

Przez cały czas trwania OBE widziałem wszystko bardzo wyraźnie nawet rysunki w komiksie, który leżał na szafce. Co około 20 sekund "gasło mi światło" tzn. przestawałem widzieć na parę sekund (tak jak bym po prostu dłużej mrugał powiekami). Po powrocie sprawdziłem: ojciec oglądał TV, a w niej leciały telezakupy, gdzie lektorem był mężczyzna - to jego głos słyszałem w trakcie OBE, moje schody składają się z 10 stopni (tyle samo ile drabina miała szczebli!) Zapomniałem jeszcze dodać, że w OBE drabina miała złamany jeden szczebel. Rzeczywiście kiedyś miała złamany szczebel, przez co trzeba było robić większy krok. Zastanawia mnie, o co chodziło z tym "wiele"?
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 12.09.2007 - 20:38
Post #7

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Wkleje cos po powrocie z roboty. Az smiech mnie bierze na sceptykow.uuuuuu.Trzeba powoli z wnioskami z AP wyjsc na forum.
Profile CardPM
+Quote Post
anula
post 12.09.2007 - 21:02
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 181
Dołączył: 29.06.2007
Skąd: ni stąd, ni zowąd
Nr użytkownika: 1413




dla mnie nie tyle dowodem co otworzeniem pewnej klapki w glowie był eksperyment z buziakiem... no bo jak inaczej wytłumaczyc to ze "poczułam" tego buziaka... niejedno zwykłe cmokniecie w policzek czy dotyk reki byl mniej realny niz ten astralny eksces Mishah`a... Chyba nikt kto był wtedy w salce przy stole w palacyku nie ma watpliwosci ze to zrobilo na mnie piorunujące wrazenie... :| chyba nie mniejsze na innych....

Dobra. Moja relacja z doswiadczenia :

Pada propozycja Zbyszka by przeprowadzić eksperyment z buziakiem, jako ze jestem jedyna przedstawicielką płci pięknej w towarzystwie decyzja o eksperymencie spoczywa na mnie. Zatem, dlaczego nie? Zbyszek ogólnie wyjaśnia o co chodzi, sugerując buziaka raczej w ręke czy policzek... i na to się nastawiam raczej. Chwila skupienia... rozszerzam swiadomość, przez chwilę czuję chwilowe gilganie po szyi, nie zwracam na to uwagi... nawet za bardzo nie wiem na co zwrócić uwagę, bo i jakaś mrówka po dłoni przebiegła... aż tu nagle czuję bardzo wyraźny nacisk na usta i dość intensywne falowanie na wargach... tutaj wychodzi szydło z worka że Zbyszek jak na dżentelmena przystało oczywiście ściemnial o policzku w Podcaście ;) . Mnie spontanicznie się od razu wyrwało! „O rety, a kto mnie pocałował w usta!?” no i to przerwało eksperyment. Zbyszek zwrócił się do Panów, „no kto ją pocałował... ?” no i okazało się że to utalentowany do wyjsc Mishah. To było na tyle wyraźne i spontaniczne że nie mogło ujść niczyjej uwadze i musiało zapasc w pamieć. Mnie szalenie ucieszył fakt, ze już WIEM jak odczuwa się ciałkiem niefizycznym. Poznaje je teraz ciut lepiej, i staram się obserwowac i uczyć jak korzystac z niego i płynących stamtąd bodźców. Ciekawe ilu z panów obserwujacych to doswiadczenie ma watpliwosci co do realnosci tego co się wówczas wydarzyło...
Profile CardPM
+Quote Post
Raziel
post 12.09.2007 - 23:47
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
*******
Postów: 163
Dołączył: 13.10.2006
Skąd: 50°06'59.0"N 18°59'09.9"E TYCHY
Nr użytkownika: 154




Dowód? Oprócz tego co doświadczyłem 30.03.2007, książki Roberta Monroe`a są dla mnie niezbitym dowodem.
Profile CardPM
+Quote Post
daywalker
post 13.09.2007 - 00:24
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214




