Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Proszę O Pomoc. Podczas Paraliżu Sennego Cos Mnie Atakuje, Cholerstwo na mych plecach i nie tylko.
Paula333
post 04.06.2011 - 07:16
Post #1

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 12
Dołączył: 04.06.2011
Skąd: woj. Lubuskie
Nr użytkownika: 8453




Od dłuższego czasu jak mam paraliż senny to coś czarnego siedzi mi na plecach, drapie, gryzie, a dzisiaj doszłam do wniosku, że żywi się jeszcze moją energią z czakry sakralnej. Walczyłam dzisiaj z tym czymś i gdy chciałam to coś zrzucić z pleców to ono mnie ugryzło w rękę astralną, chciałam mieć OOBE a to coś mi nie umożliwiało wyjścia. Kiedyś miałam spontaniczne OOBE, a potem jakoś zrezygnowałam po pierwszym wyjściu z dalszych wychodzeń. Teraz chce do tego powrócić lecz nie mogę bo to cholerstwo mnie blokuje.
Uznałam to coś, że jest wymysłem moim i próbowałam wyjść podczas paraliżu a to coś i tak nie ustępowało, a jeszcze powielało drapanie. Nie wiem czy to istota którą stworzyłam poprzez swoje chaotyczne myśli i teraz mnie nęka, czy astralny przybysz który zauważył okazje do pożywki. I jeszcze jedno ostatnio moja mama miała paraliż i poczuła jak coś ja drapie po plecach! NIE WIEM JAK SOBIE Z TYM PORADZIĆ I WZGLĘDEM TEGO PROSZĘ O RADE MOŻE TEZ MIELIŚCIE TAKIE PRZEŻYCIA.
Profile CardPM
+Quote Post
PanBuch
post 04.06.2011 - 08:38
Post #2

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 73
Dołączył: 21.02.2011
Nr użytkownika: 8353




mnie kiedys cos trzymało za plecy i ciągnelo po pomieszczeniach obijając o ściany ... ale sobie poszło :) . Ale to było na początku , jak jeszcze sie bałem paraliżu. Może powinnaś jakoś próbować opanować strach
Profile CardPM
+Quote Post
lordini
post 04.06.2011 - 08:53
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 460
Dołączył: 29.04.2010
Nr użytkownika: 7915




Jeśli drugi raz będzie cię nękał to wyobraź sobie np. prąd, który go telepie lub spróbuj mu narypać
Profile CardPM
+Quote Post
macies
post 04.06.2011 - 11:36
Post #4

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 1
Dołączył: 11.06.2010
Skąd: Mazury
Nr użytkownika: 7984




albo się pomódl
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 04.06.2011 - 14:41
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




Bardzo długo mnie męczyły podobne rzeczy o których piszesz wiec wydaje mi się ze jestem kopetenty żeby ci odpowiedzieć ;p Jeżeli umiesz dochodzić do op to prawie jesteś w domu nawet nie musisz nigdzie wychodzić. Zapomnij o wszystkim co przeczytałaś co wiesz. Już? Teraz będąc tam zwróć jak każda myśl nabiera kształtu, formy, ubiera się w emocje. Nie możesz sobie z tym dać rady, obserwuj. Jak było źle to obudzenie ciała fizycznego masz opanowane, wiec zawsze możesz się wybudzić jak zechcesz. Patrz, niech poznanie wynika z twego doświadczenia, odrzuć wszystko co mówią o oobe, nie musisz już nic czytać, przecież wychodzisz...

Bądź odważna, patrz

Lubisz Ewe Farne?

http://www.youtube.com/watch?v=Ssy48f5wju0...;feature=fvwrel

:)

Jeszcze przypomniało mi się ze strony Darka lekcjia 9 i 10

OBE Lekcja 10: Riplej ze strażnikami

Lekcja po prostu… zajebista. Przyznam się, nie moja, innego geniusza fazy, a mianowicie OBE Maniaka 0014 Tomka Paciorkowskiego - Paciorka. Qurde, dlaczego ja na to nie wpadłem! Dlatego właśnie jesteśmy w Kupie, bo 300 głów to nie jedna. Niech żyje Armia! Śmierć ze śmiechu debilom-strażnikom! Poniżej cud-Paciorek-lekcja:
Widzisz to? Strażnicy Cię nie widzą!
Czyli skop tyłek Bot’a-Strażnik’a łatwo i przyjemnie!

Otwieram oczy. Zaczynam się rozglądać. Patrze na rękę, mam w nią wbity hak. Dostaje nagłego oświecenia „Znowu ten powalony sen! Który to już raz z rzędu?”. Nawet nie chwytam za hak i nie próbuję go wyrwać. Wiem jak to się skończy. Słyszę już znajomy mi głos. Słyszę go normalnie – zwykły przekaz werbalny „O cfaniaczek znowu tutaj!”. Jak mnie to wkurwia. W jego głosie nic nie czuć. Zwykły bezbarwny ton, a irytuje mnie jak jasna cholera. Zaczynam intensywnie myśleć jak się pozbyć tego ustrojstwa. Rozglądam się. Próbuję ocenić sytuacje. Jednym słowem beznadzieja. Totalny brak dostrojenia. Nie mogę ruszyć ani ręką ani nogą nie mówiąc już o lataniu. Darek pisał o skupieniu się, jednak widzę, że nawet próba nie ma sensu. „Kolejne wyjście stracone!”
Zamykam oczy, mam zamiar wrócić do ciała, jednak nagle doznaję nagłego oświecenia! Wiem jak sie pozbyć tego gówna. Spoglądam w ciemność. Nic nie widać. Zaczynam się śmiać. Tak! Poprostu się śmieję. Normalnie bez żadnego powodu. Naturalny śmiech. Totalnie bezinteresowny. Czuję jak wypełnia mnie coś w rodzaju energii. Czuje jak delikatnie unoszę się nad ziemię. Nie przestaję się śmiać. Śmieje się! Śmiech! Nie przestaję! Czuję się jak młody bóg, albo lepiej. Mam wszystko w nosie, nic mnie totalnie nie interesuje. Wspaniałe, co ja mówię, zajebiste uczucie.
Nagle słyszę cichutkie „pyk”. Przestaję się śmiać. Delikatnie opadam na ziemię. Rozglądam się, dostrojenie zajebiste, nigdzie śladu strażnika. Zginął! Pach! Przepadł! Zamykam oczy. Wracam do ciała szcześliwy i radosny.
Metoda ta jest bardzo prosta, łatwa i myślę, że przyjemna. Jak tylko na naszym horyzoncie pojawi się strażnik, zaczynamy się śmiać. Śmiać tak głośno i mocno, jak tylko możemy. Jest tylko jedno zastrzeżenie. Nie może to być smiech z jakiegoś powodu. Trzeba się śmiać jak głupi do sera. Bez przyczyny, nie myśląc o niczym. Myślenie o czymś psuje cały efekt.
Większość z was zastanawia się pewnie dlaczego to tak działa... Wbrew pozorom jest to bardzo łatwe do wyjaśnienia. Weźcie jakiś przedmiot, który leży pod waszą ręką. Przykładowo myszka. Co możecie o niej powiedzieć? Przykładowo, że jest czarna, a nie czerwona, że jest bardziej owalna niż kwadratowa, że ma pokrętło bądź nie. Spójźcie na głupie jabłko. Jest czerwone, bo nie jest żółte. Koło jest okrągłe bo nie jest kwadratowe.
A teraz weźcie śmiech. Co możecie o nim powiedzieć? Widzicie... Nic. Śmiech jest jedyną rzeczą na tym świecie, która nie posiada przeciwieństwa, która nie jest natury dualistycznej. Śmiech jest naszym największym boskim przymiotem. Ktoś powie „Przecież przeciwieństwem śmiechu jest płacz”. Niech ten Ktoś się teraz zastanowi czymże jest płacz do radosnego wybuchu śmiechu? Niczym!
Wiecie już o co chodzi? Śmiejąc się bez powodu staliście się „Alfą i Omegą”, „Końcem i początkiem”. Staliście się bogami! Nikt nie potrafił was pojąć! Nikt nie potrafił zatrzymać! Bot-Strażnik to was nawet nie widział, dla niego po prostu nie istnieliscie, a jak można zatrzymać kogoś, kto jest niewidzialny i kto dla Was właściwie nie istnieje?
Nie dajcie się! Skopcie System! Niech cierpi!
PS od Darka: qurde to jest to! Bez kitu, genialne! Wprawić się w stan śmiechu…Humor to najlepsza gaśnica… Paciorek, proszę przyjmij ode mnie ten oto skromny, dwukilogramowy medal z czystej platyny!

do góry strony
OBE Lekcja 9: Jak puścić bokiem bota-bąka? Czyli strażnicy won!

Szybko, szybko, bo co niektórych boty-strażnicy gilgoczą. Czas szybciutko pogonić to towarzystwo hehehe. To tak: najważniejsze, by wychodzić skupionym na Celu, przez to jesteś Szczelny. Wówczas jest wysoce prawdopodobne, że ci nudziarze się nie pojawią. Czym w ogóle są boty? Po pierwsze, zawsze piszemy ich małą literą i zalewamy gęstą zasmażką śmiechu z lekką domieszką pogardy. Taka jest procedura. Te niby-byty, nigdy nie były ludźmi, nie miały ciał i jak im raz porządnie przypierdolisz, już się nie pojawią. No może raz na 100 wyjść. Także wyjdź i im porządnie napierdol! Fakt jest taki, że gdyby nie one, w Astralu, na płytkich fazach, by było quresko nudno. Nie wiedziałbyś, co ze sobą zrobić. Fajnie, że jesteście boty! Są to pewnego rodzaju trybiki Systemu. Działają tyko na płytkich fazach, zwłaszcza przycielesnych, gęstych, ciemnych i niedostrojonych.. Ich zadanie to nie pozwolić wyjść świadomym lub zniechęcić Podróżnika. Śpiochów się nie czepiają, tylko niekiedy OBEowników. Ich nazwy i statusy skojarzeń: ściskacze, rozpraszacze, przestraszacze, usypiacie, rozwieracze szczęk, zagadywacze, spychacze, pyskacze, ale też: bólomioty, śmierdziele, cuchnoustni… Wyrafinowany Podróżnik Astralny wie, o czym mówię. OK, jak im najebać? A jeszcze wcześniej: jeżeli napotkałeś te cudaki na swojej drodze i zniechęciły Cię do dalszych eksploracji, przypomnij sobie statystykę. Powiedz szczerze, co które wyjście można te qrwy systemowe napotkać? Raz na 10 wyść to najczęściej i tylko na płyciznach fazy. A więc nie daj się stłamsić, tylko ZBIERZ się w SOBIE i im dokop! Wyślij ich do mnie, mówię poważnie! Te gnidki musza sobie zapamiętać, że po wyjściu masz kompletną ŚWIADOMOŚĆ i PAMIĘĆ. Wówczas nawet nie podejdą. Nie będziesz dla nich atrakcyjny. Nie będą mogły Cię robić w konia swoimi prymitywnymi sztuczkami, że pędzi na ciebie ciężarówka, że autobus próbuje Cię zepchnąć z drogi, że ktoś Ci wbija hak, rozwiera szczękę, ściska, toniesz i takie tam bzdety, którymi można straszyć dzieci, a nie 300-tu! Nie jesteś sam! Zresztą spójrz, Kto za Tobą stoi… Tysiące Jaźni i Aspektów Ciebie, wpatrzonych w Twoje oczy Dowódcy, Twoi wierni kibice z Gigantem ON/ONA na czele!
Co zrobić by nie indukować botów-bąków? Jak już powiedziałem: masz mieć CEL i przez to Szczelność. Masz wychodzić do Astrala kompletnie ŚWIADOMY i masz mieć PAMIĘĆ tego, co jest do wykonania. Jakbyś wiedział, że w Astralu czeka na Ciebie 6-tka w Totka*, to byś olał boty, a nawet jakby się pojawiły, Twoja desperacja by była tak wielka, iż boty… jakie tam boty byś rzekł. No tak, ale co zrobić by satysfakcjonująco im dokopać? Musisz uzyskać dobre dostrojenie, a potem wolna amerykana, wszystkie chwyty dozwolone, co Ci podpowie wyobraźnia wykorzystaj. Nakop mu i za mnie! Upokorz go! OK, przyjmijmy najgorszy ze scenariuszy: załóżmy, że jest za późno by cokolwiek zdziałać. Bot ma Cię w swoich kleszczach. Co wówczas robić? Po prostu obserwuj, co się właściwie dzieje. Bacznie przyglądaj się jego poczynaniom, nie walcz, tylko biernie się przyglądaj. Powoli wróć do ciała i wszystko zapisz. Bedzisz znał teraz jego taktykę, zagrywki po niżej pasa. Jak go zakfalifkowałeś? Pewnie spychacz, hałasownik, ściskacz…. Wzbogaci Cię to. Informacji tych nie zabierze Ci nikt, nawet sam bot. Więc kto ostatecznie zwyciężył? Ty, bo PAMIĘTASZ! Wróć do Astralna i mu dokop! Kolejna uwaga: nikt nie ma prawa wejść do Twojego OSPUO bez Twojej zgody. Poważnie! Takie jest odwieczne prawo Astrala! Kto wejdzie bez pukania ten wypierdala!** Ma wcześniej poprosić, zapukać, oznajmić, że oto przybywa. Wejście tylko za zgodą Króla Fazy, którym Ty jesteś. Twoje OSPUO jest Twoim Królestwem***, nie wpuszczasz bąków-botów, bo to nie kulturalne… oj tam, nie ma o czym mówić, nie warto sobie nimi dupy smrodzić.
*wkrótce lekcja jak wygrać w Lotka, 10% dla DS hehehe, powaga! Dotyczy tylko wygranej sześciu trafień. Piątka i niżej całe dla Ciebie. Sygnał już poszedł w Kosmos, patrzeć, kiedy jakiś, OBE Maniak wygra! Qurde jak Emitera kocham! Już niektórzy z Was zaciekle grają, tylko się nie przyznają, nie ładnie! OBE Maniacy do boju!
**nie dotyczy MTJ-ków, Inspeków, Kochających Cię Przyjaciół, Lekarzy, i całego zastępu Istot niosących Ci MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ. Na nich jesteś otwarty 24h/dobę w Realu i Astralu. Energie o wyższych lub takich samych częstotliwościach, co Twoja wchodzą ze ŚWIATŁEM i CIEPŁEM bez pukania!
***nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić, jaką masz Moc. Z racji, że jesteś fizyczno-niefizyczny, wiedz o tym, że to TY masz najwięcej do gadania w Systemie. Wiesz, kim jesteś? Bogiem! Amen, amen, po trzykroć amen!
Profile CardPM
+Quote Post
Mishah
post 07.06.2011 - 04:26
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 05.08.2007
Nr użytkownika: 1704




