|
|
![]() ![]() |
05.08.2015 - 20:23
Post
#22
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Smiertelna czy nie zalezy jak definiujesz śmierć. W jeż. Francuskim i wielu innych językach slowo "orgazm" odnosi sie do smierci(we francuskim to petot mort czyli mala śmierć). Każdy kto doświadczył orgazmu chociaż raz,wie, ze jest to doświadczenie transcendentalne i świadomość po części zanika w procesie.
Zreszta.. Czy żyjemy w momencie snu clebokiego? Skąd wiadomo, skoro nie pozostawia on żadnych wspomnień? No i podsumować warto na entheogenach, które rozpuszczają ego i pozwalają duszy dojść do glosu, a czasami jest tak głęboko, ze zapominamy o duszy i rozplywamy sie w kosmicznej jedności. Z czym? Z przestrzenia? Z dusza wszechświata? Kto wie?... A to i dobre, ze nie wiadomo 😊 |
|
|
|
06.08.2015 - 16:11
Post
#23
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Widzę że jest założenie, iż jest coś takiego jak dusza i coś dalej niż tylko to życie, na tą chwilę.
A może duszy nie ma i chociaż energia nie ginie, to świadomość samego siebie rozpada się i znika? Fajnie sobie pogdybać, ale lepiej nie brać niczego za pewnik, świat życie potrafi zaskoczyć, a czasami bardzo boli zburzenie naszych pewników życiowych i zniszczenie wiary, więc otwórzcie umysły na różne możliwości. |
|
|
|
06.08.2015 - 16:17
Post
#24
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Smiertelna czy nie zalezy jak definiujesz śmierć. W jeż. Francuskim i wielu innych językach slowo "orgazm" odnosi sie do smierci(we francuskim to petot mort czyli mala śmierć). Każdy kto doświadczył orgazmu chociaż raz,wie, ze jest to doświadczenie transcendentalne i świadomość po części zanika w procesie. Zreszta.. Czy żyjemy w momencie snu clebokiego? Skąd wiadomo, skoro nie pozostawia on żadnych wspomnień? No i podsumować warto na entheogenach, które rozpuszczają ego i pozwalają duszy dojść do glosu, a czasami jest tak głęboko, ze zapominamy o duszy i rozplywamy sie w kosmicznej jedności. Z czym? Z przestrzenia? Z dusza wszechświata? Kto wie?... A to i dobre, ze nie wiadomo 😊 Kiedy "rozpływamy się w kosmicznej jedności" jak to określiłeś, to tak jakbyśmy przestawali istnieć, znika świadomość bycia kimś czymś. To jeden z najprzyjemniejszych stanów umysłu i mam nadzieję, że właśnie do tego dążymy NIRWANA :) |
|
|
|
06.08.2015 - 19:58
Post
#25
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Widzę że jest założenie, iż jest coś takiego jak dusza i coś dalej niż tylko to życie, na tą chwilę. A może duszy nie ma i chociaż energia nie ginie, to świadomość samego siebie rozpada się i znika? Fajnie sobie pogdybać, ale lepiej nie brać niczego za pewnik, świat życie potrafi zaskoczyć, a czasami bardzo boli zburzenie naszych pewników życiowych i zniszczenie wiary, więc otwórzcie umysły na różne możliwości. Całe życie składa się z założeń... Nawet gdy wchodzisz po schodach Twój umysł zakłada, że kolejny stopień znajduje się właśnie tam, gdzie znajdował się wcześniej, albo tam gdzie go widać, oraz że Twoje ciało podoła temu, czemu już podołało w przeszłości i że te same czynności i w tym przypadku będą efektywne, itp. itd. Wszystkie myśli to założenia, cała niby wiedza jest jedynie wiarą w dowody, które mogą przecież być źle interpretowane, których obowiązująca interpretacja jest przecież niczym innym, jak założeniem wysnutym na podstawie ograniczonych dotychczasowych doznań. Także założenie samo w sobie nie jest niczym złym, ma swoją funkcję i tak być powinno. Staramy się jednak dokonywać jak najbardziej trafne założenia, z jak najlepszym przybliżeniem do stanu faktycznego. Jednak pewności nigdy nie mamy i możemy jedynie starać się być otwartym, by nie przegapić jakiejś lekcji od życia, która udowodni nam, że jest inaczej, niż dotychczas sądziliśmy. Tak więc założenie, że jest coś takiego jak dusza nie jest bezzasadne. Założenie, że nie ma duszy implikowałoby, że