Kim Lub Czym Są Anioły? |
|
|
pływak
|
22.04.2016 - 13:49
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 260
Dołączył: 17.04.2008
Skąd: śląsk
Nr użytkownika: 4156

|
ostatnio wpadła mi w ręce ciekawa książka o aniołach (tytułu nie pamiętam), zainteresowałem się tym tematem i jakoś nie znalazłem tematów na forum w tym zakresie. Ponieważ przymierzam się do stworzenia dokumentu filmowego o aniołach, chciałbym się o nich dowiedzieć jak najwięcej. Sam spotykałem ich we śnie, chociaż wiem, że to biblijna nazwa, nam natomiast, jako badaczom świata astralnego, bliżej do takich nazw jak: przewodnicy, opiekuni, istoty astralne, może jeszcze kilka nazw, które teraz nie przychodzą mi do głowy. Na razie szukam ich śladu na cmentarzach, w kościołach i muzeach, ale wszędzie przedstawiane są ze skrzydłami, aczkolwiek niekonecznie muszą je mieć, tylko wtedy jak ich inaczej rozpoznać? Za wszelkie ciekawe wpisy będę wdzięczny.
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
22.04.2016 - 19:41
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
Tymczasowo jestem w posiadaniu książki, pt. "Anioły wokół nas" Theresy Cheung. Kobieta ta zebrała w tej książce listy wielu osób, w których opowiadali jej o swoich przeżyciach, w których dochodziło do różnych mniej lub bardziej subtelnych ingerencji aniołów. Zdarzyło się, że przy jednej historii ciarki mi przeszły po plecach, a wszystkie ogólnie wywierają pozytywne wrażenie :) Także nie wiem jak to może pomóc w kręceniu filmu, ale jeśli jesteś zainteresowany tematyką aniołów, myślę warto spojrzeć na to m.in. pod takim kątem, pod jakim wiele osób doświadcza. Dodatkowo polecam zajrzeć na blog Vesanyi, pt.: "Ciemnanoc", gdzie opisuje bardzo oryginalny punkt widzenia na zjawisko ingerencji wszelkiego rodzaju bytów z tamtej strony ( np. patrz o Soracie). Co więcej nie zaszkodzi oblukać też motyw występujący w okultyzmie, zwany magiją enochiańską, czyli inaczej anielską właśnie. Co niektórzy wierzą/twierdzą, że dwóch gości kilkaset lat temu uzyskało od jakiś bytów anielskich wiedzę na temat ich świata i ich magii, oraz poznało alfabet czy nawet język anielski, z którego korzystają zarówno anioły, jak i demony, i który sam w sobie zawiera niemałą moc wpływania na rzeczywistość. Część tej wiedzy skrzętnie spisali w formie zaszyfrowanej, bowiem jeden z jegomości był kryptologiem (drugi działał jako medium) i przesłanie jakie uzyskał, było dostosowane do jego umysłu i przekazane na zrozumiały mu sposób. Kiedyś prowadziłem zaciętą dyskusję na jednym z forów magicznych z gościem, który twierdził, że posługiwał się magiją enochiańską i w przeciwieństwie do innych szkół magii nie potrzebuje ona ćwiczeń, doświadczenia, rozwoju, itp., lecz wystarczy np. wymówić właściwie jakiś tekst (np. imię jakiejś istoty z tamtej strony) w języku enochiańskim i wówczas efekty są zdumiewające, powalające i budzące trwogę (rzekomo normalnie w wymiarze fizycznym pojawiające się światła, portale, czy coś w tym stylu). Jakkolwiek by z tym nie było, myślę że to także może być ciekawy motyw do poruszenia, zwłaszcza jeżeli chcesz przekazać tematykę anielską z różnych punktów widzenia, a nie tylko z najbardziej rozpowszechnionym w kulturze religii chrześcijańskiej. W ogóle nawet w chrześcijaństwie idea aniołów i demonów zmieniała się, zwłaszcza tych drugich. Na początku szatan był aniołem, który służył Bogu, potem wymieszano to z wiarą w płonące podziemia Hadesu i perskim Arymanem, wcieleniem wszelkiego zła i przeciwstawieństwem dla wszelkiego dobra. Wymieszano też wiarę w demony z demonologią pogańską, podczas gdy w różnych religiach pogańskich nie wszystkie demony były złe, niektóre były takie i takie, w zależności od różnych czynników, tak jak natura, którą czasem obrazowały. Istnieją także argumenty za tym, że biblijni aniołowie, to byli tak naprawdę kosmici. Też bardzo ciekawy punkt spojrzenia. Dzisiaj też nazywa się bogatych sponsorów nieraz tzw. "aniołami biznesu". Dla innych każdy jest aniołem w jakimś stopniu i sensie :) Tak więc tego, powodzenia w kręceniu ^^.
|
|
|
|
|
|
MadziaKK
|
23.04.2016 - 10:35
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037

|
CYTAT(pływak @ 22.04.2016 - 14:49)  ostatnio wpadła mi w ręce ciekawa książka o aniołach (tytułu nie pamiętam), zainteresowałem się tym tematem i jakoś nie znalazłem tematów na forum w tym zakresie. Ponieważ przymierzam się do stworzenia dokumentu filmowego o aniołach, chciałbym się o nich dowiedzieć jak najwięcej. Sam spotykałem ich we śnie, chociaż wiem, że to biblijna nazwa, nam natomiast, jako badaczom świata astralnego, bliżej do takich nazw jak: przewodnicy, opiekuni, istoty astralne, może jeszcze kilka nazw, które teraz nie przychodzą mi do głowy. Na razie szukam ich śladu na cmentarzach, w kościołach i muzeach, ale wszędzie przedstawiane są ze skrzydłami, aczkolwiek niekonecznie muszą je mieć, tylko wtedy jak ich inaczej rozpoznać? Za wszelkie ciekawe wpisy będę wdzięczny. Ja miałam niezły kontakt ze swoimi aniołami stróżami czy opiekunami, dla mnie byli zwyczajnie nieficzyni, jak dobrzy znajomi, przyjaciele, najpierw był jeden, potem w sumie dwóch czy trzech. Nie widziałam ich pod żadną postacią, rozmawiałam z nimi w myślach, dokładnie rozpoznawałam, która myśl pochodziła od kogo. Może to być dizwne dla kogoś kto tego nie doświadczył, ale można, każdy może, wystarczy trochę medytacji. Można to porównać do tego, jak słyszymy w myślach coś, przewijają się jakieś myśli, właściwie nie bardoz wiem, jak to opisać, bo już dawno tego nie mam, taki ogólny chaos. Ten chaos, to jakby cały tłum ludzi mówił coś na raz w jakiejś odległości. Im bliżej tego tłumu, można rozpoznać poszczególne osoby. To właśnie tak można porozmawiać z dowolną osobą fizyczną, lub nie. Nie ma co się bać, że się będize oszukanym, jak się czegoś nie jest pewnym, lepiej zwyczajnie traktować to jak wskazówkę, a robić na ziemi swoje. Jeśli to co przekazuje mam opiekun, czy osoba z jaką rozmawiamy sobie w myślach, się sprawdza, zuskujemy pewność co do tego, co można rozpoznać z myśli. :) I w czasie prób nie ma co się denerwować czy oczekiwać jakichś znanych rezutatów. Wyciszenie wewnętrznego dialogu to chyba właśnie pozbycie się tego filtru, który robi z różnych rozmów rozmazany szum. Filtr przesłaniający ludziom dostęp do możliwości myśli, zamykając całkowicie w świecie fizycznym. Bez możliwości potwierdzenia tego, że jesteśmy istotami wielkimi - Książka Canona- gdzie spotkał 12 czy 13 wielkich aniołów przy tym jak przeżył uderzenie pioruna. W sumie nie zupełnie to chciałam napisać, ale ta książka też zmieniła mój światopogląd. :)
|
|
|
|
|
|
Lisk
|
26.04.2016 - 01:14
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696

|
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 22.04.2016 - 22:39)  Nawet wszystko jest konceptem. Bóg to koncept. Miłość to koncept. ...
Źródło istnienia jest konceptem. Anioł też musi być konceptem. ...
Zatem co nie jest konceptem?
Czy JA jestem też konceptem?
Anioł-Sranioł:) Sorki pływak, ale rozprawianie nad aniołami to tak jak smerfami.
Każdy jest aniołem, ale mniej lub bardziej świadomym. Tia zwykła demagogia... Wszytko? Czyli wola Boża też :/ CYTAT(Zielarz Gajowy @ 22.04.2016 - 22:39)  "Taka wola Boga...z nią się zawsze zgadzać trzeba:)" Czy ego to też koncept? I wgl co to wg cb jest "Ja"??? (IMG: http://c3201142.cdn02.imgwykop.pl/comment_bdbJPDPYYcBgx1b1tPeThqvcmnyF2vKn.jpg)
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
26.04.2016 - 11:11
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
A czy wg Cb np. doświadczenie/doznanie, jako czynność, a nie jako wyraz na tego określenie, to też koncept? Uważasz, że wszystko wynika z logiki słów, opiera sie na niej i jest opisywalne słowami? Jak tak, to Twoje doświadczenie musi byc naprawde biedne :/ :( A jak myślisz, jak doszło wgl do próby opisania słowami różnych tzw abstrakcji (które z definicji nie da ogarnąć się słowami, lecz trzeba je doświadczyć). Ludzie mają tendencję do werbalizowania, etykietowania i szufladkowania wszystkiego, czego doznają, ale to nieskuteczne działanie, gdyż pewne rzeczy można tylko wyczuć i jest tego bardzo wiele. Tak jak powiedział niegdyś Einstein, że ludzkość dostała w darze umysł bodajże intuicyjny i logiczny jako jego sługę, ale ludzkość wyniosła na piedestał sługę, zapominając o darze :(
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
28.04.2016 - 20:49
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
CYTAT(Lisk @ 26.04.2016 - 15:41)  Nasz fizyczny świat jest dualny z jednej strony masz gwałty i wojny a z drugiej miłość i jedność. Nasz świat nie jest dualny, ma wiele wymiarów, różnych względności, a w każdym z nich szerokie spektrum i wiele odcieni szarości. CYTAT(Lisk @ 26.04.2016 - 15:41)  Nie da się doświadczyć i docenić dobra nie doświadczając zła. A niby czemuż to? Nie zgadzam się. Cała hinduska wiara też się nie zgadza, jeśli moje veto Ci nie wystarcza. CYTAT(Lisk @ 26.04.2016 - 15:41)  Nie ma bieli bez czerni, nie ma dobra bez zła, nie ma życia bez śmierci, nie ma wolnej woli bez wyborów. Nie prałeś chyba w najnowszym proszku do prania Wizir :D Jak to nie ma dobra bez zła :C Właśnie, że jest!... A wolna wola i wybór, to akurat trochę jak masło maślane, więc nie wstrzeliłeś się tym w swój nurt pesymistycznych dualnych pojęć... ^^.
|
|
|
|
|
|
Lisk
|
29.04.2016 - 11:46
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696

|
CYTAT(Pożeracz Chmur @ 28.04.2016 - 21:49)  Nasz świat nie jest dualny, ma wiele wymiarów, różnych względności, a w każdym z nich szerokie spektrum i wiele odcieni szarości.
A niby czemuż to? Nie zgadzam się. Cała hinduska wiara też się nie zgadza, jeśli moje veto Ci nie wystarcza.
Nie prałeś chyba w najnowszym proszku do prania Wizir :D Jak to nie ma dobra bez zła :C Właśnie, że jest!... A wolna wola i wybór, to akurat trochę jak masło maślane, więc nie wstrzeliłeś się tym w swój nurt pesymistycznych dualnych pojęć... ^^. Rzeczywistość ma wiele wymiarów, i każdy wymiar ma jakieś prawa, na niższych wymiarach jest dualizm a na wyższych już nie, tam są inne prawa. Świat fizyczny ma 4wymiary, z czego my mamy dostęp tylko do 3, no chyba że Pavveł potrafisz podróżować w czasie, no to gratulejszyn :P Dualizm wcale nie neguje "szarości", wręcz przeciwnie, szarość to dalej dualizm. Czerń i biel to bieguny tej samej rzeczy, zaś szarość to tylko stopnie nasilenie tej rzeczy. "Wszystko ma dwa bieguny czy też przeciwne aspekty. Wszystkie przeciwieństwa tak naprawdę są jedynie dwoma ekstremami tej samej rzeczy z wieloma różnymi stopniami pomiędzy nimi"Lawirowanie między tymi dwoma ekstremami to właśnie dualizm, nikt nie jest pomiędzy, nikt nie jest totalnie "szary". A jak ty jesteś szary to zawsze możesz użyć tego najnowszego Wizira żeby się wybielić. CYTAT Cała hinduska wiara też się nie zgadza... Sankhja głosi dualizm, tak samo njaja i wajsieszika
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|