|
|
![]() ![]() |
23.05.2014 - 22:18
Post
#1366
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Ta, a jak sie swoje ja lepiej poznaje i jak zlaczyc szyja koguta z zyrafa?
|
|
|
|
23.05.2014 - 23:12
Post
#1367
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wyciszanie-doznawanie. Tu i tu poznajesz, ale kto ma ochotę się wyciszać?:) Żądza doznań rządzi:)
|
|
|
|
07.07.2014 - 15:59
Post
#1368
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
https://www.youtube.com/watch?v=5xqPfRk_qXI...L&index=382
Osoba poddana hipnozie twierdzi że była św Piotrem, tego się nie da opisać |
|
|
|
07.07.2014 - 16:47
Post
#1369
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Darek twierdzi ze nadal nim jest
|
|
|
|
07.07.2014 - 17:20
Post
#1370
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
No ciekawe, to ile św. Piotrów już mamy? :) Jezusów też by się trochę uzbierało...
Rozumiem wielu św. Mikołajów na święta, ale z tym to coś nie tak ^^. |
|
|
|
10.07.2014 - 08:46
Post
#1371
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
e bo sa rozne dziwne rzeczy, jaznie sie lacza w jedna, ujednolicaja umysl zyjacego, sa roty, rozne trensfery przezyc, . Ludzie sie dziela przezyciami, trzeba na luzie podchodzic i cieszyc jak w ogole sie cos dzieje.
Sam sie lacze z roznymi duchami, ktore wlaza we mnie a w niektorych sam wchodze. No zasysam jak gabka:))) Jedni pomagaja, drudze przeszkadzaja i leci do przodu:))) Polaczenie wielu jazni fajna sprawka, niby wielu w jednym ale mysli sie ze jest sie samemu. Tak ze nie ma sie co podsmiewac, bo tez i nie wiadomo co kto ma i co robi, czy na co sie zalapal Halo jest tam ktos, co grana dobrze skrzypcach, jakis duch? Jakis transfer umiejetnosci? Przydalby sie mi jakis nauczyciel, co by wlaz we mnie,bo sam nie daje rady!!!! Moze byc Paganini, choc mowil ze diabel!!! |
|
|
|
10.07.2014 - 09:39
Post
#1372
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jeśli świadomość jest podzielna to czemu nie ma być kilka takich samych postaci. Ewentualnie można się na tyle z kimś zsynchronizować że zanika granica tego kim jestem, a otwiera się ten kim się staję.
Bruce Lipton na jednym ze swoich wykładów rzucił ciekawy koncept w którym ciało ma być odbiornikiem, a dusza/ świadomość jest transferowana przez anteny (tu konkretna budowa komórkowa), świadomość nie znajduje się w ciele, odbiór sprawia jedynie takie wrażenie. Teraz zagięcie świadomości, JA może być również jedynie odbiornikiem, niezależne od wyrobionych cech świadomości. Taka jednostka percepcyjna która za życia jest podłączona do danej świadomości, czułek boga. Zdarzało mi się podłączać pod inną świadomość i przejmować chwilowo czyjeś umiejętności, co jest bardzo fajne a szło przez inspirację i skoncentrowaną uwagę. W momencie gdy takie złączenie jest odpowiednio długie, cecha umiejętność się utwierdza i stajemy się jednym. Więc czy jest to już oszukiwanie, bo stajemy się czymś czym nie byliśmy, czy tworzenie z tej racji że i tak każdego dnia przez doświadczanie stajemy się kim innym, plus pamięć że wszyscy jesteśmy na jakimś poziomie jednym. Pochodzenie może więc tu nie mieć znaczenia, a znaczenie ma sam przekaz i to co ten przekaz nam daje. |
|
|
|
10.07.2014 - 18:21
Post
#1373
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jeśli świadomość jest podzielna to czemu nie ma być kilka takich samych postaci. Ewentualnie można się na tyle z kimś zsynchronizować że zanika granica tego kim jestem, a otwiera się ten kim się staję. Bruce Lipton na jednym ze swoich wykładów rzucił ciekawy koncept w którym ciało ma być odbiornikiem, a dusza/ świadomość jest transferowana przez anteny (tu konkretna budowa komórkowa), świadomość nie znajduje się w ciele, odbiór sprawia jedynie takie wrażenie. Teraz zagięcie świadomości, JA może być również jedynie odbiornikiem, niezależne od wyrobionych cech świadomości. Taka jednostka percepcyjna która za życia jest podłączona do danej świadomości, czułek boga. Zdarzało mi się podłączać pod inną świadomość i przejmować chwilowo czyjeś umiejętności, co jest bardzo fajne a szło przez inspirację i skoncentrowaną uwagę. W momencie gdy takie złączenie jest odpowiednio długie, cecha umiejętność się utwierdza i stajemy się jednym. Więc czy jest to już oszukiwanie, bo stajemy się czymś czym nie byliśmy, czy tworzenie z tej racji że i tak każdego dnia przez doświadczanie stajemy się kim innym, plus pamięć że wszyscy jesteśmy na jakimś poziomie jednym. Pochodzenie może więc tu nie mieć znaczenia, a znaczenie ma sam przekaz i to co ten przekaz nam daje. Ciagle mi to zdarza, nie ma w tym zabawy, jesli sie nie wie, skad te umiejetnosci/nawyki/reakcje/zachowania/cokolwiek sie wzielo. ;) Kiedys myslalam, ze tym, pomagam komus, jak jeszcze mialam faze pomagania i ratowania swiata :) Teraz raczej sie zloszcze... moze tez mi niedlugo przejdzie, na cos lzejszego mam nadizeje. :] |
|
|
|
10.07.2014 - 19:42
Post
#1374
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ciagle mi to zdarza, nie ma w tym zabawy, jesli sie nie wie, skad te umiejetnosci/nawyki/reakcje/zachowania/cokolwiek sie wzielo. ;) Ależ ależ ależ, to najprzedniejsza zabawa dociekanie co skąd się wzięło :))) Me gusta. Jak zostaliśmy dzisiaj stworzeni i dlaczego, zwiększa potencjał świadomego kreowania. I tak wszyscy to robimy, cały czas, nieświadomie. |
|
|
|
15.07.2014 - 19:44
Post
#1375
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ależ ależ ależ, to najprzedniejsza zabawa dociekanie co skąd się wzięło :))) Me gusta. Jak zostaliśmy dzisiaj stworzeni i dlaczego, zwiększa potencjał świadomego kreowania. I tak wszyscy to robimy, cały czas, nieświadomie. Dla mnie nie za bardzo. Denerwuje sie od razu, ze nie wiem, a moglabym, ot tak. Bez takich gierek poznawczych. |
|
|
|
15.07.2014 - 20:13
Post
#1376
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dla mnie nie za bardzo. Denerwuje sie od razu, ze nie wiem, a moglabym, ot tak. Bez takich gierek poznawczych. Jeśli możesz to obejść to twoja lepsza. A jeśli to zdarza się i tak, to ja przynajmniej wolę wiedzieć co i jak. Można też to olać i nie zaprzątać sobie głowy takimi rzeczami (czasem naprawdę lepiej). Suwerenność energetyczna jest innym rozwiązaniem, ale tu też musiałaby być suwerenność emocjonalna. A tak to wszyscy kąpią się w swoich wpływach i nieustannie aplikują sobie nieświadome pseudo ustawienia hellingera, chcąc nie chcąc. Przejmowanie czasowe umiejętności jest tylko częścią tego. Ja widzę w tym potencjał ponieważ daje to szerszą możliwość kształtowania siebie, tym razem z poziomu świadomości, zamiast z poziomu podświadomych odruchów, które myślę że spokojnie w 90% sterują większością zachowań i reakcji. Taki interpersonalny matrix. |
|
|
|
15.07.2014 - 21:31
Post
#1377
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
:-)
|
|
|
|
08.08.2014 - 23:47
Post
#1378
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Tak na marginesie chciałem tylko powiedzieć że całą stygmatyzacje czy tak zwane "przebudzenie kundalini" to proces porzucenia własnej tożsamości w miłości do stworzenia, przeżywali go np. św. Jan od Krzyża, Jiddu Krisznamurti, ojciec Pio, Osho, Wiktor Hugo czy Rangdziung Rigpe Dordże. I większość "mistyków" na naszej pięknej planecie. Każdy to przezywał w sposób osobisty, intymny, związany z obrębem własnych przekonań (kręgu kulturowego). Gdy człowiek raz wejdzie do pewnej tajemniczej rzeki, wyjdzie nowy i świeży bez dogmatów jedynie z otwartym sercem. Nie ma to nic wspólnego z jakąkolwiek "uzurpacją", i często objawia się ogromnymi bólami w linii kręgosłupa i innymi dolegliwościami. Sąd najwyższy to sąd własnego sumienia. A w każdym jest coś jaśniejszego niż słońce i bardziej tajemniczego niż nocne niebo. Rozum myśli liniowo, a dążenie do statycznej prawdy jaką sobie obiera to tylko fikcja.
Choroba nękająca osoby budzące się spirytualnie jest rezultatem szybkiego "wypalania karmy" i wielkiego oczyszczania na wszystkich polach: fizycznym, emocjonalnym, mentalnym i duchowym. Im szybciej postępuje proces uwalniania się od samskary, tym bardziej cierpi osoba. Ogień Kundalini trawi wszystko co nie jest potrzebne, przeszkadza w rozwoju duchowym i w zjednoczeniu z Bogiem. W czyste już kanały wchodzi nowe tchnienie, Duch Święty. Im mocniej wypełnia kanały i komórki, tym bardziej "płonie ciało" i zmieniają się jego struktury. Poprzez "ciemną noc duchową" i "własną śmierć" w tym samym ciele rodzi się już nowy człowiek, który doświadcza Komunii z Bogiem. |
|
|
|
09.08.2014 - 15:45
Post
#1379
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Na jakiej podstawie laczysz przebudzenie kundalini ze stygmatami bo wg innych zrodel stygmaty to objaw choroby religijnej a oswiecenie? W buddyzmie jakos temat stygmatow jest chyba obcy a oswieconych tam nie brakuje. Darek sugier chyba ostatecznie tych stygnatow nie ma po zaprzestal wstawiania fotek i skonczylo sie na jakis guzach pod skora a tak kazdy miesniak podskorny mozna by uznac za stygmat a tym samym wskazac wielu oswieconych.
|
|
|
|
10.08.2014 - 00:12
Post
#1380
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Na jakiej podstawie laczysz przebudzenie kundalini ze stygmatami bo wg innych zrodel stygmaty to objaw choroby religijnej a oswiecenie? W buddyzmie jakos temat stygmatow jest chyba obcy a oswieconych tam nie brakuje. odp. z postu wyżej wystarczy czytać ze zrozumieniem Każdy to przezywał w sposób osobisty, intymny, związany z obrębem własnych przekonań (kręgu kulturowego). Gdy człowiek raz wejdzie do pewnej tajemniczej rzeki, wyjdzie nowy i świeży bez dogmatów jedynie z otwartym sercem. Żyjąc na tej planecie wszystko jest przekazywane ludzią za pocą symboli. Jeśli chodzi o same stygamty sa one chrześcijańskim symbolem "zbawienia" jak z resztą dobrze wiesz, stygmaty poprzez krzyż. U mistyków chrześcijan, droga do Boga otwiera się właśnie za pomocą takich symboli, droga za pośrednictwem Jezusa czyli jednego z braci światła, stygmaty na nogach i rekach a także boku (5 miejsc zgodnie z 5 elementami (ogniem, wodą, ziemią, powietrzem i eter). Buddyści mają swoją drogę bardziej bezpośrednią bo ich nauka czerpie z prastarych źródeł które istniały jeszcze zanim Atlantyda miała swój rozkwit. Ziemia to kolebka i zlepek tysiąca kultur, a każda z nich ma swoją drogę i każda jest w jakimś stopniu spaczona przez ludzi niskich lotów. Świadomość (światło, dzień, dobro) Nieświadomość (ciemność, noc, zło) to tylko symbole. I tak jeszcze minie wiele wcieleń zanim zakończymy drogę, a tak naprawde staniemy sie tym czym już jesteśmy. Zielarz jesteś buddystą? powinieneś wiedzieć że ich wielcy mistrzowie tak bardzo uskuteczniają różne techniki opanowania "siebie" aby znowu "świadomie" inkarnować sie na ziemi i nadal pomagać współbracią. Każdy przejaw negacji wewnątrz twojej duszy ma jakiś toksyczny nieświadomy ślad buntu, jak u każdego. |
|
|
|
10.08.2014 - 07:56
Post
#1381
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wspominasz o boku przebitym wlocznia to o ktory bok tobie chodzi? Pytam bo jedni stygmatycy krwawia z lewej a inni z prawej strony. Jak to wytlumaczyc? Wielu pseudo stygmatykow sama sie okalecza aby w ten sposob zadac sobie cierpienie a to troche chore i raczej z budzeniem kundalini nie wiele ma wspolnego.
Nie jeatem buddysta, ale lubie czytac nauki np. Pemy cziedryn i generalnie buddyjskie pojecie boga jest mi blizsze niz chrzescijanskie sprowadzenie boga do kogos kto wymierza sprawiedliwosc, karze i nagradza. |
|
|
|
10.08.2014 - 10:17
Post
#1382
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie mówiłem ani razu o negatywnej stronie tylko pozytywnej, większość osób odrazu wszystko rozpatruje z negatywnej strony, dlatego trują się jadem nawzajem. Nie mówie o pseudo stygmatykach i szarlatanach tylko mistykach, więc ty mówisz co innego i ja co innego.. Nie ma znaczenia który bok, symbol to symbol, wszystko nim jest. I nie mam na myśli tutaj Darka Sugiera, nawiązałem tylko do tematu. Bywaj zdrów Zielarz.
|
|
|
|
10.08.2014 - 15:45
Post
#1383
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Skoro nie ma znaczenia ktory bok (miejsce) to mozna pokusic sie o stwierdzenie ze kazda kobieta jest stygmatykiem:-)
|
|
|
|
14.08.2014 - 12:55
Post
#1384
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Przyznam, że mam mieszane uczucia dotyczące Darka. Oglądałem jego filmiki, ale potem odpuściłem, bo po prostu nie czułem się ich odbiorcą. Jednym z zagrożeń OBE jest utrata kontaktu z rzeczywistością. Jeśli dochodzi do tego syndrom mesjański, jest już źle. Przechodziłem przez to w liceum, gdzie spałem na potęgę i ile tylko mogłem, nawet w ciągu dnia. Wszystko się zlewało, wszystko traktowałem jako iluzję, projekcję. Byłem Bogiem, mesjaszem, wędrowcem z zaświatów (tym jestem w dalszym ciągu ;)). Momentami sam nie widziałem, czy to OBE, czy jawa i często robiłem testy rzeczywistości. Oczywiście cierpiało na tym moje prawdziwe życie. Alienacja, izolacja, lęk prze ludźmi, życiem, rzeczywistością, pragnienie oderwania, dragi, alkohol...I brak ochoty życia w fizycznym świecie. Niestety dla Darka, dar wędrowania odkrył dość późno, w życiu dorosłym, dlatego teraz musi sobie z tym poradzić.
Często też wspominał o byciu "tu i teraz" i wydaje się, że zapomniał o tym, żyjąc innymi bytami, snem, iluzją przeszłości. "Tu i teraz" jest w trakcie Synchro OBE, ale także w trakcie godzin naszego życia za dnia. Nie można tego robić kosztem fizycznego życia, kosztem "tu i teraz". Zarówno we śnie, jak i OBE trzeba też zawsze pamiętać o symbolice i nie brać dosłownie tego, co widzimy i słyszymy. Wszystko to trzeba przesiać przez gęste sito naszej psychiki, podświadomości, jej pragnień, lęków, emocji. Darkowi życzę utrzymania stabilności emocjonalnej i większego zakotwiczenia w rzeczywistości. Tylko wtedy, kontemplując faktycznie każdy moment, można odkryć swoją prawdziwą naturę i sens swojego istnienia. I powodzenia w dalszej misji propagowania OBE, bo to jest potrzebne, żebyśmy jako cywilizacja nie zaszli na manowce. Tyle, pozdro dla Darka i wszystkich ;). |
|
|
|
14.08.2014 - 14:27
Post
#1385
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
to jest rakendrol
|
|
|
|
15.08.2014 - 17:20
Post
#1386
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jako cywilizacja już zeszliśmy na manowce. Trujemy środowisko na ogromną skalę. Wojny w zasadzie dookoła. Korporacje farmokologiczne wypierają na chama zielarskie praktyki. Można by wymieniać i wymieniać więcej przykładów wskazujących na to, że nasza cywilizacja idzie ku zagładzie, ale mało to cywilizacji upadło w przeszłości? Niby bardzo rozwinięte a tu nagle...KLOPS:)
Ps. Ebola się rozprzestrzenia, ale szczeepionka już niedługo będzie! Jestem przekonany, że pojawi się w takim momencie kiedy zysk ze sprzedaży szczepionek będzie największy bo przecież w dzisiejszych czasach nie liczy się człowiek tylko kasa:) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |