Oobe?, Ale jazda! |
|
|
Marmistrz
|
28.11.2014 - 10:13
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 142
Dołączył: 02.07.2014
Nr użytkownika: 9606

|
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 28.11.2014 - 07:06)  Zyga to, że nie potrafisz zwiedzać świata fizycznego to nie oznacza, że ktoś inny nie potrafi.
Pytałem o to ze sto razy i nikt nie potrafi jednoznacznie i sensownie mi odpowiedź a mianowicie. Skoro nasz świat fizyczny istnieje to co stoi na przeszkodzie, że nie można go zwiedzać ciałem astralnym? No...dlaczego? jakaś magiczna bariera istnieje? Wydaje mi się, że miałem już doświadczenia OBE ze światem fizycznym ,ale to nie był ten świat. Bardzo długo zastanawiałem się, co to w ogóle było. W końcu doszedłem, krok po kroku (kilka lat i cały czas to trwa ;)) do teorii fizycznych i wszechświatów równoległych. Wpadło mi do głowy, że nie jest problemem, żeby w OBE zwiedzać świat fizyczny, ale największym problemem jest, żeby synchronizować się z tu i teraz, w naszej fizycznej rzeczywistości. Jest to strasznie trudne, bo kiedy jesteśmy "w poza", nie ogranicza nas ani czas, ani przestrzeń. Nasza myśl przenosi nas momentalnie w dowolne miejsce, w dowolnym czasie i przestrzeni, i niestety - nie panujemy nad tym. To jest tak, jakbyśmy próbowali trafić w środek tarczy, kiedy ktoś nami potrząsa, telepie i kiepsko widzimy nasz cel, lub wcale go nie widzimy :/. Zacząłem wyobrażać sobie czas (oś czasu) od przełości, przez teraźniejszość do przyszłości, jako kliszę filmu z poszczególnymi jej klatkami. Tych klatek jest cała masa, jak w prawdziwej kliszy filmowej. Potem wyobraziłem sobie, że jestem poza tą kliszą i patrzę na nią jako obserwator, nie jestem już częścią tej osi czasu, tej kliszy. W tym momencie mam dostęp do wszystkiego jednocześnie. Do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, we wszystkich swoich stanach jednocześnie, w tym samym momencie. Mogę wskazać dowolną klatkę tego filmu ( czasu). W taki sposób zrozumiałem, przynajmniej częściowo, jak możliwe jest istnienie wszystkiego w tym samym czasie, a sam czas płynie tylko dla nas, bo jesteśmy częścią osi czasu (kliszy), a nie istnieje dla obserwatora, lub... dla OBEnauty.. Jeśli jesteśmy w astralu, nie jesteśmy już częścią naszej osi czasu i mamy dostęp do wszystkich jej stanów jednocześnie. Ale, nie potrafimy synchronizować się z dowolnie wybraną "klatką czasu", dlatego trafiamy w różne miejsca. Czytałem opracowania wielu osób, w tym i Darka Sugiera, jak można zakotwiczyć się w "tu i teraz" zaraz po wyjściu, żeby móc doświadczyć rzeczywistości "obecnej", ale nie jestem w dalszym ciągu przekonany, że jest to nasze tu i teraz, a nie np. jej wariant równoległy (wszechświat równoległy, inny wariant tej samej rzeczywistości). Dla mnie to jest największy, teoretyczny ( i praktyczny) problem, który ogranicza nasze możliwości w badaniu rzeczywistości w czasie tu i teraz :/. Osobiście, jest to dla mnie fascynujący temat, bo teoretyczne możliwości są ogromne i jest to też zbieżne z obecnymi teoriami fizycznymi. Trochę od tego boli głowa :P. Napiszcie, co sądzicie o tym. Czasami wydaje mi się, że jestem już tak blisko, ale nie doszedłem jeszcze do momentu, gdzie mogę wyjść z ciała i przeczytać kartkę, która np. jest na szafie, wrocić do ciała i opisać, co tam było napisane, bo nie jestem w stanie "trafić w moment". Chyba inni mają podobnie. Lądujemy w różnych miejscach i różnym czasie, jesteśmy wszyscy jak podróżnicy z zepsutym kompasem :). Co jednak nie zmienia faktu, że jesteśmy... Kolumbami na nieznanych wodach haha :). Próbujmy, badajmy, starajmy się i dzielmy doświadczeniem, a kto wie. Może za kilka tysięcy lat bedziemy jak Ci z tego filmu promującego misję Rozeta. Bogowie zrodzeni z ludzkiej cywilizacji :).
|
|
|
|
|
|
Rokinon
|
28.11.2014 - 10:27
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 8246
Dołączył: 07.03.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7813

|
CYTAT(Marmistrz @ 28.11.2014 - 10:13)  Wydaje mi się, że miałem już doświadczenia OBE ze światem fizycznym ,ale to nie był ten świat. Bardzo długo zastanawiałem się, co to w ogóle było. W końcu doszedłem, krok po kroku (kilka lat i cały czas to trwa ;)) do teorii fizycznych i wszechświatów równoległych. Wpadło mi do głowy, że nie jest problemem, żeby w OBE zwiedzać świat fizyczny, ale największym problemem jest, żeby synchronizować się z tu i teraz, w naszej fizycznej rzeczywistości. Jest to strasznie trudne, bo kiedy jesteśmy "w poza", nie ogranicza nas ani czas, ani przestrzeń. Nasza myśl przenosi nas momentalnie w dowolne miejsce, w dowolnym czasie i przestrzeni, i niestety - nie panujemy nad tym. To jest tak, jakbyśmy próbowali trafić w środek tarczy, kiedy ktoś nami potrząsa, telepie i kiepsko widzimy nasz cel, lub wcale go nie widzimy :/.
Zacząłem wyobrażać sobie czas (oś czasu) od przełości, przez teraźniejszość do przyszłości, jako kliszę filmu z poszczególnymi jej klatkami. Tych klatek jest cała masa, jak w prawdziwej kliszy filmowej. Potem wyobraziłem sobie, że jestem poza tą kliszą i patrzę na nią jako obserwator, nie jestem już częścią tej osi czasu, tej kliszy. W tym momencie mam dostęp do wszystkiego jednocześnie. Do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, we wszystkich swoich stanach jednocześnie, w tym samym momencie. Mogę wskazać dowolną klatkę tego filmu ( czasu). W taki sposób zrozumiałem, przynajmniej częściowo, jak możliwe jest istnienie wszystkiego w tym samym czasie, a sam czas płynie tylko dla nas, bo jesteśmy częścią osi czasu (kliszy), a nie istnieje dla obserwatora, lub... dla OBEnauty..
Jeśli jesteśmy w astralu, nie jesteśmy już częścią naszej osi czasu i mamy dostęp do wszystkich jej stanów jednocześnie. Ale, nie potrafimy synchronizować się z dowolnie wybraną "klatką czasu", dlatego trafiamy w różne miejsca. Czytałem opracowania wielu osób, w tym i Darka Sugiera, jak można zakotwiczyć się w "tu i teraz" zaraz po wyjściu, żeby móc doświadczyć rzeczywistości "obecnej", ale nie jestem w dalszym ciągu przekonany, że jest to nasze tu i teraz, a nie np. jej wariant równoległy (wszechświat równoległy, inny wariant tej samej rzeczywistości).
Dla mnie to jest największy, teoretyczny ( i praktyczny) problem, który ogranicza nasze możliwości w badaniu rzeczywistości w czasie tu i teraz :/. Osobiście, jest to dla mnie fascynujący temat, bo teoretyczne możliwości są ogromne i jest to też zbieżne z obecnymi teoriami fizycznymi. Trochę od tego boli głowa :P.
Napiszcie, co sądzicie o tym. Czasami wydaje mi się, że jestem już tak blisko, ale nie doszedłem jeszcze do momentu, gdzie mogę wyjść z ciała i przeczytać kartkę, która np. jest na szafie, wrocić do ciała i opisać, co tam było napisane, bo nie jestem w stanie "trafić w moment". Chyba inni mają podobnie.
Lądujemy w różnych miejscach i różnym czasie, jesteśmy wszyscy jak podróżnicy z zepsutym kompasem :). Co jednak nie zmienia faktu, że jesteśmy... Kolumbami na nieznanych wodach haha :).
Próbujmy, badajmy, starajmy się i dzielmy doświadczeniem, a kto wie. Może za kilka tysięcy lat bedziemy jak Ci z tego filmu promującego misję Rozeta. Bogowie zrodzeni z ludzkiej cywilizacji :). Poważnie? To czas istnieje? Nawet fizycy kwantowi uważają,że czas liniowy to fikcja , ni emożna cofnąć się w czasie, bo go nie ma.... Mozna stworzyć tylko pewien wariant rzeczywistości, co się zresztą zawsze dzieje podczas obee - w obe nawet jak coś jest bardzo realne, zawsze jakiś szczegół sprawi,że czujemy iż "coś jest nie tak".
|
|
|
|
|
|
Marmistrz
|
28.11.2014 - 11:31
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 142
Dołączył: 02.07.2014
Nr użytkownika: 9606

|
CYTAT(astrologos @ 28.11.2014 - 10:27)  Poważnie? To czas istnieje? Nawet fizycy kwantowi uważają,że czas liniowy to fikcja , ni emożna cofnąć się w czasie, bo go nie ma.... Mozna stworzyć tylko pewien wariant rzeczywistości, co się zresztą zawsze dzieje podczas obee - w obe nawet jak coś jest bardzo realne, zawsze jakiś szczegół sprawi,że czujemy iż "coś jest nie tak". Ja myślę w bardzo prosty sposób, nawet prostacki. Czy czas istnieje ? Dla mnie tak, wystarczy popatrzeć na zegarek. Albo na siebie w lustrze za 30 lat. Czy przeszłość istnieje ? Tak, wystarczy popatrzeć na swoje zdjęcie z dzieciństwa. Pomijajac sam obrazek, jest to rzecz z przeszłości i istnieje fizycznie tu i teraz. Albo gwiazdy, których światło widzimy, chociaż nie istnieją od milionów lat. W takim rozumieniu, dla mnie tu i teraz, przeszłość i teraźniejszość istnieje, i to równolegle. Mogę wyciągnąć ogórka ze słoika z przed 5 lat i posmakować przeszłości. Mogę jej dotknać, zbadać, widzieć i nie zmieni tego żadne fizyk :D. Ja nie jestem fizykiem, a moje wypociny to moja wyobraźnia i pewnie bliżej jej do filozofii, niż nauki. Ale prawdą jest też, że szystko jest względne, a rzeczywistość jest tworzona przez obserwatora, z jego własnej perspektywy. Na ziemi jest 7 miliardów ludzi, więc mamy 7 miliardów obserwatorów i tyle samo rzeczywistości. Bo to, co istotnie wpływa na stan kwantowy, to istnienie obserwatora. Bez obserwatora mówimy o superpozycji, czyli o wszystkich możliwych stanach jednocześnie. Wikipedia- Mechanika kwantowa Według mechaniki kwantowej wynik każdego pomiaru jest zmienną losową o określonym rozkładzie prawdopodobieństwa. Przed dokonaniem pomiaru układ istnieje zatem w superpozycji stanów dozwolonych (w pewnym sensie we wszystkich dozwolonych stanach jednocześnie). Stan układu staje się znany dopiero po dokonaniu obserwacji. Najbardziej chyba znanym przykładem występowania efektu obserwatora w mechanice kwantowej jest słynny eksperyment myślowy znany jako paradoks kota Schrödingera, w którym rozważany, hipotetyczny kot jest przed dokonaniem obserwacji jednocześnie żywy i martwy (lub ani żywy ani martwy). http://pl.wikipedia.org/wiki/Kot_Schr%C3%B6dingeraNie trzeba być mega mędrcem, żeby zauważyć, że większość teorii fizycznych dotyczących fizyki kwantowej to...filozofia i eksperymenty myślowe, czyli bujna wyobraźnia :). Ja się nie podejmuję opisania wyobraźni wzorami, za mały na to jestem :).
|
|
|
|
|
|
Zielarz Gajowy
|
28.11.2014 - 11:35
|
Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816

|
ni emożna cofnąć się w czasie, bo go nie ma
Ja z kolei uważam, że można się cofnąć bo przeszłość cięgle się wydarza. Nie zniknęło to co się pojawiło bo nie może zniknąć. No chyba, że założymy, że się nie urodziliśmy bo przeszłości nie ma:) Tak samo z przyszłością. Można się do niej dostroić bo ona też się ciągle wydarza.
Wpadło mi do głowy, że nie jest problemem, żeby w OBE zwiedzać świat fizyczny, ale największym problemem jest, żeby synchronizować się z tu i teraz, w naszej fizycznej rzeczywistości.
Jedną z technik takiego dostrojenia jest zweryfikowanie czy ten Ty w łóżku to na 100% Ty. Nie jest to proste, ale jak to sprawdzisz to masz pewność, że dostroiłeś się do naszego świata fizycznego.
Nie wiem czy Darek Sugier się tak dostrajał, ale chyba tak. Jak ktoś zna jakieś wypowiedzi Darka na ten temat to niech zacytuje.
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|