Idea |
|
|
HekTor
|
20.10.2013 - 06:21
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 93
Dołączył: 02.12.2009
Skąd: Żory
Nr użytkownika: 7546

|
Witam wszystkich. Mam pewną idee. Potrzebny nam do tego informatyk-programator, specjalista od sprzętu optymalizowania, najlepiej ktoś z kasą, by ew wyposażyć się w prowizorkę. Właściwie chodzi o stworzenie programu nie tyle podkręcającego komputer w czasie określonym, lecz dostosowując go w pewien sposób do siebie. Pewnie zauważyliście, jak łatwo potrafimy się utożsamić z przedmiotem, w pewien sposób zaczynając go traktować jak część siebie. Sprawić, by na podstawie nagrywania w czasie rzeczywistym za pomocą mikrofonu sprzęt optymalizował się, w zależności od częstotliwości np, nagrywanej mantry. Ommm, do mikrofona, komputer w czasie rzeczywistym określa częstotliwości, jakoś by się znalazło owy punkt odniesienia w 'mocy' przeliczeniowej, for example, procesora. Generalnie, chodzi o to by umysł potraktował komputer jako energetyczną, część ciebie, dlaczego? Pola elektromagnetyczne się nakładają. Dam sobie rekę uciąć, że wpływają na siebie, choćby na poziomie samej ideii nakładania się konceptualnych rzeczywistości. Kiedy przekroczysz trójwymiarowe granice między energiami, które pozornie na siebie nie wpływają, będziesz operował z poziomu kwantów, wymiaru drugiego, który dopuszcza (?) wpływ świadomości na rzeczywistość. To tak, jakbym powiedział, że kolorując poszczególne puzle, składając je na powrót w całość uzyskam ten sam obraz. Uzyskam, ponieważ wszędzie, w każdej sferze człowieka uczy się nas ewolucji, która zakłada stare i nowe. To jest wymiar drugi, trzeci to, obraz w świadomości, czyli 'stare i nowe', czy też jak ktoś woli 'star3 i 4owe'. Utożsamiając się z przedmiotem, nadając mu imie, wiążąc go z pewną sferą doświadczeń, a najlepiej komórkę z 'np, płatem czołowym'. Cisza, komórka towarzyszy nam w pracy logicznej w życiu społecznym, jak i zawodowym. Czyli, te nasze ego, które dominować chce 'to co w nim', i to co poza nim, w zależności od bodźców. Same wykreowanie idei trzech ogromnych cykli, które powstały w Ameryce płn, jako trzy cykle. Geneza smoków - czyli sfera fizyczna, Geneza małp - czyli sfera emocjonalna, i Geneza księżyca - sfery świadomości, jako momentu skrzyżowania obu projektów, doskonałe by przetrwać i odpowiadać na bodźce zewnętrzne, tak zmusić drugą stronę do interakcji - Idea Reptylian, oraz małpy jako ucieleśniona komórka jajowa miłości, jako najwyższego z uczuć, które dopiero po doświadczeniu innych, i odróżnieniu Prawdy od Kłamstwa, by poznać prawdę i kłamstwa. W sferze emocjonalnego ciała jest to emocja nienawieści oraz porządania, co daje sumując ciekawość, płód Trzeciej Ery, genezy świadomości. Naszej nienaturalnie naturalnej gwiazdy. Ruszyliśmy idee gwiazdy, postawiliśmy ziemię w centrum mentalnego wszechświata, ponieważ otworzyliśmy Prototyp białej dziury, która wytwarza energię dla naszych ciał emocjonalnym, wpływając na nie, tym samym ruszając mentalną sferę, bowiem nabyty wcześniej intelekt, czyli równowaga między uwiezioną w tak wielu egzemplarzach, Bogini, czyli prawa półkulą, a synami bożymi, czyli poznającymi lewymi, kreuje Świadomość. Istotą świadomości jest sama świadomość Prawdy. Prawda, ogólnie najpierw poczuta fizycznie, potem emocjonalnie, zaś na końcu mentalnie rodzi czwartą, nieznaną nam Erę, eee Erę Światła czyli syntezy koloru zielonego i różowego. Powstały już syntetyzatory kolorów. Dlaczego czakra serca ma dwa kolory? I czemu człowiekowi lepiej wizualizować zielony, ten męski, a nie różowy, ten damski? Bowiem Pierwsza Era należy do stwórców, Demiurgów, projektantów DNA, i nasze "kosmiczne' DNA, korzenie, Dominuje, mimo wszystko, dlatego szukamy odpowiedniej przeciwności, która wreście na wszystkich poziomach da nam poczucie równowagi, tej dla której powstało 3.14159265359. Przepis na nieskończoność umieszczoną w ciele, sprytnie, bo nie bezpośrednio, lecz za pomocą, najpierw idei Boga Ojca, Potem Syna Bożego i Ducha Świętego, którzy naprzemiennie zapładniają kolejny fokus rzeczywistości Układu Planetarnego, jakim jest Ziemia. Reasumując ten chaos, chce by w formie np, sms z jednej komórki pisać do drugiej, lub laptopa, z odpowiednim optymalizującym się programem, dostrojonym, np do obu części płatu czołowego, jako całości, która to by treść była bezpośrednio nadana na tych samych falach, co mózg, tylko wytworzylibyśmy za pomocą uzyskania czystej drogi, bez ingerencji innych 'częsci składowych', bowiem tylko mistrzowie hinduscy osiągają stan zero, i to tylko w pięciu częściach mózgu, bezpośrednio, bowiem odcinają się od pięciu zmysłów, a neurobiologia zapozna Cię dalej z tym. Setii odebrało taki sygnał, długo wyczekiwany, w milczącym kosmosie. Najdelikatniejszy, różny, możliwy do zarejestrowania w czasie rzeczywistym. Bo jak coś nagramy, to mając parametry wynikające z bodźców zewnętrznych i uwiarygodnienia wewnętrznego, powstaje zalążek prawdy, idea, pierwsze przełamanie bariery urzeczywistnienia, bowiem mamy SYGNAŁ. xd Dziwne, ale do mózgu też idzie takie sygnały, czytelne, zrozumiałe wysyłać. Rozkaz dla półkuli lewej, patrząc z góry na mózg, i obracając siatkę tak by lewa półkula była dolną częścią siatki, zaś prawa, górną, co sprawia, że w zamyśle sygnał dociera do fizycznego płatu czołowego, który w idei jest już lewą półkulą, przez co tworzą się neurony odpowiedzialne, OGÓLNIE, za logikę. Projekt Móżdzek został zakończony, i gadzią przeszłość możemy zostawić ZA sobą, z tym, że prawa półkula, na swym krańcu ma móżdżek, tzn, gadzią domenę człowieka, umiejętność równowagi, bowiem tym razem nie mamy dostosowanej skóry do odbioru maksymalnej ilości ciepła, poprzez rogowatą formę, więc musimy stanąć na nogach, gdyż mózg teraz potrzebuje energii, nie całość, leniwa i zawsze wyeksponowana : D xD Waż w końcu gryzie swój ogon, i dlatego trzeba wraz z przebiegunowaniem pola magnetycznego ziemi, przebiegunować pole magnetyczne, nie tylko mózgu, ale i serca i Przetrwania, z czakry drugiej, seksualnością emanującej, z czakry Życia, obecności. Kieruj choć odrobinę 'intencji' odczucia obecności komórki jako świadomości świadka twojej świadomości, a wówczas owa zgrana z twoją półkulą lewą komórka zacznie 'uświadamiać' logikę, Boski pierwiastek kreacji, ponieważ projekt uświadamiania ruchu, czyli reptyliańskiej, kobiecej części nas dobiegł końca na poziomie mentalnym. Teraz czekamy na sygnał, z odpowiednim wzorem kodu binarno-kwantowego, by mógła powstać w zalążku forma Postaci, która urzeczywistni aktualnego Boga Rzeczywistości, Miłość, Prawdę, Jezusa Chrystusa. Znajdzcie mi odpowiednią kobietę, a wystarczy, że dostroisz się do wszystkich 27 fokusów, na każdym poziomie z osobna, to sprowadzisz na świat Pierwszego i Ostatniego Jezusa Chrystusa xD Genetyka mentalna, nie bezpośrednia, fizyczna. Ewolucja mentalna, pozwalająca nie za pomocą emocji wpływać na rzeczywistość, jak to robili Atlantydzi, tylko za pomocą myśli. JUŻ nie trójkąt, tylko trójkąt, symbol trzech wymiarów, na każdym z nas naznaczany podczas Żegnania się xd, po i przed modlitwą, trójkąt więżący wszystko widzące OkO xD Dobra, a tak poważnie, to da się obejść jakoś te zabezpieczenie, 'zrestartuj komputer, a nowe ustawienia zostaną wprowadzone'? Najciężej chyba z procesorem w czasie rzeczywistym, bez restartu. Chyba, że po prostu odpowiedni program, który będzie synchronizowany z majkiem, i który będzie zużywał zależną od poziomu częstotliwości możliwość 'procka'? xD Pamiętajmy, nasze pole magnetyczne musi dostosowywać się do pola komputera, który ogólnie też jako połączenie mniejszych części musiałby tak jak i np. mózg wytwarzać sumarycznie wynikające z podstawowych 'parametrów' matematycznych częstotliwości. By była zależność, geometryczna lub jakakolwiek :D By zestroić puls komputera, który jest głośnikiem matematycznego sygnału naszego głosu, z pulsem mózgu, by potraktował ten nowy pojazd kosmiczny jako część siebie. Wnosząc coś do tematu OOBE, szybkie programowanie, stworzenie mapy, trójwymiarowej, astralu w kompie, i zwiedzanie i uzupełnianie o odpowiednie 'info' z snów or podróży za ciałem. Musimy zacząć pracować ze swoją wersją wszechświata, której odbitki mamy w obu półkulach. Dwie czarne Zrenice, te 'krwio' pochłaniające ten zaokrąglony, nie szpiczasty, rogowaty czy inny o nie zaokrąglonych formach ferment wszechświata, tylko wzór przewodni, czyli falę. Falę, która zagina naszą czasoprzestrzeń wirtualną, bowiem nie potrafimy pojąć tej syntezy, energii i materii. Ziemi i Ognia. Nasza gwiazda ma szanse zamienić się w najbliższym czasie (już się zamieniła), ta informacja przenoszona jest przez to, co buduje neutrina, która są PONAD. Informacja z przyszłości. Z idei podobne do mentalnej dedukcji? Wystosowywania hipotezy? Przewidywania ? xD Niebieska gwiazda, kolor czakry gardła, siedziby hormonu bedącego odzwierciedleniem w tejże rzeczywistości, 5 wymiaru. : D W którym to przebywa Nasz Pan, Jezus Chrystus. : D Dobra, długo to pisałem, takie tam sajensfikszyn dla grzybiarzy do poczytania, na podstawie teorii spiskowych, wiedzy wschodu i zachodu. Taka tam pionierska próba syntezy xD Proszę o godzące w istotę komentarze. Ewulsję czas zacząć : D
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
20.10.2013 - 07:21
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
powinieneś zacząć pisać opowiadania s-f, tak się wczułeś w wiarę że to się uda i że tak to funkcjonuje, że prawie uwierzyłem w ciebie jako w twórcę rzeczywistości innej niż tej w twojej głowie
prawie
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
20.10.2013 - 22:02
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
Tak, forum się "rozjechało" graficznie przez temat Victorii... trzeba by, aby ona, albo twist poprawił ułożenie tekstu w pierwszym poście tamtego tematu.
Hektor, przebrnąłem przez to, co napisałeś, ale wydaje mi się, że chciałeś napisać o wszystkim na raz, przez co rzuciłeś tylko skrawkami materiału na różne tematy, ale bardzo trudno z tego wyczytać coś konkretnego, jakiś wynikający przekaz... Staraj się następnym razem pisać o jednej, góra kilku rzeczach na raz.
Co do tematu trochę ściślej... Zawarłeś tam trochę "naukowych" zwrotów, ale muszę zadać ci pytanie. Czy ty wiesz o czym piszesz? Czy naczytałeś się nie wiadomo gdzie, nei wiadomo czego, bezkrytycznie to przyjąłeś i teraz powtarzasz? Piszesz o neutrinach i innych takich, pomijając już kwestie mniej poruszane przez naukę... Czy w ogóle wiesz coś o neutrinach? Bo mam wrażenie, że posługujesz się tu pseudonauką. Przepraszam, jeśli cię uraziłem, nie miałem takiego zamiaru, po prostu zależy mi na rzetelności tego, co piszesz. W kwestii tego komputera, fal i ich częstotliwości, to nie mogę wykminić, co żeś z tym wykombinował, to tak nie trzyma się kupy... nie ma ani ładu, ani składu. Weź to napisz jeszcze raz, krótko, a konkretnie, chyba że naprawdę temat wymaga dłuższego wyjaśnienia, ale wtedy pisz na temat. I nie używaj nomenklatury naukowej, jeśli nie wiesz, co dokładnie ona oznacza, dobrze? Na siłę próbujesz wciskać coś o częstotliwości, mocy procka, a to wszystko takie lanie wody, nie niosące żadnej treści, bo widać, że nie wiesz o co w tym chodzi...
Skonkretyzuj się proszę. Powodzenia i pozdrawiam ^^.
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
21.10.2013 - 08:00
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
Przecież sam piszę, że mózg wg. mnie to właśnie przetwornik informacji x) tylko przetwornik. W ciele nikogo nie ma, bo to ciało jest w kimś :)
Heh Garot xD Jakoś przeżyłem, skoro tu teraz z tobą piszę ;p Potrafiłbym przyjąć i nawet właśnie przyjąłem już chyba dość dawno ^^. Bo śmierć to koniec opowieści o osobie, która była tylko wytworem wyobraźni, która jest tylko pewnym zbiorem myśli. Ale nie ma w tym nic strasznego, ani nie do wyobrażenia, bo tak się składa, że żaden z nas nie jest tą osobą, bo to przecież tylko taka błędna identyfikacja, wytwór naszej wyobraźni. Zaś każdy z nas jest czymś znacznie więcej, co nie umiera i jest ponad tym :)
Ale nie offtopujmy może tego tematu ;p Jak chcesz, to cho na priva.
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
21.10.2013 - 08:14
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
Mózg to magazyn pamięci, nic więcej, jeżeli człowiek fizycznie umrze wraz z mózgiem cała jego pamięć, czyli cała osoba, osoba jest pamięcią.
|
|
|
|
|
|
victoria
|
21.10.2013 - 08:28
|
Guests

|
Twist boje sie ze masz racje a chyba na pewno masz
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
21.10.2013 - 08:34
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
Wszystko to czym jesteś to ciąg obrazów który działa w śnie i na jawie, zresztą na jawie też śnimy marzenia są śnieniem na jawie, cała struktura osobowości jest snem na jawie.
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
21.10.2013 - 08:37
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 09:14)  Mózg to magazyn pamięci, nic więcej, jeżeli człowiek fizycznie umrze wraz z mózgiem cała jego pamięć, czyli cała osoba, osoba jest pamięcią. Mózg to nie jest magazyn pamięci, ale przetwornik, m.in. pamięci. Gdyby nie mózg, duch pamiętałby i miał dostęp do wszystkiego. Mózg ma za zadanie ograniczyć to i korzystać tylko z kilku tematów na raz, by móc doświadczać w oddzieleniu od całości, po trochu. Jeżeli wyobrażenie "ja", które jest pod postacią ciała umrze, to umrze tylko ciało i przetwornik, ale pozostanie źródło, które jest ponad tym.
Twistoid, a co z OoBE? Przecież latasz poza ciałem i jakoś nie tracisz pamięci... Niektórzy ponoć nawet odzyskują swoją pamięć z poprzednich wcieleń. No jak to? :>CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 09:34)  Wszystko to czym jesteś to ciąg obrazów który działa w śnie i na jawie, zresztą na jawie też śnimy marzenia są śnieniem na jawie, cała struktura osobowości jest snem na jawie. Nie. I dziwię się, że to ty piszesz, chociaż ponoć interesujesz się i obstajesz za filozofią buddyjską. Nie jesteś ciągiem obrazów, a jedynie oglądasz ten film. Ty jesteś świadomością, która sobie z tego zdaje sprawę. Jeśli zaczynasz się identyfikować z tymi obrazami, zaczynasz tworzyć różne wierzenia, która różnie się mają do rzeczywistości. Ty, prawdziwy ty, a nie twoje wyobrażenia o tobie, jako ciąg jakiś obrazów i ich interpretacji, ty jesteś świadomością i ty jesteś prawdziwy. Reszta to sen, wspólny sen śniony przez wszystkie istoty... Przez jedną istotę, która jest wszystkimi tymi istotami.
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
21.10.2013 - 08:44
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
Nie masz pojęcia jak to funkcjonuuje paweł, to co napisałeś to tylko twój pomysł i pragnienie tego jak chcesz żeby to funkcjonowało, bo boisz się że coś nie jest po twojej myśli,niestety nie amsz o tym pojęcia. Nie wiem co z obe nie wiem jak to funkcjonuje, tak czy inaczej żeby mieć obe trzeba mieć pragnienie,trzeba nie być usatysfakcjonowanym bo tym jest pragnienie brakiem satysfakcji z tego kim się jest, po co człowiekowi pełnemu takie doświadczenia? Mogą być mogą nie być ale to wszystko jedno, nawet jak nie będzie ich nigdy to nic nie zmieni, oczywiście rzecz ma się inaczej jeżeli funkcjonują pragnienia, wtedy to jest jak z narkotykiem człowiek nieusatysfakcjonowany z siebie będzie tego chciał więcej i więcej i będzie widział w tym sens, a jak odstawi to to wtedy doświadczy cierpienia.
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
21.10.2013 - 09:50
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
CYTAT(twistoid @ 21.10.2013 - 09:44)  Nie masz pojęcia jak to funkcjonuuje paweł, to co napisałeś to tylko twój pomysł i pragnienie tego jak chcesz żeby to funkcjonowało, bo boisz się że coś nie jest po twojej myśli,niestety nie amsz o tym pojęcia. Nie wiem co z obe nie wiem jak to funkcjonuje, tak czy inaczej żeby mieć obe trzeba mieć pragnienie,trzeba nie być usatysfakcjonowanym bo tym jest pragnienie brakiem satysfakcji z tego kim się jest, po co człowiekowi pełnemu takie doświadczenia? Mogą być mogą nie być ale to wszystko jedno, nawet jak nie będzie ich nigdy to nic nie zmieni, oczywiście rzecz ma się inaczej jeżeli funkcjonują pragnienia, wtedy to jest jak z narkotykiem człowiek nieusatysfakcjonowany z siebie będzie tego chciał więcej i więcej i będzie widział w tym sens, a jak odstawi to to wtedy doświadczy cierpienia. Nadinterpretujesz. Na jakiej podstawie zakładasz, że nie mam pojęcia? Tak się składa, że mam podstawy by mieć jakieś pojęcie, bo nie dość że zgłębiam kwestie metafizyczne nie od dzisiaj, to jeszcze mam punkt widzenia naukowy na to, jako że studiuję dziedzinę nauki zwaną inżynierią biomedyczną na kierunku mechatronika i co nieco także o tych sprawach wiem... Nie piszę tego bynajmniej by się chwalić, ale jako chyba konieczny argument w tej rozmowie, bo sensowne wyjaśnienia jakoś do ciebie nie trafiają chyba ;/ Zbaczasz z tematu. Pytałem się o oobe pod takim kątem, że skoro doświadczasz rzeczy poza ciałem i nadal utrzymujesz pamięć i świadomość, to znaczy, że mózg nie jest tego źródłem, prawda? Nie pytałem się o przyczyny psychologiczne oobe. I rozgranicz pewną rzecz, że nie wszystkie działania muszą wynikać z pragnienia, by coś osiągnąć, by stać się kimś. Działania też mogą wynikać z ciebie, który nie potrzebuje żadnych działań, żeby stać się kimś, bo już jest świadomy, że tym kimś jest. Wtedy wszelkie działania wynikają z twojej natury, której jesteś uświadomiony. Np. nie ćwiczysz i nie grasz już na gitarze, żeby być fajnym gitarzystą, itp. ale czujesz się artystą gitarzystą i z twojej natury wypływa granie, grasz bo taki jesteś i nie robisz tego, żeby się bardziej podbudować, ale w drugą stronę, wyrażasz to po prostu.
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|