|
|
![]() ![]() |
25.06.2008 - 00:28
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ostatnio rzadko tutaj bywam i nie założyłem żadnego ciekawego tematu. Po za tym zauważyłem, że coś to forum nam "umiera", więc może rozkręcę trochę tym tematem:).
Były już tematy o alchemii. Z pewnością wiele osób się interesowało tą tematyką, a słyszeliście może o tej osobie w temacie? Był to alchemik znany w XVIII wieku z tego, że potrafił lewitować i było człowiekiem jak go określano: "Wszystko wie i wiecznie żyje". O to jego historia pokrótce: "Nikt nie znał jego daty urodzenia ani pochodzenia. Prawdopodobnie urodził się między 1670 a 1690 rokiem. Kiedy pierwszy raz pojawił się w 1710 roku w Wenecji jego wiek świadkowie oceniali na około 40 lat. Poznał tam młodą hrabinę de Georgy, której przedstawił sie jako Markiz Balletti. Następne 20 lat jego życia jest owiane tajemnicą, wiadomo jedynie, że był zaufanym Madame Pompadour i był gościem lóż wolnomularskich. Na przełomie lat 30 i 40 XVIII wieku przebywał na dworze szacha perskiego. W 1743 roku pojawił się w Wielkiej Brytanii, gdzie zdobył reputacje wspaniałego wiolonczelisty. Horace Walpole opisał go następująco: „Śpiewa, wspaniale gra na wiolonczeli, komponuje, jest szalony i niezbyt rozsądny”. Spotkał też m.in. Jana Jakuba Rousseau. W 1745 został aresztowany w Edynburgu za szpiegostwo, niemniej wkrótce został wypuszczony. Rok później nagle wyjechał do Indii. Powrócił do Europy w 1757 roku. Rok później pojawił się na Wersalu wywołując olbrzymie poruszenie. Nabył kwatery w Zamku Chambord. W tym czasie znano go jako bardzo bogatego człowieka, często pokazywał się obwieszony drogocennymi kamieniami. Rozdawał diamenty, które ponoć nie miały dla niego żadnej wartości,a także tkaniny barwione nowymi technikami. Mówiono o nim wtedy, że mógłby zostać doradcą samego Jezusa. Po tym jak Étienne-François de Choiseul próbował go aresztować w 1760 roku Hrabia de Saint-Germain uciekł do Holandii. W 1762 roku pojawił sie w Sankt Petersburgu co zbiegło sie z objęciem tronu przez Katarzyne II Wielką. Później powstały teorie spiskowe, mówiące, że objęcie tronu przez Katarzyne II Wielką było jego zasługą. Następnie wrócił do Niderlandów na terytorium dzisiejszej Belgii, gdzie przyjął nazwisko Surmount. Kupił tam ziemie i próbował zaoferować swoje usługi – obróbkę drzewa, skóry, wytwarzanie farb olejnych. Podczas negocjacji z ministrem Karlem Cobenzlem napomknął o swoim królewskim rodowodzie oraz dokonał rzekomej transmutacji, zamieniając kawałek żelaza, w coś do złudzenia przypominającego złoto. Następnie zniknał na 11 lat, by ponownie pojawić się w 1774 w Niemczech przedstawiając się bawarskiemu hrabiemu jako Freiherr Reinhard Gemmingen- Guttenberg,hrabia Tsarogy. W następnych latach tytułował sie hrabią Welldone i ponownie oferował swoje wyroby – kosmetyki, wina, alkohole, kość słoniową. Zraził jednak wysłanników króla Fryderyka II swoimi opowieściami o transmutacji i tym, że porównał siebie do Boga. Królowi Fryderykowi osobiście oświadczył, że jest wolnomularzem. Osiadł w domu księcia Karla von Hesse-Kassel, gubernatora Schleswig-Holstein. Tam spędzał czas na studiowaniu ziołolecznictwa i chemii. Księciu oświadczył, że jest Franciszkiem II Rakoczym, księciem Siedmiogrodu. Zmarł nagle 27 lutego 1784 roku. Pogrzeb odbył sie 2 marca co odnotowano w ksiegach parafialnych kościoła w Eckernförde. Gdy jednak kilka dni później otwarto trumnę okazała się pusta. Niemal rok po przypuszczalnej śmierci Hrabia de Saint-Germain wystąpił - co potwierdzają źródła - na wielkim spotkaniu okultystów 15 lutego 1785 roku w Wilhelmsbad w towarzystwie alchemika Cagliostro, lekarza Franza Masmera i francuskiego pisarza i filozofa Luois - Claude`a Saint Martin. Kolejne pogłoski o nadal żyjącym Saint Germainie pojawiły się w Paryżu w 1835 roku. W 1836 roku pojawił się na pogrzebie Karla von Hessen-Kassel, gdzie rozpoznało go wielu spośród tysięcy przybyłych. Lord Lytton nazwał go w 1842 roku bliskim przyjacielem, zaś w 1867 roku hrabia wziął udział w spotkaniu Wielkiej Loży Mediolanu. Ostatni raz z Saint-Germainem spotykała się w 1896 roku teozof dr Annie Besant (kontynuatorka prac Heleny Blavatzky). Saint-Germain korespondował z Wolterem, który nazwał go człowiekiem, który wie wszystko i żyje wiecznie. W listach do Woltera miał pisać o swoich proroctwach - na przykład o rewolucji francuskiej czy dwóch wojnach światowych. Jego postać zainspirowała Aleksandra Dumasa do napisania książki o hrabii Monte Christo. Jako ciekawostke można dodać, że 28 stycznia 1972 roku były kochanek francuskiej piosenkari Dalidii, Richard Chanfray oznajmił, że jest hrabią Saint Germainem. Powiedział również, że Ludwik XV nadal żyje. W 1983 roku Chanfray odebrał sobie życie. Jego zdjęcia, oraz jedyny zachowany portret Hrabii de Saint-Germain są widoczne poniżej. " Źródło: historycy.org temat: Hrabia Saint Germain Bardzo ciekawa osoba, co sądzicie? |
|
|
|
25.06.2008 - 12:38
Post
#2
|
|
|
Dziadek do ożehuf ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A no ciekawa - nie mniej, pewnie zadbała dobrze o własną "legendę",chociaż świat jest pełen dziwnów, więc kto wie - ja nim nie jestem w każdym razie :P
|
|
|
|
| starr |
25.06.2008 - 23:47
Post
#3
|
|
Guests |
Bardzo interesujące. Słyszałem wcześniej juz o tej postaci. Swego czasu zacząłem czytać jego dzieło "Złotą księgę" (http://www.ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/ poz. 280) jednak nie dokończyłem bo trochę mnie raził jej archaiczny styl. Z tego co wyczytałem to hrabia głównie pisal o potędze myśli/ słów i ich mocy kształtowania rzeczywistości.
Może w dalszej częsci to bardziej srostował ale rzuccie uwagę na ten fragment : "W każdym elemencie jest element ludzkiego pragnienia. Jeżeli umysł nie zamknie się całkowicie na świat astralny, będzie stale drażniony i niepokojony przy każdej sposobności, ponieważ pozostawił otwarte drzwi dla siły, która jest o wiele bardziej podstępna niż jakakolwiek inna należąca do świata fizycznego. Wielu myśli, że są dobre siły w świecie astralnym, a ja tobie mówię, że żadna siła przychodząca z astralu nie może być dobra. Jakakolwiek siła, która sprawia wrażenie, dobrej a pochodzi z astralu, już wytworzyła swój własny tunel, aby móc się przedostać. Najpierw zapytajmy; co wypełnia świat astralny? Otóż nie ma lepszego miejsca, gdzie mógłby ukryć się wszelki niepożądany twór ludzki, jak to na sąsiednim stopniu ludzkiego działania, którym jest KRÓLESTWO ASTRALNE. Ten plan działalności astralnej zawiera wszystkie niepożądane formy, zgromadzone tam przez wieki. A więc, powinniście stosunkowo łatwo zrozumieć, że nic dobrego nie może wyniknąć z jakiegokolwiek kontaktu z planem astralnym. Nie zawiera on w sobie absolutnie niczego co pochodziłoby z Chrystusa." hmm :) Gdy doczytam do końca to napiszę jeszcze co myślę o tym. |
|
|
|
26.06.2008 - 19:36
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To forum umiera? Chuba żartujesz :) Codziennie mamy nowe tematy i pytania których do tej pory nie było i nad którymi warto jest sie zastanowić.
A co do tego człowieka, to nie wiem czy to możliwe co o nim jest tu napisane, ale chyba przeczytama sobie jego książkę |
|
|
|
| Artur_flyer |
07.07.2008 - 19:38
Post
#5
|
|
Guests |
Książka Saint Germaina jest mocna :)
Cóż za energia. Starr, to nie archaiczny styl, to POWERR, który niesie z sobą ten przekaz. Nie mogę czytać jej zbyt długo, rozklejam się i beczę. ----->(podkreślam, że to mój indywidualny odbiór, każdy odczuje inaczej) JAM JEST Wow... Afirmacje Złotej Księgi : (pomagały mi wielokrotnie w uzdrawianiu pewnych sytuacji (bo nie ma problemów, są tylko pewnie sytuacje :) ) JAM JEST Potężnym Płomieniem spalającym, który teraz i na zawsze pochłania każdy błąd przeszły i teraźniejszy jego przyczynę i jądro, jak i każdy zbędny twór, za który moja zewnętrzna istota jest odpowiedzialna. Przez Obecność "JAM JEST" rozkazuję, aby natychmiast znikneły wszystkie negatywne uwarunkowania z mojego życia i otoczenia, by natychmiast zostały rozpuszczone i pochłonięte przez Potężne Światło i Moc. JAM JEST Potężną Obecnością "JAM JEST" w Działaniu. JAM JEST ZMARTWYCHWSTANIE i ŻYCIE ------> (mocna, bo Jezusowa :D ) JAM JEST Obecnością Strzegącą mnie, która w tym momencie spala to, co chce mnie zburzyć. JAM JEST JEDYNĄ Obecnością działającą w moim świecie. ---> mocne :) JAM JEST CZYSTY UMYSŁ BOGA. PS.> Oki, na razie tyle. Jest tego o wiele więcej. Kto szuka, znajduje hehe :) |
|
|
|
09.07.2008 - 21:52
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Artur jaka to książka chętnie poszukam w necie i też przeczytam, a co do tekstu Germaina o astralu to już słyszałem o tym wiele razy, że astral to nic dobrego. Warto to przedyskutować. Pamiętam, że ktoś założył taki temat i się z nami pożegnał, warto to odświeżyć.
|
|
|
|
| AlektO |
09.07.2008 - 23:11
Post
#7
|
|
Guests |
Ja:)... Tytuł tej książki to:
"Afirmacje Złotej Księgi" :))
|
|
|
|
16.03.2010 - 20:58
Post
#8
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jeżeli jeszcze kogoś interesuje ten temat to polecam książkę o bardzo zachęcającym tytule "Ręce precz od tej książki". Czytałem ją kilka lat temu więc trochę już się zapomniało, ale z tego co pamiętam są tam opisane oprócz hrabiego Saint Germaina różne teorie spiskowe, trochę o NWO, o ufo w ST, coś tam o mnichach, o zaświatach, Sumerach. Książka ciekawa, daje spore do myślenia, kilka ciekawych spostrzeżeń. Lecz nie polecam brania wszystkiego z niej zbyt poważnie, ponieważ niektóre rzeczy mogą trochę przygnębiać. Książka raczej do przemyślenia.
download: Jan van Helsing "Ręce precz od tej książki" |
|
|
|
18.03.2010 - 01:38
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Również czytałem tą książkę jakiś czas temu. Całkiem przyjemnie się czyta więc polecam.
Co do tematu to uważam, że jest bardzo ciekawy i warto by było podjąć bardziej wnikliwą dyskusję. Co Wy na to? Dobry pomysł z odgrzebaniem tematu Andromeda :) Odświeżam bo cisza :P "-Czy będzie Pan tak uprzejmy powiedzieć mi - spytała hrabina de Geoffrin - czyjego ojciec był w Wenecji około roku 1710? - Nie, Pani - odpowiedział hrabia spokojnie - ojca straciłem znacznie wcześniej: lecz to ja mieszkałem w Wenecji pod koniec ostatniego i na początku tego wieku; miałem wtedy zaszczyt złożyć Pani wizytę... -Wybaczy Pan, ale to niemożliwe; Hrabia de St. Germain, którego wtedy znałam, miał przynajmniej 45 lat, a Pan wygląda najwyżej na tyle teraz. - Madame - powiedział hrabia z uśmiechem - Jestem bardzo stary. - Lecz w takim razie musiałby Pan mieć prawie 100 lat. - Nie jest to niemożliwe - odpowiedział Saint Germain." Do poczytania o Saint Germainie: "Nauka o samoprzemianie" Polecam!! |
|
|
|
13.06.2012 - 11:31
Post
#10
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Saint Germain chyba miał na myśli ,że Astral jest zły ale są inne wyżej położone światy które są dobre i warto tam się znaleźć lub je poznać nie miał na myśli aby nie wychodzić z ciała ale aby nie wędrować do strefy znanej pod nazwą astral ----my chyba źle używamy tej nazwy ...Monroe też pisał o wyższych planach od astralu lecz działał po omacku i nazwał wszystko podróżami astralnymi ,ale to tylko nazwa ----takie są moje odczucia na ten temat a do książki Saint Germain Złota księga trzeba dorosnąć i wziąść ją na poważnie nikt nie mówił że wyzwolenie to łatwa rzecz i na luzie wybieramy sobie jak chcemy do niego dojść trzeba oczyścić umysł z naszych śmieci aby być szczęśliwym...... i dojść do oświecenia....
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |