|
Zauważyłem, że gdy śpię przy świetle choinkowym, to dzieją się dziwne rzeczy... Nie wiem czy kolor ma tu coś do gadania, kiedyś to był intensywny niebieski, dziś intensywny biały, ze słabym niebieskim w oddali. Śpiąc przy tym świetle zanotowałem, że mam lepszą pamięć snów oraz sny są intensywniejsze i opływają w większą ilość szczegółów. W dodatku ostatnio budzę się samoczynnie bez budzika w środku nocy, co się bez owych świateł raczej nie zdarza. Dziś np. obudziłem się przy tym białym świetle po 6 godzinach snu o 4 nad ranem zupełnie wypoczęty. Czy jest to spowodowane tym, że organizm myśli że już jest dzień i wstaje po zakończeniu odpowiedniej danej fazy snu (kończą się ponoć co 1,5h), czy może organizm absorbuje jakoś energię z tego światła, czy jeszcze coś innego? Co o tym myślicie, ma ktoś podobne doświadczenia z lampkami? ^^. :3
|