świadomość i inteligencja pochodzą z mózgu. W takim razie jaki inny mózg stworzył (choćby w drodze ewolucji) wszystkie mózgi? W ogóle jakim cudem (dosłownie) świat, wszystkie jego prawa, są inteligentnie skonstruowane i dokonują się wg inteligentnych zależności? Wniosek jest dość jasny, że inteligencja nie mieści sie pod czerepami, a wychodzi daleko poza nie, ponad nie. Jedynie tak jak dżdżownica niekoniecznie jest w stanie zrozumieć o czym myśli człowiek, tak człowiek nie zawsze i nie całkiem jest w stanie zrozumieć myśli wszechświata. Ale wszechświat myśli, to logiczne. Bynajmniej nie jest martwy. Tak więc to, co jest źródłem owej inteligencji, a wykracza poza materialne granice poszczególnych mózgów, przyjęło nazywać się m.in. duchem, duszą, Bogiem, matrixem, itp. itd. Tak więc dusza jest. Czy jest jednak coś dalej dla jednostki po jej życiu? Jeśli była dusza, która była przed nią i ona spowodowała jej zaistnienie, logiczne jest, że ta dusza jest ponad tą jednostką i istnieje dalej. Zależy jak na to spojrzeć, można powiedzieć względnie, że dane wcielenie umiera, ale nie bardziej chyba, niż to że wczorajszy ja umarł - a przecież nie umarł, bo zawiera się w dzisiejszym ja... jest wczorajszym plus coś jeszcze. Wczorajszy ja jednak nie miał świadomości dzisiejszego, ale dzisiejszy ma świadomość wczorajszego, plus jakąś jeszcze. Tak człowiek po śmierci wchłania się w większą całość, którą de facto jest i był od zawsze, tylko tego nie pamiętał. Po wchłonięciu staje się szerszym bytem, ale wczorajszy ja nie umiera, tylko żyje dalej ^^. Co do bólu, mnie by bolało, gdyby tak pesymistycznie patrzeć na te sprawy. To trochę jak przegrana walkoverem. Nawet gdyby świat był beznadziejnie skonstruowany i nasze życie skończone, to i tak wolę trwać przy swoim, być sobą, doskonalszym niż wówczas twórca wszechświata. Porównać to można do bycia w gettcie, gdzie jedni więźniowie poddawali się warunkom narzuconym przez nazistów i byli delikatnie mówiąc wrogo nastawieni do innych, byle tylko samemu jakoś przetrwać (choć co to za przetrwanie), zaś drudzy mimo narzuconych okropnych warunków zewnętrznych zachowywali swoją ludzką godność i woleli zginąć, niż ją zatracić. Kiedy "rozpływamy się w kosmicznej jedności" jak to określiłeś, to tak jakbyśmy przestawali istnieć, znika świadomość bycia kimś czymś. To jeden z najprzyjemniejszych stanów umysłu i mam nadzieję, że właśnie do tego dążymy NIRWANA :) Ja bym powiedział, że właśnie zaczynamy istnieć :) Zanikają kompleksy i nieświadomość bycia tym kim się jest naprawdę - boską istotą. Zanikają iluzje, wyłania się zarąbista prawda. Owszem zanika świadomość bycia kimś, stara świadomość bycia kimś, a raczej wyobrażenie bycia kimś i to nienajlepsze wyobrażenie, w dodatku błędne, bo niepełne... Zgadzam się, że to niezwykły stan bycia i również mam taką nadzieję :) ^^. |
|
|
|
09.08.2015 - 15:40
Post
#26
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
dusza to pikus, raz jest a raz jej nie ma. Duch sie liczy, ktorego dusza utrzymuje w ruchu
|
|
|
|
10.08.2015 - 08:34
Post
#27
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Co przez to masz na myśli? I skąd taka konkluzja?
I czym dla Ciebie różni się duch od duszy? |
|
|
|
13.08.2015 - 19:52
Post
#28
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
I czym dla Ciebie różni się duch od duszy?
Duch ma pisiorka a Dusza pipke. Tak na chłopski rozum mnie się wydaje, ale mogę się mylić. |
|
|
|
13.08.2015 - 20:46
Post
#29
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
:D Mnie się wydaje że dusza jest odbiciem ducha, Nawet mówi się że "dusza to odbicie Boga w człowieku"
|
|
|
|
14.08.2015 - 13:50
Post
#30
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ponoć jeszcze Matka Ziemia jest matrycą ludzkiej Duszy.
|
|
|
|
14.08.2015 - 14:00
Post
#31
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
... albo na odwrót.
Albo duch ziemi jest powiązany i wpływa na ducha ludzkiego i ze wzajemnością. |
|
|
|
15.08.2015 - 08:14
Post
#32
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Duch bez duszy
Stary tekst ale jary:)) Jazn ma jedna wspaniala zdolnosc, dostosowuje sie natychmiast do nowych warunkow. Gdy opusci cialo, wiszac w przestrzeni i zabraknie jej ziemi pod stopami, to bez zdziwienia i wielkich ceregieli wezmie sie zaraz do roboty. Popatrzy, oceni sytuacje, penetrujac nowe srodowisko i po chwili podejmnie sie jakis zadan. O zywosci srodowiska w ktorym sie znajduje, jego realnosci, decyduje sama jazn. Mamy zdolnosc zwijania sie, zdolnosc do przeczekania, gdy juz sie nam nie chce lub wiecej nie mozemy. Jazn moze sie zwinac, nie postrzegajac otaczajacych jej przemian. Moze utknac w punkcie nic. Gdy ja cos ponownie rozrusza, to chwila spedzona w tym punkcie, bedzie chwila spokojnego trwania bez wspomnien. Przypomni sobie moment przed i po wejsciu w punkt zero. Tak jaby w miedzyczasie nie istniala w ogole. Przypomina to troche omdlenie. Gdy sie budzimy po dlugim czasie, wpadamy w zadume, iz tyle czasu uplynelo a nas nie bylo. W punkcie zero, poza cialem fizycznym, nie odczuwa sie tego tak ekstremalnie. Zostaje rozpoznanie wlasnej jazni, ktora co prawda utracila samopoznanie, ale czula ze istnieje. Dlaczego ta slepa dziura, po co to komu? Sama w sobie nie ma sesu, jest go pozbawiona, lecz w calosci weloswiata, jest wspanialym schronieniem. Jest dziwnym lotniskiem, hangarem, w ktorym jazn rozbierana jest na czesci. Jest to tylko jeden z jej osobowych planow, ale nie ostatni. Hm, wlasnie ten punkt nam psuje spekulacje, umozliwiajac tworzenie bezduszynch filozofii.. |
|
|
|
15.08.2015 - 21:15
Post
#33
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
15.08.2015 - 21:20
Post
#34
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kiedy "rozpływamy się w kosmicznej jedności" jak to określiłeś, to tak jakbyśmy przestawali istnieć, znika świadomość bycia kimś czymś. To jeden z najprzyjemniejszych stanów umysłu i mam nadzieję, że właśnie do tego dążymy NIRWANA :) Że tak złapię za słowko i brak precyzji twej wypowiedzi: nirvana nie jest stanem umysłu! Tylko stanem w którym Twoj umysł staje się dla Ciebie nieznaczący. To potężna roznica. Nie da sie doprowadzić umysłu do nirvany, jest na to zbyt logiczny i zaraz zaczalby zadawac milion pytan na ten temat , kwestionowac prawdziwosc tego stanu i wątpic |
|
|
|
16.08.2015 - 08:15
Post
#35
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Niekoniecznie, umysl to taki wyraz co zawiera w sobie wszystko co mamy, to taka wymowka mieszczaca rowniez, to czego jeszcze w sobie nie postrzeglismy. A wiec oprocz pamieci, osobowosci umysl zawierac bedzie rowniez swiadome aspekty czlowieka. Czyli obciety, zmieniony umysl ciagniemy w nirwane. Nirwane czaje jako stan, w ktorym tracimy wiekszosc z siebie , zachowujac przede wszystkim zadowolona samoswiadomosc. Gdy pamiec mentalna odpada czlek dostraja sie do pamieci terytorialnej, jazn bierze ja z otoczenie jak pajak na pajeczynie. Tyle ze zamiast skakac po sznurkach by cos chwycic do paszczy, odczytuje ja kierujac uwage w rozne miejsca swiata. Musza byc rowniez rozne wersje zadowolenia, jak to przy roznych dostrojeniach do tych poziomow swiadomosci. Nie bedzie chyba jedenej jednoznacznej nirwany.
Pewne jest ze czlek oddalby wszystko by sobie posiedziec choc troche po prawicy Boga:))) Ech byle Petrus nie stanal okoniem |
|
|
|
16.08.2015 - 09:42
Post
#36
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bo to tak jest że jak za dużo się nalatasz to ściąga cie do ziemi jak magnes, dla sond którymi jesteśmy życie w ciele i posiadanie bezpośrednio energii decyzyjnej własnej jest bardzo atrakcyjne tyle że jak znowu wchodzimy to zerujemy sobie te kesze, ale w przyrodzie nic nie ginie, nirwana to letnie słowo jedni mają ja tu na ziemi a inni usilnie wypatrują
Zbyszku czemu nie dobiłeś 100 audycji, ta liczba by pasowała :) |
|
|
|
16.08.2015 - 15:36
Post
#37
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Co przez to masz na myśli? I skąd taka konkluzja? I czym dla Ciebie różni się duch od duszy? slownik jezyka polskiego jest najlepszy na takie pytania, spisali, ujednocili ludziska i gotowe po wsze czasy . Gdybys spytal co moim zdaniem jest, to bym powiedzial ze cialka. |
|
|
|
16.08.2015 - 15:55
Post
#38
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wybacz, ale Twoja odpowiedź jest bardzo niejasna.
Pytam właśnie o Twoje zdanie, nie słownika. I zadałem aż 3 pytania, lecz dalej nie mogę dostrzec ani jednej odpowiedzi... Hm? |
|
|
|
16.08.2015 - 18:28
Post
#39
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Acha az 3 :)
W czlowieku jest duzo roznego. Czesc z tego nazwano duchem i dusza. Samoswiadomosci przyklejono nalepke duch a witalnosci i psychice dusze, jakos od grekow. A wiec oba te wyrazy dotycza czegos istniejacego realnie, bo mamy jedno i drugie. Oba do rzeczy. Tyle ze pytanie dotyczy pewnie czy po smierci mamy te wlasciwosci umyslu nadal i czy sa one jakos substancionalne:))) No to mamy i sa. Mamy wiecznego ducha( samoswiadomosc-Jazn) a z dusza jest roznie. Cechy ( robote) duszy przypsac mozna roli cial niefizycznych, gdyz to one wprawiajam ducha- jazn w ruch, umozliwiajac mu przezywanie i ten caly cyrk umyslowy. Dzieje sie jednak cos niezwyklego, gdy jazn odrzuci ciala niefizyczne a w szczegolnosci cialo przyczynowe,( gorne mentalne) wtedy zamiera w bezruchu i kicha. Wtedy jest duch ale do niczego:))) no bez duszy. Juz bardziej, to sie nie znam:))) |
|
|
|
22.08.2015 - 14:33
Post
#40
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Zbyszku czemu nie dobiłeś 100 audycji, ta liczba by pasowała :) 100. wykonczylbym sie. do audycji trzeba miec zdrowie. jeden mnie objcechal za 10 minut spoznienia, szantarzujac iz nie objawi wiecej niczego swiatu, inna babka mnie mnie objechala, ze mam demona, inny opowiadal , ze go dusilem astralnie w zezniku. Co chwilka cos sobie cos roscil,- jakies cuda. Same dziwnosci o ktorych nie mowilem w audycjach, bo kasowalem. Ale dobrze mi daly te rozmowy, przeszlo mi absolutnie wszystko, to wypisywanie na forach, dreczenie sie, jak ktos napisal iz nie ma duchow, ze nie ma cialek, bo sie obrazily, albo co takiego. Jednym slowe przeszla mi ta ezoteryka z kretesem. Poweidzialbym iz jestem tera wolny od ziemskiego gderactwa i moge walic prosto do nieba. |
|
|
|
23.08.2015 - 22:39
Post
#41
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Śmierć, koniec, unicestwienie jest ściśle związane z światem materialnym, jak go nazywamy popularnie. Śmierć jest ściśle związana z czasem, który tak na prawdę nie istnieje, a jest wyłącznie iluzją. Wszystko poza tym światem materii jest inne i praktycznie nie do zdefiniowania przez nasze ograniczone umysły. Śmierć jest iluzją, podobnie jak nasz żywot.
|
|
|
|
24.08.2015 - 08:11
Post
#42
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Skoro jest iluzją to weź se strzel w łeb, ta kula to też przecież będzie iluzja.
Albo rąbnij głową w ścianę, która też jest przecież iluzją. (Nie traktuj powyższych na serio). Skoro czas jest iluzją, to cofnij się w czasie, albo przebiegnij kilometr w 5 sekund. Jeśli jest iluzją, to nader realną. Zanim zaczniesz tak śmiało szastać tym słowem, może jednak przydałoby się najpierw, byś zapodał definicję iluzji, z jakiej korzystasz, a następnie uzasadnił tezę, jaką wygłaszasz... Inaczej to tylko czcze gadanie. Pozdro. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |