oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Instrukcje Pomagające W Pierwszym Wyjściu
Nexif
post 03.04.2014 - 19:13
Post #1


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Trenuję OOBE od 4 miesięcy. Próbowałem wielu metod, przed snem, 4+1, przeczytałem trylogię Monroe'a, Darka Surgiera, "Traktat o projekcji astralnej" i jeszcze kilka innych książek, dlatego wiedzę chyba mam taką co najmniej podstawową. Wierzę, że OOBE jest prawdziwe, możliwe i mogę je osiągnąć. Ale niestety Bardzo ciężko jest mi wyjść ten pierwszy raz.
Dodam, że nigdy nie miałem LD, ale często mam bardzo mocne deja vu.

Gdy próbowałem wychodzenia przed snem, kilka razy zasnąłem, ale większość razy po prostu relaksacja i tyle. Czasami były wibracie. Nigdy nie miałem hipnagog. Tylko raz miałem uczucie gorąca, ale troszkę częściej czułem ciężar na klatce piersiowej, ale nic więcej się nie działo.

Od kiedy zacząłem ćwiczyć metodę 4+1, nie widzę najmniejszych efektów. Potrafię leżeć pół godziny i nie czuć nawet najmniejszych wibracji. Kładę się, rozluźniam i nic. Wiem, że niektórzy nie mają wibracji, lecz ja je mam, bo sam ich doświadczyłem, chociaż nie były zbyt silne.

Z mojego punktu widzenia wygląda to tak: mam coraz większą wiedzę na ten temat, ale zero doświadczeń. Im więcej próbuję, tym bardziej marne są efekty.

Co moglibyście mi poradzić, by udało mi się wyjść?
Chętnie odpowiem na dodatkowe pytania.
Pozdrawiam i dziękuję.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 03.04.2014 - 20:20
Post #2


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




http://www.oobe.pl/park/search.html&f=12
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lotnik
post 03.04.2014 - 20:52
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nexif opisz z grubsza Twój tryb życia, co robisz w czasie wolnym itp.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nexif
post 03.04.2014 - 21:22
Post #4


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




@twistoid - szukałem, przewertowałem wiele stron, ale nigdzie niestety nie znalazłem odpowiedzi. ;/

No więc dużo przebywam na świeżym powietrzu, dużo chodzę. Popołudnie przeznaczam częściowo na naukę a częściowo na odpoczynek, zawsze znajdzie się min 1 godzinka na czytanie książek. Odżywiam się tak normalnie, jak każdy człowiek, czyli przede wszystkim różnorodność posiłków.

W lecie biegam, w tym roku zaczynam już niedługo, lubię poćwiczyć w domu, przejechać się rowerem.
Czyli krótko mówiąc - staram się prowadzić zdrowy tryb życia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post 03.04.2014 - 22:42
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie spinaj się. Nie nastawiaj się że musisz mieć krok po kroku tak jak opisuje to np. Monroe. Pamiętaj, że musisz zasnąć bo bez tego nie ma obe. I ostatnie najważniejsze: trenuj systematycznie 4+1, kombinuj z ilością snu, rozbudzania itp; nie przed snem bo to ciężka sprawa a szczególnie dla początkującego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ang!e
post 04.04.2014 - 00:07
Post #6




Guests




hej , powiem Ci ze u mnie z oobe bylo podobie, na prawde bardzo sie staralam , zglebialam wiedze teoretycznaa, probowalam jak Ty "otoczyc sie oobe," by wplynac na poodswiadomosc . Zmienilam tryb, wiele razy probowalam 4+1 , nawet zageszczenie snu do 2, 3,czy 4 h na dobe nie pomagalo . zaczelam biegac zdrowiej jesc, suplemetowac , siedzialam i czytalam jak to sobie inni wychodza itp ...i nic
Pierwsze oobe udalo mi sie osiagnac dopiero w momencie gdy postanowilam zrobic sobie przerwe, poszlam normalnie spac,a obudzilam sie metr nad cialem :D, ze stopami astralnymi w CF
to doswiadczenie zachecilo mnie do kolejnych prob,a te nadal konczyly sie bez rezultatow. Zrezygnowana zrobilam kolejny raz przerwe od probowania wychodzenia i...mialam OOBE.
Teraz powiem w czym rzecz, fajnie ze sie starasz i w ogole ,ale sam widzisz ze cos jest nie tak
Ja chcialam osiagnac oobe .. wciagajac sie w schemat i robiac to tak jak innni o ktorych przeczytalam .Dlatego wyszlam dopieero gdy odpuscilam (nie robiac nic tak jak ktos to opisal na swoim przykladzie),Wczesniej oczekiwalam na okreslone reakcje mojego ciala robiac to tak jak to opisal np. Monroe ,a kazdy czlowiek jest inny i nie mozna oczekiwac czegos konkretnego .
uswiadomili mnie o tym ludzie z forum ,ktos mi tu powiedzial ze : "ok 90 % osob ktore wyszly nie wiedzac czym jest oobe nie mialo wibracji zanim sie nie przekonalo czym jest oobe ","teraz jak wyjdziesz trafisz pewnei do Ospuo ,a gdzie bys trafila nie wiedzac ,ze jest cos takiego?" wlasnie , nie sugeruj sie za bardzo tym co mowia inni , i nie rob dokladnie tak jak ktos napisal ,bo zeby wyjsc nie trzeba duzo teorii :> I JESZCZE JEDNA WAZNA KWESTIA , WYZBADZ SIE CALKOWICIE STRACHU BO NIC Z TEGO NIE BEDZIE
Nie wiem , czy cos z tego zrozumiales bo mi zwykle ciezko jest sprecyzowac swoje mysli , ale moze cos mi sie udalo Tb przekazac Pozdro i powodzenia+
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nexif
post 04.04.2014 - 20:21
Post #7


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




Czyli powinienem zrobić przerwę?
Ile ona powinna trwać?
A jak zacząć ćwiczenia po niej?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 04.04.2014 - 20:38
Post #8



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Moim zdaniem rób co chcesz. Nic nie powinieneś, co najwyżej możesz, jak chcesz.
Możesz spróbować zrobić przerwę, może Ci pomoże, a może nie. Każdy jest inny.
Ale rada Angle myślę ma potencjał ^^. odpoczynek dobra sprawa. A przerwa powinna trwać tyle, ile uznasz za stosowne. Aż ochłoniesz. Aż poczujesz różnicę w swoim podejściu. Aż będziesz to robił z czystej szczerej ciekawości, a nie z pobudek egoistycznych, żeby komuś coś udowodnić, podbudować swoje ego, czy coś innego tego rodzaju. A jak zacząć ćwiczenia? Też jak chcesz. Albo jak chcesz, też nie zaczynaj. Może ćwiczenia wcale Ci nie służą, tak jak Angle, a może wręcz przeciwnie.
Heh, nie słuchaj tego, co tu piszę x) albo słuchaj, jak chcesz :) ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
diaboliq
post 05.04.2014 - 18:44
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Możesz przed snem poprosić o pomoc swoich niefizycznych przewodników/ opiekunów , ja tak zrobiłem i dosłownie tej samej nocy miałem swoje pierwsze wyjście z ciała. Ale najlepiej niczym się nie sugeruj, każdy musi znaleźć swój sposób na osiągnięcie tego stanu. I uważaj na siebie bo oobe to nie zabawa!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Obserwator
post 05.04.2014 - 19:12
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(diaboliq @ 05.04.2014 - 18:44) *
Możesz przed snem poprosić o pomoc swoich niefizycznych przewodników/ opiekunów , ja tak zrobiłem i dosłownie tej samej nocy miałem swoje pierwsze wyjście z ciała. Ale najlepiej niczym się nie sugeruj, każdy musi znaleźć swój sposób na osiągnięcie tego stanu. I uważaj na siebie bo oobe to nie zabawa!


Muszę powiedzieć, że coś w tym jest. Moje początki wyglądały podobnie. Tak jak zacząłem prosić o pomoc z tamtej strony, tak trzeciego dnia nadeszła. "Trzeciego dnia" - dziwnie to brzmi, no ale tak było (btw nie wierze w boga..). Co lepsze, ostatnio stało się to samo. Teraz codziennie proszę o pomoc i codziennie budzę się w nocy z paraliżem sennym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 05.04.2014 - 19:15
Post #11



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(diaboliq @ 05.04.2014 - 18:44) *
Możesz przed snem poprosić o pomoc swoich niefizycznych przewodników/ opiekunów , ja tak zrobiłem i dosłownie tej samej nocy miałem swoje pierwsze wyjście z ciała. Ale najlepiej niczym się nie sugeruj, każdy musi znaleźć swój sposób na osiągnięcie tego stanu. I uważaj na siebie bo oobe to nie zabawa!

Za to chciałem Ci dać +Dzięki...

CYTAT(diaboliq @ 05.04.2014 - 18:44) *
I uważaj na siebie bo oobe to nie zabawa!

... ale przez to nie mogę :( Jak to oobe to nie zabawa? Życie to zabawa! Chyba, że ktoś nie umie / nie chce się bawić. Zależy od podejścia. Podejście zależy od jakości życia, a jakość życia od podejścia, ale to drugie bardziej. Życie to w pełni interaktywna gra, gdzie jesteś jednocześnie graczem i game masterem (mistrzem/koordynatorem gry) :) i sam sobie wyznaczasz cele i robisz co chcesz. Jak mówi pewne fajne powiedzenie: "The meaning of life is to give life a meaning", co znaczy "Znaczenie życia jest takie, żeby dać życiu znaczenie" ^^.
A więc podobnie musi być i z OoBE, bo jest częścią życia ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 05.04.2014 - 19:51
Post #12


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wiesz Paweł, ale łatwo jest pisać o życiu jak o zabawie, kiedy siedzisz zdrowy, wyluzowany przed kompem i nic Tobie nie zagraża.

Jak Chińczycy najechali Tybet i wybyli ponad milion Tybetańczyków a kobiety torturowali w najbardziej makabryczne metody to myślisz, że zalicza się to pod zabawę? Wczuj się w sytuację ludzi, którzy musieli uciekać z domu i żyć w strachu...nie patrz na życie przez pryzmat tego w jakim TY się znajdujesz położeniu bo nie wszyscy są takimi szczęściarzami jak Ty i dla wielu ludzi życie to nie zabawa tylko ciężka lekcja.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 05.04.2014 - 20:03
Post #13



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Rozumiem o co Ci chodzi i myślałem także o tym podczas pisania tamtego posta (posta? / postu? ... :/).
To akurat smutny element tej zabawy, ale nadal zabawy/gry. Tak ją ludzie stworzyli, widać większość lubi się akurat tak bawić ;/ ale da się ją ulepić zupełnie inaczej... mega fajniej.
Kwestia też, co rozumieć poprzez słowo 'zabawa'.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Konopix
post 05.04.2014 - 20:08
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 05.04.2014 - 19:51) *
Wiesz Paweł, ale łatwo jest pisać o życiu jak o zabawie, kiedy siedzisz zdrowy, wyluzowany przed kompem i nic Tobie nie zagraża.

Jak Chińczycy najechali Tybet i wybyli ponad milion Tybetańczyków a kobiety torturowali w najbardziej makabryczne metody to myślisz, że zalicza się to pod zabawę? Wczuj się w sytuację ludzi, którzy musieli uciekać z domu i żyć w strachu...nie patrz na życie przez pryzmat tego w jakim TY się znajdujesz położeniu bo nie wszyscy są takimi szczęściarzami jak Ty i dla wielu ludzi życie to nie zabawa tylko ciężka lekcja.


właśnie w takim momencie traktowanie życia jako zabawy, gry lub coś ulotnego zdaje się mieć największy sens. łatwo jest śmiać się jak jest luz a dużo trudniej spojrzeć na żołnierza przeładowującego broń i rzucić tekstem "game over? see ya later in da astral"

Zielasz, tak w ogóle to nie siedzisz zdrowy, wyluzowany i lekko zbakany przed kompem w tym momencie, że wyjeżdżasz komuś kogo nie znasz z cierpieniem, którego sam nie zaznałeś?

(ide sie samospoliczkowac za karmienie trolla)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 05.04.2014 - 20:13
Post #15



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Konopix @ 05.04.2014 - 20:08) *
właśnie w takim momencie traktowanie życia jako zabawy, gry lub coś ulotnego zdaje się mieć największy sens. łatwo jest śmiać się jak jest luz a dużo trudniej spojrzeć na żołnierza przeładowującego broń i rzucić tekstem "game over? see ya later in da astral"

haha, dokładnie ;3 ... tak jak Spike z "Cowboy Bebop" (UWAGA SPOILER x)) tuż przed śmiercią przez zastrzelenie rzekł, cytuję: "BANG" :) wyobrażacie sobie następnie reakcję mordercy? jego niedowierzanie, zdziwienie gdyż doświadczył właśnie czegoś tak mocno wystającego poza schemat, że sam prawdopodobnie na skutek tego zacznie łamać swój dotychczasowy konformizm i opieranie się na schematach... a to już duży krok do odkrycia prawdziwości potencjału życia i wykorzystywania w pełni tego potencjału, czyniąc przysłowiowe niebo na ziemi ;3

wiem, że takie podejście przy obecnym stanie rzeczy jest niełatwe, ponieważ mamy masę barier w sobie i błędnych nieprzepracowanych schematów, lecz takie postępowanie nie tylko wywraca przykre rzeczy do góry nogami, ale z biegiem czasu, z ilością sytuacji i zaangażowanych osób, także naprawia strukturę rzeczy, czyniąc ją naprawdę przyjemnie zabawną i mega przyjemną, tak jak te magiczne, głębokie, tajemnicze, emocjonujące, przyjemne sny ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 06.04.2014 - 06:05
Post #16


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Konopix piszesz:

Zielasz, tak w ogóle to nie siedzisz zdrowy, wyluzowany i lekko zbakany przed kompem w tym momencie, że wyjeżdżasz komuś kogo nie znasz z cierpieniem, którego sam nie zaznałeś?

Skąd wiesz, że nie zaznałem cierpienia? Oczywiście nie jestem Tybetanką, którą ktoś torturował, ale gdybyś miał a może masz dziecko, które mocno choruje, cierpi z bólu to może byś zrozumiał, że nie trzeba samemu odczuwać ból aby go czuć.

Wczoraj akurat siedziałem trzeźwy i mocno zmęczony bo dorabiam po pracy czyli od 6 rano do 21 nawet:) Widać też mało mnie znasz skoro widzisz mnie tylko przez pryzmat trawki...no, ale spoko:)

Świat to zabawa...zwłaszcza jak się ma chore dziecko lub żonę lub samemu choruje się np. na raka. Zabawa jak malowana:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 06.04.2014 - 12:33
Post #17



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nikt nie powiedział, że zabawa musi polegać na niekontrolowanym śmiechu :/
Możesz grać w szachy, wtedy jesteś skupiony, możesz grać w podchody, wtedy czujesz klimat zagadki, możesz bawić się w chowanego, wtedy boisz się że zostaniesz odkryty, możesz ścigać się z kimś, wtedy czujesz rywalizację i strach przed przegraną... w trochę większym natężeniu to będzie np. pójście na wojnę, gdzie masz zabawę w podchody, strzelankę i wyścigi w jednym na żywo, poziom trudności hardcore - to dopiero doświadczenie/zabawa!... ze strachu można by robić po gaciach, ze smutku łzy mogą się cisnąć do oczu, ale to nadal zabawa, hardkorowa ale zabawa... dlaczego zabawa? a jaki jest sens wszystkim tym się zamartwiać, wałkować i potęgować smutek i inne przykre emocje, jakie z tego płyną? Wierz mi, można się pociąć, zatonąć w morzu smutku, nawet popełnić samobójstwo, ale co to Ci da? Na pewno nie pomoże odmienić losu w przyszłości, a przypieczętowuje taki los, jaki spowodował ten żal i smutek. Nie lepiej przyjąć jak jest i po prostu się przyglądać, wyciągnąć tyle doświadczenia z tego, ile się da?... wtedy to zabawa, co nie znaczy że od razu polega ona na śmianiu się -.-' Zabawa to nie tylko głupie rechotanie, co dzisiaj się przyjęło sądzić ;/ ;( ale cóż poradzić :/
Budziek Sid kiedyś rzekł tak: "Ból jest nieunikniony, cierpienie opcjonalne." ^^. A dodam od siebie, że każdy ból pomaga nam docenić brak bólu i wywinduje naszą percepcję na taki poziom, że okres bez bólu staje się okresem nieziemskiej błogości, co prawdopodobnie bez tego choćby chwilowego bólu, który jest dla nas jakimś punktem odniesienia, nie zaszłoby... Co nie znaczy, że ból cały czas jest potrzebny, jest on potrzebny tylko do momentu, w którym przestaje on nam być potrzebny :) ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Konopix
post 06.04.2014 - 20:15
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 06.04.2014 - 06:05) *
Wczoraj akurat siedziałem trzeźwy i mocno zmęczony bo dorabiam po pracy czyli od 6 rano do 21 nawet:) Widać też mało mnie znasz skoro widzisz mnie tylko przez pryzmat trawki...no, ale spoko:)

Świat to zabawa...zwłaszcza jak się ma chore dziecko lub żonę lub samemu choruje się np. na raka. Zabawa jak malowana:)


Ty nie masz raka, Ty masz przewlekłą wściekliznę macicy połączoną z paranoją trolloidalną oraz objawy męczeństwa urojonego. Jasne że Cię nie znam, ale wierzę, że w realu jesteś raczej spoko ziomkiem a nie że wtrącasz się z bólem dupy w rozmowe na jakikolwiek inny temat. Masz w tym kraju Chrystusów miliony, Twoje cierpienie nie jest ważniejsze/większe od cierpienia kogokolwiek z nas

Marzy mi się czat głosowy na tym forum, żeby można było ból dópy czy tam duszy wylać w kilku zdaniach i nie zasrywać wszystkich innych tematów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 06.04.2014 - 21:20
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Konopix @ 06.04.2014 - 21:15) *
Ty nie masz raka, Ty masz przewlekłą wściekliznę macicy połączoną z paranoją trolloidalną oraz objawy męczeństwa urojonego. Jasne że Cię nie znam, ale wierzę, że w realu jesteś raczej spoko ziomkiem a nie że wtrącasz się z bólem dupy w rozmowe na jakikolwiek inny temat. Masz w tym kraju Chrystusów miliony, Twoje cierpienie nie jest ważniejsze/większe od cierpienia kogokolwiek z nas

Marzy mi się czat głosowy na tym forum, żeby można było ból dópy czy tam duszy wylać w kilku zdaniach i nie zasrywać wszystkich innych tematów.

Och jakże muszę przyklasnąć Twojemu zdaniu - poległem bo dobitniej nie można tego wyrazić:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nexif
post 06.04.2014 - 21:35
Post #20


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




A wracając do tematu, postanowiłem zrobić tygodniową przerwę, dobrze się wyspać i nabrać sił. Myślę, że to dobrze mi zrobi. A możecie polecić mi jakieś lektury/artykuły lub swoje własne opinie/doświadczenia odnośnie pierwszych OOBE i sposobów, w jakie je osiągnęliście?
Dzięki :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 06.04.2014 - 21:52
Post #21



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Na drugim kompie gdzieś mam zakładki do obszernych opisów odnośnie oneironautyki, ale nie mam teraz do niego dostępu... Za to mam takie info:
http://obe4u.com/methods_and_techniques/the-easiest-method/
http://obe4u.com/pl/
Znalazłem też ciekawą technikę, która jednak wymaga ćwiczeń, ale ćwiczenia te winny zwrócić się z nawiązką: http://www.psychotronika.pl/index.php?opti...49&Itemid=1
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park