|
Mam nadzieję, że ten ktoś w Twojej rodzinie wyzdrowieje.
Nawiązując do wypowiedzi Misia chciałbym powiedzieć, że przypomniałem sobie książkę Roberta Monroe'a pt. "Najdalsza podróż". Pisał w niej, że gdy wychodził z ciała natychmiast dostawał "sygnał" od dusz, które potrzebowały pomocy. Udawał się na tamte miejsce z których dobiegały owe sygnały i pomagał im w miarę możliwości. Skoro Ty usłyszałeś głos kobiety i znalazłeś się na cmentarzu, mogło oznaczać, że spotkałeś zagubioną duszę. Wiele osób po śmierci nie wie gdzie się udać. Nie idą w stronę światła tylko dalej chodzą obok ciała. To absurd, ale tym osobom nie można wytłumaczyć, że umarły! One myślą dalej, że żyją! To są informacje potwierdzone, bowiem wiem to z wielu książek.
Ta kobieta mogła być właśnie kimś takim, ale jeżeli nie masz doświadczenia w OBE mogłeś nie rozumieć co Ci mówi, stąd pokazała Ci tą kartkę. Chciała Ci silnie coś przekazać, ale chyba jej nie wyszło. Albo po prostu nie pamiętasz. Już jej więcej raczej nie zobaczysz, ale gdyby to się stało, zapytaj ją co wtedy chciała. Zaspokoich swoją ludzką ciekawość.
Nic innego nie przychodzi mi do głowy.
|