Wszyscy wiemy że OBE istnieje. Gorzej z ustaleniem czym owo zjawisko rzeczywiście jest, i jakie niesie za sobą możliwości. Dla mnie napewno jest to alternatywna rzeczywistość. Dzieją się tam zbyt realne rzeczy, jednak jest też trochę magii.. Chodzi o zwyczajną weryfikację, wy już znaleźliście swój dowód tak jak Monroe, czy Moen, jednak my chcemy podejść do tego tematu od naukowej strony. W mentalu pewnie łatwiej o weryfikacje, nam chodzi głównie o OBE. Nie jestem sceptykiem, wierze i cała moja świadomość mi to mówi, że jest w tym coś więcej. Dlatego jesteśmy zmotywowani do działania w tym kierunku. Jeżeli będzie kontakt, weryfikacja, bądź wyjście poza ospuo, nasze duszę będą spokojniejsze;). W końcu jak długo można siedzieć na własnym placu zabaw, bez możliwości wspólnej zabawy. Zresztą wszyscy tego pragniemy, inaczej po co te eksperymenty na AP..
Profile CardPM
+Quote Post
Noble
post 13.09.2007 - 13:23
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 546
Dołączył: 13.08.2006
Skąd: astral
Nr użytkownika: 3




13.09.2007r. Niezła faza poza i w realu, zdałem egzamin który był nie do zdania, jak to możliwe? Nie było na to żadnej szansy, kumpel miał to co ja i nie zdał. To nie jest przypadek nie może być.

Rozmawiałem już po napisaniu egzamu ze Slothią i ona cały czas potwarzała że zdam. Śmiać mi się chciało bo wiedziałem co napisałem i ile trzeba mieć by w ogole mieć jakąś nadzieję. No ale dobra Slothia mów co chcesz :) założyłbym się o każde pieniądze że tego nie zdam !!

Ale jak tak mi polecano pozytywnie myśleć to czemu nie, potęga podświadomości, Secret, itp.

W takiej medytacji zacząłem wysyłać miłość do znienawidzonego pana profesora swoją drogą kiedyś najebałem mu poza. Wysłałem miłość, mówię, zalicz mi to, chce to zdać itp. a w myslach probowalem tak dla jaj myslec ze to zdalem.

Dzisiaj ide na uczelni po wyniki, widze ze idzie w moją stronę profesorek, o qrde co teraz przeciez ja idę do niego a on wylazi z uczelni. Odezwać się czy nie? No ok zaczepiam go. Panie pforesorze ja własnie ide do pana po wyniki z egzaminu, ale widzę, że pan wraca. Kiedy będzie pan znowu na uczelni? W tym momencie koles zatrzymuje sie robi głupią minę jakby zobaczył ducha, zupełnie jakby był w jakimś szoku, transie czy cholera wie czym. Oczy mu skaczą widze to dziwne spojrenie. I już mowie no dobra zaraz mnie pewnie zjebie. A koles odpowiada będę za pół godzinki.
Fakt ze minelo troche wiecej ;) ale jak zobaczylem wpis z pozytywną ocena ktorej nie powinno tam byc no to wymieklem.
Wiecie ze jestem sceptycznie nastawiony ostatnio to okazałem, ale może faktycznie coś zadziałałem jedno jest pewne ważne by robić to z miłością i sercem.

LOVE

NH
Profile CardPM
+Quote Post
Artur_flyer
post 13.09.2007 - 13:29
Post #12


Guests








Hej Noble, też mi się tak kiedyś udało na uczelni, choć wszystko było przeciwko mnie,
naprawdę miłość i pozytywne myślenie czynią cuda

pozdro

PS. ale fajnie ci serducho bije na twoim blogu hehe
+Quote Post
daywalker
post 14.09.2007 - 01:00
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214




Haha dobra akcja Noble, gratulacje:) w podobny sposób zdałem mature:D. Zero przygotowania, żadnych nadziei, telefon ze szkoły... świadectwo do odebrania :o. I to z niezłymi wynikami:D. Dzieje się, kurde dzieje:).
Profile CardPM
+Quote Post
sk0rp
post 30.10.2007 - 11:48
Post #14

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 1
Dołączył: 30.10.2007
Nr użytkownika: 2444




Jestem swiezy w tej tematyce (od przedwczoraj zaczalem sie interesowac OOBE), przeczytalem artykuly na tej stronie, jak i w paru innych zrodlach. Tematyka na pewno jest interesujaca, zwazywszy chociazby na fakt, ze nie jest prawie wogole poznana i udowodniona w sposob formalny i nie budzacy zastrzezen.

Co na razie mnie najbardziej interesuje to to, czy owe zjawisko jest rzeczywiscie poznawaniem nowej, innej rzeczywistosci, czy moze tylko obrazem naszej pamieci postrzeganym w inny sposob. Mozna to sprawdzic tylko w jeden sposob, w sposob naukowy przeprowadzic eksperyment majacy na celu ukazanie czy podczas tej wedrowki poza cialem zdobywane sa nie poznane do tej pory informacje ktore mozna zweryfikowac w tradycyjny sposob.

Ciesze sie ze powstal wlasnie ten temat, jednak jak dla mnie dowody tutaj sa co najmniej niewystarczajace. Nie sa przeprowadzone zgodnie z metoda naukowa. Ktos tutaj wspomnial o kartce papieru.. proponuje wiec taki eskeryment:

W doswiadczeniu biora udzial 2 osoby. Znajduja sie one w 2 izolowanych pomieszczeniach (np za zamknietymi drzwiami). W czasie gdy pierwsza przygotowuje sie do wyjscia, druga na kartce papieru zapisuje jakis wyraz wylosowany w tym momencie ze slownika. Druga podczas wyjscia ma za zadanie oczywiscie przeczytac to slowo. Nastepnie osoba po powrocie ma za zadanie zapisac dane slowo na kartce nie wychodzac z pomieszczenia.. po czym nastepuje weryfikacja obu zapisanych slow. Eksperyment nalezy powtorzyc kilka razy. Jesli powiedzie sie powiedzmy w 8 przypadkach na 10 nie tylko ja uwierze, ale bedzie to niezbity dowod na istnienie tego zjawiska jako metody poznawczej.
Profile CardPM
+Quote Post
Kronopio
post 30.10.2007 - 12:57
Post #15

zdrogi.blogspot.com
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 747
Dołączył: 24.01.2007
Skąd: z kosza na śmieci
Nr użytkownika: 444




hehe
No niby jest to mozliwe...ale!
ja zrobie z tobą podobny eksperyment.
Jedną kartkę umieszcze na Czomolungmie druga na dnie Rowu Mariańskiego a trzecią we wnętrzu Etny. Teraz rozbiorę cię do naga i wysle z buta po te kartki. Jesli uda ci sie je odzyskać powiedzmy w 8 na 10 przypadków... itd itd;)....
Mozliwe że trochę przesadziłem ale.. tylko troche!
pozdrawiam
czytaj zdobywaj wiedze i doświadczenie
Profile CardPM
+Quote Post
xec
post 30.10.2007 - 13:48
Post #16

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 94
Dołączył: 12.09.2007
Skąd: JO92EV
Nr użytkownika: 2050




CYTAT
Jedną kartkę umieszcze na Czomolungmie druga na dnie Rowu Mariańskiego a trzecią we wnętrzu Etny.


Doskonaly przyklad! ;)
Profile CardPM
+Quote Post
MetaPsyche
post 30.10.2007 - 15:15
Post #17

Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703




CYTAT(Conchita @ 11.09.2007 - 12:14) *
wiek nastoletni (o OOBE nie słyszałam jeszcze) - zasypiam. Wpada mama do pokoju, gdyż mamy wspólny pokój. Wyrywa mnie z ciała. Wiszę w powietrzu nad mamą i patrzę jak zapala światło i zaczyna ścielić łóżko. Myślę: qrcze, co ja robię w powietrzu, czy nie leżałam przed chwilą na łóżku? Odwracam się w stronę ciała, wciąga mnie, otwieram oczy i widzę dokładnie to, co przed chwilą - zapalone światło, mama ściele łóżko.

http://www.oobe.pl/park/Sen-ze-Sen-Odzwier...tosc-t1209.html - najsilniejszy dowód jaki przedstawiłaś ja troszke inaczej zinterpretowałem ;)
Profile CardPM
+Quote Post
Conchita
post 30.10.2007 - 16:13
Post #18

OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221




Nie przemawia to do mnie - wyraźnie wyrwało mnie z ciała i wisiałam w powietrzu - nie miałam wtedy pojęcia o OOBE więc nie wiedziałam totalnie jak to się mogło stać, że patrzę na mamę i pokój z góry, no bo przzecież przed chwilą ... leżałam na łóżku - odwróciłam się w stronę ciała i w tym momencie mnie wciągnęło. Nie miałam wrażenia, że patrzę z ciała przez zamknięte powieki, albo że śnię, tylko właśnie patrzę z góry z wysokości w pobliżu lampy...

Kiedyś miałam OOBE w późniejszym czasie w innej fazie i jakimś zmysłem odbierałam, że mój ojciec wstał i poszedł do toalety - wyraźnie czułam, jak przechodził obok mojego pokoju, czułam to gdzieś w środku siebie. Wróciłam do ciała i faktycznie układał się do snu - łóżko skrzypnęło a w toalecie szumiała spłuczka... To mogło być spowodowane odgłosami - jednak jakoś nie śniłam o nim wzrokowo, nie widziałam go.

Szczegół:) Szukajcie własnych dowodów:)
Profile CardPM
+Quote Post
parol
post 30.10.2007 - 16:34
Post #19

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 75
Dołączył: 17.10.2007
Skąd: chełm
Nr użytkownika: 2332




ja w oobe trace wiare
Profile CardPM
+Quote Post
Conchita
post 31.10.2007 - 09:32
Post #20

OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221




Po co Ci wiara w OOBE? Poznawaj siebie, obserwuj siebie na codzień - swoje reakcje - na ile są Twoje, na ile wyuczone lub sprowokowane, zasugerowane przez otoczenie, poznaj swoje prawdziwe motywy. Siądź wieczorem i obserwuj swoją świadomość a OOBE samo zacznie Ci się przytrafiać - uważność przeniesiesz na noc... Po co tu wiara...
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 31.10.2007 - 11:42
Post #21

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Mnie moje pierwsze obe od razu przekonalo i bardzo ucieszylo. Stało się nie chcący i przez LD. Obudziłem sie juz poza, wisząc w powietrzu obok łużka, pózniej sprawdzałem w realu w którym miejscu mogłem się znajdować. Słabe miałem dostrojenie ale wystarczyło by widzieć duże obiekty, widziałem komin tuż przede mną mocno rozświetlony, jakby się świecił. Później znalazłem się przed oknem by spojrzeć czy coś widać na zewnątrz, nic nie było widać :( Wróciłem, wstałem i pomyślałem ehh... pewnie coś mi się przyśniło. Patrze na komin, słońce pada przez okno właśnie rozświetlając go, hmm ale co z oknem? Podchodze, patrze, nie dość, że zaparowane to jeszcze za oknem mgła rozświetlona przez słońce, wszystko tworzyło "mleko" przez które ciężko było cokolwiek dojrzeć!
I jeszcze jedno, ktoś mnie niedawno spytał "czemu ty w to wierzysz?", ja nie wierze, ja wiem! :)
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
3 Stron V   1 2 3 >
Start new topic