|
|
![]() ![]() |
16.06.2013 - 12:26
Post
#463
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Boże, Adam i Ewa to METAFORA, absolutnie nie można tych rzeczy czytać dosłownie :) To symboliczna opowieść o przyczynach "upadku" i zejściu dusz na ziemie - do wymiary fizycznego. Akurat ewolucja nie stoi z tym w sprzeczności :) Skoro nie było Adama i Ewy to cały Nowy Testament jest bez sensu. Nie byłoby wtedy grzechu pierworodnego, a co za tym idzie, nie ma sensu do narodzin Jezusa i jego misji samobójczej. |
|
|
|
16.06.2013 - 12:28
Post
#464
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Słuchajcie miałem dobrą rozkmine.
Spytałem sam siebie, czy ty jesteś pierdolnięty ? Pan DS mówi,że będzie ważona dusza. Więc koniec świata będzie się dział w niefizycznym wymiarze, więc wszyscy zginą. Bo jak jest możliwe,żeby w świecie fizycznym ktoś strzelał nam z duszy i robił dźwięki ? I oto zdanie własnie oparłem pytanie. Patrząc na normalny rozum który fantazjuje, jeżeli wszyscy zginą więc po co wogóle siedzieć na ziemii w czasie tych wydarzeń ? Nie lepiej spierdolić do astralu np. ? Bo to przecież ma być tylko na ziemi. Ni Chuja to jakaś ściema. Odrazu mówie,że to moje własne fantazje, możecie się przyłączyć do dyskusji,możecie uznać je za chore, możecie zrobić z nich co chcecie. |
|
|
|
16.06.2013 - 12:45
Post
#465
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Słuchajcie miałem dobrą rozkmine. Spytałem sam siebie, czy ty jesteś pierdolnięty ? Pan DS mówi,że będzie ważona dusza. Więc koniec świata będzie się dział w niefizycznym wymiarze, więc wszyscy zginą. Bo jak jest możliwe,żeby w świecie fizycznym ktoś strzelał nam z duszy i robił dźwięki ? I oto zdanie własnie oparłem pytanie. Patrząc na normalny rozum który fantazjuje, jeżeli wszyscy zginą więc po co wogóle siedzieć na ziemii w czasie tych wydarzeń ? Nie lepiej spierdolić do astralu np. ? Bo to przecież ma być tylko na ziemi. Ni Chuja to jakaś ściema. Odrazu mówie,że to moje własne fantazje, możecie się przyłączyć do dyskusji,możecie uznać je za chore, możecie zrobić z nich co chcecie. Człowieku, przeżycia są tylko przeżyciami (subiektywnymi) nie ma co wchodzić w to i rozkminiać i pogrążać sie w niemocy, naprawdę im dłużej jestem na tym forum niektórzy mnie bardziej zadziwiają. Gdyby życie nie było ważne to po co miało by sie ono odbywać, liczy sie tu i teraz a nie zadurzenie w astralu(zdrowe odkrywanie) który i tak będzie nieznaną. Aha i jeszcze jedno piszesz że to tylko twoje fantazje uncommon, a to co pisze Sugier to tylko jego fantazje(astralne wizje), więc nie ma to i tak znaczenia, każdy ma jakieś fantazje... |
|
|
|
16.06.2013 - 13:10
Post
#466
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Skoro nie było Adama i Ewy to cały Nowy Testament jest bez sensu. Nie byłoby wtedy grzechu pierworodnego, a co za tym idzie, nie ma sensu do narodzin Jezusa i jego misji samobójczej. Założenia kościoła, który wieloktrotnie modyfikował Nowy Testament są moim zdaniem błędne. A czy Ty naprawdę wierzysz w to, że Jezus swoją śmiercią nas zbawił? PRzecież to był człowiek, a nie Syn Boga. To kościół zrobił z Jezusa Boga, żeby mieć patent na zbawianie ludzi i zyskiwanie wiernych . Widzisz , ze na świecie nastał raj po jego śmierci? Nie nastał wcale. Z tego wniosek, że Jezus umarł nie za nasze grzechy, tylko w innym celu - żeby pokazać jak miłość zwycięża cierpienie i zło. I to ma sens, bo rzeczywiście jest dla nas przykładem Miłości przez duże M. Reszta to historyjki, które kościół wymyślił po to, żeby mieć patent na kontrolowanie swoich owieczek i dojenie z nich ile się da przez całe wieki. Ale jak wszędzie - wśród księży i sióstr są ludzie kierujący się MIłością, i ludzie kierujący się czymś innym, tyle ze chodzi mi o sam schemat i założenia kościoła - od prawie samego początku - widać wyraźnie w jakim kierunku instytucja ewoluowała i nie ma to nic wspólnego z ideami, które krzewił JEzus, między innymi pokory, skromności, bezinteresownej miłości, szacunku do bliźniego w tym kobiet i dzieci... tolerancji itd Słuchajcie miałem dobrą rozkmine. Spytałem sam siebie, czy ty jesteś pierdolnięty ? Pan DS mówi,że będzie ważona dusza. Więc koniec świata będzie się dział w niefizycznym wymiarze, więc wszyscy zginą. Bo jak jest możliwe,żeby w świecie fizycznym ktoś strzelał nam z duszy i robił dźwięki ? I oto zdanie własnie oparłem pytanie. Patrząc na normalny rozum który fantazjuje, jeżeli wszyscy zginą więc po co wogóle siedzieć na ziemii w czasie tych wydarzeń ? Nie lepiej spierdolić do astralu np. ? Bo to przecież ma być tylko na ziemi. Ni Chuja to jakaś ściema. Odrazu mówie,że to moje własne fantazje, możecie się przyłączyć do dyskusji,możecie uznać je za chore, możecie zrobić z nich co chcecie. Nie ma żądnego ważenia :) To są astralne widzenia Darka, to nie ma nic wspólnego z duchowością. Duchowość to jest coś więcej niż astral, inna perspektywa. Darek widzi tylko wizje, które roztacza przed nim Jahwunio, a Jahwunio to typowy astralny egregor a nie prawdziwy Bóg. I nie będzie żadnego końca świata, którego Darek się spodziewa. Żadnego. Żadnej apokalipsy i zbiorowych morderczych sensacji. Szkoda wogóle czasu na myślenie o tym, bo to jest chore. |
|
|
|
16.06.2013 - 13:47
Post
#467
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Założenia kościoła, który wieloktrotnie modyfikował Nowy Testament są moim zdaniem błędne. A czy Ty naprawdę wierzysz w to, że Jezus swoją śmiercią nas zbawił? PRzecież to był człowiek, a nie Syn Boga. To kościół zrobił z Jezusa Boga, żeby mieć patent na zbawianie ludzi i zyskiwanie wiernych . Widzisz , ze na świecie nastał raj po jego śmierci? Nie nastał wcale. Z tego wniosek, że Jezus umarł nie za nasze grzechy, tylko w innym celu - żeby pokazać jak miłość zwycięża cierpienie i zło. I to ma sens, bo rzeczywiście jest dla nas przykładem Miłości przez duże M. Reszta to historyjki, które kościół wymyślił po to, żeby mieć patent na kontrolowanie swoich owieczek i dojenie z nich ile się da przez całe wieki. Ale jak wszędzie - wśród księży i sióstr są ludzie kierujący się MIłością, i ludzie kierujący się czymś innym, tyle ze chodzi mi o sam schemat i założenia kościoła - od prawie samego początku - widać wyraźnie w jakim kierunku instytucja ewoluowała i nie ma to nic wspólnego z ideami, które krzewił JEzus, między innymi pokory, skromności, bezinteresownej miłości, szacunku do bliźniego w tym kobiet i dzieci... tolerancji itd Ja jestem ateistą. Biblia to dla mnie bajki(włącznie z Jezusem);). |
|
|
|
16.06.2013 - 13:49
Post
#468
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT Z dużym powodzeniem można założyć, że religie, to sprytna socjologiczna wrzutka, mająca jednakowe zadania, jedynie, różna w formie i około ołtarzowymi zagadnieniami w zależności od terenu, obszaru występowania. Trzymać ludzi w kupie z wszelkimi tego implikacjami, to cel podstawowy. W jednym z wpisów wspomniałem, że było by warto, dowiedzieć się, KTO to wszystko wymyślił. I owszem, warto. Lecz dla człowieka rozumnego, w takiej sytuacji, o wiele bardziej zasadne, było by dowiedzieć się wreszcie : Kim jest człowiek ? Jaki jest cel życia człowieka ? A newsy o tym, co chce bóg ? Cóż, odwracać uwagę, można na wiele sposobów, a najlepsze sposoby to te, które tę uwagę odwracają. http://www.taraka.pl/chce_bog Co to jest bóg? Abstrakcja. (Pierre Joseph Proudhon) |
|
|
|
16.06.2013 - 14:14
Post
#469
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja jestem ateistą. Biblia to dla mnie bajki(włącznie z Jezusem);). Zgadzam się z Tobą :) Można jak najbardziej spojrzeć na Biblię jak na jedną, wielka bajkę - Jezus też może być tylko i wyłącznie bajką. Ale - czy to coś zmienia?. W bajkach zawarta jest największa mądrość, która inspiruje ludzkość od zarania dziejów. I o tą mądrość własnie chodzi, a nie o spór czy Jezus żył naprawdę czy nie. Powinno się patrzeć na biblię jak na metaforyczne bajki niż dosłownie, bo jak dosłownie, to mamy palenie na stosach i poglądy typu Darek Sugier. |
|
|
|
16.06.2013 - 15:55
Post
#470
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Kiedys pracowalem dla swiatowego ksiedza pewniej religii. Wymalowalem mu biura jak ta lala przez tydzien. Robota skonczona a on stare bajki, ze dla Boga to za darmo i by tak jak kafelkarz calkiem za darmo zrobic.. Grucha mi podskoczyla, bo koszyt duze i gdy meczyl mowie mu wprost, iz rozmawialem z Jezusem osobiscie i powiedzial bym forse bral. Ale gdy spotkalem kafelkarza i ten jeczal, ze tylko polowe mu zaplacili, to pognalem do ksiedza by wybrac mu zone. Rozeszlismy się bez slow. Moja mama modlila się latami do obrazu Jezusa. Pamietam ten obraz. Serce jak glowa w piersi bijace zlotymi promieniami po oczach. Fajny obraz.
Gdy mowilem mamie zz gadam z duchami, to ocierala pot z przerazenia i wieczorami przepraszala Jezusa za syna. Mawiala do mnie wtedy. Ty mowisz z czarnym ksieciem!!! Zbyszku uwazaj!!! I ciach pod obraz, by czasu nie marnowac, bo syn w zagrozeniu. Uratowal ja przypadkowo ksiadz na starosc. Pozalila się mu, iz syn z duchami gada. Ksiadz oczy w slup i i swoje gadki. Tak się rozkrecil iz caly dom z dziadami zjechal, no za mnie, choc byłem u niej tyko parę razy w roku. W mamie cos peklo wtedy. Az mi jej było szkoda, gdyż była niezwyklym przyjacielem Jezusa i zarliwie latala do kosciola., nawet swiatlo schodzilo na nia z obrazu, no slowo:)) Peklo i powiedziala po paru diach, ze ksiadz sie nie zna i jest gupi. Njagorsze bylo to. iz gderala ciagle o obowiazkach wobec Boga, swarliwa byla , bo nie chcieli chodzic ludzie do kosciola. I tutaj bylo czasmi kiepsko. Zamiast kochac rodzine, usmiechnac do ludzi to sie zloscila i bum pod obraz. No, ale chyba wydobrzyla przed smiercia:))) |
|
|
|
16.06.2013 - 15:58
Post
#471
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bardzo słusznie prawisz droga Vesanyo (jeśli źle odmieniłem, przepraszam ;)). Myślę, że nie tylko na Biblię powinniśmy patrzeć w taki sposób, ale również na wszystkie pozostałe księgi mądrości, czy również samą historię, jej postaci. Zbyt wielkie przywiązanie do zamierzchłych "faktów" często prowadzi do ciągnących się w nieskończoność sporów. A tu nie ma co się kłócić i produkować sztywnych światopoglądów. Do każdej zdobytej informacji należy mieć dystans najzwyczajniej po to, by nic nie przysłoniło nam oczu.
Z każdej bajki, historii, przypowieści możemy czerpać wiedzę, jako że jest ona nośnikiem informacji. Przykładów można by przytoczyć mnóstwo. Kocham stare, dobre, bajkowe, kreskowe historie, bo przemawia przez nie prostota i głębszy sens. :) |
|
|
|
16.06.2013 - 16:04
Post
#472
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zbyszku ból straszny ;) starzy ludzie to stare pokolenie żyje tym co im wpojono w dzieciństwie i przez lata, takiej 60 czy 70 letniej kobiecie pogladow sie nie zmieni, nie da rady za nic w swiecie trzeba ja zaakceptowac z jej wiarą w obraz, posag, lataniem do kosciola itp. bo tak już sie to rozwinelo przez pokolenia... teraz juz coraz mniej takich ludzi bedzie z nastepnymi latami, a szczegolnie w Polsce. Potem taki człowiek umiera i jesli "ktoś" po niego raczy wyjsc to da go do jakiegos dobrego astrala gdzie wyznaja jego poglady. Jesli nie to smutno troche bo zapewne nie kapnie sie ze nie zyje, albo bedzie sobie funkcjonowal w wykreowanej rzeczywistosci niczego nie swiadom, z reszta jak kazdy przecietny czlowiek.
p.s a i taki obraz to nieodłączny element każdego pokoju emerytki ;) Jezus z sercem w koronie cierniowej promieniującej, ile ja takich obrazów widziałem. |
|
|
|
16.06.2013 - 16:19
Post
#473
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Potem taki człowiek umiera i jesli (...) nie kapnie sie ze nie zyje, albo bedzie sobie funkcjonowal w wykreowanej rzeczywistosci niczego nie swiadom, z reszta jak kazdy przecietny czlowiek. p.s a i taki obraz to nieodłączny element każdego pokoju emerytki ;) Jezus z sercem w koronie cierniowej promieniującej, ile ja takich obrazów widziałem. Myślę, że będę miał obraz nie Jezusa ale jakiegoś Buddy a jak będę umierał to rodzina mam nadzieję załatwi mi jakiegos dobrego Lamę żeby mi czytał Tybetańską Księge Zmarłych i przeprowadził duszę do Dewaczien czyli Czystej Krainy Buddy Amitabhy. A to, że każdy żyje i umiera w swojej własnej wykreowanej rzeczywistości to jest wielka pozornie banalna prawda. (IMG:https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7f/Buddha_Amithaba.jpg/220px-Buddha_Amithaba.jpg) |
|
|
|
16.06.2013 - 16:54
Post
#474
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
CYTAT p.s a i taki obraz to nieodłączny element każdego pokoju emerytki ;) Jezus z sercem w koronie cierniowej promieniującej, ile ja takich obrazów widziałem. He he, jestem emerytką a u mnie na ścianie nie ma żadnych Jezusów czy świętych rodzin :) Mam za to wizerunek Kokopelliego, to taki duszek indiański z ameryki północnej :) Przebywając kiedyś w Arizonie, "zakochałam " się w nim na swój sposób :) DS i jemu podobni pewnie by mnie za ten wizerunek gotowi opluć :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Kokopelli |
|
|
|
16.06.2013 - 16:57
Post
#475
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja będę miał obraz jakiegoś Buddy mam nadzieję a jak będę umierał to rodzina załatwi mi jakiegos dobrego Lamę żeby mi czytał kleche Ci dadzą normalnego, nawet jak będzie medytował, wychodził i będzie pewien że istnieje reinkarnacja, to i tak będzie w sutannie z koloratką, bo rodzina będzie się lękać cobyś do piekua nie trafił a duszpasterz przeca żreć coś musi. starzy ludzie to stare pokolenie żyje tym co im wpojono w dzieciństwie i przez lata, takiej 60 czy 70 letniej kobiecie pogladow sie nie zmieni niestety moherów Ci u nas dostatek i w młodym wieku, co najsmutniejsze :-( dosyć popularny motyw na tiszertach, nie wiedziałem że to jakiś duszek mitologiczny, mslałem ot lachociąg |
|
|
|
16.06.2013 - 17:25
Post
#476
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
He he, jestem emerytką a u mnie na ścianie nie ma żadnych Jezusów czy świętych rodzin :) Mam za to wizerunek Kokopelliego, to taki duszek indiański z ameryki północnej :) Przebywając kiedyś w Arizonie, "zakochałam " się w nim na swój sposób :) DS i jemu podobni pewnie by mnie za ten wizerunek gotowi opluć :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Kokopelli Tulsi mi chodziło o statystyczna emerytke :) ci ludzie bliżej zachodu już dawno wykorzenili katolicyzm :) statystyczna emerytka w Polsce nawet jeśli "nie moheruje" to i tak Jezusa powiesi bo oprzeć sie musi na kimś, taki ma tik podświadomości ;) Arizona to nieźle cie na pustynne suche klimaty wyrzuciło ;) Nawaho chyba tam mieli rezerwatów sporo kiedyś |
|
|
|
16.06.2013 - 18:13
Post
#477
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja tam nie zamieszkałbym pod mostem ,ale w lesie zawsze:) Mówię to zupełnie szczerze. Jakby życie nagle moje legło w gruzach z przyczyn jakiś tam to wybył bym w głąb lasu i tak dożył końca:) już wspominałeś kilka razy przy różnych okazjach, że chętnie zamieszkałbyś w lesie, muszę niestety Cie rozczarować, ponieważ lasy mam państwowe i jak tylko by się leśnik dowiedział, to zaraz by Cię eksmitowali, chyba że byś wytłumaczył że jesteś gajowy i potrafił to udowodnić :-) swoją drogą w coast to coast am mówili jakiś czas temu o tym iż ponad milion Uesańczyków żyje już "off-grid" czyli poza krajowa siecia elektryczna kanalizacyjna czy ciepłowniczą. |
|
|
|
16.06.2013 - 18:55
Post
#478
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tak pisałem, ale niedługo zamieszkam nie w lesie, ale pod lasem:) Tulsi troszkę mnie źle zrozumiałaś bo mi chodziło jakby się coś wydarzyło i nagle nie mam rodziny i wiesz taka czysto hipotetyczna sytuacja to byłbym gotów sam, powtarzam sam taki tryb prowadzić.
Co do leśniczych jakbym się zamelinował gdzieś w puszczy, naszych borach to kto by mnie znalazł?:) Tulsi...jedzenie to ryby i owoce lasu, dziki miodek:) Chata to z drewna a nawet mógłbym ocieplić styropianem z miasta:) Ogrzewanie to piec a opał drewno, szyszki:) Szyszki dają dużo ciepła. Rewelacyjny opał:) W naturze jest tyle jedzenia, że z pewnością z głodu bym nie umarł:) Jakby jednak jakaś sytuacja, zima ekstremalna to podkradł bym się pod domostwa i zwinął jakąś kurę:) Szybka akcja, kura do wora i w las:) |
|
|
|
16.06.2013 - 19:23
Post
#479
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To tak w temacie Pana Dariusza:
Ps. Gdybym nie miał rodziny to pewnie organizował bym jakieś życie w lesie na uboczu... Jest jednak pewne niebezpieczeństwo, że przez takie beztroskie życie musiałbym repetować inkarnacje :/ |
|
|
|
16.06.2013 - 20:23
Post
#480
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
apropo ego, ego song
|
|
|
|
16.06.2013 - 20:30
Post
#481
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jest jednak pewne niebezpieczeństwo, że przez takie beztroskie życie musiałbym repetować inkarnacje :/ wg buddyzmu wszechświat nie ma początku ani końca i jak umierasz to do nastepnego życia nie przechodzi nic z Ciebie poza energia karmy, nawet twoja jaźń ulega rozpadowi. Więc można przyjąć że to juz nie ty. Chociaż karmicznie nadal ty. Reinkarnacja zwana poprawnie odradzaniem się nie jest żadnym wyścigiem więc co za problem żeby jedno wcielenie wyluzować sobie w jakimś lesie? ;-) W dawnych indiach las był popularnym miejscem do poszukiwania doświadczeń duchowych w odizolowaniu od codziennego życia które w ówczesnych czasach było i tak o wiele wolniejsze niz nasze. |
|
|
|
16.06.2013 - 20:39
Post
#482
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Skoro nie było Adama i Ewy to cały Nowy Testament jest bez sensu. Nie byłoby wtedy grzechu pierworodnego, a co za tym idzie, nie ma sensu do narodzin Jezusa i jego misji samobójczej. misja samobójcza Jezusa - kultowy tekst, zaprawde może cały bajbł jest przenośnią, przynajmniej te części niezmodyfikowane przez klechów |
|
|
|
16.06.2013 - 20:40
Post
#483
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
wg buddyzmu wszechświat nie ma początku ani końca i jak umierasz to do nastepnego życia nie przechodzi nic z Ciebie poza energia karmy, nawet twoja jaźń ulega rozpadowi. Więc można przyjąć że to juz nie ty. Chociaż karmicznie nadal ty. Reinkarnacja zwana poprawnie odradzaniem się nie jest żadnym wyścigiem więc co za problem żeby jedno wcielenie wyluzować sobie w jakimś lesie? ;-) W dawnych idniach las był popularnym miejscem do poszukiwania doświadczeń duchowych w odizolowaniu od codziennego życia które w ówczesnych czasach było i tak o wiele wolniejsze niz nasze. Nie wiem jak jest na prawdę, ale nie wierzę za bardzo, że coś może zniknąć, choć oczywiście to nie ja, inkarnuje tylko dusza, która jest we mnie. Dusza jednak zachowuje całą pamięć, bo przecierz możesz zrobić regresing i dowiesz o poprzednich wcieleniach. Moim zdaniem, ale jeszcze tego nie badałem - tylko intuicyjnie czuję, że wszystkie świadomości z poprzednich i przyszłych żyć są cząstką świadomości duszy - jej umysłu i ego. Wydaje mi się, że dusza też ma ego. Można zluzować jak mówisz, ale czy to ma sens? Lepiej pogrążyć się w odmentach życia i żyć pełną parą, przyjmując zdarzenia i dobre i złe jako części, które nas wzbogacają. Przynaniej tak myślę na moim obecnym etapie badań (nie mylić z tozwojem duchowym, który jest tylko złudzeniem). Jednak kiedyś się odważę i zbadam ten temat ;) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |