|
To nie wiersz, a piosenka l.u.c., ale słowa i owszem w temacie. Zwłaszcza dalszy ciąg: W jednym z tysiąca osiem osieroconych zakątków Wśród poklejonych słońc roi się od pourywanych wątków, Kojących niepokój, oh, i nici oczekujących początków. Niedokończone myśli, czyny. Niedokończone słowa. Miata i pęta się źle rozpoczęta rozmowa. Zobacz. Z nudów odpadła mi głowa.
Bilu. Życie da się przeżyć źle. I nie trzeba rozpatrywać w kategorii jego długości. Można sobie postanowić coś, do czego będzie się dążyło i nawet tego stanu nie osiągając będzie miało się poczucie dobrze wykorzystanego i przeżytego życia. Można też odpuścić to, co chciałoby się osiągnąć, a przez zwykłego lenia i życia dla samego przetrwania można żałować kiedyś, że się czegoś nie zrobiło. Nie chodzi o konkretne czyny, ale też o pracę nad swoim wnętrzem, które czasem nam coś szepcze, ale my zadufani w swoim ego nie dostrzegamy tego głosu.
|