|
|
![]() ![]() |
17.11.2016 - 21:24
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wielu ludzi szczyci się wolnością, jaką dała im ucieczka z kościoła katolickiego. Ale co zrobili z tą wolnością?
Katolickie poczucie winy i koncepcję grzechu pierworodnego zamienili na coś jeszcze bardziej hamującego rozwój( bo new agersi chcą się rozwijać) .... prawo karmy..... Koncepcja prawa karmy ma dokładnie to samo zadanie, wmówić człowiekowi,że wciąż i wciąż jest coś do zrobienia. A jak zrobisz to, to potem jeszcze to i to! I tak bez końca, bo przecież nie ma znaczenia czy to dobra czy zła karma, karma to karma, koło musi się kręcić, bo rower się przewróci! (IMG:http://www.deliberateblog.com/wp-content/uploads/2012/11/karma.jpg) Karma to złota klatka, w której żyją new agersi. Nikt oczywiście nie zadaje sobie pytania, jak niby karma miałaby działać. Jeśli posiadamy wolną wolę, to karma nie może działać, bo skutki naszych działań nigdy nas nie dosięgną. Przed chwilą sialiśmy zło a teraz czynimy dobro. Nasze złe uczynki spowodowały niespodziewanie dobre skutki a dobre intencje doprowadziły do tragicznego końca. Jeśli nie posiadamy wolnej woli prawo karmy traci sens kompletnie! Czas uwolnić się od starych zabobonów. (IMG:http://www.frpeterpreble.com/wp-content/uploads/2015/01/goldfish-freedom.jpg) |
|
|
|
17.11.2016 - 22:09
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Powiem ze swojego doświadczenie że :) "energia" jest neutralna,Ty myślami,mowa i czynami(świadomie lub nie) manipulujesz przy przepływie "energi". to co wymanipulujesz dla siebie i innych ta właśnie"energia"
obdarzy ciebie tym samym. Karma :) nie wiem czy istnieje,ale dusze nieświadome które wpadły wir narodzin po przez nieświadomość tego kim są i czym jest świat fizyczny po oględzinach życi minionego. Postanawiały "naprawiac" to co tam narozrabiały:):).Jedna rzecz istotna:) po śmierci fizycznej ciała świadomość pozostaje taka sama,a cały pic polega na tym aby świadomość wzrastała. Nic nie traci sensu:):) tylko odkrywamy nowe choryzonty,odkrywamy samych siebie na nowo:) |
|
|
|
18.11.2016 - 02:00
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Karma to złota klatka, w której żyją new agersi. Nikt oczywiście nie zadaje sobie pytania, jak niby karma miałaby działać. To nie new age wymyślił karme... New age wyciera sobie mordę czym popadnie, a prawda jest taka że New age stworzyło CIA. Karma to nic innego jak prawo przyczyny i skutku: Szóste Prawo Hermetyczne Prawo przyczyny i skutku - Każda przyczyna ma swój skutek, a każdy skutek ma swoją przyczynę, wszystko dzieje się według Prawa, przypadek nie jest niczym innym, jak inną nazwą Prawa, istnieje wiele poziomów, na których rozgrywają się przyczyny, lecz nic nie ucieknie przed Prawem. Zgodnie z tym Prawem każdy skutek widzialny w naszym zewnętrznym fizycznym świecie ma swoją przyczynę w niewidzialnym wewnętrznym świecie umysłu. Jest to istota Potęgi Myśli. Wszystkie nasze myśli, słowa, działania powodują określone działania w sferze mentalnej, które z czasem zmaterializują się jako specyficzne skutki w świecie fizycznym. Aby stać się panem naszego przeznaczenia musimy opanować własny umysł, gdyż wszystko w naszej rzeczywistości jest dziełem świata umysłu. Trzeba pamiętać, że nie istnieje coś takiego jak szansa lub przypadek. Te określenia wynikają tylko z nieznajomości tego Prawa. Jeśli posiadamy wolną wolę, to karma nie może działać... Jeśli nie posiadamy wolnej woli prawo karmy traci sens kompletnie! (IMG:http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2013/12/0871a7d5e1335298370dab246fc4145e_original.jpg) |
|
|
|
18.11.2016 - 02:22
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
18.11.2016 - 09:31
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To nie new age wymyślił karme... New age wyciera sobie mordę czym popadnie, a prawda jest taka że New age stworzyło CIA. Karma to nic innego jak prawo przyczyny i skutku: Szóste Prawo Hermetyczne Prawo przyczyny i skutku - Każda przyczyna ma swój skutek, a każdy skutek ma swoją przyczynę, wszystko dzieje się według Prawa, przypadek nie jest niczym innym, jak inną nazwą Prawa, istnieje wiele poziomów, na których rozgrywają się przyczyny, lecz nic nie ucieknie przed Prawem. Zgodnie z tym Prawem każdy skutek widzialny w naszym zewnętrznym fizycznym świecie ma swoją przyczynę w niewidzialnym wewnętrznym świecie umysłu. Jest to istota Potęgi Myśli. Wszystkie nasze myśli, słowa, działania powodują określone działania w sferze mentalnej, które z czasem zmaterializują się jako specyficzne skutki w świecie fizycznym. Aby stać się panem naszego przeznaczenia musimy opanować własny umysł, gdyż wszystko w naszej rzeczywistości jest dziełem świata umysłu. Trzeba pamiętać, że nie istnieje coś takiego jak szansa lub przypadek. Te określenia wynikają tylko z nieznajomości tego Prawa. (IMG:http://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2013/12/0871a7d5e1335298370dab246fc4145e_original.jpg) Dodaje się , dodaje, jeśli człowiek posiada wolną wolę nie możliwości wyegzekwowania karmy. Egzekucja karmy oznacza wymuszenie na człowieku określonych warunków, które zmuszą go zapłaty karmicznej, co przy wolnej woli jest niemożliwe. Jeśli chodzi o manipulatora mieszkającego w świecie mentalnym, zgoda - stąd wyjście poza wszelkie koncepcje, łącznie z ideą karmy. |
|
|
|
18.11.2016 - 15:41
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
nie ma karmy, jeśli by była do można ją porównać do rzeki, na początku mała później coraz większa, no może wpada do morza i jest koniec :D
każdy interpretuje swoje życie, szuka sensu życia patrząc tylko na swoje życie, błąd, wystarczy się oddalić, poczuć się jak bóg i zobaczyć np całą polskę jak ba biurku, zobaczyć ruchy mas, każdy czuje się wyjątkowy a tak nie jest... może mały akumulatorek który mam w komórce jest czyimś wszechświatem, daje nam energie do fona, ale co jakiś czas się wyładuje i trzeba go naładować, a może my jesteśmy w czyimś "akumulatorku" i dajemy komuś energie ?? z innej beczki: skoro nie ma karmy, czemu boimy się np. popełnić samobójstwo ? wielu ludziom nie chce się żyć a jednak boją się tego zrobić, czemu ludzie nie biorą np. pożyczki na milion i nie wyjadą np gdzieś gdzie jurysdykcja państwa ich nie będzie ścigać i będą sobie żyć jak pączek .... |
|
|
|
18.11.2016 - 15:59
Post
#7
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wg Ciebie nie ma karmy a wg mnie jest. Gdyby nie było to wszyscy byli by tacy sami a każdy jest inny na innym poziomie. Jednym jest bliżej do zrozumienia a innym dalej...
Jeżeli już ktoś twierdzi, że nie ma karmy to równie dobrze nie ma dualizmu czyli nas. Wtedy się zgadzam. |
|
|
|
19.11.2016 - 21:40
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dodaje się , dodaje, jeśli człowiek posiada wolną wolę nie możliwości wyegzekwowania karmy. Egzekucja karmy oznacza wymuszenie na człowieku określonych warunków, które zmuszą go zapłaty karmicznej, co przy wolnej woli jest niemożliwe. To co opisałeś nie jest karmą, tylko przeznaczeniem. W buddyjskiej karmie nie ma fatalizmu - przeznaczenia. Prawo karmy opisuje, że działania, których rezultaty "zaowocowałyby" cierpieniem w następnym odrodzeniu, mogą być wyparte przez nowe działania jeszcze przed śmiercią, których rezultaty "zaowocują" szczęściem w następnym odrodzeniu. |
|
|
|
20.11.2016 - 10:37
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To co opisałeś nie jest karmą, tylko przeznaczeniem. W buddyjskiej karmie nie ma fatalizmu - przeznaczenia. Prawo karmy opisuje, że działania, których rezultaty "zaowocowałyby" cierpieniem w następnym odrodzeniu, mogą być wyparte przez nowe działania jeszcze przed śmiercią, których rezultaty "zaowocują" szczęściem w następnym odrodzeniu. Powtarzasz to, co napisałem wcześniej, karma nie może działać a już na pewno, nie jako koncept przyczynowo - skutkowy jeśli zakładasz istnienie wolnej woli. |
|
|
|
21.11.2016 - 04:57
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Powtarzasz to, co napisałem wcześniej, karma nie może działać a już na pewno, nie jako koncept przyczynowo - skutkowy jeśli zakładasz istnienie wolnej woli. No jacha że może. Wg prawa przyczyny i skutku karma to właśnie przyczyna "wytworzona" przez nasz wybór. Zaś skutek jest rezultatem wyboru, jego owocem. Wybór = Wolna wola. Astro, widzisz tylko dwie wersje świata - deterministyczny i indeterministyczny. W tych dwóch światach nie ma miejsca na wolną wolę. No ale tak się składa, że mechanika kwantowa potwierdziła, że natura świata jest probabilistyczna, czyli jednocześnie deterministyczna i indeterministyczna, i tylko w takim świecie może istnieć wolna wola. Prawda leży po środku :> Buddyzm uznaje zarówno wolność, jak i determinizm. Buddyści nie wierzą ani w absolutyzm wolności woli, ani w determinizm. Uczą doktryny pośredniej, zwanej pratitya-samutpada w Sanskrycie, co tłumaczy się często jako "współzależne powstawanie". W buddyzmie uczy się, że idea absolutnej wolności wyboru jest niemądra, ponieważ zaprzecza rzeczywistości potrzeb psychicznych i okoliczności. Równie niepoprawna jest idea, że ludzie nie mają wyboru w życiu lub że ich życia są predeterminowane. Zaprzeczać wolności oznaczałoby zaprzeczać wysiłkom buddyzmu, by osiągać postęp moralny (poprzez naszą zdolność swobodnego wyboru działań opartych o współczucie). |
|
|
|
21.11.2016 - 13:02
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Religie pełnią ważną funkcję w społeczeństwach, państwo bez silnej pozycji religii degeneruje się społecznie (patrz Zachód czy Czechy) ale nie kierowałbym się religijnym spojrzeniem w sprawach własnego rozwoju duchowego. Religia to opium dla mas. Ma utrzymać społeczeństwo w ryzach. To,że w doktrynie buddyjskiej przetrwała idea karmy i reinkarnacji jest dowodem na słabość tej filozofii. Buddyzm zakłada przecież że ego jest nietrwałe i zmienne. Lisk sprzed 2 lat i Lisk teraz to dwie różne osoby. Decyzję, którą podjąłeś 2 lata temu dziś zmieniłbyś bez mrugnięcia okiem. Dlaczego? Jesteś dziś kimś innym - działasz w innych warunkach, pod wpływem innych czynników. W tym sensie nie może być też mowy o żadnym postępie moralnym, ego to fikcja. |
|
|
|
21.11.2016 - 15:22
Post
#12
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
państwo bez silnej pozycji religii degeneruje się społecznie (patrz Zachód czy Czechy)
Religia muzułmańska uszlachetnia chrześcijan tworząc piękną wspólnotę. (IMG:http://demotywatory.pl//uploads/201401/1391170481_x25vm3_600.jpg) |
|
|
|
21.11.2016 - 16:04
Post
#13
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Astrologos co Ty wiesz o czechach? Pozazdrościć im, że nie mają tak zrytego religijnie dekla jak Polacy co widać po smoleńskich fanatykach czy pisiorach...
|
|
|
|
21.11.2016 - 16:22
Post
#14
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
22.11.2016 - 02:56
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Religie pełnią ważną funkcję w społeczeństwach, państwo bez silnej pozycji religii degeneruje się społecznie (patrz Zachód czy Czechy) ale nie kierowałbym się religijnym spojrzeniem w sprawach własnego rozwoju duchowego. Religia to opium dla mas. Ma utrzymać społeczeństwo w ryzach. To,że w doktrynie buddyjskiej przetrwała idea karmy i reinkarnacji jest dowodem na słabość tej filozofii. Buddyzm zakłada przecież że ego jest nietrwałe i zmienne. Lisk sprzed 2 lat i Lisk teraz to dwie różne osoby. Decyzję, którą podjąłeś 2 lata temu dziś zmieniłbyś bez mrugnięcia okiem. Dlaczego? Jesteś dziś kimś innym - działasz w innych warunkach, pod wpływem innych czynników. W tym sensie nie może być też mowy o żadnym postępie moralnym, ego to fikcja. Buddyzm nie jest wyznacznikiem prawdy, co nie zmienia faktu, że w każdej religii i systemie filozoficznym jest jakieś ziarnko prawdy. Dla mnie reinkarnacja to nic innego jak ewolucja duszy. Ewolucja nie jest słabością. (IMG:https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f3/Reincarnation_AS.jpg) Czy tkwienie w cyklu reinkarnacyjnym nawet przez miliony lat = niezmienność? Z perspektywy istnienia to jest nic, mgnienie oka - fajnie było ale się skończyło. Gdyby ego było trwałe i niezmienne, to nie ma mowy o czymś takim jak ego, reinkarnacja, czy rozwój duchowy. Przeca w rozwoju duchowym m.in chodzi o to żeby uwolnić się od tego co zmienne i nietrwałe - od tego co jest źródłem cierpienia :> No i kto mówi, że ego nie jest fikcją? Na pewno nie ja. Chociaż w pewnym sensie ego nie jest fikcją - to mówienie, że ego jest mną jest fikcją. I czy postęp moralny nie jest częścią rozwoju duchowego? Kto/co wg cb się rozwija? |
|
|
|
22.11.2016 - 03:07
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Fajna notka
Nasza rzeczywistość, umownie nazwę ją 3-wymiarową, może być zanurzona w rzeczywistości o większej liczbie wymiarów. Ockhamem te wymiary ciąć? Można sobie podciąć gałąź na której siedzimy. W tej wielowymiarowej rzeczywistości może być miejsce na wymodelowanie zarówno bytów materialnych (w jakichś sposób skrystalizowanych) jak i tych niematerialnych (o charakterze falowym, a nie cząstkowym). W zjawiskach nieliniowych możemy mieć do czynienia z procesami nielokalnymi o złożoności dostatecznej by nie można było mówić o prostej przyczynowości i by zacierała się różnica pomiędzy nieprzewidywalnym a przypadkowym. Pozostaje więc otwarta droga do lepszego zrozumienia kwantowego indeterminizmu. Dalej możemy użyć analogii ze świata IT. Ciało to hardware. Dusza i proces świadomości z nią związany to software. Ciało rodzi się wyposażone w dość prymitywny software, jakiś BIOS. Komputer-osoba może coś obliczać, ale gdy brak odpowiednich elementów, pewien wyższej klasy software nie może w nim operować. Emulacja duszy jest w zasadzie możliwa, ale różnice pomiędzy duszą emulowaną, a duszą z prawdziwego zdarzenia są identyfikowalne. Software zwykle jest najpierw u beta-testerów. Być może takimi właśnie jesteśmy. Poprzez kolejne reinkarnacje następuje odpluskwianie oprogramowania – zanim będzie niezawodne na tyle, by mogło być użyteczne dla użytkownika normalnego – bytu wyższego rzędu. http://arkadiusz.jadczyk.salon24.pl/183684,dusza-i-cialo https://pl.wikipedia.org/wiki/Arkadiusz_Jadczyk |
|
|
|
22.11.2016 - 08:16
Post
#17
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
to mówienie, że ego jest mną jest fikcją.
Kto jak nie Ty utożsamił i nadal utożsamia się z ego? |
|
|
|
23.11.2016 - 00:13
Post
#18
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Buddyzm nie jest wyznacznikiem prawdy, co nie zmienia faktu, że w każdej religii i systemie filozoficznym jest jakieś ziarnko prawdy. Dla mnie reinkarnacja to nic innego jak ewolucja duszy. Ewolucja nie jest słabością. Czy tkwienie w cyklu reinkarnacyjnym nawet przez miliony lat = niezmienność? Z perspektywy istnienia to jest nic, mgnienie oka - fajnie było ale się skończyło. Gdyby ego było trwałe i niezmienne, to nie ma mowy o czymś takim jak ego, reinkarnacja, czy rozwój duchowy. Przeca w rozwoju duchowym m.in chodzi o to żeby uwolnić się od tego co zmienne i nietrwałe - od tego co jest źródłem cierpienia :> No i kto mówi, że ego nie jest fikcją? Na pewno nie ja. Chociaż w pewnym sensie ego nie jest fikcją - to mówienie, że ego jest mną jest fikcją. I czy postęp moralny nie jest częścią rozwoju duchowego? Kto/co wg cb się rozwija? Ziarnko prawdy. Nie. Raczej część z rozbitego lustra. Nie ma żadnego postępu moralnego, gdyby był, ludzkość , jako całość stanowiła by pewien zbiór osób będących mniej więcej na tym samym poziomie. Nie ma żadnego rozwoju , bo oderwanie się od tego, co zmienne i nietrwałe nie ma żadnego związku z rozwojem moralnym, bo co to jest moralność. W przyrodzie nie obserwujemy żadnej moralności. PISowcy chcą, by rodziły się niepełnosprawne dzieci - oni opierają się na moralności pro life. Każdy ma swoją moralność, nawet ziele. Ziele jest moralnym homoproletariuszem. Pisowiec i ziele mają zatem pewną indywidualną moralność ale ci, którzy wierzą w karmę zakładają,że istnieje jakaś ultra- uniwersalna-moralność - kontrolująca miliardy ludzi, którzy mają, każdy osobna - swoje własne poglądy. Poglądy te nigdy nie ewoluują, człowiek się nie zmienia. |
|
|
|
23.11.2016 - 07:23
Post
#19
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Moralność to np. wychowanie dzieci bez bicia. Jest to dla mnie jedna z ważniejszych zasad. Niestety taka moralność wśród polaków kuleje.
46 proc. Polaków akceptuje klapsy, a 17 proc. uważa, że tzw. lanie dziecku nie szkodzi - wynika z najnowszego, corocznego monitoringu Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka. RPD ocenił, że to najlepsze wyniki od początku prowadzenia tych badań. http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/169...ne-wobec-dzieci Jakie są powody, że taka zasada jest gwałcona przez polaków i jest ciche przyzwolenie na kary cielesne? Bicie dzieci...obrzydliwe a co gorsze klaps w mentalności wielu ludzi nie jest traktowany jak przemoc fizyczna. |
|
|
|
23.11.2016 - 12:31
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Moralnosc jest tylko sloganem,słowem które może nam dac poczucie byci tym kim nie chce być :) innym słowem obluda mojeje osobowosci. Bo nawet gram wrogosci do czegokolwiek obnaza nasza obecna świadomość tego kim Jestem
|
|
|
|
23.11.2016 - 13:02
Post
#21
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To juz bardziej milosc jest sloganem.
Katolickie poczucie winy to mistrzostwo kontroli nad ciemnym ludem. (IMG:http://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/201608/1471901766_yim5ac_600.jpg) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |