Wskazówki dla pogromcy duchów - nowicjusza
Po pierwsze, najważniejsze to wiedzieć, że duchy to istoty ludzkie, które
nie żyją już w ciele fizycznym. Są to ludzie, tacy sami jak ty i ja. I
jak ludzie, duchy mogą być przyjazne, przerażające, inteligentne, głupie,
ale to wciąż tylko ludzie.
Po drugie, bardzo ważne, możesz zauważyć obecność ducha tylko wtedy,
gdy jego świadomość jest skupiona na poziomie rzeczywistości świata fizycznego.
Istnieje wiele powodów, dla których duch może skupić się na tym poziomie.
Może być nieświadom, że umarł i dlatego zostaje w pobliżu znanego sobie
otoczenia i ludzi. Mogą też być świadomi swojej śmierci, ale nie wiedzą
co mają z tym zrobić. Tak było w przypadku Chelika. Duch taki może mieć
wiadomość dla kogoś wciąż żyjącego w świecie fizycznym. Istnieje wiele
powodów, dla których duch może skupić uwagę na poziomie rzeczywistości
świata fizycznego, lecz to właśnie sprawia, że my możemy je dostrzec,
a one mogą tu przebywać.
Po trzecie, nie ma się czego obawiać ze strony ducha. Bez względu na
wszystko, w co nauczyły nas wierzyć hollywoodzkie horrory, taka osoba
nie jest dla nikogo zagrożeniem. Projektowanie swych własnych obaw na
ducha może przynieść skutki zupełnie przeciwne, czego dowodem może być
historia Helainy. Kiedy duch, którego tak bardzo się obawiała usiadł w
końcu przy niej na sofie, Helaina potrafiła już z łatwością go odesłać
tam, skąd przyszedł po prostu wyrażając życzenie, aby odszedł. Mnie potrzebowała
tylko do tego, aby jej o tym od czasu do czasu przypomnieć. Pod koniec
naszej rozmowy telefonicznej wiedziała już ze swojego własnego doświadczenia,
że ze strony ani tego, ani żadnego innego ducha nie musi się obawiać niczego.
Helaina wiedziała, że cała ta rzekoma aktywność poltergeista w jej mieszkaniu
była niczym innym jak tylko manifestacją jej własnego strachu. Zbyt wielu
ludzi, z którymi pracowałem, sugerowało się hollywoodzkim stereotypem
i odchodziło od zmysłów ze strachu, co tylko powiększało problem.
Po czwarte, w świecie niefizycznym żyją Pomocnicy, którzy z radością
pomogą ci poradzić sobie z duchem. Musisz tylko poprosić. Częstokroć Pomocnikiem
jest ktoś kto już od dawna próbował pomóc zagubionemu duchowi, lecz nie
potrafił do niego dotrzeć. Czasami Pomocnicy, czekają, aby pomóc swym
umierającym ukochanym. Świat Życia po Śmierci pełen jest Pomocników chcących
pomóc, jeśli tylko nadarza się taka możliwość.
Po piąte, żyjąc w ciele fizycznym, masz przewagę nad Pomocnikami. Uwaga
ducha skupiona jest na poziomie rzeczywistości świata fizycznego, jest
więc on świadom twojej obecności. Z tego samego powodu duch najczęściej
nie widzi Pomocnika. Słyszy twoje myśli, a to oznacza, że możesz z nim
nawiązać kontakt, podczas gdy Pomocnik nie. Na tym właśnie polega twoja
przewaga. Jeśli, nawiązawszy kontakt, możesz uświadomić duchowi obecność
Pomocnika, ten przejmie go od ciebie. Dla pogromcy duchów - nowicjusza
umiejętność nawiązania kontaktu jest cechą najważniejszą. Jeśli udało
ci się nawiązać kontakt z duchem i Pomocnikiem, Pomocnik przejmie go od
ciebie. Nie musisz w pełni rozumieć tego, co przekazuje ci duch czy Pomocnik.
Owszem, świadomość tego może być zabawna czy ciekawa, lecz nie jest to
warunkiem koniecznym, aby pomóc duchowi pójść dalej.
A zatem, moja rola polega na tym tylko, aby pomóc ci nauczyć się
prostej metody, która ułatwi ci nawiązanie kontaktu z duchem i Pomocnikiem.
Jest ona prostsza niż sądzisz i pewnie już kiedyś o niej słyszałeś.
Kiedy Helaina ujrzała stojącego w drzwiach ducha, posłużyła się właśnie
tą metodą. Powiedziała: "Poszukaj Światła. Kiedy ujrzysz światło,
idĽ do niego". Wielu z nas słyszało jak ludzie mówią "poślij
ich do Światła". Większość z nas nie całkiem zdaje sobie sprawę z
tego, co to właściwie oznacza ani dlaczego miałoby zadziałać. Zanim
opiszę całą procedurę dla nowicjusza, chciałbym się z wami podzielić
jeszcze czymś.
Kiedy zupełnie nie potrafiłem nawiązać kontaktu z kimkolwiek w świecie
niefizycznym, kluczem do sukcesu była rada, jakiej udzieliła mi nauczycielka
z Instytutu Monroea. Poradziła mi mianowicie, abym otworzył świadomość
na to, że istnieje możliwość, iż subtelne energie, które próbowałem wyczuć,
można było zauważyć innymi metodami. Następnym razem, kiedy próbowałem
skontaktować się z kimś niefizycznym, poprosiłem o pomoc Przewodnika.
Okazuje się, że Przewodnicy są jednocześnie Pomocnikami. Kiedy poprosiłem
o pomoc Przewodnika, z początku poczułem jedynie jego obecność. Potem
ujrzałem światło. Najpierw była to niewyraĽna, rozpływająca się kula światła,
lecz z każdym następnym kontaktem stawała się ona jaśniejsza i wyraĽniejsza.
Właśnie w ten, mniej więcej, sposób każdy nie wyćwiczony nowicjusz po
raz pierwszy zauważa obecność osoby niefizycznej. Jeśli czytasz te wskazówki
dlatego, że po raz pierwszy w życiu doświadczasz w swoim domu obecności
ducha, to bardzo możliwe, że tak właśnie go ujrzałeś. Przynajmniej doświadczyłeś
uczucia obecności, a może nawet widziałeś "światło"?
W ten również sposób Pomocnicy pojawiają się komuś, kto nie wyćwiczył
jeszcze w sobie percepcji świata niefizycznego, łącznie z duchami. Duch
najpierw poczuje obecność, a potem zobaczy światło. Światło to jest Pomocnikiem.
Pomocnik jest światłem! To jedno i to samo. Światło jest inną istotą ludzką,
która pojawiła się, aby pomóc. Dlatego właśnie tak wielu ludzi, którzy
przeżyli doświadczenie z pogranicza śmierci, mówi o świetle. Widzą oni
osobę, która przyszła, jak Sylwia dla Joego, aby pomóc im umrzeć. Niektórzy
z tych Pomocników to Istoty emanujące przeogromną miłością i mocą, nazywane
"Absolwentami". Światło takiego Absolwenta daje niesamowite poczucie spokoju
i akceptacji płynącej z czystej, bezwarunkowej miłości. Aby pomóc duchowi,
trzeba tylko uświadomić mu obecność światła, Pomocnika.
Jak to zrobić? Tak samo, jak ja sam uświadomiłem sobie obecność Przewodnika
i jak ty sam uświadomiłeś sobie obecność ducha. Skieruj jego uwagę na
światło. Procedurę, którą opisuję poniżej polecam również ludziom, którzy
dzwonią do mnie i proszą o pomoc w pozbyciu się ducha. Opowiadają mi potem
o swych przeżyciach, dlatego wiem, że jest to dobry sposób. Przykładem
niech będzie historia Eddy'ego.
Właściwie napisałem już wszystko, co chciałem oprócz tych właśnie wskazówek.
Włączyłem komputer, ale jakoś nie mogłem zacząć. Dwa dni póĽniej zadzwonił
do mnie mężczyzna o imieniu Eddy z prośbą o pomoc; miał w domu ducha.
Podczas naszej rozmowy skrystalizował się plan wskazówek, które właśnie
czytasz. Jak już powiedziałem, w Życiu po Śmierci jest mnóstwo Pomocników,
którzy mogą ci pomóc. Wskazówki zamieściłem po rozmowie z Eddy'em, do
której dodałem trochę szczegółów, aby zilustrować pełną procedurę.
- Zanim zaczniesz pracować bezpośrednio z duchem, dobrze by było, gdybyś
poprosił o pomoc Pomocnika. Możesz do tego wykorzystać każdy wizerunek
takiego Pomocnika, jaki tylko podpowiada ci twoja wiara.
- Wizerunek Pomocnika? Kogo masz na myśli? - zapytał Eddy.
- Jeśli wierzysz w anioły, to możesz poprosić o pomoc anioła. Jeśli wierzysz
w duchy przewodnie, możesz poprosić jednego z nich.
- A jeśli nie wierzę w nic takiego?
- To po prostu poproś o Pomocnika.
- Jak mam to zrobić?
- Najpierw usiądĽ albo się połóż i odpręż. Pomocny tu może być stan medytacyjny
lub modlitwa, ale również sam tylko umysł oczyszczony z wszelkich myśli
wystarczy. Potem, w myślach, możesz powiedzieć na przykład: "Próbuję pozbyć
się z mojego domu ducha i proszę o towarzystwo Pomocnika". Wykorzystaj
to słowo, które będzie ci się wydawało najlepsze, anioł, duch przewodni,
Bóg, Jezus, cokolwiek.
- A jeśli nie umiem medytować ani znaleĽć się w tym stanie odprężenia
umysłu, który opisałeś?
- Jest wiele miejsc, gdzie możesz się tego nauczyć. Czasami miejscowa
szkoła lub sklep metafizyczny będzie w stanie pomóc ci znaleĽć kurs medytacji.
Albo ja sam mogę dać ci numer telefonu Instytutu Monroe'a.
- Czy muszę być świadom obecności Pomocnika albo tego, że ktoś odpowiedział
na moją prośbę o pomoc?
- Nie. Jeśli masz tylko znaleĽć się w stanie medytacyjnym i poprosić
o pomoc, to to jest wszystko, co musisz zrobić.
- Czy zaczynam usuwać ducha z mojego domu zaraz gdy tylko poproszę o
pomoc?
- Możesz, jeśli masz świadomość obecności ducha. Kiedy poprosisz o pomoc
Pomocnika, ten zjawi się, ilekroć będziesz chciał pomóc duchowi pójść
dalej.
- Nie muszę potem ponownie prosić o pomoc?
- Nie. Prośba o Pomocnika jest dla nich jakby stwierdzeniem, że oto znalazł
się ktoś, kto próbuje pozbyć się ducha, dlatego jeden z nich zawsze będzie
na miejscu, gotów ci pomóc. Kiedy już poczujesz obecność ducha, dobrze
by było, gdybyś poprosił Pomocnika, żeby się przygotował jeszcze zanim
zaczniesz, ale nie jest to konieczne. Pomocnicy zawsze chętnie współpracują
w przypadkach duchów, które gdzieś utknęły.
- No to w jaki właściwie sposób usuwam tego ducha?
- Następnym razem, kiedy poczujesz jego obecność, spójrz w tym kierunku,
gdzie go czujesz. WyobraĽ sobie, że zaczynasz z nim rozmowę. Możesz mówić
na głos albo w myślach.
- Wyobrażaj sobie. Co masz na myśli mówiąc, że mam wyobrażać sobie rozmowę
z duchem?
- Udawanie jest sposobem otwarcia się na moc wyobraĽni. WyobraĽnia jest
narzędziem komunikowania się; niesie twoją wiadomość do ducha. Każdy wie,
jak rozmawiać z sobą samym, w swojej własnej głowie. To właśnie mam na
myśli; wyraĽ zamiar przeprowadzenia rozmowy z duchem wykorzystując głos
w twojej głowie.
- Czy to musi być rozmowa dwustronna? Muszę wyobrażać sobie też to, co
mówi duch?
- Nie. Póki będziesz prowadził rozmowę z duchem i mówił w myślach to,
co chcesz powiedzieć, duch cię usłyszy.
- Czy jest coś co powinienem odczuć, kiedy będę to robił?
- Nie ma nic takiego; duch "usłyszy" twoje słowa czy myśli póki będziesz
wyobrażał sobie, że prowadzisz z nim rozmowę.
- Czy jest coś co będę czuł, co może sprawić, że szybciej pozbędę się
ducha?
- Tak, najlepsza jest tu miłość.
- Jak mam zmusić siebie samego, żeby czuć miłość?
- Przypomnij sobie wydarzenie, kiedy czułeś, że kogoś kochasz i czułeś
się kochany. Może była to chwila, kiedy po raz pierwszy trzymałeś w ramionach
twoje dziecko albo ostatni raz, kiedy głaskałeś swojego kota. Przypomnij
sobie po prostu co wtedy czułeś. Najpotężniejszą rzeczą, która może ci
pomóc pozbyć się ducha jest odczuwanie miłości i przemawianie z serca.
- Przemawianie z serca?
- Chodzi o to, że masz wyobrażać sobie, że twoje słowa wychodzą ze środka
klatki piersiowej. Mówienie z serca, jako że jest najsilniejsze, oznacza,
przesyłanie duchowi miłości razem z tym, co chcesz mu powiedzieć.
- O.K., więc wyczuwam obecność ducha. Jeśli wiem jak, to zaczynam odczuwać
miłość i wysyłam ją razem z tym, co chcę mu powiedzieć za pomocą głosu
w mojej głowie. A co mam mówić?
- "Szukaj światła". Potem odczekaj chwilę i powiedz: "Kiedy ujrzysz światło,
pójdĽ w jego kierunku".
- Tylko tyle?
- Tylko tyle. Jeśli po tym nadal będziesz w stanie widzieć tego ducha,
to zobaczysz, że się rozgląda. Będziesz wiedział, że zobaczył światło,
bo wtedy zniknie.
- A jeśli duch nie zauważy światła? Może Pomocnik nie przyjdzie albo
duch go nie zauważy?
- Pomocnik zawsze przyjdzie, ale może tak być, że duch za pierwszym razem
nie zauważy światła. Z mojego doświadczenia wynika, że duchy prawie zawsze
je dostrzegają, ale może się zdarzyć, że twój duch go nie zauważy za pierwszym
razem. Wtedy powiedz mu o nim jeszcze raz.
- Skąd będę wiedział, że duch sobie poszedł?
- To zależy od tego na ile jesteś świadom obecności ducha teraz, kiedy
jest w twoim domu. Jeśli po prostu czujesz jego obecność, to w pewnej
chwili poczujesz nagle, że to poczucie znikło. Jeśli widzisz tego ducha
w postaci światła, to światło to zniknie. Jeśli widzisz go w bardziej
ludzkiej postaci, to zobaczysz go rozglądając się wokół. Będzie wyglądał,
jakby zobaczył coś, spojrzy na to, a potem zniknie, i będziesz wiedział,
że go nie ma.
- Ile razy powinienem skorzystać z tej metody, jeśli duch nie będzie
chciał odejść?
- Możesz z niej korzystać za każdym razem, kiedy wyczujesz obecność ducha.
Za każdym razem dasz mu możliwość ujrzenia światła i nawiązania kontaktu
z Pomocnikiem.
- A jeśli poczuję, że duch sobie poszedł, a potem pojawi się znów?
- To zdarza się wyjątkowo rzadko. Częściej okazuje się, że w domu znajduje
się więcej niż jeden duch. Jeśli jesteś trochę bardziej niż przeciętnie
wrażliwy na obecność duchów, to będziesz w stanie zauważyć różnice pomiędzy
nimi. Osobiście nigdy nie zetknąłem się z taką sytuacją aby duch wrócił,
kiedy już Pomocnik pomógł mu pójść dalej. Jeśli poczujesz, że wrócił do
ciebie ten sam duch, to będzie oznaczało, że wasz pierwszy kontakt najpewniej
go przeraził. Pamiętaj, że duchy to tylko ludzie. Kiedy jakiś zupełnie
obcy człowiek podchodzi do ciebie, ni z tego, ni z owego nawiązuje rozmowę,
to najczęściej chcesz od niego uciec. W niefizycznym świecie duchów sama
już tylko chęć usunięcia się wystarcza, żeby to się stało.
- I co powinienem zrobić w takim przypadku?
- To, co zrobiłbyś z każdym nieznajomym, przestraszonym twoim nagłym
zainteresowaniem jego osobą. Zaproś go do rozmowy jeszcze raz. Zapewnij
go, że nie zrobisz mu krzywdy. A kiedy wróci, spróbuj jeszcze raz. W końcu
przywyknie do ciebie i zostanie, żeby zobaczyć co też masz do powiedzenia.
Eddy i jego żona potrafią rozróżnić obecność sześciu duchów w swoim domu.
Wielokrotnie widzieli jednego z nich, młodą kobietę, którą nazwali Annie.
Inny duch, mężczyzna, którego nazwali Henry, oddychał ciężko; słyszeli
jego oddech i kroki w całym domu i wędzarni leżącej na terenie ich posiadłości.
Były też dwie starsze kobiety, których rozmowy czasami słyszeli. Pozostałe
dwa duchy były dziećmi; ich śmiech i zabawy słyszeli na podwórku. Byli
też jeszcze inni, których Eddy nie potrafił zidentyfikować.
Tylu ich było już na samym początku, że następnego dnia sam zająłem się
pierwszą szóstką. Kiedy zadzwoniłem, żeby powiedzieć Eddy'emu, że już
ich nie ma, opowiedział mi o tym, którego spotkał tego samego wieczoru,
kiedy rozmawialiśmy przez telefon. Właśnie szedł do sypialni znajdującej
się na pierwszym piętrze. Kiedy wszedł do pokoju, coś przy oknie zwróciło
jego uwagę. Ujrzał twarz mężczyzny patrzącego przez okno do środka sypialni.
Eddy wiedział, że to musi być duch, bo przecież stał w powietrzu na wysokości
ponad trzech metrów od ziemi i patrzył sobie w okno.
- Natychmiast przemówiłem z serca i powiedziałem mu, żeby poszukał światła,
a kiedy zobaczy to światło, powinien ku niemu pójść - opowiadał Eddy.
- Ujrzałem, jak rozgląda się, a potem zniknął.
Prośba Eddy'ego o pomoc była dla mnie darem. Dzięki niej mogłem w końcu
skupić się na poniższych wskazówkach.
1. UsiądĽ lub połóż się w jakimś spokojnym miejscu, gdzie nie przeszkodzi
ci żaden dzwoniący telefon albo inny nieoczekiwany hałas. Odpręż się głęboko.
Jeśli nie masz pewności czy potrafisz znaleĽć się w stanie medytacyjnym,
możesz po prostu przejść do dalszej części procedury, pomijając ten krok.
Często to wystarcza. Będąc wciąż w tym stanie odprężenia, przejdĽ do następnego
kroku.
2. Poproś o towarzystwo Pomocnika, nazywając go takim imieniem, jakie
najlepiej odpowiada twoim przekonaniom. Trzeba tu tylko wymówić w myślach
proste zdanie, na przykład: "Chcę pozbyć się ducha z mojego domu i proszę
o towarzystwo Przewodnika".
3. Następnym razem, kiedy uświadomisz sobie obecność ducha, spróbuj wyczuć
dokładnie gdzie się on znajduje. Stań na wprost niego, jakby był prawdziwym
człowiekiem. On jest, rzecz jasna, prawdziwym człowiekiem, nie ma tylko
fizycznego ciała. Będzie ci łatwiej, jeśli zamkniesz oczy, kiedy będziesz
próbował wyczuć gdzie w danej chwili znajduje się duch.
4. Poczuj w sercu miłość. WyraĽ zamiar przekazania mu tego, co chcesz
powiedzieć, prosto z serca. Ten krok nie jest absolutnie konieczny, lecz
może dodać twoim słowom ogromnej mocy.
5. WyobraĽ sobie, że zwracasz się do ducha, jakbyś się zwrócił do każdego
innego człowieka, z którym chciałbyś porozmawiać.
6. Powiedz: "Poczuj obecność światła". Możesz to powiedzieć głośno albo
w myślach.
7. Odczekaj chwilę, a potem powiedz: "Szukaj światła".
8. Znów odczekaj chwilę i powiedz: "Kiedy zobaczysz światło, idĽ do niego".
9. WyraĽ swoją wdzięczność Pomocnikowi za jego towarzystwo. Wystarczy
zwykłe dziękuję.
I to już cała procedura. Kiedy będziesz z niej korzystał, możesz być
świadom obecności Pomocnika albo i nie. Możesz od razu wiedzieć, że duch
odszedł, albo i nie. Jeśli już kiedyś w przeszłości byłeś świadom obecności
ducha, to najpewniej od razu odczujesz jego nieobecność. W każdym razie,
nie ma to wielkiego znaczenia, metoda ta jest skuteczna i tak. Nigdy się
nie zdarzyło, żeby mnie zawiodła. Jeśli w przyszłości poczujesz obecność
takiego czy innego ducha, powtórz kroki 1-9.
Jeśli ty lub ktoś z twoich znajomych ma u siebie ducha, zachęcam cię,
abyś wykorzystał powyższą procedurę. Jest to największa przysługa, jaką
tylko możesz oddać takiej osobie. Annie i Henry, dwa duchy z domu Eddy'ego,
tkwiły w nim od przełomu wieków. Oni i inni są teraz wolni i mogą kontynuować
swoją podróż. Mają teraz wybór, czyli coś, czego nie mieli, kiedy tkwili
zamknięci w tym domu.
<< Powrót do
spisu metod Brucea
Moena