Kiedy przydarzały mi się podobne rzeczy, to przeważnie nie reagowałem. Po prostu siadałem w miejscu i stwierdzałem, że to tylko rodzaj snu, po którym się obudzę. Wówczas faktycznie tak się działo. Kiedy przestaniesz się bronić, strach stanie się neutralny.

Miałem kiedyś również bardzo interesującą sytuację. Byłem już w paraliżu, kiedy usłyszałem, jakiś niepokojący dźwięk w mieszkaniu. nagle przejął mnie dławiący strach. Czułem, że coś mnie atakuje i nie wiedziałem co zrobić. Wtedy zdałem sobie sprawę, że mam w sobie opór przed tym, żeby krzyczeć. Bałem się, że pobudzę sąsiadów, rodziców. I wtedy pomyślałem, że to nie ja powinienem się hamować z wezwaniem pomocy, kiedy dzieje mi się krzywda i wydałem z siebie nie patrząc na nic potężny krzyk. Nie był to krzyk paniki, czy strachu, ale coś bliższego rykowi lwa, albo okrzykowi wojennemu. Wówczas potęgą krzyku całe otoczenie rozsypało się, jakby było ze szkła, a ja znalazłem się w innym, bezpiecznym miejscu, w którym kontynuowałem swoją podróż.

Zresztą w poza nie musi być tylko strach, czy atak z czyjejś strony. Raz nie mogłem oddychać i myślałem, że się uduszę, ale wówczas zrobiłem manewr z uspokojeniem się i czekaniem, aż się po prostu obudzę.

Ogólnie dobrze jest stosować jakieś techniki w poza i używałem wymiennie bardzo wielu różnych metod radzenia sobie z przeciwnościami, ale najlepiej jest zmienić swoją postawę już na jawie. Wyobraź sobie, że idziesz do wesołego miasteczka. Wchodzisz na jakąś straszną maszynę, która miota tobą do góry nogami, tak że masz wrażenie, że zaraz spadniesz i rozbijesz się. Jednak wszystko jest pod kontrolą. Schodzisz z maszyny i strach znika. Był tylko wtedy, kiedy używałaś maszyny. Idziesz dalej i wszystko jest OK. Nie robisz ze strachu osobistej tragedii. Ba! Nawet zapłaciłaś, żeby przeżyć przygodę w postaci strachu. Naucz się tak samo podchodzić do OOBE. Jestem w Poza i być może chwilę będę się bała, ale za chwilę wrócę i będę się cieszyła, że miałam OOBE i że wszystko jest OK. Naucz się nie zabierać strachu z powrotem ze sobą, nie przywiązywać do niego wagi, nie robić tragedii i osobistej historii. Naucz się traktować strach, jak przygodę w wesołym miasteczku.
Profile CardPM
+Quote Post
Ketrab
post 07.06.2011 - 10:40
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496




CYTAT(Paula333 @ 04.06.2011 - 08:16) *
Od dłuższego czasu jak mam paraliż senny to coś czarnego siedzi mi na plecach, drapie, gryzie, a dzisiaj doszłam do wniosku, że żywi się jeszcze moją energią z czakry sakralnej. Walczyłam dzisiaj z tym czymś i gdy chciałam to coś zrzucić z pleców to ono mnie ugryzło w rękę astralną, chciałam mieć OOBE a to coś mi nie umożliwiało wyjścia. Kiedyś miałam spontaniczne OOBE, a potem jakoś zrezygnowałam po pierwszym wyjściu z dalszych wychodzeń. Teraz chce do tego powrócić lecz nie mogę bo to cholerstwo mnie blokuje.
Uznałam to coś, że jest wymysłem moim i próbowałam wyjść podczas paraliżu a to coś i tak nie ustępowało, a jeszcze powielało drapanie. Nie wiem czy to istota którą stworzyłam poprzez swoje chaotyczne myśli i teraz mnie nęka, czy astralny przybysz który zauważył okazje do pożywki. I jeszcze jedno ostatnio moja mama miała paraliż i poczuła jak coś ja drapie po plecach! NIE WIEM JAK SOBIE Z TYM PORADZIĆ I WZGLĘDEM TEGO PROSZĘ O RADE MOŻE TEZ MIELIŚCIE TAKIE PRZEŻYCIA.

Tak się dzieje jeżeli traktujesz podświadomość jako swojego przyjaciela, a to nie jest twój przyjaciel to wysokiej klasy bezrozumny dureń , którego zrozumienie wymaga zrozumienie jego niezrozumienia. W twoim przypadku jest to twój pan który da ci ,jeżeli będziesz błagać , pomoże ci jeżeli będziesz płakać , lecz zawsze będzie to pożałowanie,bo kiedy ty używasz logiki on staje się nielogiczny, kiedy ty mówisz tak on mówi nie ,
śmieje się z twoich porażek, bo nic tak nie cieszy jak ludzka krzywda. I tak nawzajem się napędzacie, nienawidząc się wzajemnie, a on czeka na twe logiczne rozkazy i tworzy prawdziwą dla siebie rzeczywistość.
Dzisiaj będzie cię dusił ,daje ci słowo i twoją mamę też,ubierze gacie w stylu borata i pokaże wam na co go stać, czekaj na niego on już tam jest , myśl o nim , nienawidź go , on tylko na to czeka....
Profile CardPM
+Quote Post
masa
post 07.06.2011 - 15:05
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1723
Dołączył: 25.02.2010
Nr użytkownika: 7779




CYTAT(Ketrab @ 07.06.2011 - 11:40) *
Dzisiaj będzie cię dusił ,daje ci słowo i twoją mamę też,ubierze gacie w stylu borata i pokaże wam na co go stać, czekaj na niego on już tam jest , myśl o nim , nienawidź go , on tylko na to czeka....


Widzisz Paula dziś znowu cie obudzi, uzyskasz świadomość w op, nie zapomnij zobaczyć co pod tymi majtkami chowa:)
Profile CardPM
+Quote Post
Majster
post 07.06.2011 - 16:01
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




LOL Ketrab! :)

Bardzo dobry post misza, nie to co moje :)

Też, mam czasem jakieś przeszkadzajki przy wychodzeniu, ale upór i ignorowanie strachu załatwiają sprawę. Strach do tego stopnia polubiłem, że czasem sam się napędzam jak jestem poza i tworze chore akcje... bo samo już nic przyjść nie chce, no co, to też swego rodzaju doświadczanie :)
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 09.06.2011 - 09:05
Post #10

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Na przedostatnim zlocie Misza wysylal strach na polance, odczuwalo sie jego pakiety jak autentyczne uczucie. Przez kilkanascie lat nie odczuwalem w ogole strachu, dopiero jak sie naczytalem to mi sie dalo na niego zalapac.
Wtedy koncentrowalem sie na tym odczuciu i go wagladzalem. Chwilke trzepalo ale puszczalo. Tak jakby sie dawal rozprezyc sila woli. Gdy trzymalem pelna swiadomosc to mnie mogl chwytac, wylazilo cos z pamieci i domagalo sie wyjasnien, jakies obawy, ale gdy przysypiam zanim zaczynam rozrabiac, to mnie doladowuje i roswietla wewnetrznym cieplem i rozlewa sie we mnie wesolosc i wewnetrzna radosc. Wtedy nawet jakbym strasznie chcial sie wystraszyc to nie daje rade.
W fazie wstepnej jest zrodlo strachu, w sposobie przygotowania do wyjscia. Jak sie czlek dobrze zaopatrzy to go potem tak wyrzuci. W mentalnym planie za cholere nie idzie sie wystraszyc- znaczy po darkowym neuroprzesunieciu, czy mentalnym wyjsciu.
Jesli mamy spiecia emocionalen, brak pewnosci siebie, cos nieprzerobione, zawiszone czekajace na wyjasnienie, to wtedy wali piesciami.
NA lezaco mi nie wychodzi to dogrzewanie, na siedzaco tak. Siedze wtedy na wysoikim krzesle prosty jak strzala i gdy przestaje odczuwac niewygodna pozycje, to zaczyna sie prazenie niezwyklym cieplem.
o i jeje
Profile CardPM
+Quote Post
Paula333
post 10.06.2011 - 22:41
Post #11

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 12
Dołączył: 04.06.2011
Skąd: woj. Lubuskie
Nr użytkownika: 8453




Dzięki za Wasze wypowiedzi. Chcę dodać iż jak mam paraliż senny to często nie jestem tego świadoma, a świadomość uzyskuje wtedy gdy te dziadostwo mnie drapie obecnie to zaczęło mnie za biodro łapać jakiś zbok ;). Tyle miałam tych paraliżów że sie nie boje choć w niektórych przypadkach jestem zaskoczona.
Nie mam tak ze mam swiadomosc paralizu i nagle cos przychodzi tylko uzyskuje jak juz mnie wkurza.
Teraz to wyrabiam sobie nawyk iz nawet jak nie bede miala swiadomosci a poczuje cos nie tak to bede z tym walczyć, mama już dosyć takiego czegoś, chcem się wyspać a tu menda cie jakaś irytuje i wcale nie chce mi śie wtedy ćwiczyć oobe, zauważyłam że gdy zaczyna mi sie koszmar to na końcu nic z niego nie wychodzi nie straszne mi sa lecz nieraz moga byc najgorsze jest ze chcem odpocząc a i tak natrafie na tą mendę. XD
Profile CardPM
+Quote Post
piter
post 14.06.2011 - 19:11
Post #12

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 29
Dołączył: 01.09.2006
Skąd: Romford
Nr użytkownika: 54




Ja myślę, ze możesz tą istotę potraktować jako przyjaciela, który pomaga ci uzyskać świadomość.
A ty gdy już jesteś świadoma możesz mu podziękować, otoczyć złotą kulą energii i nakazać mu odejść.
Natomiast jeśli nie chcesz odzyskiwać świadomości w śnie, otocz się złotą kulą energii jeszcze nim zaśniesz.
I powiedz sobie, ze przez tą kule i ciebie mogą przepływać wszystkie energie, ale żadne oprócz tych przyjaznych w niej się nie zatrzymią i nie wywrą na nią wpływu.

http://zieloneoswiecenie.blogspot.com/
Profile CardPM
+Quote Post
Deimond
post 17.06.2011 - 23:03
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460




CYTAT(Paula333 @ 04.06.2011 - 08:16) *
Od dłuższego czasu jak mam paraliż senny to coś czarnego siedzi mi na plecach, drapie, gryzie, a dzisiaj doszłam do wniosku, że żywi się jeszcze moją energią z czakry sakralnej. Walczyłam dzisiaj z tym czymś i gdy chciałam to coś zrzucić z pleców to ono mnie ugryzło w rękę astralną, chciałam mieć OOBE a to coś mi nie umożliwiało wyjścia. Kiedyś miałam spontaniczne OOBE, a potem jakoś zrezygnowałam po pierwszym wyjściu z dalszych wychodzeń. Teraz chce do tego powrócić lecz nie mogę bo to cholerstwo mnie blokuje.
Uznałam to coś, że jest wymysłem moim i próbowałam wyjść podczas paraliżu a to coś i tak nie ustępowało, a jeszcze powielało drapanie. Nie wiem czy to istota którą stworzyłam poprzez swoje chaotyczne myśli i teraz mnie nęka, czy astralny przybysz który zauważył okazje do pożywki. I jeszcze jedno ostatnio moja mama miała paraliż i poczuła jak coś ja drapie po plecach! NIE WIEM JAK SOBIE Z TYM PORADZIĆ I WZGLĘDEM TEGO PROSZĘ O RADE MOŻE TEZ MIELIŚCIE TAKIE PRZEŻYCIA.

Nie wiem czy to pomoże - ale jak byłem mały to codziennie prawie coś takiego miałem - i się tak bałem że srałem w gacie.Jak leżałem przeważnie na brzuchu - i słyszałem bicie serca w uchu - jakby tętno - coś podczas paraliżu jakby tak szybko przemykało na demną i siadało mi na plecach. aż pewnego razu już tak było to nudne - że sobie pomyślałem( miałem może 6-10 lat -nie pamiętam) o ja cie znowu to samo - dawaj.I wiesz że już nie było następnego razu:) - nie walcz tylo czekaj spokojnie aż to coś zrobi swoje - i strach minie a to coś zniknie:) Inaczej mówiąc nic nie zrobiło to coś - po prostu jak wiedziałem że ma przyjść i się nie bałem to nie przyszło. Dodam że z wiekiem jak teraz obserwuję - boimy się coraz więcej - wiesz że jak odstawilem media i czytanie o oobe na chwilę - lęki się cofnęły. Dużo daje pozytywna afirmacja - - dziś tak miałem - bałem się i zacząłem sobie mówić że chcę poczuć opiekę MTJ - opiekunów czy jak ich tam zwiecie. I mi się tak ciepło zrobiło - i wszystkie myśli tak jakoś minęły - tak jakbym je pogonił. Strachy się biorą z naszego TU życia.
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic