oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

14 Stron V  « < 7 8 9 10 11 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Rozpuszczanie Strachu.
Pavveł
post 10.04.2015 - 12:14
Post #169



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(bielik110 @ 10.04.2015 - 12:34) *
No tak:) nawet nie potrafisz czytać ze zrozumieniem
Gdzie poparłem Bicie ?

Jest taki powiedzenie:)"pluj kur...e w oczy:) a ona powie że deszcz pada" gdzie twój honor,gdzie jakies maniery,I TY wychowujesz dzieci??? dzieciaku za wszelką cenę wmówisz mi że poparłem bicie,paplacie od samego początku to samo,"inteligeci" zasrani
Chamstwo nie po raz pierwszy z waszej strony:)zachowanie godne patologii,której tak nienawidzicie

Udowodnij,gdzie poparłem Bicie Dzieci? bo całe te wasze wywody:) są na marne,ślepota i głupota poczekam aż dorośniecie dzieciaki:)

[...]

NIE OCENIA MIARA SWOJĄ:) BO MIARA JAKA TY MIERZYSZ I CIEBIE ZMIERZĄ

Czemu obrażasz kurtyzany? ... "Inteligenci zasrani"... ?? "Gdzie Twój honor, gdzie jakieś maniery?" Gdzie Twa "miłość"???
Obłuda nie po raz pierwszy z Twojej strony... zachowanie godne patologii, którą tak uwielbiasz..

Zarzucasz coś innym, podczas gdy sam tak się zachowujesz, i to znacznie gorzej! Stoisz za biciem dzieci i wyzywasz każdego, kto ma inne zdanie niż Ty, nie potrafiąc normalnie dyskutować na argumenty.
My zaś logicznie oceniamy sytuację na podstawie tego, co nasi rozmówcy piszą i to w dobrej wierze - dla uświadomienia rozmówcy i w tym przypadku dla dobra niestety bitych dzieci.

Gdzie poparłeś bicie? Jak to gdzie????? Więc teraz przeczytaj to, "dzieciaku":
Bielik: Wmoim życiu widziałem wiele:) i wiele przezyłem,są sytuacje które wprawiły mnie w osłupienie,i naprawde szczerze powiem:) będąc ojcem,mężem:):) że nie jestem w stanie ocenic czyjegoś postepowania.
- ahahah, Ty i nieocenianie...
---
Zielarz: Franciszek uważa, że można uderzyć dziecko, ale tak, aby go nie upokorzyć:) No najgłupszy tekst jaki wygłosił, ale usprawiedliwia go miejsce wychowania. Pytam jak można uderzyć, aby nie upokorzyć?
Bielik: Widziałem dzieci:) k...a,nie macie pojęcia co potrafią robić,jakie potrafią być:) wiec proszę zanim kogokolwiek ocenicie,przeżyjcie i wychowacie swoje na "ludzi" wtedy pogadamy.
---
Pavveł: dlatego jak dziecko jest starsze to się mu tłumaczy dokładnie co i jak, a jak jest młodsze to się go pilnuje...
:):):):) A co jeśli dziecko ma ciebie,to co mówisz,i wszystko inne daleko w DUPIE?
---
Zielarz: J.Kaczyński pytany o dawanie dzieciom klapsów:
"sam tak byłem wychowywany, nie mam pretensji do rodziców, wręcz przeciwnie"
No i mamy doskonały przykład jak taka forma wychowania wpływa na psychikę:)

Bielik: Wychowasz ,pogadamy :)
---
Zielarz: Bielik usprawiedliwiasz lanie w dupe? Czemu w dupke tylko? Może zamiast 100 razy w tylek raz porządnie na szczękę cios? Albo w nos...niech poczuje, krwią się zaleje...ale tak, aby nie upokorzyć!
Mam teraz syna miesięcznego i córkę 5 letnią. Jakbym raz chociaż uderzył to byłaby to moja największa porażka w życiu. Bicie dzieci świadczy o bezsilności. To oprócz pedofilstwa najgorsza chyba rzecz jaką można dziecku zrobić czyli karać fizycznie. Niech się taki ojciec czy matka mierzy z równym sobie a nie z dziećmi, których nie potrafią wychowywać.

Bielik: Mój kochany:) jak wcześniej napisałem:) wychowasz to pogadamy:)
Zgadzam się z tym co napisałeś :) tylko pośrednio,fakt jest że porażką jest bicie:) ale są sytuacje które niech nigdy cię nie spotkają,niech nigdy nie znajdą miejsca w twoim życiu:) bo jak się stana, możesz byc gorszy od pedfila:):):)

- Gorszy od pedofila? Mówisz to z własnego doświadczenia? o.O'
---
Pavveł: Jak najpierw zaniedbujesz dzieci, albo dajesz im zły przykład, to potem sobie nie radzisz... proste. A ponieważ nie chcesz przyjąć do świadomości swojego błędu, dalej pogrążasz się w swojej błędnej taktyce, używając przemocy na dzieciach, sądząc że w ten sposób naprawi się błędy, które tak naprawdę są Twoje i nie naprawiają się, a pogłębiają.
Bielik: Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę:) z tego czym są dzieci
Czym jest wychowanie:) rodzice(Ja sam potrzebuje wychowania) wychowują jak mogą,i moge cie zapewnić,że każdy rodzić tak właśnie wychowuje.
Nie upraszczaj,mówiąc o zaniedbaniu,złym przykładzie itp.:) bo kochany,każdy z nas tu na ziemi jest rodzicem każdego dziecka.W takim młynie medialnym,takiej dezoriętacji można pomarzyc o relacjach wypełnionych miłością.
Widzisz :) wychowywanie dzieci czasem to rzucanie grochem o ścianę,moge pogadać o wychowaniu z ludzmi co tego dokonali:) wtedy ktoś będzie wiedział o czym mowa,naprawdę

---
Nigdzie nie sprostowałeś, że nie jesteś za biciem dzieci, a swoimi wypowiedziami świadczysz, że jesteś, cały czas stawiając się w kontrze do tego, za czym z Zielem stoimy, czyli w kontrze do niestosowania przemocy na dzieciach. Wniosek taki, że skoro jesteś za, to sam bijesz swoje.
Wstyd, co za obłuda. Brak słów. Po prostu żal.
Wiesz co? Przypominasz mi takiego klauna z horrorów, który cały czas się śmieje, a mimo to straszy i stosuje przemoc wobec ludzi. Udajesz, że wszystkich kochasz, wstawiasz uśmieszki zamiast przecinków i co trzeci wyraz, a zarazem wyzywasz ludzi, osądzasz bezpodstawnie i grozisz, jak nieopanowany szaleniec i dzieciak wymuszając swoje chore zdanie (broniące przemocy na dzieciach), rzadko kiedy popierając to jakimikolwiek argumentami. Serio zaczynam zastanawiać się, czy masz równo pod sufitem i czy Cię gdzieś nie zgłosić, dla dobra Twoich dzieci... ;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 10.04.2015 - 12:32
Post #170


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 10.04.2015 - 12:14) *
Czemu obrażasz kurtyzany? ... "Inteligenci zasrani"... ?? "Gdzie Twój honor, gdzie jakieś maniery?" Gdzie Twa "miłość"???
Obłuda nie po raz pierwszy z Twojej strony... zachowanie godne patologii, którą tak uwielbiasz..

Zarzucasz coś innym, podczas gdy sam tak się zachowujesz, i to znacznie gorzej! Stoisz za biciem dzieci i wyzywasz każdego, kto ma inne zdanie niż Ty, nie potrafiąc normalnie dyskutować na argumenty.
My zaś logicznie oceniamy sytuację na podstawie tego, co nasi rozmówcy piszą i to w dobrej wierze - dla uświadomienia rozmówcy i w tym przypadku dla dobra niestety bitych dzieci.

Gdzie poparłeś bicie? Jak to gdzie????? Więc teraz przeczytaj to, "dzieciaku":
Bielik: Wmoim życiu widziałem wiele:) i wiele przezyłem,są sytuacje które wprawiły mnie w osłupienie,i naprawde szczerze powiem:) będąc ojcem,mężem:):) że nie jestem w stanie ocenic czyjegoś postepowania. - ahahah, Ty i nieocenianie...
---
Zielarz: Franciszek uważa, że można uderzyć dziecko, ale tak, aby go nie upokorzyć:) No najgłupszy tekst jaki wygłosił, ale usprawiedliwia go miejsce wychowania. Pytam jak można uderzyć, aby nie upokorzyć?
Bielik: Widziałem dzieci:) k...a,nie macie pojęcia co potrafią robić,jakie potrafią być:) wiec proszę zanim kogokolwiek ocenicie,przeżyjcie i wychowacie swoje na "ludzi" wtedy pogadamy.
---
Pavveł: dlatego jak dziecko jest starsze to się mu tłumaczy dokładnie co i jak, a jak jest młodsze to się go pilnuje...
:):):):) A co jeśli dziecko ma ciebie,to co mówisz,i wszystko inne daleko w DUPIE?
---
Zielarz: J.Kaczyński pytany o dawanie dzieciom klapsów:
"sam tak byłem wychowywany, nie mam pretensji do rodziców, wręcz przeciwnie"
No i mamy doskonały przykład jak taka forma wychowania wpływa na psychikę:)

Bielik: Wychowasz ,pogadamy :)
---
Zielarz: Bielik usprawiedliwiasz lanie w dupe? Czemu w dupke tylko? Może zamiast 100 razy w tylek raz porządnie na szczękę cios? Albo w nos...niech poczuje, krwią się zaleje...ale tak, aby nie upokorzyć!
Mam teraz syna miesięcznego i córkę 5 letnią. Jakbym raz chociaż uderzył to byłaby to moja największa porażka w życiu. Bicie dzieci świadczy o bezsilności. To oprócz pedofilstwa najgorsza chyba rzecz jaką można dziecku zrobić czyli karać fizycznie. Niech się taki ojciec czy matka mierzy z równym sobie a nie z dziećmi, których nie potrafią wychowywać.

Bielik: Mój kochany:) jak wcześniej napisałem:) wychowasz to pogadamy:)
Zgadzam się z tym co napisałeś :) tylko pośrednio,fakt jest że porażką jest bicie:) ale są sytuacje które niech nigdy cię nie spotkają,niech nigdy nie znajdą miejsca w twoim życiu:) bo jak się stana, możesz byc gorszy od pedfila:):):)

---
Pavveł: Jak najpierw zaniedbujesz dzieci, albo dajesz im zły przykład, to potem sobie nie radzisz... proste. A ponieważ nie chcesz przyjąć do świadomości swojego błędu, dalej pogrążasz się w swojej błędnej taktyce, używając przemocy na dzieciach, sądząc że w ten sposób naprawi się błędy, które tak naprawdę są Twoje i nie naprawiają się, a pogłębiają.
Bielik: Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę:) z tego czym są dzieci
Czym jest wychowanie:) rodzice(Ja sam potrzebuje wychowania) wychowują jak mogą,i moge cie zapewnić,że każdy rodzić tak właśnie wychowuje.
Nie upraszczaj,mówiąc o zaniedbaniu,złym przykładzie itp.:) bo kochany,każdy z nas tu na ziemi jest rodzicem każdego dziecka.W takim młynie medialnym,takiej dezoriętacji można pomarzyc o relacjach wypełnionych miłością.
Widzisz :) wychowywanie dzieci czasem to rzucanie grochem o ścianę,moge pogadać o wychowaniu z ludzmi co tego dokonali:) wtedy ktoś będzie wiedział o czym mowa,naprawdę

---
Nigdzie nie sprostowałeś, że nie jesteś za biciem dzieci, a swoimi wypowiedziami świadczysz, że jesteś. Wniosek taki, że sam bijesz swoje, skoro jesteś za.
Co za obłuda. Brak słów.


No widzisz:) nigdzie nie napisałem:) więc:) zachowanie twoje jest kłamliwe,chamskie i nie do przyjęcia,a poziom twojego wykształcenia właśnie się obnazył :) nie umiesz czytac ze zrozumieniem "ynteligęnt" zasrany takich krętaczy dawno nie widziałem,i takie chamstwo jak tak można? czy az tak wam zależy aby co ? mnie skompromitować,mam przyznać rację twojej niewiedzy,braku honoru,kultury "WYCHOWANIA" :):)

Zobacz gdzie cię to prowadzi:) bo teraz jak chorągiewka się zachowujesz:) jaki temat tak wiejesz:):)

GÓWNAŻERIA:):):):)


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 10.04.2015 - 12:48
Post #171



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(bielik110 @ 10.04.2015 - 13:32) *
No widzisz:) nigdzie nie napisałem:) więc:) zachowanie twoje jest kłamliwe,chamskie i nie do przyjęcia,a poziom twojego wykształcenia właśnie się obnazył :) nie umiesz czytac ze zrozumieniem "ynteligęnt" zasrany takich krętaczy dawno nie widziałem,i takie chamstwo jak tak można? czy az tak wam zależy aby co ? mnie skompromitować,mam przyznać rację twojej niewiedzy,braku honoru,kultury "WYCHOWANIA" :):)

Zobacz gdzie cię to prowadzi:) bo teraz jak chorągiewka się zachowujesz:) jaki temat tak wiejesz:):)

GÓWNAŻERIA:):):):)

(IMG:http://i60.tinypic.com/2v7zdsp.png)

To jakaś paranoja... Sam widać nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, co co chwila udowadniasz.
Odwróć teraz to, co napisałeś do siebie i zobacz jak to świetnie pasuje. ;//
Rozczarowałeś mnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luu
post 10.04.2015 - 12:54
Post #172


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 10.04.2015 - 12:57) *
Jak sobie wyobrażam rodzica, który ma tak porypaną psychikę, że albo złoi dziecko, albo dostanie zawału czy wylewu, to to już jest alarmujący poziom patologii.


BIĆ =/= KLAPS. Jeśli nie potrafisz znaleźć w swoim sumieniu tej prostej zależności, to NA CHOLERĘ CI TEN CAŁY ROZWÓJ DUCHOWY.
Po co widzieć jak działa energia między ludźmi skoro nie potrafi się z tego ni jak skorzystać?

CYTAT
Bo skoro nie zapętlasz się w takie uczucia jak nienawiść, to co sprawia, że bijesz swoje dzieci?

Nigdy nie biłam swoich dzieci, ale dostały parę razy klapsa.
I tak było to 100% skuteczne, żadnych sutków ubocznych oprócz zadowolonych i pewnych siebie dzieci nie zauważyłam.

CYTAT
A dziecko wcale nie zrozumie, że to gniazdko jest be, zrozumie że mama jest be,
jakie masz doświadczenie żeby tak pisać? oprócz paru artykulików z netu sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne tylko czkających na klientów na prozak i terapie.

Moje dzieci nigdy nie były agresywne, ani sfrustrowane wręcz odwrotne wesołe, pewne siebie, lubiane w grupie, ale też mające szacunek do innych !
... jeśli przynosiły już skądś złe nawyki to od dzieci wychowanych bezstresowo, które to własnie ni jak nie wiedza jak radzić sobie z emocjami i gdzie jest granica.

GRANICA SUMIENIA, a nie prawa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luu
post 10.04.2015 - 12:56
Post #173


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




dubel
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 10.04.2015 - 13:23
Post #174


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 10.04.2015 - 12:48) *
(IMG:http://i60.tinypic.com/2v7zdsp.png)

To jakaś paranoja... Sam widać nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, co co chwila udowadniasz.
Odwróć teraz to, co napisałeś do siebie i zobacz jak to świetnie pasuje. ;//
Rozczarowałeś mnie.

No ynteligent :)
Zadałem wam proste pytanie :) a ty dalej się kokpromitujesz :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 10.04.2015 - 13:24
Post #175


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bielik naprawdę dzięki, że po miesiącach i wielu Twoich monotonnych postach wreszcie ukazałeś się TY prawdziwy:) Dotknęło Cię to bicie bo pewnie jesteś lub byleś złym ojcem i teraz stąd ten atak. Gdzie twe miłosierdzie się podziało?

Nawet gdybym Cię obraził, skrzywdził słowem to ten Bielik stojący ponad tym wszystkim powinien zrozumieć pojebanego gówniarza a nie go jeszcze z błotem mieszać, wyzywać i poniżać.

Spoko...też kończę gadkę z tobą. Jak napisałem...udrze w stół...

Ps. Byłeś w wojsku? Coś mi na trepem śmierdzisz. Fajne takie obrzucanie błotem? Dziwię się, że dałeś się tak sprowokować, ale nie to było moją intencją. Spokojnie mogłeś mi wytknąć moje niesprawiedliwe oceny a ja bym Cię szczerze przeprosił, ale warto było poznać prawdziwego Bielika.

Namaste.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 10.04.2015 - 13:26
Post #176



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Luu, na to mi właśnie rozwój duchowy, m.in. żeby wiedzieć, że KLAPS to właśnie rodzaj BICIA. Dla Cb to klaps, a dziecko to może boleć fizycznie czy psychicznie. Nawet jeśli nie boli fizycznie to nadal jest to rodzaj PRZEMOCY! Słowa mogą boleć, czyny mogą boleć... wcale nie trzeba mocno uderzyć, żeby zaliczyć to do przemocy. Dziecko widzi, że nie rozmawiasz z nim, nie traktujesz go jak myślącą, wolną, inteligentną osobę, więc staje się takiej przeciwieństwem. Dziecko widzi zaś, że klapsem próbujesz wyrazić bezwzględnie swoją dominację, ukracając jego godność i wolność.

Nie popadajmy w skrajności i rozróżniajmy różne kwestie - dzieci totalnie rozpuszczone, to nie dzieci dobrze wychowane. I nie trzeba bić, żeby dobrze wychować (w zasadzie nie da się dobrze wychować bijąc).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luu
post 10.04.2015 - 13:37
Post #177


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 10.04.2015 - 14:26) *
Dziecko widzi, że nie rozmawiasz z nim, nie traktujesz go jak myślącą, wolną, inteligentną osobę, więc staje się takiej przeciwieństwem. Dziecko widzi zaś, że klapsem próbujesz wyrazić bezwzględnie swoją dominację, ukracając jego godność i wolność.

yyyyyyy a gdzie ja napisałam, że z dzieckiem nie rozmawiam???

wielokrotnie pisałam za to, że klaps to ostateczna OSTATECZNOŚĆ.

1. instrukcja czego nie robić
2. upomnienie + przypomnienie instrukcji
3. upomnienie + przypomnienie instrukcji
4. upomnienie + przypomnienie instrukcji + info 'jak nie przestaniesz to dostaniesz klapsa'
5. klaps

wcale często tego powtarzać nie trzeba, zazwyczaj wystarczają upomnienie, dlatego klapsy moich dzieci mogę policzyć NA PALCACH JEDNEJ RĘKI.

Jest mnóstwo ciekawych i ważnych tematów aby dziecko dać pole do popisu dla jego wolności i rozwoju, szkoda czasu skupiać się na takich rzeczach, których w danym wieku dziecko I TAK nie zrozumie, a robić nie może.

PS
sam popadasz w skrajność nazywając klapsa biciem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 10.04.2015 - 13:45
Post #178


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 10.04.2015 - 13:24) *
Bielik naprawdę dzięki, że po miesiącach i wielu Twoich monotonnych postach wreszcie ukazałeś się TY prawdziwy:) Dotknęło Cię to bicie bo pewnie jesteś lub byleś złym ojcem i teraz stąd ten atak. Gdzie twe miłosierdzie się podziało?

Nawet gdybym Cię obraził, skrzywdził słowem to ten Bielik stojący ponad tym wszystkim powinien zrozumieć pojebanego gówniarza a nie go jeszcze z błotem mieszać, wyzywać i poniżać.

Spoko...też kończę gadkę z tobą. Jak napisałem...udrze w stół...

Ps. Byłeś w wojsku? Coś mi na trepem śmierdzisz. Fajne takie obrzucanie błotem? Dziwię się, że dałeś się tak sprowokować, ale nie to było moją intencją. Spokojnie mogłeś mi wytknąć moje niesprawiedliwe oceny a ja bym Cię szczerze przeprosił, ale warto było poznać prawdziwego Bielika.

Namaste.

Widzisz:) Ja nie muszę ciebie poznawać, bo wiem kim jesteś :)
A to jak postmpujesz i czym się w życiu kierujesz :) to inna sprawa
Dlatego tu Jestem :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 10.04.2015 - 14:14
Post #179



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(bielik110 @ 10.04.2015 - 14:45) *
Widzisz:) Ja nie muszę ciebie poznawać, bo wiem kim jesteś :)
A to jak postmpujesz i czym się w życiu kierujesz :) to inna sprawa
Dlatego tu Jestem :)

Co za ezo szarlatański bełkot. Takim czymś przynosisz złe imię ezoteryce. Wybacz Bieliku, ale tak rysuje się sytuacja. Lepiej wracaj do swojej sekty.

Tak jak w tym temacie bez powodu wytrąciłeś się z równowagi, tak wyobrażam sobie właśnie, jak łatwo wytrącasz się z równowagi przy swoich dzieciach i aż boję się pomyśleć co wtedy.

CYTAT(Luu @ 10.04.2015 - 14:37) *
yyyyyyy a gdzie ja napisałam, że z dzieckiem nie rozmawiam???

wielokrotnie pisałam za to, że klaps to ostateczna OSTATECZNOŚĆ.

1. instrukcja czego nie robić
2. upomnienie + przypomnienie instrukcji
3. upomnienie + przypomnienie instrukcji
4. upomnienie + przypomnienie instrukcji + info 'jak nie przestaniesz to dostaniesz klapsa'
5. klaps

wcale często tego powtarzać nie trzeba, zazwyczaj wystarczają upomnienie, dlatego klapsy moich dzieci mogę policzyć NA PALCACH JEDNEJ RĘKI.

Jest mnóstwo ciekawych i ważnych tematów aby dziecko dać pole do popisu dla jego wolności i rozwoju, szkoda czasu skupiać się na takich rzeczach, których w danym wieku dziecko I TAK nie zrozumie, a robić nie może.

PS
sam popadasz w skrajność nazywając klapsa biciem.

To, gdzie ustawimy sobie granice, dużo mówi o nas samych.
Dla Ciebie nazywanie klapsa na dziecku biciem to skrajność, a dla mnie to już przemoc.
Trudno dyskutować o wrażliwości, empatii i doświadczeniach, jeśli dwie osoby nie przeżyły podobnych rzeczy, lub/i przeżyły coś innego... Tak więc powiedziałem, co uważam i nie ma sensu, żebym się powtarzał. Szkoda mi tylko tych bitych dzieci i tych, na których ich krzywda się odbije w przyszłości.

Nie napisałaś, że nie rozmawiasz, ale nie rozmawiamy o rozmawianiu, ale o przemocy. Możesz rozmawiać i niemal non stop, ale jeśli stosujesz przemoc, to niczego nie zmienia, oprócz tego, że dodajesz element obłudy, tak jak rodzic który gdy jest w dobrym humorze to przyjemnie rozmawia, a jak się wytrąci z równowagi (często z jego samej winy, lub częściowej), to stosuje przemoc.
Też mówiłem, że w skrajnych przypadkach nawet trzeba użyć przemocy, ale to są SKRAJNE i totalnie odbiegające od takich, o których mówicie.
I prawdopodobnie wydaje Wam się, że przemoc, nawet ta "mała" nie wpływa negatywnie na osobę, bo nie zdajecie sobie chyba sprawy, jak prawdziwie zdrowe duchowo, umysłowo i cieleśnie dziecko się czuje, wygląda i zachowuje. A że to niezdrowe dziecko przypomina resztę i wpasowuje się w kanony tej (chorej) cywilizacji, to wydaje się, że jest "ok".

Czasem niektóre urazy zostają do końca życia. Pomyśl, że Twoje dziecko wcale nie musi Cię nienawidzić, bo może kochać i doceniać za wiele ciepła, jakie mu pewnie dajesz, ale może też nie zwierzyć Ci się ze swoich najgłębszych myśli, pragnień, marzeń, z kreatywności, nawet może je tłumić w sobie, bo boi się reakcji najważniejszych dla niego osób, a więc i całej reszty ludzi. Takie parę klapsów, nawet liczonych na palcach jednej ręki, może uciąć dziecku skrzydła.

Dziecko rozumie więcej, niż się Ci widać wydaje. Ba! Dziecko pod pewnymi względami rozumie więcej, niż widać rozumieją "dorośli", bo dziecko odczuwa coś, co dorośli w sobie tłumią i usypiają lub zabijają. Bowiem dziecko nie ma uwarunkowanego umysłu chorymi schematami tej "cywilizacji". Umysł dziecka jest naturalny, nieskażony, czysty, choć niewykształcony. I tym bardziej, jeśli wiesz, że dziecko nie zrozumie czegoś, to dawanie mu innej kary, bazującej na wyuczeniu odruchu warunkowego, np. poprzez zastosowanie przemocy, a nie pozostawienie na pastwę naturalnych konsekwencji własnych czynów, czyni z niego umysłowego i emocjonalnego kalekę.
Dziecko nie zrozumie i nie zapamięta z jakiego powodu to zrobiłaś. Zapamięta tylko uczucie, jakie mu dałaś (przy zastosowaniu przemocy raczej nienajlepsze to uczucie) i szereg zależności z tym związanych, które wryją się w jego podświadomość i będą dalej mocno wpływać na kreowanie jego charakteru i możliwości.

Ty ciągle przywołujesz skrajny przypadek gniazdka i małego głupiutkiego dziecka. A jest dużo więcej przypadków bardziej złożonych, mniej niebezpiecznych i gdy dziecko jest w różnym wieku. Nawet jednak w tym skrajnym przypadku, tak jak pisałem, są inne metody, niż karanie przemocą. Natomiast co z innymi przypadkami? Co np. w takiej sytuacji, gdy dziecko ma ok. 10 lat, na dworze jest ciepło, zachodzą po niego koledzy i koleżanki, a matka karze siedzieć i odrabiać lekcje. Dziecko się buntuje, a matka tym bardziej się zapiera i stawia na swoim, sięgając po przemoc, najpierw nie dopuszczając wolnej woli dziecka, potem grożąc, a na końcu używając siły. Matce wydaje się, że dziecko nie rozumie, że lekcje są ważne, a koledzy mogą sobie poczekać. A tak naprawdę matka wiele nie rozumie. Nie rozumie np. tego, że to dziecko i tak będzie miało gdzieś te lekcje już za rok, że z tej lekcji prawie nic nie wyniesie, że jak będzie dorosłe, to nawet nie będzie pamiętać tych lekcji, zapamięta tylko nudę i stracony czas, a całą wiedzę dużo szybciej i łatwiej przyswoi niemal automatycznie w wieku starszym. Nie rozumie też tego, że matka pozbawiła właśnie dziecko umiejętności miękkich, dużo bardziej ważnych w życiu w tej cywilizacji, pozbawiła dziecko pewności siebie i szczęścia, czyniąc go samotnikiem i wyrzutkiem.
Pozbawiła go kontaktu z dziewczynami i kumplami! Ukróciła jego wolność i fantazję. Pokazała swoją bezwzględną dominację, karząc robić głupie nudne rzeczy. Dziecko cierpi i umiera wewnątrz, a matka znosi porażkę będąc z siebie dumną, bo wydaje jej się, że robi to dla dobra dziecka -.- a tymczasem daje wyraz swojemu egoizmowi i psychicznemu ograniczeniu, zabijając powoli dziecko. Czemu w takiej sytuacji nie porozmawia z dzieckiem na argumenty? Czemu nie da dziecku wybrać samemu, tylko wymusza na nim siedzenie nad pracą domową, żeby wymusić na dziecku własne widzimisie, które jest tak kiepskie, jak obecny system "edukacji"? :/ Szkoda gadać..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 10.04.2015 - 14:57
Post #180


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Paweł:) Ty umiesz czytać? dawno nie widziałem kogoś tak pustego:) "ezo" :):):)
Widzisz dawno nie widziałem takiej,beszczelności jawnej, degradacji uczuc :):) do poziomu zerowego

To jest właśnie objaw"wykształconego idioty" przejaw wyuczonej rywalizacji,która ruinuje współczucie między ludzmi:) marginalne teksty,które przedctawiają twoje:):) ŻAŁOSNE PRZYPUSZCZENIA na których bazuja, twoje wypowiedzi

Brak:) honoru,przejawia się kontynuacja oszczerst wynikających z chęci BYCIA MĄDRZEJSZYM :) i udowodnienia za wszelką cenę :):) (wbrew pozorom) samemu sobie,o pewnych rozbierznościach pomiędzy Tobą a umysłem:)

Czas na weryfikacją:) samego siebie:) :) Pawełku:):)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 10.04.2015 - 15:45
Post #181



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Tak sobie tlumacz. Żałosne to są Twoje przypuszczenia. I nie pouczaj mnie o braku inteligencji, skoro najwidoczniej samemu Ci jej brakuje. Nie masz prawa mnie pouczać obludniku i krzywdzicielu dzieci. Próbowało sie rozmowy - nie podzialala, bo nie umiesz dyskutowac, wiec przz swoje skrajnie chamskie i okrutne zachowanie nie zaslugujesz na nic innego jak na pogarde. Ciesz sie, ze Cie nie bije, jak zapewne Ty bys zrobil w moim przypadku.
A jesli to sa wg Cb bezpodstawne oszczerstwa, to daj choc jeden dobry argument na to, a nie agresywnie atakujesz bezkonstruktywnie i bezzasadnie mnie i Ziela.
Czas na weryfikację samego siebie obludny dzieciaku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 10.04.2015 - 16:01
Post #182


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 10.04.2015 - 15:45) *
Tak sobie tlumacz.
Nie masz prawa mnie pouczać obludniku i krzywdzicielu dzieci.
A jesli to sa wg Cb bezpodstawne oszczerstwa, to daj choc jeden dobry argument na to, a nie agresywnie atakujesz bezkonstruktywnie i bezzasadnie mnie i Ziela.
Czas na weryfikację samego siebie obludny dzieciaku.

Chłopaku :):) czytając twoje wywody, mam wrażenie że właśnie za twoich rodziców :)mi się zbiera
Ale :) powiem tak, łatwo jest kogoś stracić :)ale pamiętaj że zawsze możesz na mnie liczyć :)

Kiedy się dużo papla :) łatwo się zatracic, i jeszcze ciężej przeprosić (samego siebie, bo błędne rozumienie dumy:)prowadzi do skrajności
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 10.04.2015 - 16:35
Post #183



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nie odwracaj kota ogonem... usilnie widac probujesz unikać tematu.. rozmawialismy o stosowaniu przemocy na dzieciach, gdzie ja z Zielem bylem przeciw, a Ty z Luu za... dalbys w koncu jakis rzetelny argunent za swoja teza a nie robisz osobiste wycieczki po osobach...
i weź nie udawaj takiego milujacego i usmiechnietego skoro taki nie jesteś... jeszcze niedawno mi groziles a teraz mowisz ze moge na Cb liczyc? kpisz sobie ze mnie czy jak?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 10.04.2015 - 16:48
Post #184


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 10.04.2015 - 16:35) *
nie odwracaj kota ogonem... usilnie widac probujesz unikać tematu.. rozmawialismy o stosowaniu przemocy na dzieciach, gdzie ja z Zielem bylem przeciw, a Ty z Luu za... dalbys w koncu jakis rzetelny argunent za swoja teza a nie robisz osobiste wycieczki po osobach...
i weź nie udawaj takiego milujacego i usmiechnietego skoro taki nie jesteś... jeszcze niedawno mi groziles a teraz mowisz ze moge na Cb liczyc? kpisz sobie ze mnie czy jak?


Taki kochajacy to ty byles, czy tez jeszcze jestes. Z milym usmiechem, mowisz komus ze jest do dupy, z jakimis argumentami, ktore swiecie uwazasz za prawdziwe. To twoj sposob komunikowania sie. Dziwne ze tego nie zauwazasz. Chyba ze nastapila u ciebie wilka znana, ktora przeoczylam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 10.04.2015 - 17:00
Post #185


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




O widzę są nowi chętni do przejęcia złośliwej pałeczki:) Ta dzisiejsza sztafeta nienawiści była jakaś dziwaczna. Czasem jeszcze we mnie budzi się agresor:) To czkawka z przeszłości:) Odpadam z tego klimatu. Mam nadzieję Bielik, że nie wziąłeś do siebie tego co pisałem za bardzo a to co o mnie sobie myślisz to wiesz przecież, że ma znaczenie, ale tylko dla Ciebie. Emocje jakie w nas zostają i to jak odbieramy człowieka wystawia nam świadectwo dojrzałości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 10.04.2015 - 17:01
Post #186



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Magda, masz cos do powiedzenia konstruktywnego w temacie? Jak nie, to co sie udzielasz? Tez jestes za biciem dzieci tak, jak Bielik? Wcale mi nie do smiechu. Usmiechu szukaj raczej w komentarzach Bielika, znajdziesz ich pelno, nawet tam gdzie obraża innych i im grozi. Nie podobaja Ci sie moje argumenty? Zapraszam do konstruktywnej dyskusji. Ale Ty nie potrafisz dyskutować, bo albo ktos sie z Tb zgadza, albo jest be. Ja jestem otwarty na różne opcje, ale nie na forsowanie swoich bez podawania argumentow i bez dopuszczenia drugiej osoby do glosu, co robisz Ty i pare innych osob!
Tak chetnie czepiasz sie mnie w każdym temacie, a tych obludnych, spamujących i trollujacych nie skomentujesz, ba! jeszcze nieraz klikniesz im dzieki!
To, ze wybieram kochac, nie znaczy ze epatuje tym w formie na lewo i prawo obludnie, a w tresci zawieram przeciwieństwo, jak nasz Bielik.
Nie znaczy tez ze jestem naiwny i tym samym udaje niewinnego. Nie jestem rzygajacym tecza aniolkiem. Blizej mi do "demona dobra". Zamiast obludy i naiwnosci wole czynami i trescia wykazywac dobro i milosc, co nie zawsze musi oznaczać przeslodzona forme jakbyscie chcieli. Jak ktoś zasluguje na uprzejmość to ja dostaje, a jak ktos zasluguje na stanowczosc, to tez ja dostaje. Nie wypowiadam sie w tym temacie tak ostro, dla samego oskarzania, ale daje argumenty, ktore maja na celu uswiadomienie czegos komus, zeby mial szanse sie poprawic. To chyba dobra krytyka i nie przeczy filozofii milosci, prawda? A jesli ten ktos sie nie zgadza z moimi argumentami, to niech poda swoje argumenty, a nie zaczyna grozic i obrażać majac na celu uciszenie tej osoby sila i nienawiscia! Widzisz roznice??
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 10.04.2015 - 17:13
Post #187


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie wiem czemu Madzia akurat Ciebie potępiła Paweł. Może ćię bardzo lubi i nie wie jak to powiedzieć:)

Ja dzisiaj też dałem do pieca, ale Madzia mnie nie wyróżniła:( Bielika też nie a też dał czadu:)

Ja jestem szczery i jakbym widział, że 3 osoby jadą po sobie to te 3 osoby bym zrugał:) Paweł czuj się wyróżniony:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luu
post 10.04.2015 - 17:24
Post #188


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bielik110 @ 10.04.2015 - 17:01) *
Chłopaku :):) czytając twoje wywody, mam wrażenie że właśnie za twoich rodziców :)mi się zbiera
Bielik cieszę się, że ja nie musiałam tego pierwsza pisać :)

Mnie też tu wibruje od wielu postów nie przepracowane DDA, albo coś w tym stylu. Ludzie, którzy doświadczyli prawdziwej przemocy (w tym czy wcześniejszych wcieleniach), panicznie boją przekroczyć granicy, o której powiedział papież Franciszek.
Tylko, że to tak na prawdę jest problem w NICH, w tych osobach i oni powinni go rozwiązać W SOBIE. Trzymanie własnych dzieci pod kloszem, a tym bardziej nakazywanie tego innym, niczego nie rozwiązuje, tworzy tylko kolejne problemy vel skandynawski model.
Paweł IMHO gdybyś miał to przepracowane to nie pisał byś o żalu do swoich rodziców..

Dorośli wcale nie muszą niczego w sobie tłumić, usypiać ani zabijać!

Wszystko można przepracować, zrozumieć i rozpuścić swoje lęki, przekonania ... żyć w zupełnie innej jakości, w spokoju, bezpieczeństwie i prawdziwej nie zamulonej, nie otumaniającej miłości ... nawet mimo trudnych doświadczeń.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 10.04.2015 - 17:37
Post #189


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ksiądz chyba Pieronek pedofilię nazwał namiętnością. Tak usprawiedliwiał przypadki pedofilii w kościele. Może gwałt nazwiemy..hmmmm...barbarzyńską miłością?

Wszystko można fajnie zinterpretować. Trudniej jednak na pewne sprawy spojrzeć prosto z mostu bez zbędnego owijania w bawełnę.

Skoro można wychować dziecko bez bicia to poco bić? Psychologia tłumaczy to bardzo prosto. Odreagowanie. Zamiast pójść np. rąbać drewno...rąbiemy dziecko. Przykre, że ludzie w dzisiejszym społeczeństwie, inteligentnym nie rozumieją, że bicie to przemoc i próbują w pokrętny sposób to usprawiedliwiać. W czasach barbarzyńskich jeszcze bym zrozumiał, ale dzisiaj?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

14 Stron V  « < 7 8 9 10 11 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park