|
Jak dla mnie chodzi o system, w którym żyjemy jako społeczeństwo, cała nawet cywilizacja, śpiąca w materialiźmie jak Neo i reszta w Matrixie. Budzimy się, wchodząc tak naprawdę w inny system. Nasz metaforyczny Neo budzi się w tzw. prawdziwm świecie. I ten nowy, prawdziwy świat różni się od tego Martixowego tym, iż maszyny nie generują wyobrażenia o świecie. Tak więc ja rozumiem rozwalanie systemu, jako próbę wyrwania się ze świata, w którym naważniejsza jest materia i pogoń za szczęściem generowanym przez cywilizacyjną ślepotę na świat duchowy. Oczywiście proglematykę Matrixa przedstawiłam w bardzo skróconej wersji, gdyż w rzeczywistości można o tym napisać pracę magisterską z filozofii. Podobny skrót myślowy zastosowałam dla naszego systemu.
p.s. kto odkrywa ciałka? to chyba ja tak pomału i nieśmiało;p
|