Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Pomocy! Nie Wiem Co To !, pomocy!!!!!!!!!! nie wiem co t
prof.dr.Wiktor Wektor
post 13.01.2009 - 22:48
Post #1

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 21
Dołączył: 07.10.2006
Skąd: z cząstki wszechświata
Nr użytkownika: 140




witam. potrzebuje pomocy
dawno mnie tu nie było. napisze tak jak umiem i prosze o komentarze, che wiedziec czy ktos cos takiego miał czy jestem moze wyjatkiem
od poczatku. jakis czas temu calkowice zaprzestalem z oobe. potem jednak wrocilem, wciagnalem w to kolege on jest tez zafascynowany tematem do DZISIAJ. mianowicie ostatnio z racji wykonywanego zawodu moge chłonąć przez caly dzien ksiazke roberta monroe podroze poza cialem . im dalej tym ciekawiej. zaczelismy metode 4+1 z naszymi ustalonymi luzno kombinacjami. kilka dni to robie i dzis w nocy po akurat 4 godzinach snu zaczalem relaksacvje - bez efektu, jednakze mialem caly czas silne przeswiadczenie stawienia czola czemus nowemu nieznanemu. zmeczony ta relaksacja przekrecilem sie na brzuch i postanowilem zasnac. nie jestem w stanie stwierdzic ile trwal moj sen raczej krotko ale nagle odzyskalem świadomość we śnie tzn. nic mi się nie śniło ja znalazłem się w czarnej jakby nicości , wszystko działo się bardzo szybko, moglem tylko obserwowac. Nagle poczulem że się składam jakby w zdłoz na pół. słyszalem jakiś świst szum, nie jestem pewien i ta świadomość. pomyślałem STAŁO SIĘ ZACZYNA SIĘ MAM CO CHCE. Bylem przerazony zaczalem sie w siebie zpadać, nie miałem odczuc negatywnych ani pozytywnych tylko ten zasrany strach i nagle słysze muzykę zajefajną muzykę, ale nie jest to muzyka techno czy zadna inna nawet klasyczna ale taka swojsk jakas - nie disco polo, slyszalem perkusję, klawisze chyba, i jeszcze kilka instrumentow , metrum muzyki zaskakujaco rozrywkowy- muzyka sie do mnie zbllizala szybko i to zapadanie poczucie złożenia kondensacji jakby strasznie sie przestraszylem. zaczalem mowic do siebie ze chce wracac a tu nic. w koncu stwierdzilem ze chce wracvac. i ok wrócilem czulem jak wchodze w cialo. przebudzilem sie strach mnie nie oposcil ale jeszcze jest cos. ŁZY, Z OCZU CISNĘŁY MI SIĘ ŁZY, poprostu płakałem a one kapały na poduszkę, wróć, ja sie strasznie powstrzymywałem aby sie nie rozbeczeć. ale nie ze strachu, nie wiem dla czego jakby zwieracz póścił:) w oczach oczywiście. bałem sie zasnąć itp. czułem ze moge powtorzyc jesli zechce. do okolo poludnia na sama myśl o tym do oczu cisnely mi sie lzy spontanicznie bez emocji , a gęsia skórka na ta mysl jest i teraz.
JESZCZE JEDNO CIEKAWE, jak wstalem w nocy i wlaczylem komp aby spotkac sie na gg z kolega ktory ze mna cwiczy to nie wiem jak to wytlumaczyc ale ja wstalem o 2,00. on o 3,00 . ja poklikałem z zapytaniem czy jest na gg do ok 2,20. on sie do rozmowy wlaczyl ok. 3,20 i tak do 4,00 razem wytrzymalismy, - nie bylo źle. jest tylko drobny szczegol. ja kompletnie nie jestem w stanie stwierdzic co robiłem sam na gg przez godzinę czyli miedzy 2,20 a 3,20, nie pamietam nic a raczej wydaje mi sie ze wstalem razem z nim. mam oczywiscie zapis rozmowy. w gadce z nim na ten temat wyszła ta nieprawidłowość. nie wiem co to za dziura w czasie. co sie ze mna dzialo wtedy???????
moge rozwijnac ten wątek.

PROSZĘ NIECH KTOŚ TO SKOMENTUJE. PROSZĘ I DZIEKUJĘ.
Profile CardPM
+Quote Post
6umerang
post 13.01.2009 - 22:53
Post #2

Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906




pierwszy :p
Profile CardPM
+Quote Post
Aldarel
post 13.01.2009 - 23:08
Post #3

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 4
Dołączył: 16.11.2008
Nr użytkownika: 6247




Rzeczywiście dziwny przypadek, chociaż ja często nie pamiętam jak się rozebrałem i położyłem spać (wchodzę do domu, zdejmuję buty i jestem w łóżku gotowy do snu - kiedy się rozebrałem? [;). Dziwi mnie tylko fragment:

CYTAT(prof.dr.Wiktor Wektor @ 13.01.2009 - 22:48) *
(...) zmeczony ta relaksacja przekrecilem sie na brzuch i postanowilem zasnac. (...)


Zmęczony relaksacją?

Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
sir tup2s
post 14.01.2009 - 09:55
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 198
Dołączył: 20.12.2007
Skąd: Słupsk
Nr użytkownika: 2940




CYTAT
Zmęczony relaksacją?


tak tak drogi kolego można się zmęczyć pod czas relaksacji, szczególnie gdy lezy sie kilka godzin bez wystarczającego zrelaksowania, zamiast odpoczywać mięśnie zaczynają boleć. Od tego że leży się w jednej pozycji :)


pozdrawiam :)
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 14.01.2009 - 11:25
Post #5

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Juz niechybnie po tobie doktorze. Jedynie znachor ci pomoże:))
Profile CardPM
+Quote Post
pieczywo
post 14.01.2009 - 18:57
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4




jaka nieprawidlowosc wyszla w gadce pomiedzy Toba a kolega podczas tej godziny?
Profile CardPM
+Quote Post
Filozof Mgly
post 14.01.2009 - 20:02
Post #7

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 35
Dołączył: 14.01.2009
Nr użytkownika: 6755




Moze tak: Nie znam sie, ale przekulem tyle teorii ze powinienem dac rade Ci pomoc w dosc filozoficznym podejsciu do calego monologu.
Z tego co widze pisales pod presja, zdziebko szybko i bez skladu. Mozliwe ze na cala sytuacje w czasie wyjscia wplynely dwa czynniki - (Napewno) strach i (Chociaz nie mowie ze napewno) inne sily Astralne (Niefizyczni przyjaciele lub cos z piekla rodem). Relaksacji nie powinno sie przerywac, ani nawet probowac bez niej sie rozdzielic. Dlaczego? Bo wlasnie wtedy pojawia sie niewiadomo kiedy strach. Swiadomosc moze byc, ale chodzi tu o cos zupelnie innego. Mozg wytwarza 4 impulsy nerwowe, ktore dzialaja na twoja psychike. Podczas snu dziala tylko jeden, ale tak czy inaczej jego dzialanie powoduje ze jesli nie bedzie zrelaksowany stracisz spokoj. Dobra, idziemy dalej: Wracasz, wchodzisz na GG i przez godzine tracisz swiadomosc. Moja teoria dalej bazuje na mozgu, poniewaz on tutaj oslabiony moze miec wplyw na pamiec. Swiadomosc odzyskujesz polowicznie, jednak przez godzine oczekiwania mysli moga powoli sie ukladac, a ty poprostu siedzisz i nie wiesz co robisz. Cale zebrane doswiadczenie musi sie ulozyc bys nie oszalal, jednak krotki sen, zmeczenie i szok na tyle moga podzialac negatywnie, ze poprostu pamiec i reakcja sa spowolnione do minimum. Placzu nie poruszam, poniewaz to reakcja odruchowa w razie szoku.
To tyle chyba jesli chodzi o moja teorie. Nie wiem czy pomoglem, nie wiem czy powiedzialem dobrze i nie wiem ile z tego bedzie na 100% prawda, jednak na moich teoretycznych doswiadczeniach moge tyle powiedziec. Jesli sa bledy jakies to sorry.

Edit: Dodalem troche poprawek.
Profile CardPM
+Quote Post
prof.dr.Wiktor Wektor
post 14.01.2009 - 20:44
Post #8

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 21
Dołączył: 07.10.2006
Skąd: z cząstki wszechświata
Nr użytkownika: 140




CYTAT(pieczywo @ 14.01.2009 - 18:57) *
jaka nieprawidlowosc wyszla w gadce pomiedzy Toba a kolega podczas tej godziny?

więc taka nieprawidłowość, że ja wstałem o godzinie 2.00 a miałem wstać o 3.00, wstałem aby " aktywnie" spędzić czas tzn. tą godzinę przerwy. nie wiedziałem ze jest 2.00 tylo myslalem ze jest 3.00, napisałem na gg do niego czy już jest. ale odpowiedz od niego otrzymałem o 3 z minutami jak wstał on - cały czas myśląc że jest po drugiej. z mojego punktu widzenia ja myslałem ze on wstał o 2,00 natomiast on wie ze wstał o 3.00. rozmowa przeprowadzona dosć dziwnie bo ja przez godzinę nie wiedziałem co sie dzieje. o tym ze cos poszło nie tak w czasie tej godziny dowiedzialem sie od niego na drugi dzien -On się kapną że coś jest nie tak. w jego komunikatorze wyszło ze ja odezwałem sie pierwszy o 2.00 on odezwal sie o 3 z minutami, ja myślałem ze jest dalej po 2.00 a rzeczywiscie bylo po 3.00, ale gadałem z nim jakby nigdy nic. uciekła mi godzina. kończąc rozmowę ja myslałem ze jest po 3.00 a on wiedział ze jest po 4.00. w trakcie rozmowy nie zwracałem uwagi na czas! nie spodziewalem sie niczego wiec tak wyszlo.
Profile CardPM
+Quote Post
prof.dr.Wiktor Wektor
post 14.01.2009 - 21:13
Post #9

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 21
Dołączył: 07.10.2006
Skąd: z cząstki wszechświata
Nr użytkownika: 140




Placzu nie poruszam, poniewaz to reakcja odruchowa w razie szoku.


Po przeanalizowaniu tego z perspektywy w prawdzie krótkiego czasu , zaczynam zalować że przerwałem ten stan. Istotnie w trakcie kiedy on powstał wiem że zmęczony próbą relaksacji czy też nią samą, wiedząc ze dziś nic z tego, poprostu przekręciłem się w pozycję do snu i zasnąłem. w trakcjie snu tzn, spania z brakiem snu, cos mnie wyrwało jakby do nicości czarnej, nie wiem jak to nazwać ale wiem że na maxa odzyskałem świadomość w czasie tego spania i zsunęło mnie lub wskoczyłem do jakiejś nicości - nic tam nie czułem oprócz skondensowania z góry na dół, złożenia się w środek , szum i przybliżająca się ta muzyka, zarąbista muza, skoczny kawałek, nie wiem jak to nazwać ale wiem że ta muzyka nie znajdzie się na listach, była specyficzna i skoczna taka swojska, bardzo dobrze słyszalna. w strachu wolałem wracać. porostu się przestraszyłem, co jest ciekawe ja to staram się trenować nie do końca w to wierząc a tu takie coś. jakby ktoś chciał mi uświadomić że to wszystko prawda. TERAZ W TO NAPRAWDĘ WIERZĘ. Co nie zmienia faktu ze sie przestraszyłem. to naprawdę jak dla mnie było zaskakujące z za mocne. gdyby chciało sie dziać wolniej, nie wystraszył bym się tak. jeśli miałbym sprecyzować czas trwania to w naszym czasie trwało by to max 15 sekund- za szybka akcja poprostu. nie wiedziałenm że będę prosił kogoś o pomoc w tej sprawie np. na tym forum. wolałem potrenować i ponownie to forum odwiedzić jak nabiorę doświadczenia. mam nadzieję że nie zostane z tym sam. bo naprawdę zaczynam mieć respekt, nie koniecznie się bać. Dziwne tylko że wychodzi na to że nikt chyba więcej podobnie nie miał. Odnośnie PŁACZU. To nie był płacz ze strachu, chociaż naprawdę się wystraszyłem, ten płacz pojawił się jakby z niczego, naprawdę tego akurat jestem pewien, to nie ze strachu!!!!!!. to w zasadzie same łzy szły ,starałem się je powstrzymać ale było ciężko. szczęka nie latała nie tzrąsłem się nie chliptałem itp. :) ale lały mi się łzy. gdybym chciał to pewnie dał bym radę póścić ich więcej ale z oczywistych powodów je hamowałem. do południa kiedy naprawdę zdążyłem się z tego otrząsnąć, łzy cisnęły mi się do oczu. jeszcze się bałem????? nie możliwe. cos w tym jest. Jak wyjaśnić u takiego amatora jak ja tak spektsakularny wyskok??????
Może na was to nie robi wrażenia ale na mnie robi.
I jeszcze jedno może gdyby to było z piekła rodem to może nie póściło by mnie. a ja po 2 słowach - chce wracać i 3 słowem chce wracac tyle że z chęcią powrotu. wróciłem. wiem ze gdzieś poleciałem że byłem gdzieś bo fajne też było wchodzenie do siebie - czułem to.
nie umiem inaczej opisac tego.
Profile CardPM
+Quote Post
michu19931
post 14.01.2009 - 21:39
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 222
Dołączył: 24.09.2008
Skąd: Wlkp
Nr użytkownika: 5349




Mi się łzy cisną do oczu jak przywołałem ducha i jak tylko o tym myślę, to momentalnie ciarki i łzy, za każdym razem. Jak ktoś pierwszy raz znajdzie sie w astralu 100% świadomy to wiadomo, że szok bo nikt zanim tego nie doświadczy, to do końca nie uwierzy, zawsze odrobina wątpliwości ^^'
Profile CardPM
+Quote Post
prof.dr.Wiktor Wektor
post 14.01.2009 - 22:12
Post #11

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 21
Dołączył: 07.10.2006
Skąd: z cząstki wszechświata
Nr użytkownika: 140




CYTAT(michu19931 @ 14.01.2009 - 21:39) *
Mi się łzy cisną do oczu jak przywołałem ducha i jak tylko o tym myślę, to momentalnie ciarki i łzy, za każdym razem. Jak ktoś pierwszy raz znajdzie sie w astralu 100% świadomy to wiadomo, że szok bo nikt zanim tego nie doświadczy, to do końca nie uwierzy, zawsze odrobina wątpliwości ^^'


ciarki????????
nie przywoływałem ducha, nie wiem nic przynajmniej na ten temat. myslałem o robercie monroe, miałem go na myśli cały dzień i wcześniej też. zimno mi było jak swojemu koledze z którym ćwicze o tym mówiłem. gęsia skórka na rękach - czy o takie ciarki ci chodzi>???? nie myślałem specjalnie o żadnym konkretnie duchu czy zmarłym osobniku, jedynie o monrole i sugierze. aczkolwiek mam lekkie przeświadczenie że może to jednak czyjaś sprawka . tylko jak rozpoznać tego złego od dobrego. W momęcie tego zajścia nie miałem odczuć ani negatywnych ani pozytywnych. akcja się strasznie szybko toczyła więc stwierdziłem że się wycofam.

CYTAT(michu19931 @ 14.01.2009 - 21:39) *
Mi się łzy cisną do oczu jak przywołałem ducha i jak tylko o tym myślę, to momentalnie ciarki i łzy, za każdym razem. Jak ktoś pierwszy raz znajdzie sie w astralu 100% świadomy to wiadomo, że szok bo nikt zanim tego nie doświadczy, to do końca nie uwierzy, zawsze odrobina wątpliwości ^^'


powiedz w jaki sposób go przywołałeś nie chodzi mi o technike tylko jak to sie stalo. czy to bylo nieswiadome czy swiadomie go przywolales?
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 15.01.2009 - 08:28
Post #12

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




wpadles w atme z komplikacjami
Mam kolge co jechał z zona autem 10 minut, drogę co się ciągnie na pól godziny. Dowody tez ma. Nie jesteś jedyny , takich są miliony.Z tymi złymi mocami to chyba żartujesz, co?.
Ktos wspomniał kiedyś , ze książkę napisałeś o metodach wyjścia z ciała, z info zawartych na tym forum- prawie za stówkę. To prawda? -czy była mowa o kimś innym.
Jeśli tak to aż strach ci coś powiedzieć.
Profile CardPM
+Quote Post
ESC
post 15.01.2009 - 10:48
Post #13

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 12
Dołączył: 11.01.2009
Nr użytkownika: 6719




Hmm... Za dużo panikujesz. Nie zapominaj, że we śnie sam tworzysz otaczająca cie rzeczywistosc nawet gdy jesteś świadomy a raczej powiedziałbym tym bardziej kiedy jestes swiadomy jedna myśli i BOOM!! che che. Ja dosc czesto znajduje sie w takich nicościach zanim zaczne cos kreowac. Nie widzę tu działania jakichkolwiek mocy prócz twojego umysłu. Filozof ma dużo racji w tym co powiedział.
Profile CardPM
+Quote Post
Filozof Mgly
post 15.01.2009 - 18:18
Post #14

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 35
Dołączył: 14.01.2009
Nr użytkownika: 6755




Szczerze mowiac to ze nie odczuwasz strachu nie oznacza ze sie nie boisz. Ja prawde mowiac siedziac sobie kiedys i nic nie robiac zaczelem plakac i nie znalem powodu. Nie wiem co to bylo, ale nie interesowalem sie tym zanadto. Bo co to moze wniesc?
Zle moce to tylko dodatkowa teoria dla tych ktorzy sa mocno wierzacymi i wszystkie przypadki wyjasniaja duchowo.
W kazdym razie powinienes to przemyslec powoli i ze spokojem. Zrob cos co lubisz lub zjedz ulubione danie i mysl o tym. Tylko jest jeden warunek - Nie przejmuj sie i mysl pozytywnie.
Profile CardPM
+Quote Post
wikary007
post 16.01.2009 - 21:38
Post #15

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 24
Dołączył: 12.10.2008
Skąd: Żory
Nr użytkownika: 5512




Strach jest i będzie dopóki nie przyzwyczaisz się do tego stanu. Tak mi się wydaje.
Kiedyś bałem się wszystkiego czego doświadczałem relaksując się, jakieś ciarki, dziwne uczucie unoszenia się, pulsowanie, czasami czułem też jak serce wali mi z niewyobrażalną prędkością.
Niedawno zacząłem słuchać sobie hemi-sync z instytutu Monroa. Teraz powolutku odkrywam sobie po kawałeczku moją świadomość. Jeżeli chce to powtarzam niektóre nagrania, żeby lepiej poznać te uczucia.
W ten sposób eliminuje strach i teraz czuję się na siłach podołać wyzwaniu OBE...
Bo to prawdziwe wyzwanie.
Profile CardPM
+Quote Post
Ziemo
post 25.01.2009 - 21:18
Post #16


Guests








heh straszne :P
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic