oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

5 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Medytacja Pytanie
artur96
post 06.01.2014 - 09:48
Post #1


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Siemka chcialbym zaczac medytowac lecz nie wiem od czego zaczac mogli byscie mi dac jakies linki do ciekawych poradnikow badz opisac jak wy to robicie?od czego zaczac by nie robic czegos zle
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 06.01.2014 - 11:38
Post #2


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


w medytacji trzeba sobie dogadzac. Po paru godzinach siedzenia i oczekiwania cudu jakiegos , zacznie sie cos robic. Zacznie swedziec pietrucha i byc niewygodnie. Wtedy czlowiek podegnie sam nogi nie wiedzac czemu, zlaczy lapy , by nie zwisaly. Sam odkryje co robic. Odkyrwanie to wlasnie medytacja a wiec nie mozna zle czegos zrobic a tylko mozna za malo odkryc , no ale tylko wtedy, gdy sie oczekuje za duzo. Twisto by pewnie zara dodal, ze ego i takie tam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 06.01.2014 - 12:03
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wyciszenie, spokój i relaks. Nic nie ma prawa Cie rozproszyć. Siadasz w wygodnej dla ciebie pozie, np na początku normalnie po turecku. Ręce złożone jak do modliwtwy w katolicyzmie na wysokości klatki piersiowej lub na łonie w lotos. Później jeśli chcesz siedzenie z przełożeniem nóg, takie specjalne ;p.
Relaksujesz się, zagłębiasz w czerni, zrywasz wodzę z jakimikolwiek myślami, a najwyżej skupiasz się na intencji, natrze (np "Ohm") lub oddechu.
Dla własnych upodobań (udziwnień) możesz sobie podstawić miękką poduszkę pod siedzenie, ustawić świeczkę na poziomie którejś czakry, albo w ogóle obstawić świeczkami, kadzidełkami, muzyczkę, kryształy, kwiaty lotosu i inne duperele co by Ci sprawiło relaks i odprężenie, ale także wprawiało w odpowiedni nastrój.

;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
.
post 29.04.2014 - 10:26
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


The Power of Concentration & Balance - Woman with Feather

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 30.04.2014 - 02:54
Post #5



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Prawie całkiem się nie zgadzam z tym, co napisał Sagle. Jeśli chcesz Arturze medytować to zważ szczególnie na trzy rzeczy. Jedna, to medytacja jest stanem naturalnym i nie da się jej wymuszać, a wszelkie próby wymuszania czegokolwiek kończą się fiaskiem. To tak jak próbować udawać naturalne zachowanie - nie da się, a nawet od razu dość łatwo można zauważyć, że jest wtedy wręcz przeciwnie. Jeśli chcesz więc się naturalnie zachowywać, to po prostu niczego nie udajesz, zachowujesz się tak i już. Dlatego medytacja to jest po prostu odpoczynek. To jest ta druga rzecz - medytacja to odpoczynek. I w związku z tym w jaśniejszym świetle jawią się słowa Buddy, jakoby nie medytować, lecz być medytacją. Tak jak by zachować się naturalnie, nie czynisz naturalnego zachowania, jako gry/czynności na zewnątrz siebie, lecz po prostu jesteś naturalny. Albo też druga kwestia, którą nieraz się powtarza, by nie próbować, a po prostu uczynić to. Tak jak nie próbujesz być naturalnym, czy nie próbujesz odpocząć, po prostu to robisz. To z odpoczynkiem najlepiej jest pojąć mając solidny punkt odniesienia (zupełnie lepiej, na innym poziomie, rozumie się coś doświadczając tego, niż tylko wyobrażając to sobie konceptualnie), gdy po ciężkim wysiłku fizycznym po prostu się położysz i o niczym nie myślisz, po prostu chłoniesz ten moment, w którym nic nie musisz robić. Podobnie jest w trakcie medytacji.
Czasem może się wydawać, że na siedząco jest niewygodnie i nie da się odpoczywać, ale z czasem mięśnie się umocnią i będzie ok. Na leżąco człowiek się rozleniwia, zaczyna marzyć i zasypia, więc przynajmniej w moim przypadku to nie działa, ale kto inny może może i wyćwiczyć medytowanie w pozycji leżącej. Przechodząc do trzeciej rzeczy, dobrą rzecz o medytacji napisał kiedyś tu na forum Zielarz Gajowy, mianowicie, że medytacja to zgłębianie stanów nacechowanych dobrocią. Tzn. kontemplowanie przyjemnych stanów, bez żadnego myślenia o nich, kombinowania, po prostu zanurzasz się w tym, co odczuwasz jako przyjemne. W każdym z przypadków im masz dłuższą praktykę, a więc i większe doświadczenie, odkrywasz nowe doznania i mądrość z tego płynącą. Niejednokrotnie podczas medytacji, mimo że domyślnie nie przewiduje ona myślenia (w sensie myślenia pod postacią słów), to czasem jak już się uspokoisz podczas medytacji i zaczniesz zastanawiać się nad jakąś kwestią, łatwiej dostrzec kwestie, których przy zmąconym umyśle się nie dostrzegało, wtedy medytacja daje nam wgląd w różne rzeczy, świeże spojrzenie, mądrość, wiedzę, porządkuje dotychczas zebrane przez nas dane, itp. Odnosząc się do tego, co napisał Sagle, żadnych muzyczek, świece i tak są na nic, bo zamykasz oczy, a poza tym i tak podczas medytacji skupiasz się na świecie "wewnętrznym" jakby, po co więc robić jakieś atrakcje na zewnątrz... Oczywiście możesz, nikt Ci nie broni, ale nie ma takiego wymogu w żadnym wypadku. Możesz sobie wyobrazić, że dookoła Ciebie jest mnóstwo świec i wyjdzie na to samo (zakładając, że wcześniej już doświadczyłeś widoku i atmosfery świeczek). Też żadnych intencji, oczekiwań, ani omów sromów i innych wymysłów w postaci inkantacji, mantr i tym podobnych, żadnych dźwięków, jedynie cisza, Ty i Twoja czysta jaźń, Twoja świadomość obecna tu i teraz. Medytację utrudniają, albo i uniemożliwiają, m.in.: złość, gniew, pośpiech, zbytni hałas w postaci niechcianych/nielubianych dźwięków, niestrawności, ciężki żołądek, zbierająca się ślina (w szczególności po jedzeniu)... Jeśli chodzi o pozycję podczas medytacji zwykły siad po turecku jest wystarczający, zalecane wyprostowane plecy, ręce zupełnie jak Ci wygodnie, raczej nie w powietrzu... Ręce na amen i tym podobne, to są mudry i służą do czegoś innego, niż do medytacji. To tyle, co mi teraz przychodzi do głowy, najwyżej dopiszę.
Pozdrawiam^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 30.04.2014 - 12:34
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie do końca zgadzam się z tym co napisał Pavveł :). Jeśli chodzi o mój wcześniejszy wpis to też dzisiaj sam nie całkiem się z tym zgadzam co napisałem, w szczególności w drugiej części tamtego posta. Nie wiem czy dało się to odczuć, że tamto to był taki sarkazm(?) ;).
Jeśli chodzi o medytację to nie ma w niej ograniczeń. "Robisz co chcesz". Możesz w tym stanie po prostu odpoczywać, nic nie robić, nic nie myśleć. Ale medytacja to nie tylko odpoczynek. Podczas tego stanu możesz zgłębić się w sobie, skoncentrować się na myśli, problemem. Możesz również jakby odpłynąć i trwać w tym stanie.
Sam nie medytuję z obowiązku, a raczej z chęci lub potrzeby, bo tak chcę :). Nie stosuję żadnych świeczek, kadzidełek, ani nic podobnego, też uważam, że są zbędne, ale jeśli Tobie jest to potrzebne, żeby się dobrze poczuć, zrelaksować, proszę bardzo.
Zawsze siadam na podłożu. Wieczorem w pokoju na dywanie czy w słoneczny i ciepły dzień na zewnątrz, siadam na ściętym pniaku drzewa w ogródku i delektuję się chwilą, trwam w niej. Nie medytuję na leżąco, mimo że próbowałem, ale pojawiały się hipnagogi i albo zasypiałem, albo się już wybudzałem i leżałem bez sensu. Najczęściej układam się tak jak mi pasuje, ale na siedząco (po turecku). Medytuję kiedy chcę i gdzie chcę. Zdarza mi się odczuwać nawet potrzebę medytacji, kiedy w głowie mam tłok myśli, który w ten sposób znajduje ujście. Nie myśląc o niczym, spuszczam wodzę ze wszystkich myśli, dzięki czemu udaje mi się tak jakby oczyścić umysł.
Udało mi się parę razy wejść przez medytację w trans, nietypowy stan. Niby byłem świadomy, wiedziałem, że siedzę i medytuję, czułem jakbym unosił się w powietrzu, wyprostowany, lekki, w próżni. Obszar podobny dla stanu obe, i samo odczuwanie również. Potrwałem tak może kilkadziesiąt sekund, nic się nie działo, brak emocji i myśli, po prostu pustka. Po chwili miałem odczucie jakbym otworzył oczy, ale wciąż widziałem swoje powieki, które uniosłem i widziałem już swój fizyczny pokój.
Zgadzam się z Pavvłem co do tego, żeby to nie była próba wywołania sztucznego stanu, co oczywiście, że do niczego nie prowadzi, a najwyżej do frustracji.
Masz ochotę i chęć? Jak tak, to spróbuj. Jeśli będziesz chciał to robić regularnie, proszę bardzo.
Nic nie powinno Cie ograniczać w Twoim odczuwaniu, w medytacji.
Najważniejszy jest relaks.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 30.04.2014 - 14:13
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wg mnie medytowac mozna nawet zmywajac naczynia. Czy robic cokolwiek innego fizycznie, ale uwage skupic na oddechu i na tym, CO sie mysli. Na swoich myslach.

Jesli sie nie boisz, mozesz od razu zadawac pytania i chcciec uzyskac odpowiedz. :) "skad" "po co"... nawet niedorzeczne odpowiedzi moga byc "prawdziwe", jesli juz to sie rozroznia w kategoriach fizycznych czy cos jest albo tego nie ma :]

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Emmi
post 30.04.2014 - 15:11
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Co wy macie z tą medytacją na siedząco ;D ogarnijcie się, wystarczy oddychać świadomie. Myślicie, że bycie jak mnisi, siedzenie na dupie i wprowadzanie sie w stany AlfaBetyczne wam pomoże sie wznieśc? Lepiej poznać, czy coś? Głupi, a przede wszystkim nudny, na to sposób ;P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 30.04.2014 - 16:58
Post #9



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(MadziaKK @ 30.04.2014 - 15:13) *
Wg mnie medytowac mozna nawet zmywajac naczynia. Czy robic cokolwiek innego fizycznie, ale uwage skupic na oddechu i na tym, CO sie mysli. Na swoich myslach.

Jesli sie nie boisz, mozesz od razu zadawac pytania i chcciec uzyskac odpowiedz. :) "skad" "po co"... nawet niedorzeczne odpowiedzi moga byc "prawdziwe", jesli juz to sie rozroznia w kategoriach fizycznych czy cos jest albo tego nie ma :]

Pozdrawiam.

To jest kontemplacja, nie medytacja.

CYTAT(Emmi @ 30.04.2014 - 16:11) *
Co wy macie z tą medytacją na siedząco ;D ogarnijcie się, wystarczy oddychać świadomie. Myślicie, że bycie jak mnisi, siedzenie na dupie i wprowadzanie sie w stany AlfaBetyczne wam pomoże sie wznieśc? Lepiej poznać, czy coś? Głupi, a przede wszystkim nudny, na to sposób ;P

Medytacja != równe oddychanie. (!= znaczy 'nie równa się')

Ani głupi, ani tym bardziej nudny.
Nie poruszając się możesz oderwać świadomość od ciała i tego co cielesne, dzięki temu zawędrować dalej w swych doznaniach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Emmi
post 30.04.2014 - 18:34
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ok, przepraszam, masz rację. Na pewno też jesteśmy na tej planecie w ciele, po to by się od niego odrywać ;D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 30.04.2014 - 21:38
Post #11



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Emmi @ 30.04.2014 - 19:34) *
[...] Na pewno też jesteśmy na tej planecie w ciele, po to by się od niego odrywać ;D

Masz taki narząd jak oczy, ale jakoś nie po to, by cały czas mieć je otwarte na oścież.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 30.04.2014 - 22:44
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 30.04.2014 - 03:54) *
Prawie całkiem się nie zgadzam z tym, co napisał Sagle.

Sagle:
"Nie do końca zgadzam się z tym co napisał Pavveł :)"

A ja grzecznie pozwolę się nie zgadzać na nie zgadzanie się gdyż wyklucza to zgodę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 30.04.2014 - 22:55
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 30.04.2014 - 17:58) *
To jest kontemplacja, nie medytacja.
(...)


A co to jest twoim zdaniem kontemplacja, i czym sie rozni od medytacji, w dwoch zdaniach prosze ;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 01.05.2014 - 20:46
Post #14



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(MadziaKK @ 30.04.2014 - 23:55) *
A co to jest twoim zdaniem kontemplacja, i czym sie rozni od medytacji, w dwoch zdaniach prosze ;p

No właśnie tym, co napisałaś z grubsza (tylko to skupienie na oddechu niekoniecznie).
A medytacja z grubsza tym, co opisałem wyżej.

A tak w skrócie, medytacja to koncentracja na niczym/wszystkim (niczym konkretnym, a jednocześnie wszystkim na raz) lub po prostu na byciu, czy stanie w jakim się znajdujemy i napawaniu się nim, a kontemplacja to koncentracja na wybranej rzeczy. Oba stany są deczko do siebie podobne pod względem wrażeń, gdyż w obu przypadkach osiąga się deczko odmienny stan świadomości od tego "standardowego", który (ten odmienny stan) w obu przypadkach jest podobny. Inaczej mówiąc kontemplacja to jakby przy medytacji, wszedłszy już w trans, przyczepić uwagę na coś konkretnego, na jakąś sytuację, kwestię, zależność, myśl, problem czy jeszcze inną rzecz, zamiast na stan w jakim się znajdujemy czy w jaki wchodzimy, czy po prostu na sam stan bycia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 02.05.2014 - 11:01
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 01.05.2014 - 21:46) *
No właśnie tym, co napisałaś z grubsza (tylko to skupienie na oddechu niekoniecznie).
A medytacja z grubsza tym, co opisałem wyżej.

A tak w skrócie, medytacja to koncentracja na niczym/wszystkim (niczym konkretnym, a jednocześnie wszystkim na raz) lub po prostu na byciu, czy stanie w jakim się znajdujemy i napawaniu się nim, a kontemplacja to koncentracja na wybranej rzeczy. Oba stany są deczko do siebie podobne pod względem wrażeń, gdyż w obu przypadkach osiąga się deczko odmienny stan świadomości od tego "standardowego", który (ten odmienny stan) w obu przypadkach jest podobny. Inaczej mówiąc kontemplacja to jakby przy medytacji, wszedłszy już w trans, przyczepić uwagę na coś konkretnego, na jakąś sytuację, kwestię, zależność, myśl, problem czy jeszcze inną rzecz, zamiast na stan w jakim się znajdujemy czy w jaki wchodzimy, czy po prostu na sam stan bycia.


Moim zdaniem nie ma co sie rozdrabniac na medytacje czy kontemplacje czy jeszcze inne stany posrednie, ktorym tez mozna dac jakas nazwe i sie porozpisywac, czy to jest a czym to juz nie jest ten stan.

Medytacja, jest tym, czego ludziom brakuje. Przynajmniej wiekszosci. To jest stan, chwile zastanowienia, nad tym co umyka podczas dnia codziennego. Podczas gierek fizycznych, ktorymi ludzie sa bez reszty pochlonieci.

Z tego punktu widzenia, z naszego ziemskiego, z naszym zyciem w ciagu dnia i spaniu w nocy. Z punktu widzenia ciaglego czasu i niezachwianej czasoprzestrzeni, medytacja jest tym, dziwniejsza im lzej traktuje stalosc materialow fizycznych, ktore sie uwaza powszechnie za stale. Mniej wiecej. Zreszta, to chyba kazdy moze zaobserwowac, co w tych przekonaniach jest dla niego dziwne, co magiczne, a co juz absurdalne.

Wiec, podsumowujac, nie ma roznicy miedzy konteplacja a medytacja, jakkolwiek bys nie chcial zdefiniowac konemplacji.

Pozdrawiam, Madzia. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 02.05.2014 - 11:13
Post #16


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




https://zenforest.wordpress.com/2008/02/23/...ow-a-medytacja/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 02.05.2014 - 22:47
Post #17



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(MadziaKK @ 02.05.2014 - 12:01) *
[...] Wiec, podsumowujac, nie ma roznicy miedzy konteplacja a medytacja, jakkolwiek bys nie chcial zdefiniowac konemplacji.

Pozdrawiam, Madzia. :)

Nie, różnica jest, i podsumowując w tym wypadku nie jest celowe wrzucanie wszystkich pojęć do jednego wora, jakkolwiek byś tego nie chciała.
Nie ważne jest jak sobie to nazywasz, póki rozumiesz to i dostrzegasz co jest czym i czym się od siebie różni. Ale jeśli mieszasz dwa różne pojęcia, to najprawdopodobniej korzystasz z jednego z nich, a drugie ignorujesz, co jest szkodą dla samej siebie, i dla tych, którzy teraz Cię posłuchaliby.

Również pozdrawiam ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 03.05.2014 - 08:25
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 02.05.2014 - 23:47) *
Nie, różnica jest, i podsumowując w tym wypadku nie jest celowe wrzucanie wszystkich pojęć do jednego wora, jakkolwiek byś tego nie chciała.
Nie ważne jest jak sobie to nazywasz, póki rozumiesz to i dostrzegasz co jest czym i czym się od siebie różni. Ale jeśli mieszasz dwa różne pojęcia, to najprawdopodobniej korzystasz z jednego z nich, a drugie ignorujesz, co jest szkodą dla samej siebie, i dla tych, którzy teraz Cię posłuchaliby.

Również pozdrawiam ^^.


Co ty piszesz... Jesli to mial byc zart, to troche taki jakbys powiedzial komus, kto nigdy nie plywal, ze od razu rekin go zje, jak stope zamoczy. Zwykle przechwalanie sie, ze sie slyszalo to i owo o rekinach, czy o tym, co tam plywa.

Ty Pavvel chyba tylko piszesz dla samej syskusji, nic takiego nie ma w tym co piszesz ani dla mnie ani dla kogos, kto to przeczyta. Sama dyskuja nawet ci sie pogubilo, co pisales wczesniej i jaki miales w tych postach stosunek do jakiegos tematu. Ot, zeby tylko powiedziec swoje i zeby wyszlo na twoje oczywiscie, no moze przy okazji komu poschlebiac... ;p

Nie jest dla mnie zadna szkoda, czy nazwe medytacje medytacja czy pustym patrzeniem, czy czymkolwiek innym, jesli za tym, co nazywam, jest zawarta tresc. Juz az tak jak ty nie chce sie czepiac kazdej twojej wypowiedzi i ja jakos komentowac akapit po akapicie, ale wiedz, ze przetaczasz w nich informacje z innych zrodel, w ten sposob, do ktorego sie czepaiasz wszystkich innych.

No przeciez pisalam ze nie bede walic cytatami, bo to bez sensu. Wypowiadam sie na temat wypowiadania sie kolegi z forum, ktory msli ze zjadl wszystkie rozumy ;)

Cos tam jeszcze moglabym dodac, ale nie lubie sie rozpisywac dla samego pisania. ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 03.05.2014 - 09:23
Post #19


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ty Pavvel chyba tylko piszesz dla samej syskusji, nic takiego nie ma w tym co piszesz ani dla mnie ani dla kogos, kto to przeczyta.

Kurcze fajnie być tak mądrym, że się wie, że dla wszystkich innych coś jest niczym:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 03.05.2014 - 10:09
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




W moim :) skromnym pojeciu zagadnienia "medytacja" chodzi o wyciszenie umysłu:)

Więc :) można nawet robić choćby"kupę" i byc ponad UMYSŁEM :)
Jak mamy władzę,jestesmy świadomym urzytkownikiem naszego umysłu:) wtedy możemy pójść głębiej w siebie:)bo mamy taką możliwość.

A wszystko to opiera sie na Świadomości:) wiedza a świadomość,sami musimy znaleźć poziom w który to TYLKO WIEDZA:) a na jakim poziomie jest nasza świadomość:)czyli WIARA ZE TAK JEST :)

Krótko mówiąc:) chodzi dosłownie o "NIE MYSLENIE" wtedy jestesmy sobą prawdziwym:) myślimy wtedy gdy coś pragniemy zmaterializować:) bo pamietajmy że cały czas kreujemy naszą rzeczywistośc:) taka jaka mamy zawdzięczamy naszym myśmom:) słowom:) i naszym czynom:):)


To o czym Myślisz to mówisz:)

To oczym Mówisz to robisz:)

To co Robisz:) to o tym Myślisz:)

OTWÓRZ UMYSŁ I POZNAJ SIEBIE:):)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 03.05.2014 - 11:16
Post #21



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(MadziaKK @ 03.05.2014 - 09:25) *
Co ty piszesz... Jesli to mial byc zart, to troche taki jakbys powiedzial komus, kto nigdy nie plywal, ze od razu rekin go zje, jak stope zamoczy. Zwykle przechwalanie sie, ze sie slyszalo to i owo o rekinach, czy o tym, co tam plywa.

Ty Pavvel chyba tylko piszesz dla samej syskusji, nic takiego nie ma w tym co piszesz ani dla mnie ani dla kogos, kto to przeczyta. Sama dyskuja nawet ci sie pogubilo, co pisales wczesniej i jaki miales w tych postach stosunek do jakiegos tematu. Ot, zeby tylko powiedziec swoje i zeby wyszlo na twoje oczywiscie, no moze przy okazji komu poschlebiac... ;p

Nie jest dla mnie zadna szkoda, czy nazwe medytacje medytacja czy pustym patrzeniem, czy czymkolwiek innym, jesli za tym, co nazywam, jest zawarta tresc. Juz az tak jak ty nie chce sie czepiac kazdej twojej wypowiedzi i ja jakos komentowac akapit po akapicie, ale wiedz, ze przetaczasz w nich informacje z innych zrodel, w ten sposob, do ktorego sie czepaiasz wszystkich innych.

No przeciez pisalam ze nie bede walic cytatami, bo to bez sensu. Wypowiadam sie na temat wypowiadania sie kolegi z forum, ktory msli ze zjadl wszystkie rozumy ;)

Cos tam jeszcze moglabym dodac, ale nie lubie sie rozpisywac dla samego pisania. ;]

Acha, to dla Ciebie rozmowa na argumenty już nie ma prawa bytu, a jak ktoś nie zgodzi się z Tobą, a "co gorsza" poda na to sensowne argumenty, to dla Ciebie znaczy że ta osoba się nie zna i rządzą nią jakieś niskie pobudki przechwalania się czy pisania dla samego pisania? To Ty bez żadnej wymiany argumentów koniecznie chcesz, by wyszło na Twoje, żeby się z Tobą bezwarunkowo zgadzać, a jak ktoś uzasadni swoją wypowiedź, to już trzeba go zjechać... Zastanów się dziewczyno...

I jak pisałem, nazywaj sobie medytację kontemplacją, a kontemplację medytacją, jeśli chcesz, póki wiesz co jest co. A jeśli nazywasz kontemplację medytacją i nie uwzględniasz czegoś takiego jak kontemplacja, to znaczy że stosujesz kontemplację, a nie wiesz co to jest medytacja.

No Ty się nie odnosisz do poszczególnych argumentów, tylko właśnie zbaczasz z tematu i czepiasz się całej wypowiedzi jakby dla samego czepiania się, bez merytorycznego uzasadnienia (do tej pory nie napisałaś, dlaczego uważasz inaczej niż ja w kwestii medytacji i kontemplacji).
Ale nie no, przepraszam, że śmiałem podważyć Twe słowa!

Jak nie chcesz "walić cytatami", to wiedz, że teraz piszesz bez sensu, bo z Twej wypowiedzi nic sensownego nie wynika. Nie wiadomo do czego konkretnie się odnosisz, co Ci nie pasuje (chyba tylko to, że napisałem coś, z czym się nie zgadzasz), a jedynie marudzisz, że napisałem nie tak jak chciałabyś... o.O'
Ten kolega przynajmniej prowadzi dyskusje, przedstawia argumenty, jest otwarty na dialog i weryfikację swej wiedzy, zaś koleżanka śmiesznie obwinia innych o coś, co sama czyni, sama zachowuje się, jakby zjadła wszystkie rozumy, nie znosi sprzeciwu, nie toleruje żadnych kontrargumentów, a na samą ich obecność się irytuje i zamiast odpowiedzieć rzetelnie i merytorycznie, wchodzi w jakieś emocjonalne gry i zaczyna obgadywać "rozmówcę".

-.-' ehh. Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

5 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park