|
  |
Logika W Wierze |
|
|
konczal
|
06.12.2009 - 15:39
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 5
Dołączył: 23.05.2008
Nr użytkownika: 4429

|
Jak dla mnie bardzo ciekawy tekst. Jestem osobą wierzącą, wierzącą w Boga nie w instytucję zwaną KOściół. Czasami idę do kościoła na mszę , ale łapie sie na tym , że zamiast się modlić dużo rozmyślam na te tematy i dochodze do wniosku, jak większość z was kochani, że prawdy trzeba dociec samemu, a nie dać sobie wpoić "BO TAK MA BYĆ" pozdrawiam konczal
|
|
|
|
|
|
Aloha
|
06.12.2009 - 17:04
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 299
Dołączył: 06.09.2007
Skąd: london
Nr użytkownika: 2007

|
Chyba kazda religia tego swiata zawiera w sobie calá sterte zaprzeczen swoim teoriom, dziwnych niescislosci,bzdur i troche logiki latwo moze podwazyc calá teologie. Fajnie napisany tekst, w którym sporo tego zebral autor do kupy...Nadaje sié idealnie na refleksje po niedzielnej mszy :)
Trzeba jednak zaznaczyc, ze bylo i jest sporo ludzi, dla których chrzescijanstwo, islam czy np buddyzm jest natchnieniem dla czynienia tzw dobra. Tak jak w pozbawionym bogów komunizmie sporo bylo i jest niebezpiecznych fanatyków. Myslé sobie, ze zawsze trzeba do danego ludzia podejsc indywidualnie a nie wrzucac do jednego wora religijnych ludzi do fantyków czy ateistów do racjonalistów...
dzieki za link i pozdro!
|
|
|
|
|
|
dreamer_the_one
|
06.12.2009 - 20:23
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097

|
CYTAT(Freddy K @ 06.12.2009 - 19:29)  We wszystkim potrzebna jest równowaga, rozsądny umiar, bo popadanie w skrajności nie prowadzi do niczego dobrego.
Nawiązując do tej powiastki - szkoda, że ma tylko dwie strony, naprawdę dobry tekst.
A propos spowiedzi, ciekaw jestem, czy ktoś z tego forum spowiadał się z praktykowania OBE i jaka była reakcja księdza? Freddy ja spróbowałem, dla eksperymentu. Powiem Ci, że wynik mnie zaskoczył. powiedziałem że zajmuje sie projekcją astralną- nie wiedział co to jest. Jak wyjaśniłem, powiedział że ludzie w kościele też to umieją za sprawą łaski uświecajacej itd. W wyniku końcowym wyszło na to, że być może kryje sie za tym szatan. Trafił mi się człowiek w konfesjonale, zupełnie nie-ksiądz :P
|
|
|
|
|
|
alochomora
|
07.12.2009 - 19:23
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 29
Dołączył: 05.06.2009
Skąd: Białystok
Nr użytkownika: 7161

|
Mi również bardzo spodobały się oba artykuły zamieszczone w tym temacie :D Ale tak sobie myślę, że ludzie, którzy pisali Biblię, robili wzmianki o tym "strasznym i przerażającym" Bogu, aby bać się go. Kto wie, czy gdyby nie ta księga, na świecie nie panowałby totalny chaos. Zwłaszcza drugi artykuł skłonił mnie do myślenia, że ludzie zrobili z Boga jakiegoś "przestępcę", "tyrana" z nieograniczoną mocą, dla swoich własnych celów.... i dla mnie to totalny brak szacunku. Oczywiście nie mogę powiedzieć że byli to sami ewangeliści, bo skąd mamy wiedzieć, czy przez te kilka tysięcy lat Biblia nie była narażona na poprawki i zmiany w tekście, przez osoby trzecie? Jestem człowiekiem, który pragnie informacji i che poznać prawdę za wszelką cenę, ale czasem myślę, że ta najprawdziwsza prawda nigdy nie powinna być odkrywana na większą skalę. Nie chce oczywiście powiedzieć, że Bóg nie istnieje, bo wierzę w Niego, lecz szczerze wątpię, żeby kiedykolwiek świadomie chciał krzywdzić ludzi. Mowa tu oczywiście o plagach Egipskich, czy nawet o Jego synu - Chrystusie
|
|
|
|
|
|
pyton357
|
07.12.2009 - 21:38
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 51
Dołączył: 26.11.2009
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 7523

|
CYTAT(alochomora @ 07.12.2009 - 19:23)  Mi również bardzo spodobały się oba artykuły zamieszczone w tym temacie :D Ale tak sobie myślę, że ludzie, którzy pisali Biblię, robili wzmianki o tym "strasznym i przerażającym" Bogu, aby bać się go. Kto wie, czy gdyby nie ta księga, na świecie nie panowałby totalny chaos. Zwłaszcza drugi artykuł skłonił mnie do myślenia, że ludzie zrobili z Boga jakiegoś "przestępcę", "tyrana" z nieograniczoną mocą, dla swoich własnych celów.... i dla mnie to totalny brak szacunku. Oczywiście nie mogę powiedzieć że byli to sami ewangeliści, bo skąd mamy wiedzieć, czy przez te kilka tysięcy lat Biblia nie była narażona na poprawki i zmiany w tekście, przez osoby trzecie? Jestem człowiekiem, który pragnie informacji i che poznać prawdę za wszelką cenę, ale czasem myślę, że ta najprawdziwsza prawda nigdy nie powinna być odkrywana na większą skalę. Nie chce oczywiście powiedzieć, że Bóg nie istnieje, bo wierzę w Niego, lecz szczerze wątpię, żeby kiedykolwiek świadomie chciał krzywdzić ludzi. Mowa tu oczywiście o plagach Egipskich, czy nawet o Jego synu - Chrystusie Zastanawiający jest dla mnie jeden problem, a mianowicie dlaczego Jezus sam nie raczył pozostawić ani słowa pisanego, bo że pisał i czytał to kronikarze (uczniowie apostołów) podali w ewangeliach. Jako nauczyciel, winien czuć się zobowiązany do pozostawienia takiego świadectwa. Chyba że, to co pozostawił nie pasowało do doktryny KK, i usunięto bez śladu, a my błądzimy. Co do prawd odkrywanych, mogłoby się okazać że normy moralne, etyczne, obyczajowe, stoją w sprzeczności z Wielkim Planem, a cielesna powłoka stanowi główny powód odłączenia od źródła, i dlatego pozostawieni jesteśmy sami sobie.
|
|
|
|
|
|
pyton357
|
07.12.2009 - 22:09
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 51
Dołączył: 26.11.2009
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 7523

|
CYTAT(dreamer_the_one @ 07.12.2009 - 18:58)  nie, z powodu nudy. trzeba być głupim żeby podziwiać człowieka, który poznał biblię tylko po to aby krytykować kler ;] a tacy ludzie są. emanują negatywną energią. i na racjonaliście podziwia sie takich ludzi. chcą też pakować w kaftan każdego, który doświadczył OBE ;] Faktem jest że, strona Racjonalisty ocieka nienawiścią do wszystkiego co niematerialne, a KK sam się na takie ataki wystawia. Z drugiej strony, krytyka powinna zmuszać do rewizji poglądów, które bezdyskusyjnie i autorytarnie serwuje się swoim wyznawcom. Każdy zanim wyzna przekonanie powinien poznać całą wiedzę, dotyczącą przekonań, by świadomie dokonywać wyboru. Nie powinna być narzucana np., przez chrzest w niemowlęctwie. Obie powyższe strony, mają negatywne zarzuty wobec ludzi zajmujących się sferami duchowymi, bo to zdecydowanie subiektywna sfera zainteresowań.
|
|
|
|
|
|
pyton357
|
11.12.2009 - 10:36
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 51
Dołączył: 26.11.2009
Skąd: Kraków
Nr użytkownika: 7523

|
CYTAT(krzysztof @ 11.12.2009 - 09:45)  Nijak zrozumieć nie może czegoś, co niepojęte i nie do ogarnięcia rozumem. Trzeba być szalonym by chcieć zrozumieć to co niepojęte :) Ale po to właśnie jest to Forum, prawda? Po to jest rozum, by odkrywał kolejne niepojęte, aby stały się pojmowalne, tak działa postęp. Nie kieruj się szaleństwem, a wyobraźnią, ciekawością, skąd wniosek że tylko szaleństwo, uprawnia do poznawania obecnie niepojętego. A wysiłek grupowy znacznie przybliża do poznania. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
|

|
 |
|