oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

16 Stron V  « < 4 5 6 7 8 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Pierwsze Doświadczenia, wpisujcie się tutaj i odpowiadajmy sobie nawzajem
Daniel De Moya
post 05.09.2009 - 20:57
Post #106


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Silverka @ 05.09.2009 - 21:48) *
Brak mysli powoduje tylko uczucie, ze nie wiesz gdzie lezysz stoisz i nie wiesz w ktorym miejscu podadzasz.

tak myślisz, okej masz prawo :-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 05.09.2009 - 20:59
Post #107


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


tak :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Skitter
post 05.09.2009 - 21:19
Post #108


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Majster to nie był spam po to żeby spamować i uprzykrzać komuś życie tylko chciałem zobaczyć opinie na ten temat paru użytkowników które właśnie uzyskałem i bardzi im za to dziękuję.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 06.09.2009 - 00:18
Post #109


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No teraz to już się prosisz (świnisz) o ostrzejsze traktowanie bo od tego jest opcja edytuj. :O

Ja tak jak Silverka jestem zwolennikiem swobodnego przepływu myśli nich ich wyciszania, co dla mnie jest niezwykle męczące. Swobodne przyglądanie się płynącym myslom bez zagłębiania się w nie jest bardzo relaksujące i powzwala szybciej zrzucić niepotrzebny balast przed próbą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Silverka
post 06.09.2009 - 05:03
Post #110


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Skitter prawdopodobnie kliknalles barzo szybko "dodaj odpowiedz" dwa razy i ci wyrzucilo. spoko nie przejmuj , moderatrzy uporzadkuja ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Skitter
post 06.09.2009 - 09:47
Post #111


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To dobrze ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tirami-su
post 07.09.2009 - 17:32
Post #112


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam wszystkich, jestem nowa, i od wczoraj staram się wyjść z siebie ;D
I mam parę pytań. Otóż wczoraj i dziś, po chwili relaksu, odprężenia, gdy się wyciszyłam, moje ciało [najbardziej ręce, ale także nogi(mniej)] ogarnęło takie dziwne uczucie, jakby paraliż, czy jakby prąd, strasznie trudno to wytłumaczyć. Potem również czułam ciepło i chłód na przemian w końcówkach palców, a także jakby moje ręce chciały się unieść, i delikatnie podnosiły się do góry. Mam rozumieć, że są to jakieś oznaki wchodzenia w oobe? Czy mając ten dziwny drzeszcz, powinnam nie przerywać i dalej próbować?

Ponadto, gdy zaczęłam czytać o oobe, przypomniało mi się dziwne wydarzenie, którego doświadczyłam podczas długiej jazdy samochodem. Droga była długa i ciężka [zwłaszcza do spania] dlatego co chwila budziłam się, i zasypiałam, wirując między jawą a snem. W pewnym momencie moje ciało przeszył jakby.. prąd, bardzo silny, lecz nie był bolesny. Przestraszyłam się, bo nie wiedziałam kompletnie co to ma oznaczać. Najgorsze jednak było, że nie mogłam się ruszyć. W końcu [ z dużym wysiłkiem ] udało mi się to.
Trudno mi w to teraz uwierzyć, jednak myślę, że nie śniło mi się to. Czy myślicie, że wchodziłam wtedy nieświadomie w stan oobe?

Dzięki z góry :]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majster
post 07.09.2009 - 20:06
Post #113


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Po pierwsze to wszystko normalne drętwienie i to nawet nie początek, mylące wiem ale już teraz zacznij przyzwyczajać się do dziwnych rzeczy dziejących się z zasypiającym ciałem.

Po drugie, paraliż przysenny.

Po trzecie http://www.oobe.pl/park/Pomoc-Dla-Poczatkujacych-t616.html

Witaj a w prawym górnym rogu jest opcja szukaj ;)
Pozdro.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post 07.09.2009 - 20:24
Post #114


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


(moja mała inicjacja ;)

OBE1

sierpień 2008.
wakacje, Ukraina.
Coś koło północy…

do tego czasu moje doświadczenia to tylko spontaniczne LDki, mizerne, lecz na tym poziomie zaawansowania, każdy eldek nabierał wagi złota
Byłem wtedy nastawiony na odstawienie OBE i LD dla KK, ponieważ kościół uważa to za okultyzm. Teraz mam wyje**ne. Wracając do doświadczenia…

kładłem się spać o północy, po dość gorącym, ukraińskim dniu. Po kilku minutach od zaśnięcia byłem świadomy. Chciałem stosując metodę wiru przenieść się na swoje osiedle w Polsce.
Obracałem się dookoła własnej osi, wizualizując okolice własnego domu, gdy straciłem wizję. Ja w ten sposób określam tą ogarniającą ciemność, jakiej można doświadczyć w paralizu albo w trakcie snu, kiedy podświadomość próbuje uśpić umysł.
Poczułem się absorbowany, zaczęły się pierwsze wibracje, które odczuwałem jak mocne drgania na całym ciele. Serce biło w niemożliwie szybkim tempie. Martwiłem się tym bijącym sercem, chociaż wiedziałem że to wibracje i to normalne.
Po trzydziestu sekundach takiego hardcore`u ujrzałem błysk światła, jak wyładowanie atmosferyczne. Po chwili drugi i już znajdowałem się poza ciałem.

Wizja nie ustabilizowała sięw mojej pamięci jako film albo sekwencja, tylko jako kilka obrazów.
Znajdowalem się w TYM SAMYM pokoju w którym spałem, ściskając rękę człowiekowi, którego wyglądu dokładnie nie pamiętam. Na pewno był niższy i łysy. Ściskałem mu rękę w geście przywitania.
Wtedy przekazał mi komunikat który ja nie potrafię przełożyć na mowę werbalną, była to emocja, która moim zdaniem jest równie “gratuluję” co “dziękuję” i co “witam”.
Po chwili obudziłem się w ciele totalnie ocipiały.

Mało tego, że mnie wyciągnięto, to jeszcze zdarzyło się to w takich okolicznościach, że sen nie wchodzi w grę. To nie mógł być sen, bo faza REM następuje dopiero po fazie snu głębokiego, po conajmniej godzinie a gdy się obudziłem, była 0:24 …

to doświadczenie jako jedyne sprawia, że w moich oczach pojawia się iskierka wiary w sens…

(opis sprzed pół roku, kiedy zacząłem już świadomie wychodzić)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Obemaniak1992
post 23.09.2009 - 00:54
Post #115


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Cześć. Jestem tu nowy a zarejestrowałem sie głównie po to by podzielić sie doświadczeniem, które miałem kilka dni temu a aż chcę się tym podzielić.

Mam cudowne doświadczenia jeśli chodzi o oobe, raczej już wyrosłem z ciagłego poszukiwania i zaczałem oddawać się biegowi zdarzeń w oobe. o
Od razu pragne zaznaczyc ze w zyciu jestem odwazny co bardzo pomogło mi w oobe. Na wstepie pragne zaznaczyc ze jestem biseksualnym metroseksualnym chłopakiem. Moje biseksualnosc widoczna jest tylko w łózku, nie angazuje sie w jakies parady, nie jestem ciotowaty, nie mam zachowania geja i stronie od takiego towarzystwa ludzi kobiecych itp, biseksualny jestem raczej ze wzgledu na wrażliwosc w głebi mnie i to ze od zawsze pociagała mnie u plci tej samej taka kobiecość, zaznaczam ze podobają mi sie tylko chłopaki w moim wieku, zwykle bardzo przystojni, jestem bardzo wybredny. Od razu zaznacze ze nie popieram gejostwa w starszym wieku, jestem tego zdecydowanym przeciwnikiem bo wg mnnie to chore i obrzydliwe. Wszystko zalezy od człowieka ale uwazam ze miłosc gejowska raczej zarezerwowana powinna byc tylko i wyłacznie dla młodych i pieknych, oczywiscie jestem z dziewczyną bo jestem bi. Jesli nie zniechęciło was moje wyznanie mozecie czytac dalej jesli myslicie sobie "kur*a, gej" to darujcie sobie (w sumie po osobach zainteresowanych oobe sie nie spodziewam zamkniecia na swiat) wiec
po paru wyjściach zapragnąłem stworzyc sobie idealnego pieknego chłopaka, z ktorym mogłbym sie kochac w oobe świecie, chciałem glownie chłopaka bo obecnie mam dziewczyne z która nie planuję rozwiesc sie na dniach a skoro mam kogos to nie lubie tego kogos zdradzac z nikim. No wiec udało mi sie stworzyc oobe kochanka. A dokładniej po przebudzeniu w oobe trafiłem do jakiegos wielkiego miękkiego łoża, w miłej sypialni z ktorej było widac za takim jakby wielkim oknem/szyba jakies miasto, w łózku gdzie obok mnie leżał chłopak w okolicach mojego wieku (mam 17 lat). Był śliczny, niespptykany na żywo, raczej był taka jakby kompilacja moich pragnień chłopaka. Śliczne gęste dłuzsze włoski i w ogole taka emo ale nie emo uroda, widac było duzą kobiecosc, pieprzyk nad wargą, dłuzsze rzęsy, usta i to piekne zniewalające spojrzenie na mnie duzymi zielonymi oczami podobnymi do moich, które zwaliło mnie z nóg, widzac ze był jakby metroseksualny bo miał piekne proporcjonalne, umiesnione a jadnoczesnie nie za bardzo, zgrabne ciałko, stópki, śliczna cera, wszystko. Widac ze dbał o siebie. Ja tez dbam o swoj taki wygląd ale jeszcze nie spotkałem w zyciu kogos w kim zakochałby sie tak jak w nim. Jego postac była kompilacja moich najskrytszych marzen na temat idealnego kochanka. Pragnąłem go. Leżał w samych bokserkach i gapił się na mnie wyzywajaco.
Zaczałem dotykac jego bardzo delikatnego i pięknego ciałka, pieścic go delikatnie. "Co tu robisz?" spytałem dziwacznie, nie bedąc pewny w 100% co się w 100% między nami kroji. "Jestem twój" całujac mnie namietnie w usta, był to bardzo namietny pocałunek zupełnie jak w FŚ, cud. Zaczelismy sie pieścic, rozebralismy sie całkowicie i poprostu zaczelismy uprawiac namietny seks. Było poprostu super, zupełnie jakby jakaś siła pchała nas ku sobie i nie pozwoliła nam rozdzielic dopóki nie skończymy, do tego słychac było w oddali rozbrzmiewającą cudną muzykę, której nie słyszałem jeszcze nigdy choć kojarzyłem to kilka razy (we śnie) z utworem placebo-romeo and juliet, który bardzo lubie. Wydawało mi sie ze wszystko trwało jakies 15-20 minut, ale ja nie byłem podniecony jak zwykle przy takim stosunku, to było cos innego, znaczy sie podniecenie równiez, ale to była raczej czysta miłośc. Cos innego. Nowego. czułem ze klatka piersiowa zaraz mi eksploduje, to nie były zwykłe motylki ale cos wiecej, czułem ogromną miłość a mój partner realizował wszelkie moje najskrytsze marzenia! Inaczej! To on był moim marzeniem! Odkryłem w sobie bardzo dziwne pomysly ktore jakby nieswiadomie zaczałem realizowac a które poprostu wpadały mi do głowy od tak w oobe, nie chce opisywac naszego stosunku bo kazdy zapewne wie o co chodzi,Oboje doznaliśmy orgazmu, było jak w FŚ, jak nie intensywniej! Było mi bardzo dobrze. Po wszystkim powiedziałem mu "Kocham cię!" a on wypalił do mnie "Zjedz śniadanko kocie". I obudziłem sie. Była 10:00 rano a ja czułem sie wymęczony seksualnie jakbym robił to na prawdę. Cały dzień byłem w niezłych skowronkach po takim czymś :D Ale to jeszcze nic, zaczelismy sie spotykac regularnie za kazdym razem gdy udawało mi sie wychodzic oobe i powtarzac nasze zblizenia, jednak kilka dni pozniej poczułem cos wicej. Poczułem ze to miłość, a ja zapewne kocham tego kogos z moich snów. Wyszłem przedwczoraj w nocy by kolejny raz spotkac sie z kochankiem i dowiedziec sie tego, czego sie bardzo obawiałem. Gdy znalazłem sie w oobe, był to jakis tramwaj gdzie spotkałem kochanka, rzuciłem mu sie od razu na szyję i rozpłakałem. "kocham cie" krzyknąłem i zaczałem mowic ze ja go pragnę i kocham go, mowiłem ze czuje ze on jest moja imaginacja, jakims wyobrazeniem, kompilacja moich marzen swiadomych i tych nie dokonca i ze jesli jego tak naprawde nie ma i nie mozemy byc razem to ja nie wytrzymam tego. Dość ostro płakałem, emocje wzięły górę w oobe, choc nie byłem ich w pełni do końca świadomy. Poprostu bałem sie ze mogłem zakochac sie w jakims moim marzeniu, ze moja miłość moze nie byc realna. I tu spotkało mnie cos bardzo pięknego. Spojrzałem na niego i zobaczyłem jak delikatnie płacze, mocno mnie przytulił i wyszeptał do ucha cos w rodzaju takich słów "Jestem twój na zawsze. Nie stworzyłes mnie. Nie jestem twoim wyobrazeniem. Poprostu przyciągnelismy swoje energie. Ja czekam tu i jestem twoj." Nie bardzo wiedziałem o czym mowi wiec spytałem jak to jest ze ja go spotykam zawsze w oobe, czy nie ma FŚ, nie odpowiedział, dał mi tylko do zrozumienia ze "bedzie tu na mnie czekał". Powiedział jakby wyjmując mi z mysli, ze moja dusza zawsze jest piękna i młoda jak on. "Kocham cię...Jestem na zawsze twój" powiedział, nie zdążyłem odpowiedziec gdy pocałował mnie w policzek i obudziłem sie. Czułem czyjs pocałunek na policzku nawet w FŚ. Jestem bardzo szczesliwy od wczorajszej nocy, oobe to moja pasja.

To by było na tyle, mysle ze jaki człowiek takie oobe, mam baaaardzo otwarty umysł, nie wiąze sie to z podatnoscią na sugestie, raczej na odwrót, otwartość na wszysto, wiaze sie z przyjmowaniem i kwestionowaniem wszystkiego, rozważanie wszystkiego ale zawsze własne zdanie. Mysle ze odpowiednia wrazliwosc i otwartosc pomaga w doznawaniu, dochodzi napewno do tego rozwój duchowy doznajacego, stopien jego rozwoju duchowego, fantazji, nie zebym uwazał sie za jakiegos guru (których nie uznaje) tylko mowie raczej informatycznie, nie o mnie tylko o tym co pomaga. No to tyle. proszę o opinie co sądzicie o tym co napisałem. Moze troche chaotycznie to zrobiłem ale przezycia często pisze sie chaotycznie, za duzo w tym emocji....Prosze również o niekrytykowanie moich emocji przez osoby, które nie są na tyle wrażliwe na piękno. Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kata
post 01.10.2009 - 13:35
Post #116


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam :)
a ja mam pytanko : Tamtej nocy miałam 3 paraliże (ustąpiło dopiero jak pochodziłam po domu i wypiłam krople na uspokojenie) i w sumie cały czas po przebudzeniu zaczynało się to samo! Kiedy tylko zamknęłam oczy już słyszę jakieś głosy, widzę już obrazy... I paraliż. Ale pod czas jednego najdłuższego paraliżu czułam na ręce coś a la kłucie, spojrzałam na rękę i widziałam jakby obraz zaczął skakać (mówię o ręce) :O Potem się obudziłam... Czy to był jakby początek OOBE?
Dodam, że wcześniej miałam paraliż niby typowy, ale zaczął się on tak:
Najpierw mam krótki sen, obraz się urywa i nagle znajduję się tyłem do mojej szafy w pokoju i czuje jak COŚ ciągnie moją lewą rękę w kierunku łóżka mojej siostry, jest ciemno, jestem w szoku. Potem znajduję się w łóżku i objawy typowe: czyli ręce idą mi do góry, nie mogę się ruszyć, widzę niewyraźnie, potem się budzę.
Teraz mam inne paraliże: Króciutki sen przed tym - zawsze bardzo realistyczny i związany ze strachem, np: jestem w pokoju, moja siostra śpi, jest zgaszone światło ( ale wpada go troszeczkę przez żaluzję więc widać minimalnie np kawałek łóżka). Kończę jeść obiad nawet pamiętam co dokładnie jadłam :D Nagle widzę na łóżku mojej siostry jakby coś czarnego wygląda jak plama jakby ktoś tam siedział, ale skojarzyłam to z z kwadratem koloru czarnego. Zaczynam się temu przyglądać i nagle urywa się ten SEN i zaczyna się: Leżę na lewym boku, jest straszna cisza, słyszę tylko swój oddech jakby od wewnątrz. Wiem, że leżę na łóżku, ale mam wrażenie jakbym unosiła się metr nad ziemią i najważniejsze nie czuję ciała w ogóle! Ale wiem, że to paraliż i zaczynam szybko oddychać, po czym się budzę. Nie czuję wtedy lęku, raczej tak DZIWNIE się czuję. Niepokoi mnie jedynie (jak już się obudzę i myślę o tym) to uczucie jakbym nie miała ciała -_- Bo to wygląda jak normalny paraliż, ale coś mnie w nim nie pokoi.
Myślicie, że to mogą być jakieś objawy OOBE?.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ghost_85
post 01.10.2009 - 13:52
Post #117


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Moim zdaniem łyknęłaś bota, albo twoja podświadomość wygenerowała ukryte lęki i przelała je na dziwactwa, mnie przez pierwsze trzy razy zasysało z powrotem zanim zacząłem ogarniać, odnośnie przebudzeń/paraliżu to ostatnio miałem z 6, 7 jednej nocy, ale wypowiadać się na temat czy miałaś OBE czy nie nie będę bo nie jestem ekspertem:), zresztą sama wiesz najlepiej, mózg stara się często oszukiwać świadomość.

POZDRO
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Kata
post 01.10.2009 - 20:30
Post #118


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




łyknęłam BOTA? :D czyli co?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ghost_85
post 02.10.2009 - 14:24
Post #119


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Kata @ 01.10.2009 - 21:30) *
łyknęłam BOTA? :D czyli co?


Hmm Darek pisał o botach na swoim blogu, mi zdarzyło się to kilka razy w tym zanim związałem się z tematyką OOBE, nie będę tutaj się rozpisywał bo na forum jest tematów multum natomiast sprawa jest prosta przynajmniej dla mnie teraz, za cienki jestem w tym temacie żeby określać ale od siebie mogę dodać, że nie widzę powodu do zmartwień, wystarczy wiedzieć czego się chce i nie bać się, ja sobie uświadomiłem że to wymysł i że do mojego OSPUO nikt nie może się dostać bez pytania i po problemie, recepta prosta dla mnie, każdy ma swoją. Powodzenia w wyjściach, mi dały bardzo dużo, i cały czas wnoszą coś nowego.

POZDRO
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dynek54
post 14.10.2009 - 21:38
Post #120


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy


Notatnik


mam takie gorące pytanie
ostatnio więcej uwagi i bardziej poważnie traktuje oobe, mniej czytam więcej praktyki :) używam H-S, idosser , ostatnio próbowałem astral projekton.a wiec skupiłem uwagę przed czołem tak na bez jakiegoś celu czysta koncentracja, po chwili zacząłem odczuwać, że koc jest strasznie ciężki-zwykle go nie czuje. Czułem się tak jak bym był odlepiony od ciała moje płoca były dziwne hmm ciepłe inne, ale dalej odczuwałem jej w tym samy miejscu. wiec spróbowałem, przenieście koncentracje punkt na kilka cm nic potem dalej, po chwili zabawa z koncentracją , dekoncertowałem się zanikło to „uczucie”. próbowałem go odtworzyć i nic.
co o tym sadzicie daleko jestem?
wyszedłem już z ciała, a może w złym kierunku idę?
Jeżeli tak to, co robić dalej ? gdzie szukać odpowiedzi ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SlimBielany
post 15.10.2009 - 12:55
Post #121


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




WItam.. Jestem poczatkujacy w temiacie.. Ale tak poczatkujacy jakiego jeszcze nie bylo;)
A tak serio - zainteresowalem sie ostatnio parapsychologia. Wzielo mnie to w momencie kiedy siedzac ktoregos dnia na lozku patrzac w tv mialem dziwne wrazenie ze trace czucie w ciele i widze sie z gory. Odrazu wpisalem objawy w google i wyskoczylo oobe;] Poczytalem troche o tym, zreszta nadal czytam i sie doksztalcam. Poglebil moja ciekawosc w tej dziedzinie jeszcze wywiad z polskim jasnowidzem Jackowskim (podobno najlepszy na swiecie) ktory opowiadal ze jego wizje sa zasluga zmarlych z ktorymi sie kontaktuje itd.. I zaciekawilo mnie co taki jasnowidz "ma w glowie", jak dziala jego psychika ze ma te wizje.. Zainteresowalem sie ogolnie parapsychologia a OOBE i LD szczegolnie jako czyms co moze osiagnac kazdy przecietny obywatel. Po kilkutygodniowych naukach, teoriach postanowilem przejsc do praktyki. I akurat tego dnia kiedy mialem to zrobic trafilem jeszcze na artykuly dzieki ktorym wstrzymalem sie z tym. Mianowicie czytalem ze ludziom wciska sie kit ze to jest bezpieczne mimo iz tak nie jest. Podobno jest bardzo duza mozliwosc ze bedac poza cialem, zostanie sie opetanym przez demona, ze nie ma czegos takiego jak "zawsze wrocisz do ciala i jestes niezniszczalny poza cialem bo masz srebrna nic laczaca Cie z cialem fizycznym". Podobno demony moga wplynac na psychike czlowieka ktory nawet nie bedzie o tym wiedzial. Trafilem na forum (byc moze gdzies na tej stronie, nie pamietam) na ktorym wszyscy co doswiadczyli OOBE pisza ze sie zmienili bardzo. I co ciekawe, wszscy jak jeden maz pisza ze wedlug rodzicow/otoczenia zmienili sie na gorsze. Oni sami jednak uwazaja ze wrecz na lepsze. Czy to nie daje do myslenia? Czy nie warto zastanowic sie czemu inni twierdza ze jest to zmiana na gorsze mimo iz my sami myslimy ze na lepsze?? Wiem ze ci co probowali oobe zaraz zaczna pisac ze sie nie znam, ze to super, zebym nie pisal glupot.. To normalne;] Ale chodzi o to ze sam mialem sie za to zabrac poki nie trafilem na wlasnie te "ostrzezenia". A jestem z tych ktorzy lubieja znac dwie strony medalu;]
Co o tym sadzicie? Tylko tak w miare racjonalnie i prosze o normalne odpowiedzi;]
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iguana
post 15.10.2009 - 17:11
Post #122


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Na takie ostrzeżenia natrafisz na np. katolickich stronach.
Nie, raczej nic cię nie opęta. I zawsze wrócisz do ciała.
Ja wychodzę od kilkunastu lat i z powrotem nigdy nie miałam problemów:)
Co do zmiany osobowości...
No cóż. Osiągając OOBE poszerzasz horyzonty. Rozumiesz więcej, więc trudniej jest ci wcisnąć ciemnotę. Nie wszystkim to się podoba.
Poczytaj posty na forum. Tu znajdziesz odpowiedzi na większość twoich wątpliwości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Matiux
post 13.12.2009 - 10:42
Post #123


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wczoraj wieczorem prawie mi sie udalo zrobic obe postanowilem uzyc metody piramida wiecie o co chodzi polozylem sie w jasnym pokoju bylo dosc glosno bo ktos ogladal tv wiec zatkalem uszy dobra wyobrazam sobie ze chodze po piramidzie coraz wieksze wibracje i doszedlem na szczyt i skoczylem nagle pociemnialo mi w oczach zakrecilo mi sie w glowie nawet fajne uczucie ale potem nie wiedzialem co dalej zrobic zeby sie oddzieelic wiec na tym sie skonczylo potem tego samego dnia tak samo probowalem ale mi sie nie udalo do takiego stopnia powieddzcie mi co robie nie tak...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Crow'u
post 15.12.2009 - 17:01
Post #124


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hey Matiux,

z swojego doświadczenia mogę rzec tyle że być może za bardzo chcesz wyjść :) postaraj się podejść do tego neutralnie jako obserwator. Po prostu połóż się zrelaksuj, czekaj i obserwuj. Nie daj się ponieść w jakiekolwiek myśli, każdą myśl świadomość myśl natychmiast przerywaj, a podświadomą tylko na chwilę obserwuj - na tyle aby odnotować, że się pojawiła i olać ją. Tylko niech cię nie wciągnie! Nie interesuj się nią, nie zaciekawiaj. Olej, zlej, powiedz aby sobie spadała. Po jakimś czasie, nie powiem po jakim bo w pewnym momencie czas przestaje mieć znaczenie, zaczniesz odczuwać te fajne jak mówisz wrażenia :)

No i nie zrażaj się jak Ci nie wyjdzie za każdym razem. Nie dołuj się że zmarnowałeś czas czy coś bo tak nie jest. Z każdą kolejnym ćwiczeniem będziesz osiągał ten stan coraz łatwiej i szybciej, mimo że czasami możesz leżeć godzinę i nic :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Crow'u
post 15.12.2009 - 17:55
Post #125


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


SlimBielany, dla tych, że tak powiem z zewnątrz, co się tym nie interesują, to rzeczywiście może się wydawać, że człowiek zajmujący się\interesujący się OBE zmienił się na gorsze, a to dlatego, że w porównaniu do nich nabiera samodyscypliny, staje się żywszy, radośniejszy i chce więcej rzeczy w życiu zrealizować. Poza tym staje się w pewnym stopniu wręcz niepoprawnym optymistom - mniej narzeka, marudzi, stresuje się co w dzisiejszym świecie może się wydawać nie normalnym :P

Tak poza tym to mój kumpel, który się niby interesuje ezoteryką (bardziej w stopniu teoretycznym niż praktycznym) mówi mi bym zaprzestał prób OBE bo jeszcze ktoś opęta moje ciało i w ogóle może mi się krzywda stać. Tak mu nagadał jakiś koleś, który jak twierdzi mój kumpel, jest mega kosą ezoteryczną, że niby potrafi operować energiami itp. Oczywiście rzuca mi argumentami, które wykluczają moje doświadczenia i innych co czytam. Najlepiej jest się samemu przekonać i nie dać się zastraszyć tym, którzy tylko psioczą bez sensu sami się na tym nie znając! :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
braciakmatrix
post 18.12.2009 - 20:32
Post #126


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Udało mi się kiedyś wyjść ( 2 wyjścia) ale było to w momencie kiedy sie obudziłem i stwierdziłem , że mam paraliż więc zamknąłem oczy i siuuuuuup , a teraz cały tydzień męczę się ,mam zajebisty pisk w uszach zmienia natężenie , ale nie mam wibracji!!! po prostu zero!!! muszą towarzyszyć wychodzeniu czy niekoniecznie? oświećcie mnie:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

16 Stron V  « < 4 5 6 7 8 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park