|
|
![]() ![]() |
28.08.2013 - 22:24
Post
#1051
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Powiedzcie mi tylko po co obcy mieliby robić rysunki w zbożu?
|
|
|
|
28.08.2013 - 23:04
Post
#1052
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dokladnie tylko suszone byly a zjadlem tylko troszke;) |
|
|
|
29.08.2013 - 00:29
Post
#1053
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Powiedzcie mi tylko po co obcy mieliby robić rysunki w zbożu? w zbożu znajduje się jego pasożyt Sporysz z ktòrego wytwarza się LSD, po ktòrych ludzie widzą obce statki, znaczy zobaczyliby gdyby byli w stanie odczytać opisy syntezy zapisane w rysunkach czy na jamajce Obcy robio kręgi w marychułanie? |
|
|
|
29.08.2013 - 05:50
Post
#1054
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
:)
Oswajają nas z nimi...jakby tu przylecieli ze swoimi technologiami to my cywilizacja ludzi zabijająca się wzajemnie, walcząca ze sobą nie ogarnęła by tematu. Pampersów dla dorosłych by zabrakło:) Panika... Tak oswajają nas ze sobą i kiedyś możliwe, że dojdzie do kontaktu bo my to na razie kontakt z księżycem jedynie mieliśmy...za daleko to nie latamy zatem pewnie ktoś kiedyś do nas szybciej przyleci. Kręgi nie powstają tylko w zbożach i jak wytłumaczyć, że rośliny nigdy nie są połamane tylko zgięte w "kolanach" tak, aby mogły żyć dalej:) To nie takie proste i pisze to ogrodnik, który nie raz złamał rośliny, które często są kruche...a tu? Miliony kłos zboża i żadne nie złamane a te co robią Ci mistrzowie to istna "rzeźnia"...podeptane, połamane... Wiecie co Wam powiem zakichani sceptycy?:) Powiem Wam, że mam nadzieję, że kiedyś podobni do Was nie będą traktować jako fikcji współczesnych opisów wojen światowych. "Mahabharata" w dużej części zajmuje się działaniami wojennymi, w których biorą udział bogowie, półbogowie i ludzie. Przypuszcza się, że opisy te stanowią quasi-historyczny przekaz dotyczący inwazji Ariów z północy, którzy wyparli pierwotnych mieszkańców tych ziem, Drawidów, na południe półwyspu indyjskiego. Jednakże wśród normalnych w takich razach obrazów starożytnych działań bojowych rozrzucone są szczegółowe i bardzo zagadkowe wzmianki dotyczące, łatwych obecnie do zidentyfikowania, broni jak działa artyleryjskie - "agneyastra", rakiety, samoloty bojowe - "vimana", radar, zasłony dymne, gazy trujące - "tashtra", gazy obezwładniająe - "mohanastra", pojazdy rakietowe i głowice atomowe. W drugiej połowie XIX wieku fragmenty te brzmiały tajemniczo lub zabawnie; dzisiaj natomiast ich wymowa jest dla wszystkich chyba mieszkańców kuli ziemskiej oczywista, pomimo, że od czasu, którego opisy dotyczą, minęły tysiące lat. Przedstawiając bitwę pomiędzy starożytnymi armiami, "Drona Parva", jedna z ksiąg "Mahabharata", opowiada o walce, w czasie której wybuchy pocisków dziesiątkują całe armie, powodując, że tłumy żołnierzy wraz z rumakami, słoniami oraz bronią zostały uniesione i porwane przez wielki wicher jak suche liście drzew... Starożytny kronikarz dodatkowo zaopatrzył ten opis w komentarz: Wyglądali tak wspaniale jak szybujące ptactwo - jak ptaki odlatujące z drzew. Tekst zawiera nawet przedstawienie charakterystycznego grzybiastego wybuchu nuklearnego, który porównywany jest do otwarcia gigantycznego parasola, zaś opis skażenia środków żywnościowych, wypadania włosów u ludzi oraz konieczność dokładnego zmycia ciała ludzi i zwierząt dla zapobieżenia chorobie lub śmierci stanowią dziwnie nowoczesny akcent tej starożytnej legendy. A oto pochodzące z "Mahabharata", "Ramayana" i "Mahavira Charita" fragmenty opisujące walkę: Pojedynczy pocisk wybuchł z całą mocą świata. Rozżarzony słup dymu i ognia, tak oślepiający jak dziesięć tysięcy słońc, uniósł się w całej swej wspaniałości (...). Była nieznana broń, żelazny piorun, gigantyczny posłaniec śmierci, który zamienił w popioły całą rasę Vrishni i Andhaka. Ciała była tak popalone, że nie można ich było rozpoznać. Ich włosy i paznokcie powypadały, wyroby garncarskie popękały bez widocznego powodu, a wszystkie ptaki zbielały. Po kilku godzinach wszystkie produkty spożywcze zostały zatrute (...) Aby uciec od tego ognia, żołnierze rzucali się do strumieni, aby obmyć siebie i swój ekwipunek. Następstwa działania tej superbroni opisane są następująco: Zaczął wiać wicher (...), wydawało się, że słońce się obróciło, świat, spieczony ogniem, wydawał się być w gorączce. Słonie i inne zwierzęta lądowe, palone energią tej broni mknęły w ucieczce (...), nawet wody były tak gorące, że przebywające w nich stworzenia zaczęły palić się (...). Nieprzyjacielscy żołnierze padali jak drzewa w szalejącym ogniu - wielkie słonie palone tą bronią padały na ziemię, wydając dzikie ryki bólu. Inne, palone ogniem, biegały we wszystkie strony, jak wśród płonącego lasu, także rumaki i pojazdy spalone energią tej broni, wyglądały jak szczyty drzew, które spłonęły w pożarze lasu. Księga "Karna Parva" podaje nawet wymiary broni: Strzała śmiertelna jak laska śmierci. Mierzy ona trzy łokcie i sześć stóp (320 cm.) Obdarzona mocą pioruna tysiącokiego Indry, była ona niszczycielska dla wszystkich żyjących stworzeń. Starożytni Hindusi wykazali w swoich przekazach piśmienniczych zaskakującą wiedzę naukową o świecie i materii. W powstałym prze około 5000 laty dziele zatytułowanym "Jyotish" znajdujemy rozważania na takie tematy, jak heliocentryczny ruch planet, prawa grawitacji, gwiazdy stałe na Mlecznej Drodze, dobowy obrót osiowy ziemi, kinetyczna teoria energii i teoria budowy atomu. Wiadomo także, że niektóre szkoły filozoficzne podejmowały jako przedmiot swoich rozważań skomplikowane obliczenia z zakresu fizyki atomowej. Wyznaczenie czasu "potrzebnego do przejścia atomu przez jednostkę objętości równą tej, jaką on sam zajmuje" jest przykładem jednego z prostszych "tematów badawczych". Istnieją także przykłady ścisłych i realnych opisów budowy rakiet i samolotów. Sama tylko "Mahabharata" zawiera 230 strof poświęconych opisowi zasad konstrukcji latających maszyn ("vimana"), oraz innych urządzeń i aparatów. W "Samarangana Sutradhara" omawiane są zalety i wady rozmaitych typów samolotów, zarówno z punktu widzenia ich względnych zdolności i szybkości wznoszenia, jak również sposobów lądowania. Dyskutuje się tam także rodzaje materiałów napędowych (między innymi rtęć?) oraz materiałów konstrukcyjnych, konstrukcyjnych mianowicie różnych odmian drewna, metali lekkich i ich stopów. Zwróćmy uwagę na fragment opisu lotu "vimana": W wyniku działania sił utajonych w rtęci, które uruchamiają wir napędowy powietrza, człowiek znajdujący się wewnątrz może podróżować w podniebną dal (...). Vimana za pomocą rtęci rozwijać może moc pioruna (...). Jeśli ten żelazny silnik o odpowiednio połączonych częściach zostanie napełniony rtęcią, a do jego górnej części doprowadzony zostanie żar, to zaczyna on z rykiem lwa rozwijać moc (...) i natychmiast staje się niczym perłą na niebie. Inny staroindyjski epos klasyczny "Ramayana", opisuje widok, jaki roztaczał się z góry podczas loty boga Rama i jego małżonki Sita ze Sri Lanka do Indii. Widok ten opisany jest tak szczegółowo, że wydaje się niemożliwe, aby autor mógł tego nie obserwować sam z góry. Ponadto starożytny samolot pokazano w sposób zadziwiająco nowoczesny: Niepowstrzymany w swym ruchu (...), o godnej podziwu szybkości(...), w pełni kontrolowany (...), o pomieszczeniach wyposażonych w okna i znakomite miejsca siedzące. Jednocześnie znajdujemy w tych dziełach stałą troskę i zaabsorbowania niebezpieczeństwami wynikającymi z użycia broni nuklearnej. "Mahabharata" zawiera wersety, które, jeśli pominiemy ich archaiczny styl, mogliby wypisać na swoich sztandarach dzisiejsi bojownicy o pokój: Wy, okrutni i niegodziwi, upojeni i zaślepieni pychą, przez wasz Żelazny Piorun staniecie się niszczycielami własnego narodu. "Ramayana" przestrzega, iż Strzała Śmierci jest tak potężna, że może w jednej chwili zniszczyć całą Ziemię, a jej straszliwy wznoszący się dźwięk, wśród płomieni, dymu i pary (...) jest posłańcem śmierci. Wreszcie "Badha Parva" opisuje efekty ekologiczne użycia takich bomb: Nagle pojawiłą się jakaś substancja podobna do ognia (stan plazmy?) i nawet teraz pokrywające się bąblami wzgórza, rzeki i drzewa oraz wszelkiego rodzaju zioła, trawy i rośliny, w ruchomym i nieruchomym świecie, obracają się w popiół. W końcu w "Mausala Parva" znajdujemy notatkę wskazującą na to, że znano sobie wreszcie sprawę z tego, iż broń ta jest zbyt niebezpieczna dla świata. Notatka wydaje się napomykać o niszczeniu i pozbywaniu się głowic atomowych: W wielkim strapieniu umysłu król nakazał zniszczyć Żelazny Piorun, na drobny proch. Wezwano ludzi(...), aby wrzucili ten proch do morza. |
|
|
|
30.08.2013 - 11:26
Post
#1055
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Drewniane kloce w kształtach piramid. Energii 100 razy więcej niż ze zwykłego kloca!:)
Te na dole to tylko ozdoba a te w środku to nowa technologia! (IMG:http://www.imagic.pl/files/21660/1.jpg) Inne ujęcie: (IMG:http://starkomkominki.pl/upload/1309529825_1.jpg) |
|
|
|
02.09.2013 - 19:17
Post
#1056
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
02.09.2013 - 19:24
Post
#1057
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Może i mają energie te piramidy ;) ale zielu u ciebie to podchodzi pod fobie egzaltacyjną, skoro tyle z tego energii jak będziesz budował dom w lesie tak jak chciałeś zbuduj piramide, twoja żona napewno będzie szczęśliwa ;) Na głowie fryzura w kształcie piramidy plus 10 do charyzmy, plus 20 do many.
|
|
|
|
02.09.2013 - 19:42
Post
#1058
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
(IMG:http://s1.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2010/10/Kephren.jpg)
Nie ma energii? (IMG:http://ambra.igk.pl/repository/product/piramidki.jpg) Czy to nie energia? |
|
|
|
02.09.2013 - 20:04
Post
#1059
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
sory, nie czytałem wszystkich postów wstecz, bo za dużo tego, ale domyślam się o czym mowa ;D ... myślę, że przekonywanie się bez argumentów o mocy piramidy jest bezpłodne... najlepiej przeprowadzić jakieś konstruktywne badania w tej sprawie... ktoś ma konkretne projekty, pomysły do zrealizowania? mogę pomóc techniczną wiedzą, a może z czasem sam coś zrealizuję, jak zwolni mi się nieco więcej czasu :3 ^^,
|
|
|
|
02.09.2013 - 20:40
Post
#1060
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Argumentem są tysiące piramid na całym świecie. Budowano je dla jaj? Moda? Wrzucanie wszystkich piramid do worka grobowego to absurd. Takim samym absurdem jest twierdzenie, że te tysiące piramid zbudowano piłami i dłutami.
Jakim cudem piramidy powstawały na wszystkich kontynentach skoro budowniczowie nie mieli ze sobą kontaktu? Skąd im przyszedł do głowy taki kształt? Bo ciekawy architektonicznie? W starożytnych dziejach istniały takie technologie, że nasze przy nich to pikuś. Starożytni swobodnie latali po kosmosie a nie tak jak my ledwo co na księżyc:) Ja tam swoje wiem i mi nie potrzeba dowodów tak samo jak nie potrzebuję dowodów na istnienie ufo bo po prostu widziałem kulę energii, która poruszała się w taki sposób, że na pewno nie był to latawiec:) Równie dobrze można szukać dowodów na istnienie świata duchowego. Jedni będą stać przy swoim, że to bujda a inni po prostu biorą to za fakt i już. |
|
|
|
02.09.2013 - 23:58
Post
#1061
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
"Równie dobrze można szukać dowodów na istnienie świata duchowego. Jedni będą stać przy swoim, że to bujda a inni po prostu biorą to za fakt i już. "
Można, a nawet trzeba. Inaczej bowiem jeśli Twój czy kogokolwiek innego kontakt ze światem duchowym ma wyglądać na zasadzie, że biorę to za fakt, ot tak bezkrytycznie, po prostu w to wierzę, bo ktoś inny tak mówi, to wtedy powstają takie różnego rodzaje sekty, szarlataństwa, itp. Trzeba samemu szukać, bo inaczej można wtedy ludziom każdy kit do głowy włożyć. "Ja tam swoje wiem i mi nie potrzeba dowodów tak samo jak nie potrzebuję dowodów na istnienie ufo bo po prostu widziałem kulę energii, która poruszała się w taki sposób, że na pewno nie był to latawiec:)" Ty widziałeś, ale nie wszyscy widzieli, więc nie dziw im się, że też potrzebują jakiegoś rodzaju dowodu. Jeśli chcesz kogoś przekonać do swojej racji, to nie wystarczy, że Ty wiesz swoje, jeśli to ma też stać się kogoś. "W starożytnych dziejach istniały takie technologie, że nasze przy nich to pikuś. Starożytni swobodnie latali po kosmosie a nie tak jak my ledwo co na księżyc:)" Znam te teorie bardzo dobrze, bo dość się nimi interesowałem. Owszem jest taka możliwość. Ale jakie argumenty przedstawisz na dowód, że tak było? Nie ma wystarczających dowodów, bo odleciały stąd dawno temu razem ze statkami obcych. Reszta to tylko nieposprzątane, zakurzone podwórko, jakie po sobie zostawili, a wszelkie dowody, które o tym traktują, równie dobrze mogą być sprytnie przez kogoś zmyślone. Nie mamy dowodów. Jeśli piramidy mają być dowodem na istnienie obcych, to musiałby to być bardzo pokrętny i bardzo niebezpośredni dowód. Może ludzie kiedyś byli na tyle cwani, że zbudowali te cacka bez pomocy obcych? A może z kolei ludzie kiedyś wychodzili z ciała ot tak i nie tacy obcy im pomagali, jak sobie ich cieleśnie wyobrażamy, lecz jakieś inne istoty dały im wiedzę, której użyli? Co więcej, nie należy przeceniać możliwości piramid, choćby z czystej logiki, nie można założyć, ani że są bezużyteczną kupą kamieni, ani że są ekstraskomplikowaną zabawką technologiczną. Jednak, aby udowodnić to drugie, trzeba konkretnych dowodów. Nie wystarczy to, że zostały zbudowane dawno, w wielu miejscach i że zaskakują cechami budowlanymi, jakie nadali im ich budowniczy. Póki nasze aparaty pomiarowe nie pomierzą co tam jest, albo w jakikolwiek inny pewny sposób nie odkryjesz, jak i co działa w tej piramidzie, choćby poprzez widzenie aur, radiestezje, oobe, czy inne "niekonwencjonalne" metody, dopóty możemy jedynie spekulować, a nie przekonywać kogoś do swoich podejrzeń, jakby to był pewniak. "Jakim cudem piramidy powstawały na wszystkich kontynentach skoro budowniczowie nie mieli ze sobą kontaktu? Skąd im przyszedł do głowy taki kształt? Bo ciekawy architektonicznie?" Tu akurat błąd. Ludzie z dawien dawna migrowali. Wikingom nie przeszkodził Atlantyk, żeby dotrzeć do Ameryki przed Kolumbem, to dlaczego wcześniej też tego nie mogli robić? Mongołowie z kolei przeszli całą Azję pieszo. A gdyby dodać jeszcze takie umiejętności oobe, to normalnie jak telefonia komórkowa :) Żeby rozsądnie podejść do tematu, trzeba rozważyć wszystkie opcje, zarówno te za, jak i przeciw. Te za już znasz, ale te przeciw chyba nie dostrzegasz. Kształt piramidy jest stabilny architektonicznie dużo bardziej niż prostopadłościan. Domy budowano zwykle jako prostopadłościany, bo to bardziej funkcjonalne, więcej przestrzeni użytkowej w nich było wtedy. Jednak gdy przychodziło do zbudowania czegoś, co miało szersze przeznaczenie, np. kultowe/religijne czy społeczne, oraz z założenia miało mieć dużo większe rozmiary i wytrzymać dłużej, wtedy nie dziwo, że budowano piramidę. W dodatku piramidy wyglądały niczym schody z każdej strony, które zbiegają się w jednym miejscu. Tak mamy, np. w Ameryce, gdzie te piramidy są zwieńczone domkiem na górze, a niektóre płaską powierzchnią (a więc to nawet nie do końca piramidy). Jeśli chodzi o piramidy w Egipcie, biorąc pod uwagę znaczenie religijne piramid, nie dziwo, że zbudowali je z taką precyzją, tym bardziej że dysponowali odpowiednią wiedzą matematyczną. Wielka piramida nie była grobowcem, gdyż w wierzeniach egipcjan była ostatnim punktem rytuału pielgrzymki, w której szedł lud, jak gdyby za faraonem. Czyli Wielka Piramida tak jakby była symbolem wszystkich grobowców. Być może była czymś więcej, ale tak naprawdę nie wiadomo na pewno, mimo zdumiewającej precyzji i rozmachu, z jakimi zbudowano piramidę. "Argumentem są tysiące piramid na całym świecie. Budowano je dla jaj? Moda? Wrzucanie wszystkich piramid do worka grobowego to absurd. Takim samym absurdem jest twierdzenie, że te tysiące piramid zbudowano piłami i dłutami. " Nie musiały być grobowcami, choć w wielu znajdowano zmumifokowane zwłoki, choć można twierdzić, że ktoś je tam podrzucił. Niestety dziś nie możemy stwierdzić, ani jednego, ani drugiego, bo musielibyśmy przy tym być. Budowano je z pewnością dla jakiegoś ważnego, przynajmniej dla ludzi tamtych czasów, celu. Może to religia, może to technologia. Nie wiemy. Jeśli zaś chodzi o sposób budowania Wielkiej Piramidy, to nie jest on już taką tajemnicą. Oglądałem kiedyś program w TV, w którym naukowcy próbowali znaleźć sposoby, jakimi zbudowano te piramidy. Okazało się, że te kamienne kloce, wcale nie wycinano i transportowano nie wiem jak daleko, tylko je WYTAPIANO z wapnia wzmacnianego słomą i innymi bajerami (taki starodawny laminat :3, podobnie jak przy budowie muru chińskiego do zaprawy użyto ryżu ;3 ... swoją drogą, nie wiem ile w tym prawdy, ale słyszałem/czytałem, że otwory strzelnicze w murze chińskim są zwrócone w stronę chin - to by znaczyło, że to nie Chiny go zbudowały, lecz ktoś, kto z nimi sąsiadował i chciał się przed nimi bronić :] ). Po prostu wlewano taką zaprawę do drewnianych skrzyń, a gdy wszystko zastygło, rozbijano skrzynię i wyłaniał się gotowy kloc :) Potem taki kloc transportowano po długich rusztowaniach o niewielkim pochyle, po drewnianych torach nasmarowanych zwierzęcym tłuszczem, dzięki czemu bez trudu dwoje ludzi mogło je ciągnąć za liny. Da się? Da się. I nie trzeba ingerować w to obcych. Co nie znaczy, że nie mieli w tym udziału, ale na to trzeba konkretnych dowodów. Dlatego takie zaproponowałem w poprzednim poście. Zbudujmy jakieś małe piramidki, pomierzmy różne wielkości fizyczne, zbadajmy to w sposób "niekonwencjonalny" ;), ale zbadajmy, a nie spekulujmy. Spekulować można bardzo dużo, ale koniec końców spekulacjami ani nikogo się nie przekona, ani ich się do niczego użytecznego nie wykorzysta. Można jedynie pomarzyć, choć i to dobre na swój sposób ^^. Jednak, jak napisałem, oprócz marzenia, przyda też się działanie. Więc szkiełko i oko w ruch i badamy. |
|
|
|
03.09.2013 - 08:00
Post
#1062
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ze dwa miesiące temu Deimond podjął się wyzwania i miał zbudować model i pomierzyć. No chyba, że pomierzył i utajnił wyniki:)
Paweł, ale Wielka Piramida to także budulec pod postacią granitu. Jak pewnie wiesz granitu nie odlejesz:) Tak precyzyjna obróbka granitu przy pomocy prymitywnych narzędzi jest niemożliwa. Po prostu. http://www.rynekkamienia.pl/data/download/egipt-nk34.pdf Coś mi ten link przestał działać. Paweł jak otworzysz i przeczytaj to skomentuj proszę. Co do Piramid Majów. (IMG:http://cudaswiata.files.wordpress.com/2009/04/chichen-norte-piramida-kukulkana.jpg) 91 stopni z czterech stron daje nam 364...+ ten domek, podest to mamy 365...ten domek dalej jest podzielony co odzwierciedla nasz cykl kalendarza. Miałem przedmiot konstrukcje budowlane, wzory megalityczne, ale do teraz nie wiem jak oni to zaprojektowali?:) Na pałę budowali? Jeżeli tak to budowniczowie byli geniuszami bo my dzisiaj bez setek stron projektu nic nie zbudujemy:) Oni nie dość, że zbudowali to jeszcze w oparciu o kosmos lub raczej z uwzględnieniem drobiazgu zwanego kosmosem:) Ktoś powie....religia:) Spoko kosmiczna religia mi odpowiada:) Tylko w takim razie poco ten związek z kosmosem? Tak po nic...? Paweł ja nikogo nie przekonuję tylko sprzeciwiam się sprowadzeniu tematu do niczego. Sprzeciwiam się sprowadzeniu tematu to prymitywnych narzędzi i technologii...Nie wiem czy czytałeś te opisy wojen atomowych...bardzo precyzyjne opisy wybuchu bomb atomowych, pojazdów...czy to fikcja? Czy nasze książki histroryczne to też sama fikcja? Rycerze...:))))) Jak ktoś mi powie, że rycerze istnieli to normalnie padnę:) Co mieczami się bili?:) Może w takim razie wszystko jest fikcją a wierzymy tylko w to co nam wygodniejsze?:) Ja tam nie mam zamiaru podważać tylko dlatego bo czegoś nie rozumiem. Takiemu podejściu do tematu po prostu się sprzeciwiam i pokazuję dowody, że w dziejach nasze planety to nie my osiągnęliśmy najwyższy poziom rozwoju technologicznego. My wręcz raczkujemy dopiero bo co wiemy o czarnych dziurach? Co wiemy o wszechświatach? Potrafimy po nich podróżować? Co wiemy o nas samych? Skąd pochodzimy....nasza cywilizacja to jedna wielka teoria i spekulacje a jedno jest niezmienne. Nie wiemy kto i jak, kiedy i poco zbudował Wielką Piramidę:) ---------------------------------------- Dość mało o tym się mówiło w mediach, ale wg mnie warte uwagi: 15 czerwca Ocean X Team -- grupa szwedzkich poszukiwaczy skarbów wydała oświadczenie prasowe w sprawie niezwykłego odkrycia jakiego dokonała na dnie Bałtyku na głębokości 85 metrów. Początkowo sądzono, że jest to wielki kamień, jednak dokładniejsze obserwacje ukazały dzwiną sferyczną strukturę, która się wznosi z dnia morskiego niby wielki grzyb na wysokość 3-4 metrów. Na szczycie znajduje się jajowaty otwór prowadzący do wewnątrz. Są też tam dziwne okręgi z kamieni, które wyglądają jak małe ogniska czy też naszyjniki. Kamienie są pokryte czmyś co przypomna sadzę. Martin Jakobsson geofizyk i ekspert od geologii morza z Uniwersytetu w Sztokholmie sądzi, że struktura zbudowana jest z piaskowca.Jeden z nurków, Stefan Hogeborn, twierdzi, że nic podobnego w życiu nie widział, a wykonał ponad 6000 zanurzeń: - ?Zazwyczaj kamienie się nie palą. Nie mogę dokładnie określić co widziałem. Zamiast wyjaśnienia pojawiły się nowe pytania". Obiekt znajduje się w dolnej części jakby pasa startowego, który jest spłaszczony na końcu, tam gdzie się on znajduje. Ma 60 metrów długości i prawie tyle samo szerokości. Peter Lindberg, jeden z fundatorów zespołu Ocean X, nie wie w jaki sposób taki obiekt mógłby powstać w sposób naturalny. Teren, na którym jest Bałtyk nigdy nie przejawiał aktywności wulkanicznej, tym więc dziwniejsza jest jego obecność. Obecnie na statku badaczy przeprowadzane są dokładne badania z sonaru oraz próbki pobrane z obiektu. Nagranie wideo, na któym przedstawiono pierwsze zdjęcia znajduje się tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=C-fDim... Grupa badawcza Ocean X została stworzona 11 czerwca ub. roku. Jej celem była lokalizacja wraków. Po odkryciu obiektu od razu pojawiły się spekulacje, że może to być UFO, gdyż przypomina statek Millennium Falcon ze Star Wars. Trudno jednak podejrzewać by tego typu obiekty latające były zbudowane z kamienia. Niektórzy sądzą, że może to być rosyjski okręt wojenny sprzed 100 lat. http://thebalticanomaly.se/ (IMG:http://thebalticanomaly.se/wp-content/uploads/2013/05/294161_10151585660847808_1966642279_n.jpg) http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2552 |
|
|
|
03.09.2013 - 08:32
Post
#1063
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No ta faza z żołnierzem konkretna:) Nie widziałem wcześniej tej stronki. Całkiem spoko zebrana wiedza, którą wielu bagatelizuje:)
Wsiubzdziu ja prawie nie daję punktów prestiżu bo ja wolę zbierać, ale Tobie dałem...masz ode mnie 2 punkt! |
|
|
|
03.09.2013 - 08:45
Post
#1064
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
cytat ze strony: "Żaden z obenautów nie zarabia więcej niż wynosi średnia krajowa przeciętnego wynagrodzenia netto ? 1500 zł miesięcznie" Co za interesujące wnioski z badań:D Monroe pewnie był żebrakiem.:D A zresztą jaki to ma związek? Jacy badacze takie strony :D Delta nie troluj. |
|
|
|
03.09.2013 - 09:17
Post
#1065
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
cytat ze strony: "Żaden z obenautów nie zarabia więcej niż wynosi średnia krajowa przeciętnego wynagrodzenia netto ? 1500 zł miesięcznie" Co za interesujące wnioski z badań:D Monroe pewnie był żebrakiem.:D A zresztą jaki to ma związek? Jacy badacze takie strony :D Delta nie troluj. Cytat: "Ogólnie patrząc na te zagadnienie, a także uwzględniając obecne trendy i wiedzę współczesnej ezoteryki oraz wiedzę nt. rożnych religii i mitologii, możemy rozróżnić trzy fundamentalne zdolności parapsychiczne, jakie podróżnik astralny (osoba wychodząca z ciała) powinna posiadać. Czyli: 1. Zdolność do rejestrowania (zapamiętywania) obrazów i dźwięków z miejsc w którym dana osoba fizycznie nie przebywa, 2. Zdolność do telepatii międzyludzkiej podczas gdy przynajmniej jedna osoba uczestnicząca w takim przekazie jest w stanie eksterioryzacji, transu lub śni świadomym snem, 3. Zdolność do nawiązania kanalizmu (channeling), tj. permanentnego kontaktu telepatycznego z jakąkolwiek istotą transcendentną lub pozaziemską – w zależności od uznawanego systemu wierzeń. Przy czym taki kontakt, ma przede wszystkim na celu przekazywanie jakieś wartościowej wiedzy lub instrukcji od tejże istoty, danej osobie na jej żądanie. Tym samym o obenaucie „pełną gębą”, możemy mówić tylko wówczas jeśli badana osoba, wykazuje się przynajmniej jedną z wyżej wymienionych zdolności. Obenauci których ja spotkałem w swoich badaniach, z pewnością takich zdolności (nawet ich namiastki) nie wykazują." Prawdę mówiąc, milo wspominać te zloty obenautów na których byłem. No ale cóż, to była tylko iluzja, ułuda, grupa wzajemnego wsparcia, która prawdy nie mówi. Daimond autor bloga ma na myśli tylko tych obenautów, których spotkał. A sam Monroe zarabiał na samej obenautyce, wydając swoje książki. Tym samym nie mógł być wiarygodnym badaczem. Chodziło mu o kasę. Tak samo jak Robertowi Noble. |
|
|
|
03.09.2013 - 09:38
Post
#1066
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Znam kilka sklepów zielarskich, gdzie ludziom też chodzi o kasę, ale robią to z zamiłowania,. pasji. Czy zatem chęć zarabiania, aby żyć skazuje dane przedsięwzięcie na porażkę i totalny brak wiarygodności?
Nie. Ci właściciele sklepów zielarskich mają sporą wiedzę na temat ziołolecznictwa. Sami wykonują mieszanki itd. Wg mnie Monroe i Nobel sugier i wielu innych nie robi tego dla kasy a dla doświadczenia...eksploracje astralne potrafią być fascynujące zatem co dziwnego w tym, że ludzie chcą tego doświadczać? Sugerowanie jednak, że kasa może mieć najważniejsze znaczenie jest pozbawione podstaw i jest jednak mimo wszystko nadużyciem i nadinterpretacją. Zatem ja bym taki radykalny nie był:) Baaaa...nawet bym uwierzył, że wszystkie megality, piramidy zbudowano młotkami, dłutami, linami...jakby tylko ktoś w sposób poważny to udowodnił:) Póki co jednak są marne spekulacje oparte o prymitywne sposoby budowania. Kto wie...może za tysiące lat podobnie będą ludzie myśleli i samoloty wyklepaliśmy młotkami, silniki dłutami a drapacze chmur przy pomocy dźwigni i lin i tysiącach budowniczych:) |
|
|
|
03.09.2013 - 09:43
Post
#1067
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Prawdę mówiąc, milo wspominać te zloty obenautów na których byłem. No ale cóż, to była tylko iluzja, ułuda, grupa wzajemnego wsparcia, która prawdy nie mówi. Daimond autor bloga ma na myśli tylko tych obenautów, których spotkał. A sam Monroe zarabiał na samej obenautyce, wydając swoje książki. Tym samym nie mógł być wiarygodnym badaczem. Chodziło mu o kasę. Tak samo jak Robertowi Noble. Trzeba popatrzec na każdy pryzmat, rózni ludzie na różnym poziomie w różnym wieku odkrywają te zjawiska, zaczynaja sie interesować podczas gdy społecznie są juz jakoś zhierarchizowani. obeonautyka to raczej zamnkiety szablon, lepiej być odkrywca samego siebie a nie egzaltować sie czymś co nawet nie jest pewnikiem. Trzeba coś intelektualnie spenetrować i dać temu troche czasu aby mogło nabrać namiastke obiektywizmu. Nie zmienia to faktu że oobe to bardzo potężne zjawisko, mówie o samym oobe i prawdziwym podróżowniu i wyciaganiu z tego wnisków, nie o bajkach niedowartościowanych internautów. Co do zarabiania kasy na tym, przemilcze to, każdy "orze jak może" ale nie jest to dobre i zdrowe zarabiac na duchowości. Monroe akurat miał stacje radiowe z tego co pamietam, i badał fale dzwiekowe i ich wpływ na mózg, potem jak sie dorobił stworzył instytut badawczy pod Richmond. Pozatym zaczął doznawac oobe grubo po 40-tce. jako 1 wyciagnął z tego wnioski i logicznie przedstawił swoje doświadczenia. |
|
|
|
03.09.2013 - 09:55
Post
#1068
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Oobe daje radę bo tego nigdy nie zakażą:) Kościół próbuje niby:)
Nie robić mi tu spamu...! |
|
|
|
03.09.2013 - 10:12
Post
#1069
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uczymy się od Ciebie Zielu:D
Czyżby przypadek ?????:D (IMG:http://www.sklep-parkingowy.pl/img/Znaki-drogowe/Znaki-ostrzegawcze-A/81/Znaki-ostrzegawcze.png) |
|
|
|
03.09.2013 - 13:18
Post
#1070
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ze dwa miesiące temu Deimond podjął się wyzwania i miał zbudować model i pomierzyć. No chyba, że pomierzył i utajnił wyniki:) Paweł, ale Wielka Piramida to także budulec pod postacią granitu. Jak pewnie wiesz granitu nie odlejesz:) Tak precyzyjna obróbka granitu przy pomocy prymitywnych narzędzi jest niemożliwa. Po prostu. http://www.rynekkamienia.pl/data/download/egipt-nk34.pdf Coś mi ten link przestał działać. Paweł jak otworzysz i przeczytaj to skomentuj proszę. Co do Piramid Majów. (IMG:http://cudaswiata.files.wordpress.com/2009/04/chichen-norte-piramida-kukulkana.jpg) 91 stopni z czterech stron daje nam 364...+ ten domek, podest to mamy 365...ten domek dalej jest podzielony co odzwierciedla nasz cykl kalendarza. Miałem przedmiot konstrukcje budowlane, wzory megalityczne, ale do teraz nie wiem jak oni to zaprojektowali?:) Na pałę budowali? Jeżeli tak to budowniczowie byli geniuszami bo my dzisiaj bez setek stron projektu nic nie zbudujemy:) Oni nie dość, że zbudowali to jeszcze w oparciu o kosmos lub raczej z uwzględnieniem drobiazgu zwanego kosmosem:) Ktoś powie....religia:) Spoko kosmiczna religia mi odpowiada:) Tylko w takim razie poco ten związek z kosmosem? Tak po nic...? Paweł ja nikogo nie przekonuję tylko sprzeciwiam się sprowadzeniu tematu do niczego. Sprzeciwiam się sprowadzeniu tematu to prymitywnych narzędzi i technologii...Nie wiem czy czytałeś te opisy wojen atomowych...bardzo precyzyjne opisy wybuchu bomb atomowych, pojazdów...czy to fikcja? Czy nasze książki histroryczne to też sama fikcja? Rycerze...:))))) Jak ktoś mi powie, że rycerze istnieli to normalnie padnę:) Co mieczami się bili?:) Może w takim razie wszystko jest fikcją a wierzymy tylko w to co nam wygodniejsze?:) Ja tam nie mam zamiaru podważać tylko dlatego bo czegoś nie rozumiem. Takiemu podejściu do tematu po prostu się sprzeciwiam i pokazuję dowody, że w dziejach nasze planety to nie my osiągnęliśmy najwyższy poziom rozwoju technologicznego. My wręcz raczkujemy dopiero bo co wiemy o czarnych dziurach? Co wiemy o wszechświatach? Potrafimy po nich podróżować? Co wiemy o nas samych? Skąd pochodzimy....nasza cywilizacja to jedna wielka teoria i spekulacje a jedno jest niezmienne. Nie wiemy kto i jak, kiedy i poco zbudował Wielką Piramidę:) ---------------------------------------- Dość mało o tym się mówiło w mediach, ale wg mnie warte uwagi: 15 czerwca Ocean X Team -- grupa szwedzkich poszukiwaczy skarbów wydała oświadczenie prasowe w sprawie niezwykłego odkrycia jakiego dokonała na dnie Bałtyku na głębokości 85 metrów. Początkowo sądzono, że jest to wielki kamień, jednak dokładniejsze obserwacje ukazały dzwiną sferyczną strukturę, która się wznosi z dnia morskiego niby wielki grzyb na wysokość 3-4 metrów. Na szczycie znajduje się jajowaty otwór prowadzący do wewnątrz. Są też tam dziwne okręgi z kamieni, które wyglądają jak małe ogniska czy też naszyjniki. Kamienie są pokryte czmyś co przypomna sadzę. Martin Jakobsson geofizyk i ekspert od geologii morza z Uniwersytetu w Sztokholmie sądzi, że struktura zbudowana jest z piaskowca.Jeden z nurków, Stefan Hogeborn, twierdzi, że nic podobnego w życiu nie widział, a wykonał ponad 6000 zanurzeń: - ?Zazwyczaj kamienie się nie palą. Nie mogę dokładnie określić co widziałem. Zamiast wyjaśnienia pojawiły się nowe pytania". Obiekt znajduje się w dolnej części jakby pasa startowego, który jest spłaszczony na końcu, tam gdzie się on znajduje. Ma 60 metrów długości i prawie tyle samo szerokości. Peter Lindberg, jeden z fundatorów zespołu Ocean X, nie wie w jaki sposób taki obiekt mógłby powstać w sposób naturalny. Teren, na którym jest Bałtyk nigdy nie przejawiał aktywności wulkanicznej, tym więc dziwniejsza jest jego obecność. Obecnie na statku badaczy przeprowadzane są dokładne badania z sonaru oraz próbki pobrane z obiektu. Nagranie wideo, na któym przedstawiono pierwsze zdjęcia znajduje się tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=C-fDim... Grupa badawcza Ocean X została stworzona 11 czerwca ub. roku. Jej celem była lokalizacja wraków. Po odkryciu obiektu od razu pojawiły się spekulacje, że może to być UFO, gdyż przypomina statek Millennium Falcon ze Star Wars. Trudno jednak podejrzewać by tego typu obiekty latające były zbudowane z kamienia. Niektórzy sądzą, że może to być rosyjski okręt wojenny sprzed 100 lat. http://thebalticanomaly.se/ (IMG:http://thebalticanomaly.se/wp-content/uploads/2013/05/294161_10151585660847808_1966642279_n.jpg) http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2552 Niestety nie mam czasu tego dokładnie teraz przeczytać, jednak przejrzałem pobieżnie. Wydaje mi się, że niektóre rzeczy są naciągnięte, aczkolwiek inne mają sensowne podstawy. Co do obróbki grafitu, jest jak najbardziej możliwa, choć czasochłonna i potrzebny do tego jest diament, czym starożytni raczej na pewno dysponowali. A dzisiaj obróbka granitu wygląda, np. tak: Da się? Da się. Starożytni nie musieli mieć komputerów, by dokładnie budować różne rzeczy. Nasi średniowieczni budowniczy też budowali niezwykłe rzeczy, mimo że także nie mieli dzisiejszej technologii. A obrabiarki mogli mieć bez problemu, choć mogły wyglądać trochę prymitywniej niż nasze, które przede wszystkim wolniej by działały, ale oni przecież mieli czas :) Aczkolwiek nie niemożliwe jest, że mogli mieć silniki elektryczne, co wcale nie jest nie wiadomo jak skomplikowanym ustrojstwem, a wtedy mieliby obrabiarki prawie takie, jak nasze :) I to wcale nie byłby jeszcze dowód na ingerencję obcych. Co do linka, który zapodał WsiuBzdziu... Po pierwsze takie stwierdzenia, aby były wiarygodne, MUSZĄ mieć podane źródło badań, z których pochodzą. Inaczej bowiem każdy może pisać co chce i robić innych w konia. Nie wiem jak zmierzono podstawę piramidy w Gizie "z dokładnością jednego centymetra", jak jest totalnie zasypana piaskiem (podstawa, nie cała piramida :D). Co do tego, że piramidy są odzwierciedleniem mapy nieba, nie ma też wielkiego szału. Fajna sprawa i w ogóle, ale to nijak nie jest dowodem na ingerencję obcych. Tak się składa, że Aztekowie, Majowie czy Inkowie (nie pamiętam którzy) posiadali bardzo rozwiniętą wiedzę astronomiczną. W średniowieczu też znano (za sprawą Kopernika :3) układ planet układu słonecznego, bez pomocy obcych. Podobnie znano inne gwiazdozbiory, bo je obserwowano. A dlaczego odzwierciedlano te mapy na ziemi? Jaki sens mieliby obcy w robieniu tego? Bardziej już prawdopodobne jest, że ludzie zbudowali to sami na cześć obcych, aniżeli obcy mieli by brać udział w budowie tych rzeczy. Aczkolwiek jest jeszcze inne wytłumaczenie. Ludzie czcili słońce, bo dawało im światło, ciepło i jedzenie, a więc było symbolem życia. Skoro słońce znajdowało się na niebie i było święte, to inne rzeczy znajdujące się na niebie, też musiały być święte. Tak więc po prostu je obrazowano, bo chciano być bliżej świętości. Więc dopatrujesz się niepotrzebnie od razu wersji z obcymi, choć istnieją inne rozwiązania. To nie czyni Cię rzetelnym, a tym bardziej przekonywującym w tym temacie, bo zdajesz się widzieć tylko to, co chcesz widzieć, a nie patrzeć na sprawę obiektywnie. Co do dalszej Twojej Zielarzu wypowiedzi... Dzisiaj potrzebne jest setek stron projektu, bo wszystko musi być znormalizowane, do tego wchodzi administracja, papierologia, wszystko musi być udokumentowane, itp. Nie myśl, że budowniczowie piramid nie mieli papieru i czegoś do pisania :) (czy czegoś, co tą funkcję pełniło, np. skór, albo nawet ziemi i patyka :3). Co więcej wbrew niektórym pozorom, budowa piramidy jest banalna w porównaniu z budową np. dzisiejszego drapacza chmur czy nawet zwykłego dużego wieżowca. Tam miałeś kamień na kamieniu, bez wielu wewnętrznych pomieszczeń, czasami bez takich, w dodatku bez elektroniki, systemów grzewczych, wentylacyjnych, hydraulicznych. Dziś, żeby zbudować budynek trzeba to wszystko uwzględnić, wszystko musi być dokładnie obliczone, dobrane i położone, by się nie wywróciło. Piramida nie ma takich problemów. W dodatku, gdyby dzisiaj pieniądze nie grały roli, to byśmy byli pewnie w stanie zbudować budynek z dokładnościami co do części milimetra. Opisy wojen atomowych? Precyzyjne opisy wybuchów bomb atomowych? Gdzie? o.O Owszem, nasze książki historyczne to w 1/3 fikcja, w drugiej 1/3 niewiadoma (dużo nie wiemy, np. o kulturze i religii słowian prawie NIC, tak właśnie, niemal nic... ;/). Tylko w pozostałej 1/3 mamy co nieco wiedzy, ale pod wieloma względami wypaczonej, bo jak wiadomo "zwycięzcy piszą historię". Ja się nie sprzeciwiam, bo czegoś nie rozumiem. Po pierwsze się nie sprzeciwiam, tylko obiektywnie podchodzę do tematu i rozważam wszystkie możliwości, a nie tylko jedne, albo tylko drugie. Po drugie nie do końca nie rozumiem, bo nie jestem laikiem w tym temacie, gdyż interesowałem się nim nie dzień czy dwa, a sporo dłużej. "Takiemu podejściu do tematu po prostu się sprzeciwiam i pokazuję dowody, że w dziejach nasze planety to nie my osiągnęliśmy najwyższy poziom rozwoju technologicznego. My wręcz raczkujemy dopiero bo co wiemy o czarnych dziurach? Co wiemy o wszechświatach? Potrafimy po nich podróżować? Co wiemy o nas samych? Skąd pochodzimy....nasza cywilizacja to jedna wielka teoria i spekulacje a jedno jest niezmienne. Nie wiemy kto i jak, kiedy i poco zbudował Wielką Piramidę:)" A ja się sprzeciwiam takiemu podejściu, bo bazuje ono na zbyt fanatycznie subiektywnym podejściu do sprawy i zakłóca zdrowy osąd. Sory, jeśli ostro powiedziane, ale tak najkrócej bez owijania w bawełnę. Bynajmniej nie mam na celu tutaj Ciebie czy kogokolwiek obrażać oczywiście. Jednak mimo, że nie wiemy dużo o czarnych dziurach, to nie rozumiem Twojego argumentu, bo co wiedzieli starożytni o czarnych dziurach? Nie wiadomo. O wszechświatach, to samo. Czy potrafili podróżować po kosmosie? Nie. Gdyby potrafili, to by się coś zachowało, a ich cywilizacja zupełnie inaczej by wyglądała. Jeśli ktoś potrafił, to obcy, co odwiedzali Ziemię, ale nie zostawili tej techniki ludziom, a sami dawno odlecieli. W każdym razie, że my czegoś nie wiemy, to nie znaczy że starożytni wiedzieli. Taki argument jest po prostu do bani. Co do odkrycia podwodnego, ciekawa sprawa. Ale dobiło mnie zakończenie: "Trudno jednak podejrzewać by tego typu obiekty latające były zbudowane z kamienia. Niektórzy sądzą, że może to być rosyjski okręt wojenny sprzed 100 lat." - z tego wniosek, że rosyjskie okręty wojenne sprzed 100 lat były budowane z kamienia :D. Może to coś, to wcale nie statek kosmiczny, a coś, co zostało zbudowane, jak Bałtyk jeszcze był niziną, a nie morzem :) Bo rzeczywiście trudno, by statki były robione z kamienia :P Chyba, że to coś wcale nie jest z kamienia o.O' A jeszcze, ten niebiesko zielony obrazek, co zamieściłeś, nie widać na nim za bardzo tego samego, co na tych innych obrazkach z sonografów w linkach, które zamieściłeś. No, ale może to wina niedoskonałości aparatury pomiarowej... ... Reasumując, Zielu, nie myśl, że podchodzę do tematu zdawkowo i z góry negatywnie. Sam z przeważającym prawdopodobieństwem uważam, że inne cywilizacje miały swój rozdział na Ziemi, jednak to, co tu robiły, jakie były ich interakcje z Ziemianami, itp. to jest już druga sprawa i nie mamy wystarczająco dowodów, aby stwierdzić to na pewno. I tak nie wiemy czy piramidy były budowane przez obcych, czy samodzielnie przez ludzi. Nie wiemy czy były po prostu ładnymi i dokładnymi budowlami sakralnymi (nie mówię koniecznie, że grobowcami), czy skrywają jakąś technologiczną tajemnicę. Spekulacje na nic tu się nie zdadzą, jeśli się ich nie poprze rzetelnymi badaniami. Za tym jestem. Pozdrawiam ciepło. ^^, |
|
|
|
03.09.2013 - 13:45
Post
#1071
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Paweł to te bomby na początek jeszcze raz:)
"Mahabharata" w dużej części zajmuje się działaniami wojennymi, w których biorą udział bogowie, półbogowie i ludzie. Przypuszcza się, że opisy te stanowią quasi-historyczny przekaz dotyczący inwazji Ariów z północy, którzy wyparli pierwotnych mieszkańców tych ziem, Drawidów, na południe półwyspu indyjskiego. Jednakże wśród normalnych w takich razach obrazów starożytnych działań bojowych rozrzucone są szczegółowe i bardzo zagadkowe wzmianki dotyczące, łatwych obecnie do zidentyfikowania, broni jak działa artyleryjskie - "agneyastra", rakiety, samoloty bojowe - "vimana", radar, zasłony dymne, gazy trujące - "tashtra", gazy obezwładniająe - "mohanastra", pojazdy rakietowe i głowice atomowe. W drugiej połowie XIX wieku fragmenty te brzmiały tajemniczo lub zabawnie; dzisiaj natomiast ich wymowa jest dla wszystkich chyba mieszkańców kuli ziemskiej oczywista, pomimo, że od czasu, którego opisy dotyczą, minęły tysiące lat. Przedstawiając bitwę pomiędzy starożytnymi armiami, "Drona Parva", jedna z ksiąg "Mahabharata", opowiada o walce, w czasie której wybuchy pocisków dziesiątkują całe armie, powodując, że tłumy żołnierzy wraz z rumakami, słoniami oraz bronią zostały uniesione i porwane przez wielki wicher jak suche liście drzew... Starożytny kronikarz dodatkowo zaopatrzył ten opis w komentarz: Wyglądali tak wspaniale jak szybujące ptactwo - jak ptaki odlatujące z drzew. Tekst zawiera nawet przedstawienie charakterystycznego grzybiastego wybuchu nuklearnego, który porównywany jest do otwarcia gigantycznego parasola, zaś opis skażenia środków żywnościowych, wypadania włosów u ludzi oraz konieczność dokładnego zmycia ciała ludzi i zwierząt dla zapobieżenia chorobie lub śmierci stanowią dziwnie nowoczesny akcent tej starożytnej legendy. A oto pochodzące z "Mahabharata", "Ramayana" i "Mahavira Charita" fragmenty opisujące walkę: Pojedynczy pocisk wybuchł z całą mocą świata. Rozżarzony słup dymu i ognia, tak oślepiający jak dziesięć tysięcy słońc, uniósł się w całej swej wspaniałości (...). Była nieznana broń, żelazny piorun, gigantyczny posłaniec śmierci, który zamienił w popioły całą rasę Vrishni i Andhaka. Ciała była tak popalone, że nie można ich było rozpoznać. Ich włosy i paznokcie powypadały, wyroby garncarskie popękały bez widocznego powodu, a wszystkie ptaki zbielały. Po kilku godzinach wszystkie produkty spożywcze zostały zatrute (...) Aby uciec od tego ognia, żołnierze rzucali się do strumieni, aby obmyć siebie i swój ekwipunek. Następstwa działania tej superbroni opisane są następująco: Zaczął wiać wicher (...), wydawało się, że słońce się obróciło, świat, spieczony ogniem, wydawał się być w gorączce. Słonie i inne zwierzęta lądowe, palone energią tej broni mknęły w ucieczce (...), nawet wody były tak gorące, że przebywające w nich stworzenia zaczęły palić się (...). Nieprzyjacielscy żołnierze padali jak drzewa w szalejącym ogniu - wielkie słonie palone tą bronią padały na ziemię, wydając dzikie ryki bólu. Inne, palone ogniem, biegały we wszystkie strony, jak wśród płonącego lasu, także rumaki i pojazdy spalone energią tej broni, wyglądały jak szczyty drzew, które spłonęły w pożarze lasu. Księga "Karna Parva" podaje nawet wymiary broni: Strzała śmiertelna jak laska śmierci. Mierzy ona trzy łokcie i sześć stóp (320 cm.) Obdarzona mocą pioruna tysiącokiego Indry, była ona niszczycielska dla wszystkich żyjących stworzeń. Starożytni Hindusi wykazali w swoich przekazach piśmienniczych zaskakującą wiedzę naukową o świecie i materii. W powstałym prze około 5000 laty dziele zatytułowanym "Jyotish" znajdujemy rozważania na takie tematy, jak heliocentryczny ruch planet, prawa grawitacji, gwiazdy stałe na Mlecznej Drodze, dobowy obrót osiowy ziemi, kinetyczna teoria energii i teoria budowy atomu. Wiadomo także, że niektóre szkoły filozoficzne podejmowały jako przedmiot swoich rozważań skomplikowane obliczenia z zakresu fizyki atomowej. Wyznaczenie czasu "potrzebnego do przejścia atomu przez jednostkę objętości równą tej, jaką on sam zajmuje" jest przykładem jednego z prostszych "tematów badawczych". Istnieją także przykłady ścisłych i realnych opisów budowy rakiet i samolotów. Sama tylko "Mahabharata" zawiera 230 strof poświęconych opisowi zasad konstrukcji latających maszyn ("vimana"), oraz innych urządzeń i aparatów. W "Samarangana Sutradhara" omawiane są zalety i wady rozmaitych typów samolotów, zarówno z punktu widzenia ich względnych zdolności i szybkości wznoszenia, jak również sposobów lądowania. Dyskutuje się tam także rodzaje materiałów napędowych (między innymi rtęć?) oraz materiałów konstrukcyjnych, konstrukcyjnych mianowicie różnych odmian drewna, metali lekkich i ich stopów. Zwróćmy uwagę na fragment opisu lotu "vimana": W wyniku działania sił utajonych w rtęci, które uruchamiają wir napędowy powietrza, człowiek znajdujący się wewnątrz może podróżować w podniebną dal (...). Vimana za pomocą rtęci rozwijać może moc pioruna (...). Jeśli ten żelazny silnik o odpowiednio połączonych częściach zostanie napełniony rtęcią, a do jego górnej części doprowadzony zostanie żar, to zaczyna on z rykiem lwa rozwijać moc (...) i natychmiast staje się niczym perłą na niebie. Inny staroindyjski epos klasyczny "Ramayana", opisuje widok, jaki roztaczał się z góry podczas loty boga Rama i jego małżonki Sita ze Sri Lanka do Indii. Widok ten opisany jest tak szczegółowo, że wydaje się niemożliwe, aby autor mógł tego nie obserwować sam z góry. Ponadto starożytny samolot pokazano w sposób zadziwiająco nowoczesny: Niepowstrzymany w swym ruchu (...), o godnej podziwu szybkości(...), w pełni kontrolowany (...), o pomieszczeniach wyposażonych w okna i znakomite miejsca siedzące. Jednocześnie znajdujemy w tych dziełach stałą troskę i zaabsorbowania niebezpieczeństwami wynikającymi z użycia broni nuklearnej. "Mahabharata" zawiera wersety, które, jeśli pominiemy ich archaiczny styl, mogliby wypisać na swoich sztandarach dzisiejsi bojownicy o pokój: Wy, okrutni i niegodziwi, upojeni i zaślepieni pychą, przez wasz Żelazny Piorun staniecie się niszczycielami własnego narodu. "Ramayana" przestrzega, iż Strzała Śmierci jest tak potężna, że może w jednej chwili zniszczyć całą Ziemię, a jej straszliwy wznoszący się dźwięk, wśród płomieni, dymu i pary (...) jest posłańcem śmierci. Wreszcie "Badha Parva" opisuje efekty ekologiczne użycia takich bomb: Nagle pojawiłą się jakaś substancja podobna do ognia (stan plazmy?) i nawet teraz pokrywające się bąblami wzgórza, rzeki i drzewa oraz wszelkiego rodzaju zioła, trawy i rośliny, w ruchomym i nieruchomym świecie, obracają się w popiół. W końcu w "Mausala Parva" znajdujemy notatkę wskazującą na to, że znano sobie wreszcie sprawę z tego, iż broń ta jest zbyt niebezpieczna dla świata. Notatka wydaje się napomykać o niszczeniu i pozbywaniu się głowic atomowych: W wielkim strapieniu umysłu król nakazał zniszczyć Żelazny Piorun, na drobny proch. Wezwano ludzi(...), aby wrzucili ten proch do morza. ------------------------------------ Piszesz, że piramidy było łatwiej zbudować niż nasze drapacze chmur? Zaskakująca teoria bo skoro było tak je łatwo zbudować to dlaczego nie wiemy jak tego dokonano?:) Pokazałeś na filmiku jak maszyna obrabia granit...maszyna:) Już widzę tutaj ręczną robotę na tak ogromną skalę jak w Wielkiej Piramidzie. No stary nie przesadzajmy...piszesz, że mieli dużo czasu:) Skąd to przypuszczenie? Na jakich dowodach to opierasz, że budowanie zajmowało im dużo czasu? (IMG:http://aerablog.files.wordpress.com/2009/03/markkc.jpg) Zobacz jak dopasowane bloki granitowe. Ta skrzynia wyżłobiona w środku? Pewnie można założyć, że robiona to latami przy pomocy dłut:) (IMG:http://innemedium.pl/sites/default/files/imagecache/400naszerokosc/images/3egyptgreatpyramidjonbodsworth38northernairshaft_1.jpg) Zobacz na precyzję połączeń. Czerwony granit. Te tunele to spore wyzwanie dla wykonawców. Trochę bagatelizujesz stopień skomplikowania...wg mnie to nasze współczesne budowle są proste do wykonania bo lejemy głęboki na kilkadziesiąt metrów fundament a potem stalowa konstrukcja. Co w tym trudnego?:) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |