Z tym obudzeniem wiadomo, że można dyskutować bo ktoś obudzony w pewnym, ale chyba dość istotnym sensie jest w głębokim "śnie" a obudzić się nie jest łatwo i zobaczyć to co widzą i mogą nieliczni...siddhi.
Kater ma chyba na myśli, tak sądzę jedno z przebudzeń, które jest "jedynie" małym kroczkiem na drodze do obudzenia. Pamiętać jednak należy, że kroczyć też można do tyłu:)
Majster jest luzik i powiem Ci szczerze, że nie liczyłem, że nożyczki się odezwą. Ja to wiedziałem, ale myślałem o trochę innych nożyczkach:) Dwukropek i duża literka P raczej nie zmusza do wielkiego wysiłku umysłowego, aby wiedzieć, że żartowałeś...
Jednak dobry żart jest tylko wtedy, kiedy osoba, która jest celem takiego żartu śmieje się i cieszy równie bardzo jak osoba zwana żartownisiem. Kater widać zna i używa dwukropka, nawiasu i literki P w celu wyrażenia emocji, ale Twoja pierwsza wypowiedź jakoś w karterze nie wywołała (tak sądzę) radosnych uczuć i stąd mój taki post, który nie dotyczył zresztą Ciebie. Żartujmy tak, aby odbiorca żartu też się cieszył bo inaczej jest to żart gniot :-]
Zbyt często żarty są drwiną a nawet formą szydzenia i poniżania a to już nie są żarty i tym zdaniem NIE uderzam w stół. Po prostu zwracam uwagę na wg mnie ważny problem dotyczący niby żartów i bardziej chodziło mi o wypowiedzi Andersenna a ta pierwsza wypowiedź jest dla mnie całkowicie dziwna, ale możliwe, że mam skrzywione poczucie humoru lub zachorowałem na brak poczucia humoru :)
Andersenn? Piszesz tak:
Kater- do dupy, nie znasz tych ludzi nie wiesz jakie maja przyzwyczajenia i tak dalej, co z tego ze ktoś jest obemaniakiem, jest obudzony i w ogole a bedzie cie wkurwiac jego myslenie to co robi i tak dalej.
Moje pytanie brzmi. Czy można kogoś poznać nie poznając go? W realu poznać kogoś można tylko poznając go osobiście i konwersując. Poznawanie przez np. posty to takie nawet chyba nie pół poznawanie. Do dupy Andersenn to negatywne i pesymistyczne nastawienie. Pozytywne wibracje przede wszystkim.
Dla mnie powtórzę inicjatywa Kartera bardzo fajna. Gadać łatwiej. Działać trudniej a biadolenie lepiej se odpuścić.
Aha...Majster jak Ci ręce opadają to na wzmocnienie proponuję dziewięćsił.
Dziewięćsił - według górali jest starą nazwą pochodzącą stąd, że w dawnych czasach przypisywano tej roślinie czarodziejską moc dziewięciu sił, dziewięciu tajemnych mocy, które powodują dziewięciokrotnie silniejsze jego lecznicze i magiczne właściwości...
http://www.zegocina.pl/ciekawe/dzieiecsil/dziewiecsil.htmTaki żarcik Majster:) Też Ciebie ubawił...?:)