|
  |
Podstawowa I Kluczowa Kwestia., Wpadka ludzi mówiących o OOBE ? |
|
|
Mentor921
|
10.06.2011 - 18:14
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 28.08.2010
Nr użytkownika: 8085

|
Wszyscy dookoła powtarzają że OOBE to doświadczenie w zakresie WŁASNEGO UMYSŁU, to co się dzieje, jest tylko i wyłącznie w NASZEJ głowie. To samo zresztą powtarzają Pan Sugier czy sam Monroe. I tu jest problem. Skoro dzieje się to wszystko w NASZEJ świadomości, jakim więc cudem czytam u pana Monroe, że jest możliwość powrotu z OOBE do innego ciała, czy też oddziaływanie na rzeczywistość (pomoc w uzdrowieniu mamy P. Sugiera), skoro dzieje się to w NASZEJ głowie. To jest samo zaprzeczenie i co prawda nie obala OOBE (nie to chcę tu udowodnić), ale... jest dziwne, bo niejasne. Proszę o wytłumaczenie.
2 sprawa. Miałem zeszłej nocy LD, ale je ledwo pamiętam. Pamiętam jedynie że było, a kiedy sen się 'walił', próbowałem go zatrzymać pocierając ręce. Moje pytanie brzmi, czy mając OOBE można zapomnieć, że się je miało ? Raczej to ciężkie, skoro włożyliśmy w to tyle pracy, słyszałem jednak takie głosy, że mimo świadomych prób, można zapomnieć o tym że się tego doświadczało.
Ostatnia kwestia. Strażnik. Coś mało o nim słyszałem. Czy rzeczywiście pojawia się on przy pierwszym wyjściu z ciała i czy jest on na prawdę taki przerażający? Wiem, że można (a nawet trzeba) go spłoszyć, ale chciałbym zapytać jak on wygląda.
Jeżeli chodzi o pierwsze pytanie to po udzielonej odpowiedzi, warto żeby znalazła się ona także w FAQ-u, bo jest to dla niektórych istotne. Niektórzy 'dzięki' takim niejasnością po prostu rezygnują z OOBE, bo jest to dość pokaźna niejasność.
Dzięki za odpowiedzi.
|
|
|
|
|
|
Danrizz
|
10.06.2011 - 18:52
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 76
Dołączył: 11.04.2007
Skąd: Cieszyn/Wrocław
Nr użytkownika: 909

|
Przede wszystkim zaskoczyłeś mnie pisząc, że "Wszyscy dookoła powtarzają że OOBE to doświadczenie w zakresie WŁASNEGO UMYSŁU". Są minimum dwa obozy - jedni stoją za ezoteryczną opcją (plany astralne itp) drudzy za bardziej naukową (wszystko odbywa się w "głowie"). Co więcej, nie przypominam sobie aby gdziekolwiek w swojej trylogii Robert Monroe jednoznacznie stwierdził, że eksterioryzacja to doświadczenie zachodzące wyłącznie w umyśle - byłoby miło gdybyś przytoczył konkretny fragment. O ile wiem, to on sam nie rzucał żadnego wyroku tej sprawie i sugerował by mieć otwarty umysł na każdą możliwość. Nie wiem jak to wyglądało u Darka Sugiera, nie miałem okazji czytać jego książki. Żądasz konkretnej odpowiedzi na sprawę niewyjaśnioną i póki co nie do wyjaśnienia. Najlepiej, miast doszukiwać się niejasności w słowach innych (nieważne czy autorytetów) - doświadcz i sam wystaw ocenę satysfakcjonującą dla Ciebie. Póki co na Twoje pytanie prostej odpowiedzi nie ma. Owszem, ktoś może tutaj napisać, że jest tak albo jeszcze inaczej, ale sam fakt, że pojawiają się różne opcje świadczy o tym, że nie ma jeszcze jednej, jasnej dla wszystkich wersji.
Druga kwestia - Tak, oobe można zapomnieć dosłownie w parę sekund po powrocie i nie jest tutaj ważna ilość pracy którą włożyłeś w przygotowania chyba, że dobrze "nastroiłeś" swój umysł na zapamiętywanie właśnie takich doświadczeń (załóż sobie dziennik snów. Prawdopodobnie będziesz dobrze pamiętał zarówno LD'ki jak i oobe). Sam miałem niedawno oobe które przypomniało mi się dopiero następnego dnia gdy moja ukochana zapytała czy mi się udało wyjść. :) Pamięć przy eksterioryzacji warto sobie wyćwiczyć. W moim przypadku, po każdym powrocie mam wrażenie jakby całe oobe odbywało się wczoraj. W trakcie doświadczenia jestem świadom, jak np. teraz - a po powrocie wspomnienia prezentują się jak z dnia wczorajszego. :)
Trzecia sprawa... nie mam bladego pojęcia o jakiego strażnika Ci chodzi. Nie pamiętam abym spotkał kogokolwiek podczas swojego pierwszego wyjścia, a w późniejszych spotykałem raczej dobre byty/kreacje. Pewnie gdzieś o tym poczytałeś i tyle. Wiedz, że nie każde źródło w tej dziedzinie jest wiarygodne. Miast zaśmiecać sobie umysł masą, często dziwnych informacji - naucz się podstaw i zacznij badać po swojemu. Wtedy każde Twoje wyjście będzie niepowtarzalne, bo nie będziesz nastawiony (czyt. nie przyciągniesz) na to o czym czytałeś.
Oobe to taka przygoda. Dobrze gdy jest nieprzewidywalne... wtedy jest zawsze ciekawiej. ;) Podróżuj, lataj, poznawaj - nie szukaj dziury w całym. Zobaczysz, że Ci się to opłaci.
Pozdrawiam. :)
|
|
|
|
|
|
Mentor921
|
10.06.2011 - 18:59
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 28.08.2010
Nr użytkownika: 8085

|
Jestem spokojny, nie dałem żadnych wykrzykników, słowa napisane drukowanymi literami miały podkreślić to co chcę powiedzieć. Jak już wspominałem, nie obalam OOBE, jestem święcie przekonany, że istnieje, jednak ludzie poza strachem mają instynkt i wyczuwają kiedy coś jest niejasne. I ta kwestia właśnie taka jest.
''Pan sugier i pan monroe mial racjie wszystko zalezy od ciebie''
Ale chciałbym to usłyszeć. Zrozum/zrozumcie, że ludzie chcą tego doświadczać, ale przez takie niejasności budzą się mieszane uczucia, które jak wiadomo, nie sprzyjają zachodzeniu w OOBE. Tłumaczę to sobie tak jak wyginanie łyżeczki własnym umysłem, jest to możliwe, czyli możemy wpływać świadomością na sferę materialną. Tylko, że cały czas wydaje mi się to nieprawdopodobne. Łyżeczka to łyżeczka, wejście do innego ciała to już inna sprawa.
'ytasz o ld a zapomniałeś co mówił sugier? Kurwa do piero go cytowałes....'
Po pierwsze nie cytowałem Sugiera. Po drugie proszę... Pisz trochę jaśniej, bo po prostu nie rozumiem o co Ci chodzi. Mogę się domyślać że chodzi Ci o to że według Sugiera LD i OOBE to to samo. Okej, z tym że jak wiadomo, tylko do pewnego stopnia.
'Pytasz o stażnika? A kto to jest? '
Gdzieś o nim słyszałem, jak znajdę gdzie to wrzucę.
EDIT
Danrizz - opublikowałem posta przed przeczytaniem Twojego. Więc szybko się odniosę. Te właśnie 2 obozy sprawiają że ludzie mają wiele wątpliwości. I tu pojawia się problem. Jeżeli ktoś nie jest przekonany że OOBE istnieje to nie uda mu się tego osiągnąć, nawet jak będzie próbował. W rezultacie - stwierdzi że to dyrdymały i będzie tak rozpowiadał innym. I tak prywatnie. Według Ciebie, bo widzę, że jesteś rozsądnym człowiekiem. Jest to coś co się dzieje tylko w naszym umyśle czy egzoteryka ? Tylko szczerze.
,,Co więcej, nie przypominam sobie aby gdziekolwiek w swojej trylogii Robert Monroe jednoznacznie stwierdził, że eksterioryzacja to doświadczenie zachodzące wyłącznie w umyśle ''
I ja tego nie napisałem. Piszę tylko że zazwyczaj ( w 90%) spotykam się z ludźmi którzy twierdzą, że jest to coś co dzieje się w naszej głowie. Skoro według Sugiera, czyli największego polskiego autorytetu, OOBE to po części LD (słabiej dostrojone, mniejsza świadomość itd), to potem ludzie interpretują to tak a nie inaczej. Innymi słowy można by powiedzieć, że snem można zmienić rzeczywistość. Co jest nieprawdą, tak więc powstał (posługując się Twoim nazewnictwem) drugi obóz.
Zdaję sobie sprawę że OOBE nie jest do końca zbadane itd. Jednak wolę się upewnić, im więcej wiem, tym czuje się spokojniejszy.
|
|
|
|
|
|
Mentor921
|
10.06.2011 - 19:43
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 10
Dołączył: 28.08.2010
Nr użytkownika: 8085

|
Dzięki wielkie. I tak jak wspominałem. To pytanie wraz z odpowiedzią (mimo że takowej nie ma, ale jednak z tym, wyjaśnieniem), powinno się znaleźć na pierwszej stronie FAQ-u. Sam wiem, że to jedno z tych trudniejszych-pierwszych pytań. Może ono ważyć czy ktoś się na to zdecyduje czy nie. I moim zdaniem, warto jednak otwierać się na nowe osoby, a nie postępować tak, że ja mam, to inni już nie muszą.
|
|
|
|
|
|
Rokinon
|
10.06.2011 - 20:53
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 8246
Dołączył: 07.03.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7813

|
CYTAT(Mentor921 @ 10.06.2011 - 19:14)  Wszyscy dookoła powtarzają że OOBE to doświadczenie w zakresie WŁASNEGO UMYSŁU, to co się dzieje, jest tylko i wyłącznie w NASZEJ głowie. To samo zresztą powtarzają Pan Sugier czy sam Monroe. I tu jest problem. Skoro dzieje się to wszystko w NASZEJ świadomości, jakim więc cudem czytam u pana Monroe, że jest możliwość powrotu z OOBE do innego ciała, czy też oddziaływanie na rzeczywistość (pomoc w uzdrowieniu mamy P. Sugiera), skoro dzieje się to w NASZEJ głowie. To jest samo zaprzeczenie i co prawda nie obala OOBE (nie to chcę tu udowodnić), ale... jest dziwne, bo niejasne. Proszę o wytłumaczenie.
2 sprawa. Miałem zeszłej nocy LD, ale je ledwo pamiętam. Pamiętam jedynie że było, a kiedy sen się 'walił', próbowałem go zatrzymać pocierając ręce. Moje pytanie brzmi, czy mając OOBE można zapomnieć, że się je miało ? Raczej to ciężkie, skoro włożyliśmy w to tyle pracy, słyszałem jednak takie głosy, że mimo świadomych prób, można zapomnieć o tym że się tego doświadczało.
Ostatnia kwestia. Strażnik. Coś mało o nim słyszałem. Czy rzeczywiście pojawia się on przy pierwszym wyjściu z ciała i czy jest on na prawdę taki przerażający? Wiem, że można (a nawet trzeba) go spłoszyć, ale chciałbym zapytać jak on wygląda.
Jeżeli chodzi o pierwsze pytanie to po udzielonej odpowiedzi, warto żeby znalazła się ona także w FAQ-u, bo jest to dla niektórych istotne. Niektórzy 'dzięki' takim niejasnością po prostu rezygnują z OOBE, bo jest to dość pokaźna niejasność.
Dzięki za odpowiedzi. Chyba nie wiesz, co oznacza w rozwinięciu skrót OOBE, już piszę: doświadczenie poza ciałem. Po za ciałem znaczy - POZA MÓZGIEM FIZYCZNYM ale oczywiście wciąż WEWNĄTRZ TWOJEGO UMYSŁU. LD, lucid dream, świadomy sen, również WEWNĄTRZ TWOJEGO UMYSŁU. POdróże mentalne, też WEWNĄTRZ TWOJEGO UMYSŁU. Podróże duchowe, o tych niewiele się mówi, możliwe, że są transpersonalne , POZA WŁASNYM UMYSŁEM. Widzisz zatem, gdzie popełniasz błąd? Utożsamiasz "swoją głowę" - mózg fizyczny z umysłem / dla którego mózg jest tylko narzędziem/. pozdr
|
|
|
|
|
|
Rokinon
|
10.06.2011 - 22:34
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 8246
Dołączył: 07.03.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7813

|
CYTAT(Amras84 @ 10.06.2011 - 22:43)  Czy OOBE czy LD... Jedno i drugie ma wspólny mianownik.. i jest nim DOŚWIADCZANIE. A ono ZAWSZE zachodzi wewnątrz naszego umysłu. Nie ma tutaj znaczenia czy śnisz i czy jesteś tego świadom czy tez może Twoja dusza/duch/energia/jaźń/świadomość postanowiła wybrać się na kawę po świecie rzeczywistym/astralnym/wykreowanym przez umysł. To ni ma znaczenia. Ważne jest doświadczanie. Ono zawsze jest PRAWDZIWE, niezależnie od charakteru wydarzeń i zawsze zachodzi wewnątrz umysłu. Drugie dno tego pytania tyczy się pewnie zagadnienia, czy obee jest w ogóle możliwe poza mózgiem, czyli czy nie jest tylko "abberacją"zwykłego funkcjonowania mózgu. Dla osób , dla których obee jest religią czy wiarą, można tylko powiedzieć, że tak pozostanie do momentu osiągnięcia obee /weryfikacji/ lub .... śmierci fizycznej. Większość ludzi czeka z tym do śmierci biologicznej, nieliczni mają szansę przetestować tę opcję już dziś. Są też tacy, którzy nawet po śmierci wierzą tylko "w materię" , podobno jest to dość męczące;) W tym filmie, pani psycholog tłumaczy, iż przy nde, mózg biologiczny nie może być twórcą żadnych fenomenów / np. obee/ , gdyż po prostu nie funkcjonuje... http://www.filmweb.pl/film/Medium-2010-493926A to dla miłośników matrixa i dla walczących z systemem;) http://www.filmweb.pl/film/W%C5%82adcy+umy...B3w-2011-501993pozdr
|
|
|
|
|
|
Mishah
|
11.06.2011 - 08:16
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 289
Dołączył: 05.08.2007
Nr użytkownika: 1704

|
Pierwsza "niejasność"- ani Monroe, ani Sugier nie pisali, że OOBE, albo LD dzieją się wyłącznie w naszych głowach. Dlatego nie ma tu nic do wyjaśniania, bo nie ma sprzeczności. Kolega nawet zapytany, nie zacytował żadnego fragmentu, książek Monroe'a, czy Sugiera, który by na takie coś wskazywał.
Druga "niejasność"- jak ma się już pewną wprawę, to zdarza się, że wychodzisz z ciała, albo masz świadomy sen nawet wtedy kiedy się tego nie zaplanowało. Przeważnie zapomina się o tym. I przypomina się o takim wyjściu w jakiejś sytuacji, która prowokuje łańcuch skojarzeń, tak, że nagle myślisz: "o chyba miałem coś tej nocy". Inna sprawa, czasem próbujesz mieć świadomy sen i po prostu nie możesz zasnąć. W końcu myślisz: "O już dobra. Nie chcę mieć już żadnego LD. Chcę już tylko po prostu zasnąć". I po długich męczarniach zasypiasz mając LD albo OOBE. Nad ranem tego nie pamiętasz. Idziesz do warzywniaka po kalafior i wtem masz olśnienie. Coś przypominam sobie podobną sytuację, tylko, że byłem w markecie. Zaczynasz nad tym główkować i faktycznie, przypomnisz sobie, że wyszedłeś z ciała tej nocy, po czym udałeś się w tym wyjściu do marketu kupić pół kilo kabanosów. I tak przeważnie wyglądają momenty, kiedy się nie pamięta o wyjściu, czy LD.
Trzecia "niejasność"- strażnik, to przeważnie taka przeszkadzajka, wytworzona przez Twoje obawy, że nie dasz rady zrobić różnych rzeczy. Np. czujesz, że nie dasz rady gdzieś wejść i wtedy, jak zechcesz udać się w to miejsce, wówczas się rozstroisz. Podobnie działa strażnik. Sądzisz, że jest on dla Ciebie wrogi i on faktycznie Cię zaatakuje.
Ostatnia finalna sprawa. To nie LD, czy OOBE ma sprostać Twoim oczekiwaniom. To nie wychodzący mają kolegę nakłaniać do wyjścia i do czegoś przekonywać. Jeśli kolega chce wychodzić, to trzeba się dostosować do realiów OOBE/LD. Trzeba się temu poddać, pozwolić sobie na to, a nie stwierdzać, że: będę wychodził, ale to bezsensowne, dlatego chcę wyjaśnień, bo nie jestem pewien, czy to jest dla mnie odpowiednie. Nie tędy droga. Albo się poddajesz, otwierasz, doświadczasz i odkrywasz, albo innej drogi nie ma. To tak, jakby kolega chciał grać w piłkę, ale naczytał się różnych pierdół na ten temat i grając udowadniał, że ta gra jest pełna sprzeczności, bo ta, czy inna informacja, budzi intuicyjny konflikt z kolegi przekonaniem.
|
|
|
|
|
|
Rokinon
|
11.06.2011 - 12:19
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 8246
Dołączył: 07.03.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7813

|
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 11.06.2011 - 08:47)  Astrologos czy dobrze zrozumiałem? Uważasz, że po śmierci fizycznej znajdujemy się w tym co nazywamy tutaj oobe?
Jeżeli tak to czym w takim razie jest "medytacja śmierci" i kto z was jej doświadczył? To wysoki stopień wtajemniczenia i wg mnie tylko taka medytacja może oddać stan jaki panuje po śmierci fizycznej. Aby mieć obee, trza posiadać ciało fizyczne. Logika! Nie jestem jeszcze martwy / choć gdyby się nad tym głebiej zastanowić, to życie ma więcej wspólnego z martwotą, niż wolnością i zyciem właśnie/ ale z tego, co nas informują, proces umierania nie różni się niczym w swej istocie od procesu zasypiania prócz odłączenia "srebrnego sznura". Ludzie mają tendencję do robienia z wszystkiego "religii".Poczynając od religii "zakupów" a kończąc na "medytacji śmierci". Uwielbiają również tworzyć "wysokie stopnie wtajemniczenia" mające za zadanie przekonać ich o swej "wyjątkowości". Polecam książki Powella tym, którzy mają jakieś wątpliwości - zapewniam, że po ich lekturze będziecie najjaśniejszymi z guru i nikt nie będzie wam w temacie wciskał kituuuuuuuuuuuuu;) http://it.kat.ph/zbior-polskich-ebookow-t85209.htmlSam sobie odpowiedz, gdzie znajdujesz się czytając wpisy do tego wątku a zrozumiesz, gdzie znajdujesz się po tzw. "śmierci". W swoim umysle?;) pozdr
|
|
|
|
|
|

|
 |
|